Dodaj do ulubionych

cholestaza a trzecie dziecko?

24.03.06, 23:21
Czy któraś ż Was ma na koncie trzy udane ciąże mimo cholestazy. Ja mam dwie i
na trzecią lekarz już się nie zgadza/zresztą nawet na drugą kręcił nosem/ ale
wszystko skonczyło sie pomyślnie. Wiem, że przypadek przypadkowi nie równy,
ale tak wrzuciłam tego posta z czystej ciekawości. Skoro kobiety maja po pieć
cesarek, gdzie wiadomo jak to rzutuje na organizm to moze i ktoś miał
trzykrotną cholestazę.
Obserwuj wątek
    • justin301 Re: cholestaza a trzecie dziecko? 23.04.06, 17:27
      Jestem z Łodzi tak jak ty i miałam cholestazę raz i ci nie pomogę. Ale jak
      mozesz to napisz mi na priva jak było za drugim razemsmile
      • marki0 Re: cholestaza a trzecie dziecko? 23.04.06, 22:41
        ja miałam dwukrotnie. Przy czym w pierwszej ciąży /prawie 5 lat temu lekarzom
        był ten temat bardziej obcy niz teraz.Jestem po kolejnym porodzie/. ja przy
        pierwszym dziecku alaty aspaty miałam rzędy 600!!/przy normie do 40/, a
        bilirubinę 4,5/norma do1/. przy tak wysokich próbach nie miałam nawet
        najmniejszego świądu skóry, tylko leciutko swędziały mnie stopy.Kwasów
        żółciowych wówczas jeszcze nie badano. Tą ciążę od początku miałam jako
        zagrożona.Byłam na diecie wątrobowej, musiałam duzo odpoczywać/wątroba nie lubi
        chodzenia/ od 3m-ca 3xdziennie brałam esensiale forte i espumisan. Udało sie.
        Najwyższe moje próby to 76 Alat, a bilirubina 1,4. Kwasy jedynie na koniec
        wzrosły ponad 13, ale jak mnie lekarz wpakował na koniec do szpitala ze względu
        na hipotrofię która nagle sie w 8m-cu pojawiła, kwasy spadły do 1. Ale naprawdę,
        trudna to była ciąża i bardzo stresująca bo bałam sie o życie mojego dzidziusia.
        Ale jest ok urodziła sie zdrowiutka i miała 2700 w 38tygodniu. Przy drugiej
        ciąży będziesz musiała bardziej uważać bo cholestaza potrafi sie już pojawić
        wcześniej tj. po 20 tygodniu. Dobrze jest jak wówczas prowadzi cie duet:
        ginekolog i hepatolog. Ja tak miałam. Powodzenia, będzie dobrze.

      • marki0 Re: cholestaza a trzecie dziecko? 23.04.06, 22:45
        ok 20 tygodnia w dugiej ciązy moje alaty i aspaty wzrosły do rzędu 80. Nie była
        to jeszcze tragedia, ale natychmiasr miałam włączone leki essentiale forte i
        espumisan.Zresztą ja tą ciażę ze względu na cholestazę w pierwszej miałam od
        początku bardzo ostrożnie prowadzoną. Chodziłam do ginekologa i do
        hepatologa-troszke mnie to kosztowało. A to wszystko dlatego, że jak wynika z
        naukowych badań i żywych przypadków, cholestaza w pierwszej ciąży pojawia sie
        /jeżeli już/to ok 30 tygodnia, a w następnej już ok 20. a to troszke za wcześnie
        na rozwiązanie. Znalazłam sobie bardzo dobrych lekarzy i dieki mim i tym, że
        stosowałam sie do ich wskazówek, diet itp mam śliczna zdrową córcię. W pierwszej
        ciąży to paskudztwo dopadło mnie w 38 tygodniu. Może i miałam ciut wcześniej ale
        problem był w tym, że u mnie nie było typowych objawów tego schorzenia. Gdybym
        nie wspomniała lekarzowi o tym, że tak jakby troszkę swędzi mnie stopa pod
        spodem pewnie o cholestazie dowiedziała bym sie dopiero w szpitalu, kiedy to
        przy wynikach rzedu 600 i bilirubinie 4,5 zrobiłam się żółta jak chińczyk.
        Zajrzyj sobie też w temat "cholestaza pytam w imieniu żony"


        • Re: Cholestaza - wesprę rozwieje wątpliwosci, jak
        pantaleta 21.03.06, 15:18 + odpowiedz

        ja tez dostałam cholestaze w 38 tygodniu. Teraz sie obawiam, że dostanę
        wczesniej ale lekarze nie prowadzą mnie wcale w tym kierunku i zbytnio się tym
        nie przejmują. Lekarka powiedziała mi tylko, ze mam dac znać jeśli dostanę
        swędzenia. Teraz jestem w 12 tygodniu. Czy juz powinnam robic jakiś badania w
        tym kierunku czy dopiero po 20tc?


        • Re: Cholestaza - wesprę rozwieje wątpliwosci, jak
        marki0 22.03.06, 00:07 + odpowiedz

        ja trafiłam na ten duet lekarzy od 3 miesiąca. Początkowo jak zaszłam udałam sie
        do mojego ginekologa z porzedniej ciązy, ale niestety po pierwsze nie ucieszył
        się z mojej ciązy/w cholestazie im mniej dzieci tym lepiej dla obojga-dodam, że
        nigdy wcześniej mnie nie straszył więc zdziwił mnie swoim zachowaniem i w tedy
        porządnie się wystraszyłam, ale może to i dobrze, bo bardziej o siebie dbałam/ a
        po drugie nie pracował juą na ginekologi tylko w jakimś prywatnym szpitalu na
        chirurgi.Zatem przy porodzie była bym niczyja. I tu zaczęły się poszukiwania
        specjalisty, który ma doświadczenie w cholestazie. I tak z polecenia trafiłam na
        ten duet w 3 miesiącu ciąży. Od tej pory robiłam co 4 tygodnie alat, aspat,
        bilirubine i co 2 miesiące kwasy złóciowe. Gdy tylko wyniki uległy wachnięciu
        natychmiast dostałam leki aby nie poszło dalej. Im bardziej zaawansowana ciąża
        tym trudzniej opanować cholestazę. Całe 9 m-cy byłam na drastycznej diecie
        wątrobowej, do tego nalezy dużo polegiwać gdyż po wątroba nie lubi chodzenia a
        po drugie aby nie zaczęły sie jakieś skurcze, gdyż nawet nie bardzo jest jak tę
        czynnosć zatrzymać. Im mniej leków tym lepiej gdyz te fenoterole dufastony mogą
        jeszcze bardziej nasilić cholestazę. Powiedziano mi nawet że gdy coś się zacznie
        knocić z tą ciążą to niewiele będą mogli mi pomóć. Całe 9 m-cy miałam bardzo
        dużo stresu i siedziałam na zwolnieniu. Byłam tak przerażona, że praktycznie nie
        zjadłam nic ponad to co mogłam, a mogłam niestety niewiele.Wkółko to samo. Mnie
        wspierała koleżanka, która przy tym duecie urodziła dwa lata wcześniej zdrową
        córcię mając jeszcze gorszą sytuację gdyż ona wogóle miała chorą wątrobe i w
        innym szpitalu chciano jej tą ciążę usunąć. Okropność.
        No ale nie ma co sie martwić na zapas, na pewno będzie wszystko w porzadku,
        oszcędzaj się tylko na ile możesz, jedz chudo, częśto ale niewiele, żadnych zup
        na wywarach mięsnych i potraw smażonych. Zresztą najlepiej kup sobię jakąś
        książkę o diecie wątrobowej.A jak nie dasz rady to Ci najwyżej wszystko napiszę
        co wolno a czego nie.Trzymam kciuki, głowa do góry!
        A jak silną miałaś cholestazę w pierwszej ciązy?

    • marki0 Re: cholestaza a trzecie dziecko? 23.04.06, 22:49
      No faktycznie, nie masz łatwo. Trafiłaś pewnie na jakiś konowałów, których jak
      już sama zdążyłam sie przekonać nie brakuje. Ja jestem z Łodzi i moją ciążę
      prowadzili lekarze z Centrum Zdrowia Matki Polki i chociaz nie oszczędzali mi
      stresu przez te 9m-cy to jednak nie mam im tego za złe bo zajeli się mną
      naprawdę super! Mimo, że moja szyjka trzymała pieknie/a w pierwszej ciąży mimo
      oscytoksyny nawet nie drgnęła/ ginekolog zlecił mi usg szyjki ok 20 tygodnia aby
      upewnić się czy w środku tak samo dobrze trzyma jak na zewnątrz. Wiesz, bardzo
      dmuchali nawet na zimne. W sumie do Łodzi nie masz az tak daleko, ale zorientuj
      sie czy nie masz tam jakiś dobrych specjalistów u siebie na miejscu. A jeśli nie
      to bierz sprawe w swoje ręce i sama sobie rób co ok 30 dni próby watrobowe, tym
      bardziej że bierzesz Dufaston. a nie masz wyników w karcie szpitalnej, bo u mnie
      jest wszystko napisane z jakimi wartościami np prób watrobowych przyszłam i z
      jakimui mnie wypuszczono. Ja dodatkowo dostałam skierowanie do szpitala
      zakażnego na wykonanie bardzo szczegółowych badań i leczenie. Badania oczywiście
      zrobiłam, ale położyć sie nie położyłam. Przecież nie zostawię maleństwa samego.
      Gdy wszystko wróciło do normy miałam tylko raz na 6 m-cy robić sobie
      profilaktycznie próby watrobowe i raz do roku usg jamy brzusznej. Było ok. Teraz
      jestem 6 m-cy po kolejnej ciąy i dziś odbieram próby. Ciekawe czy bedą ok!? Mam
      nadzieje że tak, choć teraz, kiedy dziecki mam juz wy=jete i wiem że nic mu z
      mojej strony nie zagraża wcale aż tak bardzo nie oszczedzam tej watroby. Zbyt
      długo byłam na diecie. mnie kazano oszczedzac sie od poczatku, aby nie było
      konieczności włączenia tego typu leków, gdyz one sie dla mnie nie nadawały.
      Wszyscy lekarze jednogłośnie orzekli, że gdy zacznie sie cos dziać z moja ciążą
      na początku, niewiele bedą mogli mi pomóc. W grę wchodziła jedynie kroplówka
      bodajże z jakiejś witaminy K, ale do tego trzeba położyc sie w szpitalu.
      Boże, jak ktos to poczyta to pomyśli, że te głupie marki0 straszą, ale ja
      powtarzam tylko to co sama od lekarzy słyszałam. I byłam baaardzo ostrożna. A
      wyniki watrobowe po 30 tyg robiłam już co 2 tyg a potem co tydzień. Ostatni
      miesiąc spedziłam w szpitalu z hipotrofią i mimo że próby były raczej prawidłowe
      dwa razy w tygodniu miałam na nie pobieraną krew. Zatem na opiekę i na
      prowadzenie nie mogłam narzekać.Mówie Ci skoro lekarze to lekcewarzą lepiej weż
      sprawę w swpke ręce, a bedziesz spokojniejsza.


      • Re: Cholestaza - wesprę rozwieje wątpliwosci, jak
      kartoflanka 24.03.06, 18:48 + odpowiedz

      czy moze byc tak, ze w I i II ciazy cholestazy nie bylo a po raz pierwszy
      pojawia się w III? I czy moze się zacząc przed 20 tyg.?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka