Dodaj do ulubionych

Dla józefowsko - historycznych szperaczy

21.04.06, 12:21
Do założenia tego wątku, zainspirował mnie wątek werttrew.

Otóż, jakiś czas temu Urząd Miasta wydał album o Józefowie - "Józefów nad
Świdrem". Album bogaty w fotografie, opisuje miejsca, zdarzenia, zmiany,
jakie zaszły w Józefowie.

Ponieważ w Józefowie mieszkam niemal od urodzenia, miałam ogromną frajdę
oglądając zdjęcia miejsc, których już nie ma, a ja je pamiętam z dzieciństwa:
drewniany sklep na Waryńskiego (teraz Wyszyńskiego), brukowana Polna z
budkami usługowymi w miejscu niemalże na przeciwko pizzerii.

Dowiedziałam się też o wydarzeniach, o których nie miałam pojęcia - na
Słonecznej stał dom, w którym Gestapowcy zamordowali trzech działaczy
podziemia, w tym ciężarną kobietę. Stoi tam pomnik, który czesto odwiedzamy.

Nowi mieszkańcy, mogą mieć frajdę z poznawania swojego miasta z albumem pod
pachą;o)

Zapraszam na wycieczkę historyczną.. warto!
Ania
Obserwuj wątek
    • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 13:11
      Malinela, a nie wiesz gdzie można kupić ten album?? Majka któregoś dnia coś o
      nim wspominała o ile dobrze kojarzę, ale do tej pory nigdzie się na niego nie
      natknęłam.
      Ale drewniak na Waryńskiego to pamiętam, pod koniec to chyba był warzywniak smile,
      a obok stał stojak na rowery smile
      • truski1 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 13:15
        no własnie gdzie mozna nabyc to wydawnictwo?
        • malinela Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 13:29
          Ja zakupiłam w Domu Kultury, drugie drzwi po lewej stronie od wejścia. W
          zwykłym pokoju biurowym.

          W drewnianym sklepie był zarówno spożywczy jak i warzywniak po prawej stronie -
          oddzielne wejście.W warzywniaku sprzedawał gaduła, który zawsze oszukiwał -
          ach, łza się w oku kręci.
          • truski1 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 13:43
            Piszecie o sklepie, który był w miejscu obecnego parkingu UM??? Jeżeli tak to i
            owszem warzywniak- gaduła który oszukiwał, a ile to ja się wystałam za
            dosłownie chlebem w tym spożywczym jako dziecko.... No a w ostatnich latach
            jego działalności to właścicielem spożywczaka był Grudziąż- o ile sobie
            przypominam- obecny właściciel sklepu na Polnej
          • krzysio1972 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 13:43
            malinela napisała:

            > Ja zakupiłam w Domu Kultury, drugie drzwi po lewej stronie od wejścia. W
            > zwykłym pokoju biurowym.

            trzeba bedzie droga kupna nabyc


            > W drewnianym sklepie był zarówno spożywczy jak i warzywniak po prawej stronie -
            > oddzielne wejście.W warzywniaku sprzedawał gaduła, który zawsze oszukiwał -
            > ach, łza się w oku kręci.

            Dokladnie.
            Ten spozywczak to najpierw byl spolem, a potem grudziaza, skad sie przeniosl na
            polna do nowego budynku. Z grudziazem mam wiele wspomnien, kiedys jedyny nocny w
            jozefowie, tetnil zyciem, wieczorowa pora mozna bylo spotkac tam elite jozefowa wink

            Brukowana polna to tez nie tak znowu odlegle czasy, a wiele z tych punktow
            uslugowych pamietam i korzystalem.
            • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 13:47
              Ja brukowanej polnej nie pamiętam, ale za to mam inne wspomnienia: ile ja się z
              mamą jako malutkie dziecko przez polanę "wembley" nałaziłam, od stacji do
              nieistniejącego już przedszkola na tyłach kościoła. Jak się ma trzy lata, to
              się wydaje że to ze 20 kilometrów smile

              A może chodził ktoś jeszcze do tego przedszkola?? Ja pamiętam siostry-
              bliźniaczki których nie lubiłam bardzo bo mnie przezywały smile)) a potem one
              chodziły do "jedynki"
              • krzysio1972 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:00
                doomi napisała:
                > A może chodził ktoś jeszcze do tego przedszkola?? Ja pamiętam siostry-
                > bliźniaczki których nie lubiłam bardzo bo mnie przezywały smile)) a potem one
                > chodziły do "jedynki"

                Ano znajdzie, gdzie mialem chodzic jak nie tam wink
                Blizniaczek nie kojarze, ale moja siostra moze pamieta, zaraz sie jeszcze okaze,
                ze chodzilyscie do jednej grupy smile



              • truski1 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:01
                Do przedszkola tam nie chodziłam, ale pamiętam tą polanę, też wydawała mi się
                dłuuuugaaaa. No kiedyś nawet rozgrywaliśmy tam mecze piłkarskie- damskie!!!!!
                Same baby- wyznaczyłam się wtedy na kapitana, oj fajnie było fajnie
              • reid Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 23.04.06, 23:58
                ja chodzilem do tego przedszkolasmile ...ale mnie wyrzyculi po tym, jak wszedlem na
                drewniany domek i wyczekalem, az znajdujace sie w nim dzieewczynki beda
                wychodzic i obsiusialem je w dachu domkusmile
                A blizniaczki byly takie fajne rude...
                rocznik 1975
                Radek
            • malinela Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:01
              krzysio1972 napisał:


              > Ten spozywczak to najpierw byl spolem, a potem grudziaza, skad sie przeniosl
              na
              > polna do nowego budynku.

              Na miejsce spalonego drewniaka. Były czasy, kiedy drewniaki paliły się jeden po
              drugim , jak fabryki bankrutów w czasach Ziemi Obiecanej..
              Z grudziazem mam wiele wspomnien, kiedys jedyny nocny
              > w
              > jozefowie, tetnil zyciem, wieczorowa pora mozna bylo spotkac tam elite
              jozefowa

              O tak, Grudziążowi można by poswięcić oddzielny wątek!
              • truski1 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:03
                oj tak, tak grudziąż to też nasz folklor....
              • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:04
                Krzysio, poszperam dzisiaj i wrzucę jakieś zdjątko z tego przedszkola. Będzie
                pewnie kupa śmiechu, a widzieliście zdjęcie komunijne które tutaj na forum
                gdzieś wrzuciłam??
                • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:05
                  A większość moich sąsiadek mówi nie grudziąż, tylko idę do "violi". Strasznie
                  długo nie kumałam gdzie one chodzą ;D
                  • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:06
                    taki sobie stary wątek smile
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19980&w=36693777&a=36693777
                    • 111majka Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:14
                      Troszkę Wam zazdroszczę tego wspólnego źródełka wlaśnie tutaj.
                      Ja w Józefowie byłam jedyny raz na wycieczce rowerowej z klasa i do tej pory bardzo miło to
                      wspominamy.

                      A album jest rzeczywiście rewelacyjny. Kiedyś córka wypożyczyła go w bibliotece i aż szkoda było
                      oddawać. Warto było go mieć po prostu na zawsze w domu.
                      Kupiłam rzeczywiście w MOKu.
                      • malkoska Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:51
                        Majka nie jestes jedyna smile))
                        co jakis czas na spotkaniach slucham opowiesci o znajomych znajomych ... wszyscy
                        sie tu znaja smile
                        I ja bylam w Jozefowie kiedys na rajdzie harcerskim nad Swidrem i pamietam lody
                        z jozefowskiej ciastkarni przy torach smile
                        a moi rodzice tez kiedys kiedys kupowali w Jozefowie wypoczynek w sklepie z
                        meblami - tam gdzie teraz jest MarcPol.
                        wszystko jakos od dawna ciagnelo mnie do Jozefowa ... i teraz sobie tu mieszkam
                        Malgosia
                    • malinela Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:21
                      Doomi, nie jesteśmy ten sam rocznik. Ja miałam komunię wcześniej, tym samym na
                      zdjęciu nikogo nie poznaję, łącznie z Tobą ;o), ale Siostrę Gabrielę pamiętam -
                      ja ją, a ona mnie (jak twierdzi moja mama) uwielbiałam!!Prze-cu-downa osoba,
                      jak ja bym chciała, żeby moje dzieci kogoś takiego spotkały!
                      • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:23
                        W czyjej byłaś klasie (o wychowawcę mi chodzi), bo ja w klasie Lucyny
                        Dolińskiej.
                        • malinela Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:27
                          Doomi, do kogo kierowałaś pytanie? do mnie? ja żadnej Lucyny nie kojarzę..
                          • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:28
                            A to się mały burdelik zrobił (sory)
                            A chodziłaś do jedynki czy do dwójki?
                            • malinela Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:39
                              Szkoła 1. Zawsze dawaliśmy wam wycisk w kosza, natomiast, Wy nam w siatkę.

                              Do przedszkola przy kościele, przez jakiś czas, chodziła moja przyjaciółka,
                              poźniej, po zlikwidowaniu, przeniesiono ją do 2 (??) na Wyszyńskiego. Co
                              zabawne ja to pamiętam, ona nie...
                              • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:43
                                A to nic dziwnego że nie pamiętasz smile

                                ja ani w kosza, ani w siatkówkę, tylko lekkoatletyka smile ale fakt faktem, że
                                przeważnie dostawaliśmy baty ;P
                              • truski1 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 22.04.06, 22:53
                                jakoś przeoczyłam. Malinela czy to znaczy, ze bylas w reprezentacji szkoły w
                                kosza??? no i oczywiście wystawiano ten sam skład do siatki, ale jak napisałaś-
                                dostawaliśmy manto od "2"
                                • malinela Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 09.05.06, 21:09
                                  Owszem, co oczywiście nie oznacza, że w kosza byłam dobra, czy, że lubię
                                  koszykówkę. Wręcz przeciwnie. Ale w tamtych czasach wystarczyło nie być
                                  astmatykiem i się zgłosić..
                                  Ania
                      • martaba2 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 12.05.06, 11:21
                        Witam wszsytkich a szczegolnie doomi i malinela.
                        Ja tez cale zycie spedzilam w Jozefowie ale po studiach sie wyprowadzialm i
                        czytajac wasze komentarze ckni mie sie.
                        Tak a propos, u nas w domu nadal funkcjonuje nazwa "grudziąż" smile I ja rowniez
                        bylam uczennica siostry Gabrieli i bardzo milo ja wspominam. Jesli mozna spytac
                        z jakiego rocznika jestescie, albo kto byl waszym wychowawca? Ja chodzialm do 1
                        i "wychowywał" mnie Sekuła.

                        pozdrawiam Was cieplo

                        Marta
                        • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 12.05.06, 12:16
                          Cześć martaba2 big_grin
                          Wspomnienia to piękna rzecz. A co najfajniejsze łączą zupełnie nieznanych sobie
                          ludzi smile))
                          Ja chodziłam do "dwójki" wychowawczyni p. Lucyna Dolińska.

                          A swoją drogą skoro już do nas trafiłaś, to powspominaj czasem razem z nami big_grin
                        • malinela Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 12.05.06, 15:39
                          Ach Sekuła! należałam do kółka matematycznego, prowadzonego przez Sekułę.
                • krzysio1972 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:12
                  doomi napisała:

                  > Krzysio, poszperam dzisiaj i wrzucę jakieś zdjątko z tego przedszkola. Będzie
                  > pewnie kupa śmiechu, a widzieliście zdjęcie komunijne które tutaj na forum
                  > gdzieś wrzuciłam??

                  Oki, ja moze tez cos znajde, przynajmniej siostry, powinienem jakies z mikolajem
                  miec. Komunijne widzialem, ale to byla dwojka i wlasciwie nikogo nie kojarze.
                  A w sumie powinienem, bo np. z tego przedszkola 80% ludzi ladowalo w dwojce,
                  jedynka miala zerowke i przedszkole wlasnie z wyszynskiego.
                  • truski1 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:18
                    VIOLA to jego synowa
                  • doomi Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:22
                    A ja z jedynki znam sporo osób. Braci
                    Z. na przykład stąd że tak jak ja trenowali tenis stołowy. Kiedyś nawet
                    spuściłam manto jednemu big_grin
                    Truski, Twój brat też chyba grał jakiś czas w OKS Otwock, a przynajmniej tak mi
                    się coś kołacze po głowie.

                    Bywałam też w jedynce na różnych międzyszkolnych zawodach sportowych, a także
                    jako delegacja, gdy nadawano Waszej szkole imię Olafa Palmego...

                    A później działałam na CB radio i większość ludzi z radia było właśnie z
                    jedynki. Więc jakbyśmy tak usiedli gdzieś latem na piwie to byśmy mieli o czym
                    gadać do rana big_grin
                    • truski1 Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 21.04.06, 14:35
                      na pewno. A ja brałam udział w rozgrywkach szkolnych w tenisie, biegach,
                      koszykówce, no i wczym tam jeszcze były zawody...
    • werttrew Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 24.04.06, 09:48
      Miło widzieć mobilizację wśród "józefowskich szperaczy"! :o)
      Mam nadzieję, że będziecie pamiętali o moim Stroroom, gdy coś ciekawego
      wyszperacie!!

      Pozdrawiam serdecznie
      WERTTREW
      ----------------------------
      www.werttrew.fora.pl/
    • malinela Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 09.05.06, 21:05
      Kolejny raz, ze wzruszeniem, sięgnęłam do ksiązki "Józefów", myślami przeniosłam
      się do czasów wywczasów...

      Szczególnie wzrusza mnie opis Michalina z 1929 roku, zapamiętany przez Józefa Hena:
      "W upalne, suche wieczory peron był pełen młodzieży, pachniało bzami, potem
      akacją, potem jaśminem, lipami i maciejką, a zawsze mieszał się z tym słodki
      zapach gnojówki z drewnianego WC"
      Mogłabym jeszcze długo cytować, ale zapewne już,przynajmniej część z Was, ją zna.

      Wróciłam też do historii zestrzelenia bombowca Liberator eskadry Południowo
      -Afrykańskich Sił Powietrznych w okolicach Józefowa.
      O zrzutach, w tamtym okresie, wspominali Lynne Olson i Stanley Cloud w książce
      "Sprawa honoru".

      A oto, co znalazłam: "(..) generał Slessor wysłał w rejon Warszawy przeszło
      dziewięćdziesiąt polskich, brytyjskich i południowoafrykańskich załóg." i dalej
      "zestrzelono siedemnaście". Jednym z nich był zapewne Liberator.

      Pozdrawiam szperaczy
      Ania
    • drnorbk Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 10.05.06, 08:59
      Przepraszam, ze spytam - jaka jest cena tego cudenka ? wink
      • malinela Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 10.05.06, 10:16
        Nie mam książki przy sobie, sprawdzę w domu i odpiszę, o ile cena jest zapisana
        z tyłu książki.
        Co do "cudeńka", to byłabym ostrożna. Książka ma kilka dobrych fragmentów, ma
        raczej walory sentymentalne, ale nie jest na tyle dobra, aby nazwać
        ją "cudeńkiem" (niestety).
        • 111majka Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 10.05.06, 10:33
          Na "cudeńku" nie ma ceny. Ale pamiętam że nie była niska. Najlepiej zadzwonić do MOKu, zapytać czy
          jest Cudeńko i ile kosztuje.
          • 111majka Re: Dla józefowsko - historycznych szperaczy 10.05.06, 10:34
            Gdyby w MOKu nie wiedzieli co to jest "Cudeńko" to można napomknąć że chodzi o album "JnŚ".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka