Nie wygląda ładnie, zdaniem dzieci jest niesmaczny, a jego przeciwnicy
rozgłaszają, że wcale nie jest aż taki zdrowy
Istnieje jednak wiele powodów, dla których warto włączyć szpinak do swojego
jadłospisu. Choćby po to, by rozbudzić własną wyobraźnię.
Czy to Popeye rozsławił szpinak, czy może ów marynarz z kreskówki zawdzięcza
swą popularność szpinakowi? Z pewnością mielibyście kłopot z odpowiedzią na to
pytanie. Bez problemu natomiast przypomnicie sobie upór waszych mam i babć
przekonujących was do spożycia zielonego, niezbyt atrakcyjnie wyglądającego
dania. Oraz ich uwagi o tym, jakie zdrowe jest to warzywo i ile żelaza zawiera.
Roślina ta zawiera bardzo dużo wody i jest niskokaloryczna: 100 gramów
szpinaku to zaledwie 20- 32 kalorii. Poza tym jest bogaty w minerały, takie
jak magnez, potas, wapń, żelazo, oraz w kwas foliowy i witaminy A i C.
Ale z właściwościami odżywczymi szpinaku wiąże się też pewna anegdota. Roślina
ta zawdzięcza bowiem swoją sławę… błędowi pewnej sekretarki. W 1890 roku jeden
z amerykańskich naukowców prowadził szczegółowe badania nad szpinakiem. Jego
asystentka, zamiast wpisać w raporcie, że 100 gramów szpinaku zawiera 3
miligramy żelaza, pomyliła się i napisała 30. Dzięki jej niedopatrzeniu
szpinak zyskał sławę nadzwyczaj zdrowego warzywa.
Uwielbiam szpinak.
Musze kupic kilka torebek ale najpierw poszperam w przepisach