pinos
12.07.06, 10:35
Cześć.
To znowy ja, Mirmił.
Z gorąca nie chce mi się szukać tego poprzedniego wątku...
Zgubiłem się w niedzielę. Wiem, że to strasznie głupio... od pewnego czasu
korcą mnie kaczki, które łażą pod balkonem. W niedzielę skorzystałem z okazji
i pod osłoną ciemności przesadziłem barierkę... z tego szoku niewiele
pamiętam, ale Świstek znalazł mnie pod samochodem. Przyniosła chrupki - ona
to jednak wie, co w życiu Kota jest najważniejsze.
W domu jest jednak fajniej, zwłaszcza jak Świstek napuści zimnej wody do
wanny i można się wytarzać.