Dodaj do ulubionych

Droga do doktora w 10 krokach

25.01.06, 23:41
Tak sobie pomyślałam, że może warto zebrać gdzieś po kolei kroki jakie
czekają doktoranta na początku drogi naukowej. To, co zamieszczam poniżej
opiera się na doświadczeniach nabytych przeze mnie na moim Wydziale. Wydaje
mi się jednak, że ta droga jest wspólna w dużej części dla wszystkich. Jeżeli
są różnice to zapraszam do podzielenia się uwagami. W razie co proszę mnie
poprawiać.

1. Rozmowa kwalifikacyjna
Szczęśliwe jej przebrnięcie pozwala na rozpoczęcie studiów
doktoranckich :)

2. Otwarcie przewodu (ustalenie promotora, tematu, egzaminów doktorskich,
(czeto też ostatecznego ustala się skład pięcioosobowej (?) Komisji ds
Przewodów Doktorskich powołanej dla konkretnego przewodu.)
Temat jest zaakceptowany przez Komisję ds Przewodów Doktorskich,
która potwierdza, że praca jest zaawansowana w 50%. Ustala egzaminy w tym
zawodowy, który (podobno) powinien być wykładany na naszym rodzimym Wydziale.
Następnie Rada Wydziału (RW) otwiera przewód na podstawie sprawozdania
Komisji. Po tym etapie możemy starać się o grant promotorski z ministerstwa a
nasz opiekun staje się promotorem.

3. Powołanie recenzentów i ew. ustalenie ostatecznego składu Komisji przez RW.
Znaczy tyle, że mamy najgorsze za sobą. Złożyliśmy pracę oprawioną na
ręce Przewodniczącego i formalnie (!) mamy pewność, że nikt już nie będzie
chciał abyśmy z nią cokolwiek robili. Komisja proponuje skład Komisji
Egzaminacyjnych i osoby recenzentów. Wszystko to zatwierdza Rada Wydziału.
Teraz jest czas na przygotowywanie autoreferatu.

4. Egzaminy z języka i przedmiotu dodatkowego
Po powołaniu Komisji egzaminacyjnych mamy ograniczony czas na
zdawanie egzaminów. Po jego upływie Komisja musi ponownie być powołana przez
RW (o ile pamiętam są to 3 miesiące). Zdajemy je przed specjalistą i
promotorem.

5. Przyjęcie recenzji
Już mamy je w garści a nasza Komisja je zaakcentowała to możemy
zacząć myśleć o egzaminie podstawowym.

6. Egzamin z dyscypliny podstawowej
Zdaje się go przed pełną Komisją (w skład, której wchodzą też
recenzenci i promotor czyli 8 osób). Po zdaniu tego egzaminu zaczynamy myśleć
o obronie. Teraz musi minąć min. 10 dni przeznaczonych na powiadomienie
jednostek uprawnionych do nadawania stopnia doktora. Warto pamiętać, że z
powiadomieniem wysyła się autoreferat a więc musi być gotowy.

7. Publiczna obrona
Ostatni stresujący i upragniony etap. Tu pokazujemy czego
dokonaliśmy. Sam jej przebieg pozostawmy na oddzielny wątek :)

9. Zatwierdzenie doktoratu przez RW

10. Teraz wypełniamy całe pliki papierków (m.in. do OPI).

Obserwuj wątek
    • doktorancik Bardzo dobry pomysl... dopisuje od siebie:) 26.01.06, 00:08
      Sam jestem ledwie po punkcie 1-szym.. ale jesli moge sobei pozwolic na male
      a,b,c:). Jeszcze fajniejsze sa systemy typu algorytmow, ale to moze pozniej.

      1. Rozmowa kwalifikacyjna
      Tak sie sklada ze bralem udzial i w takiej na asystencki i na studia... wiec
      a) Na etat asystencki?
      Uwaga! Szukaja pracownika! Pewnie glownie biurowo-administarcyjnego, wiec
      trzeba byc dosyc pokornym... ALE, masz byc tez rokujacym szanse na doktorat
      pracownikiem naukowym - WIEC to tez pokazujesz (mi po roku ktos z komisji
      powiedzial ze za malo wykazalem dojrzalosci metodologicznej... hehe, na
      rozmwoie gdzie byla mowa o dotychczasowym zatrudnieniu... jak tam wepchnac
      metodologie jak nei ma okazji?:)
      b) Na studia doktoranckie stacjonarne (stypendium)
      Uwaga! Szukaja niewolnika;)! No moze pzresadzam, ale okarz JESZCZE wiecej
      POKORY:) i pzrygotuj sie na udowodnienie duzo wiekszej dojrzalosci
      metodologicznej:) Acha, mozna jeszcze powiedziec ze super jesli z twojej
      postawy wynika: "Ci co tutaj wstepujecie porzuccie wszelka nadzieje":) jako
      odpowiednie nastawienie do czekajacej cie pracy:)

      W nastepnym odcinku... wmuszanie neiechcianych zajec i praca za darmo - jak
      sobie radzic!
      I uwaga HIT! Klopoty z opiekunem naukowym, poszukiwanie nowego zmian i co
      dalej?:)

      Jak widac jeszcze mi dlugo do pkt. 2:)
      • vroobeleck Re: Bardzo dobry pomysl... dopisuje od siebie:) 26.01.06, 10:58
        Witam, co prawda jeszcze nie jestem doktorantem (no dopiero w lutym bede mgr
        inz), no ale nie dlugo pewnie nim zostane (chyba ze sie lekko zdenerwuje na
        warunki uczelni i zrobie z wolnej stopy :-)) Dodalbym wiec jeszcze jeden punkt:

        c) Na studia doktoranckie - dzwonia do Ciebie z uczelni, pisza maile i
        proponuja sami studia doktoranckie z tematem pracy ktory Cie interesuje :-) i z
        podejsciem ze mozemy negocjowac warunki :DDD - co prawda takie przypadki sa
        rzadkie ale sie zdarzaja.
        • katriel Re: Bardzo dobry pomysl... dopisuje od siebie:) 28.01.06, 15:00
          d) Na studia doktoranckie - nie ma rozmowy, jest (ustny bądź pisemny) egzamin
          wstępny. Składasz papiery, przychodzisz na egzamin, po wywieszeniu listy
          przyjętych szukasz swojego nazwiska.
          • mikrometr Re: Bardzo dobry pomysl... dopisuje od siebie:) 28.01.06, 15:49
            Egzamin pisemny jest jak sądzę, rzadszą formą selekcji kandydatów i stosowany
            jest tam gdzie jest ich więcej.
            Pierwszy raz słyszę. Zdradź gdzie tak jest ?
            • katriel Re: Bardzo dobry pomysl... dopisuje od siebie:) 28.01.06, 16:35
              Instytut Matematyczny Uniwersytetu Wrocławskiego :)
              www.math.uni.wroc.pl/~grzes/studio/sd.htm
              A kandydatów wcale nie jest dużo, bywa mniej niż miejsc.
          • dunia77 Re: Bardzo dobry pomysl... dopisuje od siebie:) 28.01.06, 17:38
            d) Piszesz maila do szefa wybranego instytutu (lub innej odpowiedzialnej osoby)
            i pytasz, czy maja robote. Odpisuja, ze maja, i juz jestes doktorantem.
            (U mnie tak to zadzialalo, ale spotkalam juz tego czlowieka wczesniej na szkole
            letniej).
    • mikrometr Poprawka. 07.03.06, 11:49
      Ostatnio MEN zinterpretowało przepis o egzaminach. Zdaje się je (każdy) przed
      cała Komisją (minimum 6 osób)

      W komisji doktorskiej - powołanej dla danego przewodu jest 10 osób. 5 Członków
      Rady Wydziału, 2 recenzentów, 1 promotor (lub ew. 2 w interdyscyplinarnych) i
      2 specjalistów (od języka nowożytnego i przedmiotu dodatkowego).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka