Dodaj do ulubionych

Rospuda: złe wiadomości

18.07.06, 12:57
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3490068.html
Proszę zwrócić uwage na uzasadnienie decyzji o budowie drogi Via Baltica
przez dolinę Rospudy: bo była w planie w tym miejscu.
Obserwuj wątek
    • masstah Re: Rospuda: złe wiadomości 18.07.06, 13:18
      Problem w tym że oni nie mówią że to ma być Via Baltica, tylko obwodnica
      Augustowa, w tym momencie wszystkie dotychczasowe protesty mogą zbywać
      stwierdzeniem: o co wam chodzi, przecież Via Baltica nie budujemy... Budujemy
      sobie obwodnicę, za własne pieniądze, nic wam do tego.

      Nóż się w kieszeni otwiera, czy naprawdę nikt nie ma dojścia do jakiś sprytnych
      dziennikarzy którzyby potrafili wyśledzić komu i dlaczego aż tak zależy na
      forsowaniu tego barbarzyństwa... Bo innego wytłumaczenia że duże pieniądze
      wchodzą w grę nie widzę.
      • siskom_tak Re: Rospuda: złe wiadomości 18.07.06, 19:26
        masstah napisał:

        > Nóż się w kieszeni otwiera, czy naprawdę nikt nie ma dojścia do jakiś
        sprytnych
        > dziennikarzy którzyby potrafili wyśledzić komu i dlaczego aż tak zależy na
        > forsowaniu tego barbarzyństwa...

        Myślę, że mamy dobre wiadomości w tym temacie.
        Ale o tym na razie sza. Nie zamierzamy zrobić falkstartu i wychodzić przed
        orkiestrę.
        Wkrótce wszystkiego się dowiecie i o wszystkim przeczytacie.
        • grzegorz_zz Re: Rospuda: złe wiadomości 18.07.06, 20:39
          W imię dobra natury na jedną rzecz trzeba zwrócić uwagę, Via Baltica (Obwodnica)
          jak by ją nienazywać MUSI być wybudowana. Zaraz pojawią się protesty kierowców,
          że jesteśmy oszołomami, w jednym miejscu nawołujemy do do budowy dróg w drugim
          jesteśmy przeciw decyzjom władz centralnych. Powinniśmy zadbać o to by nasze
          postulaty i propozycje umieć forsować, jak to zrobić wśród panoszących się
          politykierów i im podobnych (żeby nie używać słów wulgarnych) szczerze
          powiedziawszy nie wiem. Może rzeczywiście rozwiązaniem byłoby nagłaśnianie tych
          spraw w mediach, ostre piętnowanie palantów, którzy mają w tym swój własny cel,
          i tylko swój. Ale to nagłaśnianie musi być wszędzie i stale, nie chwilowe, bo
          inaczej te pseudo "mafijne" powiązania się będą odnawiać. A w CBA nie wierzę! Ta
          zwyrodniała polska natura jest praktycznie nie do naprawienia, no może jak nasze
          wnuki będą powiedzmy przy "władzy"
          • masstah Re: Rospuda: złe wiadomości 18.07.06, 20:53
            Nikt nie neguje tego że obwodnica jest potrzebna. Gdyby to było tak że jest to
            jedyna możliwość wybudowania obwodnicy i że musi ona przeciąć dolinę, to każdy
            rozsądny człowiek westchnąłby ciężko ale przestałby protestować. Ale w tym
            wypadku barbarzyństwo polega na tym że ta obwodnica może całkiem ominąć tereny
            cenne przyrodniczo tylko z jakiegoś mafijnego powodu nie pasuje to lokalnym
            kacykom i ignorują taką ewentualność forsując swoje barbarzyńskie pomysły.

            Już nie mówiąc o tym że gdyby już dziś tranzyt puścić przez Łomżę to w
            Augustowie ruch nagle zrobiłby się na tyle niewielki że obwodnica przestałaby
            zapewne być aż tak niezbędna. Oczywiście na trasie Łomżyńskiej też nie ma
            obwodnic i to by było przekładanie problemu z jednej kieszeni do drugiej bo
            tiry zaczęłyby rozjeżdżać Grajewo i okolice no ale nie wiem czy to i tak nie
            byloby lepsze rozwiązanie - i tu i tu cierpią jacyś ludzie. A w Augustowie
            dodatkowo dewastowana jest przyroda. A jest to jeden z najładniejszych zakątków
            całej Polski, niewątpliwie.
            • perer Re: Rospuda: złe wiadomości 27.07.06, 15:46
              > Już nie mówiąc o tym że gdyby już dziś tranzyt puścić przez Łomżę to w
              > Augustowie ruch nagle zrobiłby się na tyle niewielki że obwodnica przestałaby
              > zapewne być aż tak niezbędna. Oczywiście na trasie Łomżyńskiej też nie ma
              > obwodnic i to by było przekładanie problemu z jednej kieszeni do drugiej bo
              > tiry zaczęłyby rozjeżdżać Grajewo i okolice no ale nie wiem czy to i tak nie
              > byloby lepsze rozwiązanie - i tu i tu cierpią jacyś ludzie. A w Augustowie
              > dodatkowo dewastowana jest przyroda. A jest to jeden z najładniejszych zakątków

              No widać jaką masz wiedzę na temat. Tranzyt juz został puszczony przez Łomżę co
              odbiło się protestem władz i miesdzkańców Łomży, a w Augustowie nic się nie
              zmieniło. Zerknij na mapę i zauważ ,że w tej chwili tranzyt nie ma innej drogi i
              niestety musi przez Augustów przejechać.
              • tarantula01 Re: Rospuda: złe wiadomości 27.07.06, 22:43
                Puszczono tranzyt po DK61, która nie ma obwodnic miast, przez które przechodzi.
                Tym samym celowo sprowokowano protesty, aby mieć argument, że Via Baltica
                powinna prowadzić przez Białystok. Tymczasem wystarczy zbudować obwodnice na DK
                61 i protesty ucichną.

                Ponadto łatwiej i krócej jest wytyczyć Via Balticę na fragmencie omijającym
                Rospudę, wychodząc z przebiegu DK61 niż z DK8.
                • tomkrt Drogowcy spieszą się betonować Rospudę 29.07.06, 01:27
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3514725.html
                  Aneta Dzienis, Aleksandra Pezda 28-07-2006, ostatnia aktualizacja 28-07-2006 20:47

                  Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad już ogłosiła przetarg na obwodnicę Augustowa, chociaż jeszcze nie ma pozwolenia na budowę

                  Walczymy wraz z ekologami o przesunięcie o kilka kilometrów planowanej obwodnicy, tak by ochronić unikatową Dolinę Rospudy. Mamy już 130 tys. podpisów pod apelem do prezydenta Lecha Kaczyńskiego, żeby wstrzymał tę budowę. - Trzeba wykonać uskok na trasie autostrady, żeby ochronić dolinę - powiedział prezydent. Urzędnicy i samorządowcy jednak nie słuchają. A inwestor - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - przyspiesza działania zmierzające do rozpoczęcia budowy autostrady.

                  We wtorek białostocki oddział GDDKiA ogłosił przetarg na wykonanie całej inwestycji. Mimo że nie ma jeszcze pozwolenia na budowę. Formalnie Generalna Dyrekcja czeka na tzw. decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach. Dopiero potem może wystąpić o pozwolenie na budowę. Obydwie decyzje należą do wojewody podlaskiego Jana Dobrzyńskiego, który powiedział "Gazecie", że wcale się z nimi nie spieszy. - Na pierwszą decyzję mam czas do końca sierpnia - mówi Dobrzyński.

                  Tymczasem ogłoszenie o przetargu zostało opublikowane na stronach Generalnej Dyrekcji i w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.

                  - Taki przetarg jest nieważny. To jest sprawa dla NIK i prokuratury - mówi Jan Jakiel, konstruktor, autor alternatywnej nitki obwodnicy przygotowanej dla organizacji ekologicznych. Organizacje ekologiczne już piszą zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Rzecznik Generalnej Dyrekcji Andrzej Maciejewski: - To nie przetarg, tylko wstępna kwalifikacja przyszłych uczestników - tłumaczy. Przyznaje, że chodzi o skrócenie czasu do rozpoczęcia budowy.

                  - Nic w tym ogłoszeniu nie świadczy o tym, że to prekwalifikacja. To wygląda na próbę nieprzepisowego wyprzedzenia procedur. Czyli: wszystko będzie już gotowe, kiedy dostaną decyzję wojewody - mówi anonimowo wysoki urzędnik GDDKiA, który dla "Gazety" sprawdził ofertę w internecie. - Ale jeśli terminy wskazane w przetargu miną, a pozwolenia na budowę nie będzie, przetarg zostanie unieważniony, a inwestor straci po kilka tysięcy złotych odszkodowania dla każdego z oferentów.

                  - To są sztuczki, które mają zablokować działania ekologów - mówi Elizeusz Bartowiak, ekolog z Augustowa.

                  - Przetarg może unieważnić tylko minister transportu. Choć nie sądzę, żeby to zrobił, bo obiecał nam już budowę - mówi "Gazecie" burmistrz Augustowa Leszek Cieślik. Burmistrz nadal zbiera podpisy popierające budowę. Planuje też akcję protestacyjną - czterogodzinna blokada międzynarodowej trasy wiodącej przez Augustów ma się odbyć 17 sierpnia.

                  - Będziemy protestować do skutku, żeby przerwać ten chocholi taniec, który nikomu nie jest potrzebny - mówi. I apeluje do ekologów: - Trasy nie da się już przesunąć, ale wspólnie zróbmy wszystko, żeby obwodnica w jak najmniejszym stopniu zakłóciła przyrodę
    • zebonka5 Re: Rospuda: złe wiadomości 18.07.06, 17:44
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3490068.html
      Puszczę Augustowską przetnie autostrada

      • Adam Wajrak: dlaczego przypnę się do drzewa (18-07-06, 00:00)

      Adam Wajrak, Jakub Medek 18-07-2006, ostatnia aktualizacja 18-07-2006 11:29

      Minister środowiska Jan Szyszko (PiS) podjął decyzję - Dolinę Rospudy w Puszczy
      Augustowskiej przetnie most na estakadzie


      Komentarz Adama Wajraka: Dlaczego przypnę się do drzewa>>

      - Zostanie zniszczona jedna z najpiękniejszych i najdzikszych dolin rzecznych w
      Polsce - alarmują obrońcy przyrody.

      Dolinę Rospudy rzeczywiście można zaliczyć do przyrodniczych perełek, i to
      takich, których widok zapiera dech w piersiach. Niewielka rzeka pięknie się
      wije, tworząc wspaniałą dolinę. Ten raj jest miejscem życia wilków, rysi,
      występują tu głuszce, w pobliżu gniazda mają orliki krzykliwe i orzeł bielik.
      Można je zobaczyć, jak polują nad doliną.

      Pobliskie lasy zamieszkują niezwykle rzadkie dzięcioły białogrzbiete i
      niespotykane już prawie gdzie indziej ilości jarząbków. Nad Rospudą rośnie też
      storczyk miodokwiat krzyżowy. - Roślina ta jest jednym z najrzadszych
      przedstawicieli rodziny storczykowatych w Europie. W wielu krajach, np. w
      Finlandii, już prawdopodobnie wymarła, a w innych krajach jest niezwykle rzadka
      i ginąca, wpisano ją do czerwonych ksiąg roślin. Jedynie w Szwajcarii i w
      części Anglii nie grozi jej jeszcze wymarcie - mówi Jan Kucharzyk, młody
      miłośnik i znawca storczyków. Miodokwiatom towarzyszą m.in lipiennki Loesella,
      gółki długoostrogowe, wątliki błotne i obuwiki pospolite - rośliny już bardzo
      rzadkie.

      - Poprowadzenie drogi ekspresowej, a zwłaszcza budowa podpór pod most nad
      Doliną Rospudy, zmieni poziom wód na torfowisku. To w sposób nieunikniony
      spowoduje wymarcie miodokwiatu krzyżowego - załamuje ręce Kucharzyk.

      Piły ruszą od sierpnia

      Ogłoszona wczoraj na konferencji na Dworcu Centralnym w Warszawie decyzja
      ministra oznacza, że prawdopodobnie w sierpniu zacznie się budowa obwodnicy
      Augustowa.

      Pod piłami padnie 20 tysięcy drzew. Drogowcy przebiją się przez
      kilkunastometrowy miejscami torf. Potem zacznie się budowa estakady (minister
      dał drogowcom do wyboru - albo estakada, albo tunel pod doliną, a jest
      oczywiste, że wybiorą tańszą estakadę). W dolinie utkwią więc 123 żelbetowe
      pale o średnicy ponad metra. To one będą stanowiły podstawę podpór mostu.

      Budowy obwodnicy domagają się mieszkańcy Augustowa, którzy mają dość
      przejeżdżających przez ich miasto tirów. Obwodnica - część drogi ekspresowej
      Via Baltica - ma mieć 17 km, estakada - pół kilometra. Most będzie przenosił
      przez dolinę czteropasmową trasę szybkiego ruchu. Spód mostu będzie znajdował
      się średnio około siedmiu metrów nad dnem doliny. To wszystko ma kosztować 250
      mln zł. Sama estakada - 50 mln.

      Minister środowiska Jan Szyszko uważa, że warunki, na jakich zgodził się na
      budowę, chronią przyrodę. Tam, gdzie obwodnica przecina lasy, mają powstać
      przejścia dla zwierząt o szerokości 60 m. Jako rekompensatę za utracone walory
      przyrodnicze minister nakazał inwestorowi - Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych
      i Autostrad - dokonanie zalesień.

      - To musi wystarczyć - uważa resort.

      - To nie wystarczy. To oznacza katastrofę. Dolina Rospudy przestanie istnieć! -
      mówią przyrodnicy

      Dlaczego akurat tędy?

      Resort: trasa musiała iść przez dolinę. Obowiązuje nas decyzja o warunkach
      zabudowy z 2003 r., która nie przewidywała wariantów alternatywnych dla
      obwodnicy. Zatem z powodów formalnych nie da się zrealizować postulatu
      ekologów - by obwodnica okrążała Augustów z drugiej strony, od północy.

      - Przecież minister mógł negocjować z gminami zmianę planów zagospodarowania
      przestrzennego. W ten sposób zmieniłby tę nieszczęsną decyzję z 2003 r. - mówi
      Małgorzata Znaniecka z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

      Decyzją ministra oburzony jest również Greenpeace. Kiedy przed wyborami
      organizacja ta pytała partie o plany dotyczące przebiegu drogi Via Baltica, PiS
      zapewnił, że ominie ona najcenniejsze przyrodniczo tereny. - Widać jednak PiS
      za nic ma swoje obietnice - mówi Maciej Muskat, działacz Greenpeace.

      Przyrodnicy zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt. Polska, wstępując do Unii
      Europejskiej, zobowiązała się przestrzegać dyrektywy siedliskowej, a ta
      nakazuje, że na terenach chronionych programem Natura 2000 nie wolno niszczyć
      przyrody. Takim terenem jest Dolina Rospudy i cała Puszcza Augustowska. Oznacza
      to, że na obwodnicę Augustowa nie dostaniemy nawet eurocenta z unijnej kasy.
    • siskom_tak Re: Rospuda: złe wiadomości 18.07.06, 19:22
      komagane napisała:

      > Proszę zwrócić uwage na uzasadnienie decyzji o budowie drogi Via Baltica
      > przez dolinę Rospudy: bo była w planie w tym miejscu.

      Nie tak całkiem. Trasa w tym planie jest dopiero od 2003 roku.
      Przedtem od wielu lat plan zagospodarowania sytuował tą trasę w zupełnie innym
      miejscu.

      Specustawa drogowa pozwala na budowanie dróg w dowolnym miejscu, zupełnie poza
      planami zagospodarowania. Tym samym argument jaki tłumaczy się resort nie ma
      sensu.
      • komagane Re: Rospuda: złe wiadomości 19.07.06, 09:47
        Zgadza się: argument, że coś było w planie od stu lat albo że czegoś nie było w
        planie to żaden argument. Drogi powinno budowac sie w miejscu optymalnym: jak
        najmniej szkód dla przyrody, jak najmniej kolizji, jak najwieksza korzyść dla
        społeczeństwa.
        Dlaczego więc na ogół dzieje się odwrotnie, a głosów krytycznych urzędnik nie
        uwzględnia? Czy to tylko upór urzędniczy, czy wybujałe poczucie własnej
        ważności? A może wygodnictwo: argument, że "coś było w planach" uważany jest za
        argument decydujący. A może jeszcze inna przyczyna? Np. dany wariant trasy, np.
        przez Rospudę, jest korzystny dla kogoś, kto tam zainwestował, ma grunty,
        postawił już fabryke czy stację benzynową i chce być przy autostradzie, a ma
        wpływy w urzędzie? Z argumentem interesu (materialnego) przyroda nie ma
        najmniejszych szans.
        • siskom_tak Re: Rospuda: złe wiadomości 19.07.06, 11:49
          Całkowicie się zgadzmy, że drogi powinny powstawac tam, gdzie są potrzebne i
          jak najmniej szkodzą przyrodzie.
          Nie jest też czynnikiem decydującym o prowadzeniu drogi fakt istnienia planów
          zagospodarowania.
          Między innymi dlatego powstała specustawa drogowa, by nie musieć trzymac się
          złych planów zagospodarowania, tylko prowadzic trasę w jak najbardziej
          optymalnym wariancie.

          Najczęściej jest tak, że wariant optymalny pokrywa się z planami
          zagospodarowania.

          Nie wiem skad czerpiesz informacje, że "na ogół jest odwrotnie"?

          Poprosimy o konkretne przykłady. Dolina Rospudy jest jednym z nielicznych
          wyjątków.

          komagane napisała:

          > Drogi powinno budowac sie w miejscu optymalnym: jak
          > najmniej szkód dla przyrody, jak najmniej kolizji, jak najwieksza korzyść dla
          > społeczeństwa.

          dodałbym jeszcze warunek ekonomiczny. Będziemy miec wtedy zasadę zrównowazonego
          rozwoju.
    • stpierre Re: Rospuda: złe wiadomości 19.07.06, 12:57
      Strona siskom jest zawieszona i nie moge wkleić na ssc.com grafiki , że by co
      niektórym ignorantom wytłumaczyć, o co w tym wszystkim chodzi.
      www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=9306100&postcount=3 Może ktoś
      lepiej zorientowany wytłumaczyłby w tamty wątku o co chodzi?
      :)www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=375099
    • robert_c KE zbada przebieg obwodnicy 19.07.06, 20:27
      Dolina Rospudy: KE zbada przebieg obwodnicy
      PAP 19-07-2006, ostatnia aktualizacja 19-07-2006 17:49

      Komisja Europejska sprawdzi, czy projekt obwodnicy Augustowa w dolinie rzeki Rospudy jest zgodny z unijnymi normami ochrony środowiska - zapowiedziała w środę rzeczniczka KE odpowiedzialna za środowisko Barbara Helfferich.


      Dolina Rospudy jest obszarem chronionym w ramach Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000. "KE dysponuje środkami nacisku na kraje, by wypełniały zobowiązania wynikające z objęcia określonych obszarów tą siecią" - podkreśliła rzeczniczka.

      Polska sama wpisała dolinę Rospudy, gdzie planuje budowę obwodnicy Augustowa, na listę tzw. obszarów specjalnej ochrony ptaków, jako część Ostoi Puszcza Augustowska. Z tego wynika obowiązek informowania KE o wszelkich inwestycjach na tym obszarze.

      "W skrajnych przypadkach możemy doprowadzić do wstrzymania projektów" - powiedziała Helfferich, przypominając np. zastrzeżenia KE do dwóch głośnych inwestycji we Włoszech: budowy gigantycznych tam, które mają zapobiec powodziom w Wenecji, i budowy mostu łączącego kontynentalne Włochy z Sycylią.

      Inwestycje na terenach objętych ochroną w ramach sieci Natura 2000 są dozwolone, ale podlegają rygorystycznym przepisom unijnym. "Dyrektywa ptasia" z 1979 roku przewiduje dokładną analizę wpływu projektów na środowisko. W przypadku stwierdzenia niekorzystnych skutków kraje członkowskie są zobowiązane do przedstawienia alternatywnych rozwiązań, np. innego przebiegu trasy.

      Wreszcie, wszystkie szkody w środowisku naturalnym muszą być uzasadnione "nadrzędnymi czynnikami interesu publicznego", a inwestor musi je zrekompensować, np. sadząc określoną liczbę drzew.

      "Komisja Europejska z całą surowością pilnuje, czy unijne przepisy są przestrzegane. To także niezbędny warunek, by inwestycja mogła być współfinansowana ze środków unijnych" - podkreśliła Helfferich.

      Polska na razie nie poinformowała Komisji Europejskiej o planowanym przebiegu obwodnicy Augustowa. W poniedziałek minister środowiska Jan Szyszko ogłosił, że będzie ona biegła doliną Rospudy tunelem (droższy wariant) albo estakadą (dziesięciokrotnie taniej).

      Wbrew protestom ekologów Dyrekcja Generalna Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku zdecydowała się na estakadę. Zdaniem Szyszki "zbudowanie dwóch przejść o szerokości 60 m oraz zalesienie 24 ha w dolinie Rospudy kompensuje inwestycję".

      Z kontrowersjami wokół budowy obwodnicy Augustowa zbiegła się publikacja rankingu Komisji Europejskiej o tym, jak nowe kraje członkowskie respektują zobowiązania wynikające z udziału w sieci Natura 2000. Polska wypadła najgorzej.

      Polska wyznaczyła zaledwie 72 obszary specjalnej ochrony ptaków, co odpowiada 7,6 proc. lądowej powierzchni kraju. Tymczasem zdaniem ornitologów, by zapewnić przewidziany w dyrektywie poziom ochrony ptaków i ich siedlisk, powinno to być co najmniej 140 obszarów.

      Jeszcze gorzej jest z respektowaniem tzw. dyrektywy siedliskowej z 1992, która obejmuje szeroki zakres rzadkich, zagrożonych lub endemicznych gatunków, w tym około 450 gatunków zwierząt (poza ptakami) i 500 gatunków roślin oraz 200 rzadkich i charakterystycznych rodzajów siedlisk.

      W Polsce są 192 "specjalne obszary ochrony siedlisk", ale stanowi to tylko 4,2 proc. powierzchni - najmniej we wszystkich nowych krajach członkowskich.

      Eksperci KE wyliczyli, że Polska ledwie w 15 proc. wypełnia zobowiązania wynikające z tej dyrektywy w odniesieniu do tzw. regionu biogeograficznego kontynentalnego, bowiem odpowiedniej ochronie nie podlegają ogromne odcinki polskich rzek, a także wielkie połacie lasów.

      Na początki lipca Komisja Europejska wszczęła procedury prawne przeciwko Polsce za niewypełnianie obu dyrektyw. Postępowania mogą znaleźć finał przed unijnym trybunałem w Luksemburgu.


      PAP
      • robert_c Yasioo - ekolog :))) 19.07.06, 21:20
        Ratujemy Rospudę: mamy już 33 tys. podpisów
        Jakub Medek, Adam Wajrak, pap 19-07-2006, ostatnia aktualizacja 19-07-2006 20:44

        Ponad 30 tysięcy czytelników podpisało nasz apel do prezydenta Kaczyńskiego. Setki osób chce razem z Adamem Wajrakiem przypiąć się do drzew, by wstrzymać budowę autostrady przez Dolinę Rospudy


        Piszemy list do prezydenta Kaczyńskiego: złóż podpis

        Budowa ma się zacząć już w sierpniu. Półkilometrowa estakada ma przynieść ulgę mieszkańcom Augustowa, przejąć ruch miliona tirów rocznie. Ale - alarmują ekolodzy i naukowcy - budowa zniszczy przyrodę jedną z najpiękniejszych i najdzikszych dolin rzecznych w Polsce. Wymrą rzadkie storczyki, znikną chronione ptaki - głuszec, orlik krzykliwy, bocian czarny. Żeby uniknąć katastrofy - przekonują ekolodzy - wystarczy przesunąć obwodnicę kilka kilometrów. Będzie nawet taniej, bo odpadnie koszt budowy estakady.

        W Kancelarii Prezydenta czekają na listy czytelników "Gazety". - Prezydent został już poinformowany o tej inicjatywie i na pewno się zastanowi nad tymi prośbami. Sprawy przyrody zawsze były mu bardzo bliskie - podkreśla Ewa Juńczyk-Ziomecka, minister w kancelarii Kaczyńskiego.

        Burmistrz: nic nie zagraża dolinie

        Tymczasem władze Augustowa nie ustępują. Napisały własny apel do prezydenta Kaczyńskiego.

        Podkreślają, że obwodnica jest 30-tysięcznemu miastu niezbędna - dziś przez centrum Augustowa, ledwie 150 metrów od sanatorium, ciągną sznury tirów. A miasto żyje z turystów. W ciągu ostatnich 15 lat w wypadkach na drodze nr 8 zginęło w Augustowie 15 osób, 128 zostało rannych. "Czy los tych osób powinien być niezauważony w czasie dyskusji nad obwodnicą?" - pytają burmistrz, przewodniczący rady miejskiej i członek społecznego komitetu budowy obwodnicy.

        Przekonują, że nic nie zagraża Dolinie Rospudy. "Zawsze znajdą się osoby, dla których ideologiczna walka o przyrodę będzie ważniejsza niż działania zmierzające do poprawy warunków życia, podniesienia bezpieczeństwa" - dodają. "Dyskusja nad innym przebiegiem obwodnicy Augustowa spowodowałaby zmarnotrawienie już wydanych środków finansowych oraz około 10 lat przeznaczonych na studia i analizy. Obecnie nikt nie zagwarantuje, że tak przygotowana trasa nie zostanie oprotestowana przez następne pokolenie ekologów".

        UE: nie damy ani grosza

        Burmistrz Augustowa w osobnym liście do "Gazety" zarzucił naszym dziennikarzom, że pomijają argumenty drogowców. Tylko że pracownicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie chcą z nami od kilku dni rozmawiać.

        W marcu szef podlaskiego oddziału Dyrekcji Tadeusz Topczewski twierdził, że zmiana planu zagospodarowania przestrzennego, nowy projekt i wykup gruntów pod inną trasę obwodnicy opóźniłyby jej budowę o siedem lat. A poza tym Dyrekcja rozważała wiele wariantów i wybrała optymalny.

        Według ekologów Dyrekcja przesadza. - Budowa mogłaby się skończyć za trzy-cztery lata - dowodzi inż. Jan Jakiel, autor projektu trasy obwodnicy omijającego chronioną część Doliny Rospudy - I jeszcze by się Unia Europejska dołożyła.

        W obecnej sytuacji z unijnych dotacji nici. - Jeżeli budowa okaże się sprzeczna z unijnymi dyrektywami, finansowanie przez Wspólnotę będzie wykluczone. Dotyczy to także środków z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Banku Światowego - groził nam w lutym Ladislav Miko, dyrektor wydziału środowiska Komisji Europejskiej.

        Wczoraj rzeczniczka Komisji Barbara Helfferich zapowiedziała, że Bruksela sprawdzi, czy zatwierdzony przez polskiego ministra projekt obwodnicy jest zgodny z unijnymi normami ochrony środowiska. Dolina Rospudy jest objęta ochroną w ramach Europejskiej Sieci Ekologicznej "Natura 2000". - Komisja dysponuje środkami nacisku na kraje, by wypełniały zobowiązania - zagroziła Helfferich.
        • tarantula01 Argumenty burmistrzów z artykułu :))) 20.07.06, 23:29
          robert_c przytoczył

          > Budowa ma się zacząć już w sierpniu. Półkilometrowa estakada ma przynieść
          > ulgę mieszkańcom Augustowa, przejąć ruch miliona tirów rocznie.

          Phi, to jest zaledwie ok 2 TIRów na minutę (1 000 000 / 365 / 24 / 60) przy
          założeniu, że TIRy jeżdżą cały czas z taką samą częstością.

          > Burmistrz: nic nie zagraża dolinie
          > Tymczasem władze Augustowa nie ustępują. Napisały własny apel do prezydenta
          > Kaczyńskiego.
          >
          > Podkreślają, że obwodnica jest 30-tysięcznemu miastu niezbędna - dziś przez
          > centrum Augustowa, ledwie 150 metrów od sanatorium, ciągną sznury tirów. A
          > miasto żyje z turystów. W ciągu ostatnich 15 lat w wypadkach na drodze nr 8
          > zginęło w Augustowie 15 osób, 128 zostało rannych. "Czy los tych osób
          > powinien być niezau ważony w czasie dyskusji nad obwodnicą?" - pytają
          > burmistrz, przewodniczący rady miejskiej i członek społecznego komitetu
          > budowy obwodnicy.

          Wychodzi na to, że na DK 8 w Augustowie ginie średnio 1 osoba rocznie, a 8
          (i "pół") zostaje rannych. W niejednym czarnym punkcie w Polsce bilans jest o
          wiele gorszy.
    • chaladia Votum Separatum 19.07.06, 22:17
      Zapewne wywołam burzę, ale wydaje mi się, że jakiekolwiek protestowanie przeciw
      budowie jakiejkolwiek inwestycji drogowej jest w obecnej sytuacji w Polsce
      ZBRODNIĄ.
      Sytuacja jest nadzwyczajna, jak na Ukrainie po wybuchu Czarnobyla. Mamy
      katastrofę komunikacyjną. Dlatego, choć mi szkoda Rospudy, niczego nie podpiszę
      i będę sprzeciwiał się wszelkim protestom. Tym bardziej, że droga BYŁA W
      PLANACH od dawna, co oznacza, że stworzenie precedensu z zatrzymaniem tej
      inwestycji będzie oznaczać tryumf różnych Jabcusiów i GWARANCJĘ, że żadna
      obwodnica Warszawy nie powstanie za życia nas, naszych dzieci i naszych wnuków.
      • yasioo7 Re: Votum Separatum 19.07.06, 23:00
        Chaladia, szanuję Cię i Twoje zdanie. Nie rozumiem tylko kilku rzeczy:
        - Augustów, droga krajowa nr 8, natężenie ruchu 8870 P/d - chce się budować
        obwodnicę
        - Łapczyca, DK4, 23908 P/d - o obwodnicy tylko się mówi
        - Słomniki, DK7, 10819 P/d - może ruszy budowa za 4, może za 6 lat
        - Zambrów, DK8, 14004 P/d - początkowe prace studialne
        - Bełchatów, DK8, 12175 P/d - kiedyś była koncepcja obwodnicy
        - Jarocin, DK11, 14533 P/d - nic nie wiadomo o obwodnicy
        - Kalisz, DK12, 14385 P/d - nic nie wiadomo o obwodnicy
        - Sieradz, DK12, 13276 P/d - nic nie wiadomo o obwodnicy
        Wycinki z danych GPR2005 wyraźnie pokazują, że Augustów jest daleko w kolejce
        miast w stanie katastrofy komunikacyjnej.
        Nigdzie w Polsce nie ma konfliktu na taką skalę, tylko w Augustowie. Nigdzie
        też w Polsce nie ma takiego cennego miejsca jak Dolina Rospudy. Ba, nawet w
        Europie takie miejsca już występują tylko w 2 krajach.
        Gdyby ktoś w Warszawie wpadł na pomysł budowy drogi przez Las Kabacki lub
        Kampinos z pewnością wywałałby ogromne protesty. Są przecież alternatywne
        przebiegi. W Augustowie też jest alternatywa - podobna długość, porównywalne
        koszty (bez środków UE), brak jakichkolwiek konfliktów, w tym ekologicznych.
        Nie wykazano dobrej woli przez prawie 15 lat, a efekty zbieramy obecnie.
      • tomkrt Re: Votum Separatum 19.07.06, 23:12
        chaladia napisał:

        > Zapewne wywołam burzę, ale wydaje mi się, że jakiekolwiek protestowanie przeciw
        >
        > budowie jakiejkolwiek inwestycji drogowej jest w obecnej sytuacji w Polsce
        > ZBRODNIĄ.
        > Sytuacja jest nadzwyczajna, jak na Ukrainie po wybuchu Czarnobyla.

        Tak, tylko trzeba spojrzeć na sprawe szerszej prespektywy
        Co oznacza decyzja budowanie drogi przez Rospude ?
        Oznacza to że mamy do zbudowania bardzo drogą drogę - estakada lub tunel.
        Drogę za którą musimy w 100% musi zapłacić GDDKiA z włąsnych środków
        Bo UE nie da ani 1 euro na ten projekt, nie odstaniemy również subsydjowanych pożyczek z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Banku Światowego.
        To oznacza że ta droga nie powstanie szybko !!!
        Za NIEUZASADNIONE naruszenie obszaru Natura 2000 Polska może zostać ukarana przez UE wstzymaniem części lub całości wsparcia funduszy strukturalnyc czyli głównie pieniędzy na drogi.
        To była by dopiero katastrofa jak w Czarnobylu.
        Decyzja Szyszki o budowie przez Rospude to jak strzelenie sobie w stope przed długim marszem.
        Więc jeśli można:
        - zbudować tą drogę posa Rospudą
        - nie tracić dotacji UE
        - zbudować droge w podobymch kosztach i zbliżónym czasie
        To czemu tego nie zrobić ???

        Dziewiczej i dzikiej doliny nikt nie odbuduje, a droge można zbudować
        w innym miejscu - co siskom wykazał:
        www.siskom.waw.pl/siskom-dzialania.htm
        www.siskom.waw.pl/mapy/warianty-vb-siskom.jpg
        To czemu tego nie zrobić ??

        Potrzeba tylko dwóch rzeczy
        1. zmiany decyzji Szyszko - (leśnika i zapalonego myśliwego) w sprawie Rospudy
        3. zmiany myślenia w Białostockim odziale GDDKiA co de-fakto oznacza
        wymiane dyrektora Tadeusza Topczewskiego, który twierdzi ze zbudowanie 41 km drogi zajmuje mu 10 lat.
        www.siskom.waw.pl/rospuda/pismo-do-polaczka.jpg

        Jeśli decyzja ministra OŚ nie zostanie zmianiona to rzeczywiście będziemy mieli taki bigos, "że żadna obwodnica Warszawy nie powstanie za życia nas, naszych dzieci i naszych wnuków". Bo w 100% za własną kase tego nigdy nie zbudujemy.
        • polsmol Re: Votum Separatum 19.07.06, 23:49
          Myślę, że warto podkreślać korupcyjny charakter całej sytuacji. Obecna władza
          jest na to bardzo wyczulona. Można by nawet się pokusić o złożenie zawiadomienia
          o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na niegospodarności (droższy
          wariant) i być może korupcji.

      • robert_c Re: Votum Separatum 20.07.06, 00:13
        Chaladio.

        W tym co piszesz jest akurat wszystko na odwrót w przypadku obwodnicy Augustowa. Zaufaj nam. SISKOM nie prowadziłby dzialań oszołomskich, zmierzających do niezbudowania inwestycji.

        My mówimy TAK dla tej obwodnicy, ale POZA Doliną Rospudy. I jesteśmy w stanie wykazać, że tak obwodnica powatanie szybciej i o wiele taniej.

        Argument 1: Prawo.
        Żadna inwestycja nie powinna powstawac wbrew prawu. Polska nie lezy na Księżycu, ale jest w UE. Musimy więc przestrzegać prawa UE, a takze Polskiego.
        Inwestycja w obszarach Natura 2000 jest możliwa pod warunkiem, gdy nie ma wariantów alternatywnych. W tym przypadku są.
        Unia karze za łamanie prawa i może nakazac nawet rozebranie gotowej trasy pod rygorem wysokich kar - około 20 tys. euro dziennie.
        GDDKiA nie rozpatrzyła rzetelnie wariantów alternatywnych omijajacych Dolinę Rospudy. A tego wymaga prawo. Dopiero w 2005 roku (po wykonaniu projektu budowlanego obwodnicy Augustowa) zaczęto rozpatrywac warianty omijające Naturę 2000. Oczywiście wariant alternatywny specjalnie został tak poprowadzony, by było wiele wyburzen, trasa była sporo dłużasza i droższa oraz powodowała konflikty społeczne.

        Argument 2: Koszty.
        Trasa nie dostanie ani 1 eurocenta z funduszy UE. Cała Polska buduje obwodnicę Augustowa?

        Argument 3: Ekonomia
        Zbudowanie trasy z ominieciem Doliny Rospudy wyjdzie taniej o około 80 mln. zł.
        Trasa będzie dłuzsza ledwie o 800 metrów, ale niższe będą koszty utrzymania. Nie wiem, czy wiesz, ale estakada nad doliną Rospudy ma miec podgrzewaną jezdnię.
        Wyliczony IRR dla trasy omijającej Dolinę Rospudy wychodzi o kilka punktów procentowych więcej, niz dla koncepcji GDDKiA.

        Argument 4: Sens
        Zakładając nawet, że Dolina Rospudy nie jest w sieci Natura 2000 i w ogóle jest tylko zwykłym mokradłem - jaki widzisz sens w budowie trasy przez grunty niestabilne, skoro można zbudoac obok i nie miec z tym problemu. W dodatku trasa nie jest wcale dłuższa. Pisałem prace dyplomowa na temat prowadzenia tras komunikacyjnych przez grunty niestabilne. Podstawową zasadą jaką wpoił mi mój promotor, to właśnie szukanie obejścia bagien.

        Argument 5: Czas budowy.
        Jesteśmy w stanie wykazać, że gdyby zacząc teraz wszystko od początku, to cała trasa pomiędzy Augustowem, a Suwałkami ma szansę powstać za 5 lat.
        Nawet gdyby zaczęto inwestycję wg planów GDDKiA jutro, to obwodnica Augustowa będzie gotowa za 6 lat (zakładając, że będa fundusze). W obszarze naturowym budowa jest mozliwa tylko poza okresem lęgowym i w OOŚ dla obwodnicy i we wszystkich decyzjach jest to napisane. Czyli można budowac tylko pomiędzy sierpniem, a grudniem. Z 17 km obwodnicy Augustowa, 7 km biegnie właśnie przez Natura 2000, w tym jest estakada o długosci 500 m. Czas budowy określony na 36 miesiecy należy rozumieć jako 6 x 6, a nie 3 x 12.

        Argument 6: atmosfera dla inwestycji.
        Gdyby GDDKiA od razu zadecydowała o budowie trasy poza Doliną Rospudy, to budowa już dawno by trwała. Tymczasem dyrektor GDDKiA w Białymstoku robi wszystko, by wszystkich skłócić ze wszystkimi. Niejasne są koszty inwestycji.
        Raz mówią, że 150 mln. raz, że 200, a ostatnio, że 250.
        Tymczasem w dokumentacji jaką posiadamy stoi, że 297 i to w wersji jednojezdniowej (tylko estakada dwujezdniowa). Całkowity koszt obwodnicy w wersji dwujezdniowej wynosi 420 mln.
        Gdzieś na tym forum znajdziesz info o obwodnicy Madrytu, gdzie koszt wynoszący ponad 3 mld euro podają z dokładnością do 1 eurocenta.... manipulowanie kosztami przez dyrektora GDDKiA Białystok rodzi całkiem słuszne podejrzenia o zwykłe mataczenie.
        Do tego dochodzą próby fałszowania dokumentacji OOŚ.
        Dochodzą sygnaly o niejasnych powiązaniach lokalnych kacyków, politykierstwie, handlu ziemią przy obwodnicy.
        Wszystko to rodzi nieufność, która przenosi się i na inne inwestycje w Polsce.
        A Polsce potrzebny jest dobry klimat dla inwestycji drogowych i czyste ręce urzedników, którzy o tym decydują.

        Argument 7: ekologia
        Ostatni, ale wcale nie najmniej wazny.
        Byłes tam kiedyś?
        Ja byłem w styczniu br. Piękniejszego miejsca, piękniejszego lasu nigdzie nie ma. Dolina powala na kolana. Widzialem stuletnie świerki oznaczone kropkami do wycięcia. W normalnym kraju takie drzewo byłoby pomnikiem przyrody.
        Widziałem gniazdo orlika krzykliwego posadowione na pierwszym drzewie nieprzeznaczonym do wycinki. Prawnie chronione są nawet gniazda tego ptaka, a strefa ochronna to 500 metrów.
        O ekologii za wiele nie będe pisał, bo nie czuję się w tym względzie kompetentny.

        A teraz złóż to sobie do kupy.
        Budowanie poza Doliną Rospudy wychodzi bez konfliktu z prawem, z UE, z ekologami, jest tańsze, może być sfinansowane przez UE, inwestycja powstanie szybciej i nie zniszczy pięknego miejsca.
        Jaki wiec jest sens robić to, co ci ludzie robią? By kierowca litewskiego tira miał piekne widoki?

        To własnie rozpoczęcie tej inwestycji w tym miejscu odbije się czkawką na innych trasach w Polsce.

        I na koniec. Tam droga wcale nie była w planach od dawna. Znalazła się w nich dopiero w 2003 roku.
        • robert_c Re: Votum Separatum 20.07.06, 02:41
          robert_c napisał:


          > Budowanie poza Doliną Rospudy wychodzi bez konfliktu z prawem, z UE, z ekologam
          > i, jest tańsze, może być sfinansowane przez UE, inwestycja powstanie szybciej i
          > nie zniszczy pięknego miejsca.

          Nasuwa się więc pytanie.
          Dlaczego w takim razie GDDKiA Białystok i burmistrz Augustowa chcą trasę w Dolinie Rospudy?

          Ja po części wiem, a po części domyślam się odpowiedzi.

          Jednak cokolwiek bym nie napisał, to ktoś mógłby powiedzieć, że wypisuję insynuacje.
          Zasada jest ta sama, co zwykle - jak nie wiadomo o co chodzi....

          Mam wrażenie, że o reszcie przeczytamy wkrótce w prasie i zobaczymy w TV.
          • admiral_0000 Re: Votum Separatum 20.07.06, 09:41
            Robert, perfekcyjnie to wyłuszczyłeś.
            Taki właśnie tekst powinien znaleźć się na naszej stronie.
          • abstrakt2003 A ja sie nie boję nazywać rzeczy po imieniu 22.07.06, 08:01
            Chodzi o kasę!!!!!!!!!!!
            ==================================
            Drogowcom zależy na tym by inwestycja była jak najdroższa! Wtedy wyciągną z
            każdrgo kilometra trasy więcej forsy!
            A już o "prowizjach" wspominać nie będę! W Wawie Kaczor ich nie zlikwidował to
            dlaczego niby inaczej ma być w Augustowie!
            • tomkrt już ponad 100 000 podpisów :D 23.07.06, 17:40


        • gardar Re: Votum Separatum 20.07.06, 15:08
          Wychodzi na to, że jedyny argument za prowadzeniem obwodnicy przez dolinę
          Rospudy przytaczany przez podlaski oddział GDDKiA, który można od biedy uznać
          za rozsądny to taki, że (o ile dobrze doczytałem) istnieje już projekt tej
          trasy, za który już zapłacono. Więc żeby nie zmarnować tej kasy (i nie być
          przez to posądzonym o złe zarządzanie pieniędzmi, co mogłoby być powodem
          zwolnienia) brnijmy w to dalej.
          W każdym razie waży on znacznie mniej niż argumenty przeciwko temu wariantowi
          przytoczone przez roberta_c.
          Jakoś wydaje mi się, że gdyby ta dolina leżała gdzieś na Dolnym Śląsku albo
          Pomorzu, nie byłoby problemu ze zmianą projektu (Augustów to tzw. ściana
          wschodnia - twierdza wyborców PiS)
          Żeby nie było niedomówień - ja petycję podpisałem.
          • siskom_tak Re: Votum Separatum 20.07.06, 18:22
            Według harmonogramu o przygotowaniach do realizacji Obwodnicy Augustowa:

            1996-1997 - Transprojekt Gdański opracował koncepcję programową
            obwodnicy Augustowa w 4 wariantach (wszystkich przecinających
            Dolinę Rospudy) i wybrany został wariant IVL (ten co obecnie chca
            budowac).
            Potem GDDKiA pisze, ze wszystkie ekspertyzy i opinie wykazały słusznośc w
            wyborze wariantu, jako najlepszego z tych, co przecinały Dolinę.
            No bo i z wariantów przecinajacych Dolinę ten jest najlepszy. Pozostałe wchodzą
            w toprfowiska o miąższości kilkunastu metrów. Ten w 5-6 metrów.

            2001-2003 - Transprojekt Warszawski wykonał projekt budowlany dla
            obwodnicy Augustowa.

            Burmistrz Augustowa mówi, że przebieg zgodny jest z planem
            zagospodarowania uchwalonym w 2003 roku (sic!)

            Wybrano wariant, wykonano już projekt budowlany i dopiero potem
            zatwierdzono plany zagospodarowania dla okolic Augustowa.

            A na sam koniec, wiosną 2005 dokonano analizy porównawczej wariantów trasy na
            odcinku Augstów - Suwałki z wariantami omijającymi dolinę Rospudy.

            Dziwna kolejnosc....
    • robert_c KE zablokuje budowę estakady nad Rospudą? 21.07.06, 11:42
      KE zablokuje budowę estakady nad Rospudą?
      Aleksandra Pezda 21-07-2006, ostatnia aktualizacja 21-07-2006 09:01

      Pod naszym apelem do prezydenta o wstrzymanie budowy drogi nad chronioną Doliną
      Rospudy podpisało się już 56 tysięcy osób. Minister transportu Jerzy Polaczek
      nie chce jednak alternatywnych rozwiązań: - Nie ma na to czasu - mówi.
      Tymczasem polemiką wokół Doliny Rospudy zainteresowała się już Komisja
      Europejska.

      Wraz z ekologami walczymy o wstrzymanie budowy drogi, która ma przeciąć
      chronioną Dolinę Rospudy pod Augustowem. Budowa półtorakilometrowej estakady -
      alarmują naukowcy i ekolodzy - zniszczy jedną z najpiękniejszych i najdzikszych
      dolin rzecznych w Polsce. Wymrą rzadkie storczyki, znikną chronione ptaki.

      Wczoraj minister transportu zwołał w tej sprawie konferencję prasową - jak
      zapowiadał, po to, żeby "przeciwstawić się nieprawdziwym doniesieniom
      prasowym". Jednak w merytoryczną polemikę nie wchodził. Na ponawiane przez
      dziennikarzy pytanie o to, czemu budujemy kosztowną drogę przez torfowiska za
      pieniądze z budżetu państwa, zamiast sięgnąć po unijne fundusze, chroniąc przy
      tym przyrodę, minister nie dał jednoznacznej odpowiedzi. Powtarzał tylko, że
      droga od początku miała być budowana z pieniędzy państwowych. - A teraz nie ma
      już czasu na inne rozwiązania - mówił.

      Dlaczego nie ma czasu? Minister Polaczek przytaczał głównie argumenty
      emocjonalne: - Obecne rozwiązania komunikacyjne zagrażają ludzkiemu życiu. W
      ciągu 14 lat (tyle trwają przygotowania do budowy obwodnicy Augustowa) zginęło
      tam niemal 700 osób. To jest droga śmierci - mówił. I powtarzał: - Nie możemy
      chronić przyrody kosztem życia ludzkiego.

      Tyle tylko, że liczba podana przez ministra dotyczy wypadków na całej
      kilkusetkilometrowej trasie z Warszawy przez Białystok, Augustów i Suwałki, aż
      do granicy w Budzisku, a nie samego Augustowa. Zaś w sporze ekologów z
      drogowcami chodzi o 39 km obwodnicy Augustowa.

      Miasto faktycznie potrzebuje obwodnicy jak najszybciej - przez Augustów rocznie
      przetacza się ponad milion tirów. "Gazeta" jednak wspólnie z ekologami podsuwa
      drogowcom alternatywne wyjście - można oszczędzić malowniczą i chronioną
      Rospudę, a drogę poprowadzić obok - wydłużając ją zaledwie o kilka kilometrów.
      Ekolodzy obliczyli w dodatku, że budowa takiej inwestycji - bez kosztownej
      estakady na grząskim gruncie - będzie kosztowała mniej.

      - Koncepcja drogi "na Raczki" (takiej, jaką proponują ekolodzy) pojawiła się w
      początkowym etapie, ale tam są grunty rolne i uznaliśmy, że poprowadzenie drogi
      przez nie zaburzyłoby interes społeczny - tłumaczył Jerzy Doroszkiewicz,
      zastępca dyrektora białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
      Autostrad. Propozycję ekologów ocenił jako "nieładną" - To tylko wyrysowana
      kreska, a nie projekt - kpił na konferencji.

      - To tak, jakby nie budować autostrady A2, bo biegnie przez grunty rolne -
      oburza się Robert Chwiałkowski ze stowarzyszenia drogowców SISKOM, które razem
      z "Gazetą" walczy o ochronę Rospudy.

      GDDKiA nie chce już jednak rozmawiać o zmianie trasy i wykupie nowych gruntów -
      pieniądze już zostały wydane na grunty pod planowana estakadę. A minister
      Polaczek podkreśla, że w sprawie obwodnicy Augustowa wszystko odbywa się
      zgodnie z przepisami o ochronie środowiska.

      Ale polemiką wokół Doliny Rospudy zainteresowała się już Komisja Europejska.
      Dolina Rospudy jest wpisana do Europejskiej Sieci Ekologicznej "Natura 2000" i
      wszelkie inwestycje na jej terenie powinny być konsultowane z UE. Tak się na
      razie nie dzieje, a jeśli okaże się, że drogowcy złamali unijne normy ochrony
      przyrody, inwestycja może zostać zablokowana, a nawet może dojść do nakazu
      rozbiórki już wykonanych prac.

      Przemysław Chylarecki, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków: - Nie stoimy
      wcale przed wyborem: życie ludzi czy ochrona zwierząt. Można pogodzić obydwie
      racje. Wiadomo jednak, że ochrona przyrody kosztuje. Skoro więc musimy wykupić
      nowe grunty - zróbmy to!


      ------------------------------------------

      Małe sprostowanie. SISKOM nie jest stowarzyszeniem drogowców, choć drogowcy są
      w naszym gronie.
      SISKOM jest stowarzyszeniem popierającym budowę nowoczesnych dróg w Polsce i
      rozwoju wszelkich form komunikacji.

      Co do mojej wypowiedzi. Pełna brzmiała mniej wiecej tak:
      "To tak jakby A2 doprowadzac do Warszawy przez Puszczę Kampinoską, a nie przez
      grunty rolne."
      • sdarp A może odpowiedzialność materialna za decyzje ? 21.07.06, 13:20
        Stanowisko urzedniczo - rządowe coraz bardzie sie krystalizuje
        idą w zaparte, klapki na oczach, polityka faktów dokonanych.
        Niedługo pozostaną tylko 2 wyjścia:

        - odwołanie Szyszki i Polaczka wraz z szefostwem białostockiego GDDKiA
        i szybka budowa taniej dorgi o przyzwoitych parametrach poza bagnami.

        - realizacja tego szalonego planu z olaniem obszaru naura 2000

        Tylko wtedy stracą wszycy:
        - zniszczymy doline
        - wyrzucimy kase w błoto
        - trzeba będzie zapłącić kare UE
        - zostaną wstrzymane dotacje z funduszy strukturanych.
        - trzeba będzie rozebrać tunel czy estakade - niestety kilkusetletnich złoż tofru rozjeżdzonych przez buldożery już nie da się zrekultywować.
        Podobie łęgi (lasy nadrzeczne) bo tworzą się same, nie można ich nasadzić.
        - na końcu wreszcie trzeba będzie zbudować obwodnice Augustowa poza obszarem Natura 2000

        Czyli stracą wszyscy - najbardziej dolina i mieszkańcy Augustowa.
        bo sobie poczekają na obwodnice bardzo długo.

        Proponuje aby podejmujący tą decyzje przejeli odpowiedzialność materialną
        za jej podjęcie do wysokości swoich majątków.
        I żeby majątki te zostały teraz zabezpieczone sądownie na poczet kosztów odszkodowań dla UE i kosztów rozbiórki tej estakady.

      • polsmol Re: KE zablokuje budowę estakady nad Rospudą? 21.07.06, 22:06
        robert_c napisał:

        > GDDKiA nie chce już jednak rozmawiać o zmianie trasy i wykupie nowych gruntów
        > pieniądze już zostały wydane na grunty pod planowana estakadę.

        Widać, że mają dziennikarzy za kompletnych idotów (może i słusznie ;-)).
        Przecież te grunty można sprzedać i odzyskać lwią część pieniędzy.
    • tomkrt Gw: Stronniczy przegląd prasy o Rospudzie 21.07.06, 12:59

      Adam Wajrak 21-07-2006, ostatnia aktualizacja 20-07-2006 20:17

      Białostocki "Kurier Poranny" wziął mieszkańców Augustowa w obronę. Przed kim? Przed ekologami i "Wyborczą", co nie chcą obwodnicy tam, gdzie chce jej burmistrz miasta, bo są za ptaszkami i kwiatkami. - Jak się który ekolog przykuje do drzewa, to razem z drzewem przykujemy go do naszego bunkra, on stoi przy samej trasie i niech przez jeden dzień pożyje tak, jak mieszkańcy Augustowa - zapowiadają mieszkańcy miasta, których cytuje "Kurier".

      Natomiast Leszek Cieślik, burmistrz Augustowa, już przygotował się do walki. - 15 lat staramy się o obwodnicę. W tym czasie w mieście zginęło co najmniej 15 osób w wypadkach drogowych spowodowanych przez tiry.

      Wygląda na to, że mieszkańcy Augustowa poczekają na obwodnicę jeszcze z 15 lat. I to bynajmniej nie przez ekologów i "Wyborczą", ale przez pana burmistrza oraz białostockich drogowców, którzy nie chcą zmienić planów zagospodarowania przestrzennego (ciekawy jestem, dlaczego tak uparcie przy nim trwają). I koniecznie chcą się wpakować z kontrowersyjną inwestycją w unijny obszar ochronny Natura 2000, choć istnieją inne lepsze rozwiązania.

      Polecam im lekturę środowej "Rzeczpospolitej". Dziennik ostrzega, że nie przestrzeganie wymogów związanych z programem Natura 2000 może nas drogo kosztować. I cytuje specjalistów. - Jeżeli rząd nie potraktuje poważnie programu Natura 2000, to czeka nas to, co spotkało Francję, czyli 400 tys. euro kary dziennie. Czy Polskę na to stać? - pyta retorycznie Krzysztof Świerkosz z Uniwersytetu Wrocławskiego zajmujący się tym programem.

      "Rzeczpospolita" przywołuje przykład Hiszpanii, która po wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nie dostała zwrotu kosztów wybudowanej autostrady, ponieważ złamała unijne przepisy ochrony środowiska. Trybunał nakazał rozbiórkę inwestycji. Dziennik pisze, że "skutki niewykonania [w Polsce] unijnych przepisów są widoczne już dziś. Efektem są śladowe płatności w unijnym programie Transport, które nie sięgają nawet jednego procentu z 1,2 mld euro dostępnych funduszy na lata 2004-06". Z tego programu finansowane są właśnie drogi i być może mogłaby być obwodnica Augustowa, gdyby nie plan zagospodarowania broniony z takim zapałem przez burmistrza. Powstałaby zapewne szybko i jeszcze przy okazji załatwiono by tak, jak to proponują organizacje ekologiczne, obwodnicę dla Suwałk.

      Tak jednak nie będzie. Będzie typowo polska wlekąca się latami budowa. Mieszkańcy Augustowa będą cierpieć, a miasto niszczeć, bo chyba nikt nie jest na tyle naiwnym by wierzyć, że w tym kraju można wybudować szybko solidną drogę bez pomocy z Unii.

      Może jeszcze zapłacimy kary i może jeszcze będziemy musieli to wszystko rozebrać. Przy okazji Dolinę Rospudy szlag trafi, ale przecież nie o tym dyskutujemy.

      A na Unię nie ma się co obrażać. Jak się wstąpiło do klubu i jeszcze chce się z niego brać potężne pieniądze, to trzeba przestrzegać obowiązujących w nim zasad.

      --------------------------------------------------------------------------------
    • tomkrt GW: Obwodnica jak gruszki na wierzbie 21.07.06, 18:22
      Rozpoczęcie budowy estakady nad Rospudą w tym roku jest bardzo mało prawdopodobne

      Augustów już niedługo będzie wolny od tirów, bo prace rozpoczniemy jeszcze tej jesieni - zapowiadali kilka dni temu podlascy drogowcy. To samo mówili rok i dwa lata temu. Wiele wskazuje na to, że i tym razem chodzi o obietnice bez pokrycia. Inwestor bowiem zapomniał powiedzieć oczekującym budowy mieszkańcom Augustowa o drobnym szczególe: droga od uzyskanego na początku tego tygodnia uzgodnienia ministra środowiska do wbicia przysłowiowej pierwszej łopaty jest daleka.

      Najpierw wojewoda musi wydać decyzję środowiskową. Tę można zaskarżyć, a jedyną osobą, która skargę może rozpatrzyć jest minister środowiska, który ma na to dwa miesiące. Dopiero wówczas można wydać pozwolenie na budowę, ale to także może zostać oprotestowane. W tym wypadku, oczywiście przez dwa miesiące sprawą zajmować się będzie główny inspektor budowlany. Do każdego z powyższych etapów należy doliczyć jeszcze po trzy tygodnie. Tyle przepisy dają wszystkim zainteresowanym na zapoznanie się z poszczególnymi decyzjami. Jak nie liczyć - wychodzi luty albo marzec 2007.

      A wówczas nie ma się po co spieszyć. Sami drogowcy uznali, że w lasach okalających dolinę Rospudy między grudniem a sierpniem żadnych prac budowlanych, czyli również wycinki, prowadzić nie wolno. A bez wycięcia lasu nie da się dostać do doliny i zacząć budować estakady. Na łamanie przepisów inwestor raczej się nie zdecyduje. Wciąż podkreśla, że wszystko jest legalne, a sama budowa w żaden sposób przyrodzie nie zaszkodzi.

      Rozpoczęcia prac nie należy się spodziewać wcześniej niż za rok, o ile do tego czasu Komisja Europejska nie postanowi, że inwestycja w obrębie cennej przyrodniczo i chronionej doliny jest niemożliwa. W środę rzecznik komisji poinformował, że sprawa zostanie dokładnie zbadana, a sama komisja ma możliwości wstrzymania budowy.
    • tomkrt Augustów się broni przed akcją w obronie Rospudy 22.07.06, 00:30
      Kuba Medek 22-07-2006, ostatnia aktualizacja 21-07-2006 20:25

      Wczoraj w mieście zbierano podpisy przeciw naszej akcji w obronie Rospudy


      W trzech punktach miasta wyłożono listy poparcia dla "budowy obwodnicy miasta w jak najkrótszym czasie", czyli tej forsowanej przez władze miasta i drogowców, która zakłada budowę betonowej estakady nad unikalną rzeką Rospudą.

      Pierwsze podpisy augustowianie i turyści zaczęli na nich składać tuż po 8 rano. - Ludzie przychodzą całymi rodzinami, a szefowie lokalnych firm biorą listy do podpisywania w zakładach pracy - mówiła Anna Jastrzębska, pracownik Miejskiego Domu Kultury. Kilkaset osób podpisało też listy, które pojawiły się na stoliku przy Centrum Informacji Turystycznej. Do godz. 17 do urzędu miejskiego trafiło ok. 600 podpisów. Argumenty są ciągle te same: kilka tysięcy tirów dziennie jadących przez środek miasta nie daje ludziom żyć - niszczą drogi, budynki, niosą zagrożenie życia.

      Są jednak nawet wśród augustowian i tacy, którzy chcą także możliwie jak największej ochrony przyrody Doliny Rospudy.

      - Chciałabym, by doszło do takiego rozwiązania, które usatysfakcjonowałoby i nas, i ekologów. Bo ja osobiście jestem i za obwodnicą, i za ratowaniem Rospudy - mówi Dorota Bożewicz, mieszkanka Augustowa.

      W niedzielę podpisy będą zbierane pod kościołami. Druki poparcia dla budowy obwodnicy zostaną dołączone później do apelu, jaki Leszek Cieślik, burmistrz miasta, napisał do prezydenta. Prosi w nim Lecha Kaczyńskiego o poparcie budowy obwodnicy, argumentując, że zatwierdzona przez rząd inwestycja nie zniszczy walorów Doliny Rospudy.

      Ile jest świateł w Augustowie?

      Adam Wajrak: Czy Augustów jest jakimś specjalnie niebezpiecznym miejscem, gdzie ginie dużo ludzi, bo jest wyjątkowe natężenie ruchu?

      Inż. Robert Chwiałkowski, członek zarządu SISKOM, stowarzyszenia na rzecz promowania infrastruktury drogowej: Szafowanie takimi argumentami jest po prostu obrzydliwe. Nawet jakby w Augustowie zginęła jedna osoba, to byłoby o jedną za dużo. Jeśli chodzi o natężenie ruchu, to jest ono mniej niż średnie. Przez Augustów przejeżdża 14 tys. pojazdów na dobę, a przez taki Mińsk Mazowiecki około 25-30 tys., w tym wiele TIR-ów, myślę, że więcej niż w Augustowie.

      Czy można jakoś poprawić bezpieczeństwo mieszkańców Augustowa od razu?

      - Można by założyć system świateł. Na skrzyżowaniach powinny być one automatyczne, natomiast tam, gdzie ruch pojazdów jest duży, wzbudzane przez pieszego. Jeżeli ten system byłby zrobiony tak, by tiry musiały zatrzymywać się jakieś 20-30 m przed przejściem, na pewno zmniejszyłoby to ilość wypadków i znacznie ulżyło ludziom. Proszę sobie wyobrazić slalom między niezatrzymującymi się tirami, gdy trzeba przejść przez ulicę.

      Ilość wypadków można też zmniejszyć, stawiając fotoradary. Tak zrobiły władze Elbląga, tam jest 16 skrzynek na fotoradary i trzy takie urządzenia. Nikt nie wie, gdzie jest fotoradar, i wszyscy znacznie zmniejszyli prędkość. Liczba wypadków zmalała wielokrotnie.

      Można ustawiać ekrany dźwiękochłonne. To też by pomogło mieszkańcom z pewnością cierpiącym z powodu hałasu. To należy robić już, bo obwodnica, która jest bardzo oczywiście potrzebna, w żadnym wariancie nie powstanie od razu, a ludzie będą ginąć i cierpieć jeszcze lata. Kładkę nad taką drogą można wybudować w pół roku.

      Wie Pan, ile jest świateł na przelotowej drodze nr 8, która przechodzi przez Augustów?

      - Nie.

      Jedne światła na dziesięć skrzyżowań

      - Jeżeli tak jest, to jest kompromitujące dla władz miasta, województwa i władz drogowych. Przecież tiry nie pojawiły się w Augustowie przedwczoraj.

      Władze miasta twierdzą, że nie mogą robić świateł, bo będą korki.

      - To chyba jakiś żart. Mieszkam w Warszawie przy ulicy, gdzie jest większe natężenie ruchu niż w Augustowie, i światła świetnie spełniają swoją funkcję. Można światła ustawić tak, by kierowca jadący z prędkością 50 km na godzinę wchodził w tzw. zieloną falę. To by wymuszało jazdę z przepisową prędkością.


      ŹRÓDŁO: GAZETA WYBORCZA
      • papirus22 Łomianki tez przeciwko wejściu w Rospudę 22.07.06, 01:19
        Byłem tam kilka razy, co zostawimy przyszłym pokoleniom? Zostawmy tyle ile sami
        zastaliśmy, dajmy szansę naszym dzieciom, wnukom i prawnukom. Niech zobaczą
        przynajmniej to co my widzieliśmy. Ta zasada powinna obowiązywac nas wszystkich
        na następne dziesiątki lat. A Szyszko, Polaczek, b.Augutowa i szef nieudolnej
        dyrekcji białostockiej będzie jeszcze może 2-3 lata!!!
        Pamiętwjmy o tym i dajmy szansę następnym pokoleniom:)
        pozdrawiam z Łomianek
      • robert_c Bronimy Rospudy - włączają się autorytety 22.07.06, 01:20
        W akcję obrony tego miejsca włączają się znane twarze, autorytety.
        O to chodziło. Dziś Wajrakowi o tym wspomniałem, że byłoby dobrze, by naszą akcję wsparli ludzie, których głos nie może (przynajmniej nie powinien) zostać uznany za głos ekologa - ekoterrorysty. Dostałem odpowiedź, że taką akcję Gazeta już rozpoczeła.

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3500515.html
        Andrzej Strumiłło
        Daniel Olbrychski
        Andrzej Wajda.

        Będą kolejni, włącznie z Wiesławą Szymborską.
        Adam Wajrak to autorytet. Jemu nikt nie odmówi.

        Czy teraz Topczewski, czy burmistrz Augustowa, Cieślik będą śmieli powiedzieć, że tylko jakieś oszołomy nie pozwalają na zniszczenie Doliny Rospudy?
        • chaladia No i Kaczyńscy mają to, czego potrzebowali 23.07.06, 22:43
          Teraz ogłoszą, że "jest sprzeeciw społeczny" i żadnej inwestycji nie będzie.
          Bo ci panowie nienawidzą jakichkolwiek inwestycji, jako że stanowią one
          potencjalną okazję do nadużyć. Najlepiej, żeby nic się nie zmianiało. Oćce
          kuńmi do miasta jeździli po steczce, to czemu się wnukom zachciewa autopstrad?

          Podziękować "protestantom".
          • mozdzins Rospuda a polski urzędas. 24.07.06, 10:13
            Przy okazji Rospudy wychodzą "ciekawe" kwiatki dotyczące myślenia urzedników.
            Jak dla mnie hitem numer jeden był tekst że wariant przez Raczki nie był
            rozpatrywany ponieważ mógłby spowodować uciążliwości dla miejscowych rolników.
            Po czymś takim ręce mi opadły do poziomu gleby. Nie zdziwię się jeśli ktoś
            zapragnie puścić trasę środkiem Puszczy Kampinoskiej bo inny wariant wprowadzi
            uciążliwości rolnikom czy mieszkańcom. Swoją drogą czy instytucja komasacji
            gruntów w kraju nad Wisłą nie istnieje ? Czemu nie praktykuje się normalnej na
            całym świecie procedury scalania i wymiany działek rolnych ??
            • rubeus Re: Rospuda a polski urzędas. 24.07.06, 21:20
              bo nadal funkcjonuje mechnizm - ojce uprawiali te grunta, uprawiać będe ja, a po mnie, jak Bóg da, moje dzieci.
    • tomkrt GW:Rospudzie zaszkodzą środki do odmrażania drogi? 25.07.06, 00:52
      Aleksandra Pezda 25-07-2006,

      Drogowcy: estakadę nad doliną rzeki będziemy w zimie odmrażać chemicznie. Ekspert: - Tylko podgrzewanie jezdni jest bezpieczne dla środowiska


      Nawet zwolennicy poprowadzenia obwodnicy Augustowa nad unikalną Doliną Rospudy kłócą się się o to, jak utrzymać ruch na estakadzie na doliną zimą, by jak najmniej zaszkodzić przyrodzie.

      Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przeforsowała budowę obwodnicy nad Rospudą, podpierając się m.in. ekspertyzą dr Włodzimierza Kwiatkowskiego z Politechniki w Białymstoku, specjalisty ochrony środowiska. Jego raport z 2005 r. o oddziaływaniu inwestycji na środowisko jest dołączony do zatwierdzonego przez ministra projektu budowy obwodnicy.

      Dr Kwiatkowski pisze, że "konieczne jest wprowadzenie systemu automatycznego podgrzewania jezdni mostu. Eliminuje to możliwość przedostawania się zanieczyszczeń związanych z soleniem, ale również zmniejsza ryzyko przedostania się innych szkodliwych substancji do doliny i rzeki Rospudy".

      - To jeden z ważniejszych elementów mojego raportu - mówi dr Kwiatkowski. Naukowiec podkreśla zwłaszcza katastrofalne skutki ewentualnych wypadków, po których toksyczne substancje mogłyby wyciec do chronionej rzeki i zniszczyć bezpowrotnie unikalną roślinność.

      Tymczasem drogowcy nie zamierzają się do tych zaleceń stosować. Dlaczego? Oczywiście ze względów finansowych.

      - Słyszałem tylko o jednym malutkim mosteczku alpejskim z podgrzewaną nawierzchnią. Bo to jest tak droga technologia, że na większych powierzchniach nikt tego nie stosuje - przyznaje Witold Doboszyński, kierownik pracowni mostów w firmie Transprojekt Warszawa, która projektowała autostradę przez Rospudę. Przyznaje, że projektanci brali pod uwagę podgrzewanie estakady, ale zrezygnowali, bo wyszłoby za drogo.

      Ile by kosztowało podgrzanie estakady, nikt nie umie powiedzieć.

      - Tak drogie inwestycje wprowadzają tylko pioniersko najbogatsze państwa, np. Wielka Brytania - mówi dr Paweł Mieczkowski z Katedry Dróg, Mostów i Materiałów Budowlanych Politechniki Szczecińskiej.

      Jak więc utrzymamy zimą przejezdną nawierzchnię nad rzeką Rospudą?

      - Będzie instalacja przeciwgołoledziowa z czujnikami rozpryskującymi substancje tak dobrane, żeby nie szkodziły środowisku - mówi Jerzy Doroszkiewicz, zastępca dyrektora białostockiego GDDKiA.

      - Nic nie wiem o odstępstwie od naszych planów - powiedział "Gazecie" wczoraj dr Kwiatkowski. - Będę się upierał przy mojej tezie, bo uważałem tę technologię za wyjście optymalne.

      ŹRÓDŁO: Gazeta Wyborcza
      • siskom_tak Jak manipulowano ocenami szkód dla środowiska 25.07.06, 01:16
        Jak manipulowano ocenami szkód dla środowiska

        Adam Wajrak 25-07-2006, ostatnia aktualizacja 24-07-2006 20:10

        Decyzję, że obwodnica Augustowa ma przebiegać przez Dolinę Rospudy, zapadały na podstawie nierzetelnych ocen oddziaływania na środowisko.

        Pierwsza ocena pochodzi z 1997 r. Wykonał ją Zakład Ekspertyz Ochrony Środowiska "Areo" z Białegostoku. Autorzy "przeoczyli" np., że w Dolinie Rospudy rośnie miodokwiat krzyżowy (jedyne w Polsce stanowisko). Jeśli chodzi o ssaki, nie mogli trafić na wilka i rysia, za to odkryli, że obwodnica może mieć wpływ na wiewiórkę. Z ptakami jeszcze gorzej. Nad Rospudą - według opracowania - znajdują się gatunki, których tam raczej nigdy nie było, a nie ma tych, które tam na pewno żyją. Raport milczy o głuszcu, orliku krzykliwym, bieliku i dzięciole białogrzbietym, choć są to gatunki chronione, które powinny zostać w nim wymienione.

        Ale najważniejsze, że w ocenie nie wzięto pod uwagę innych wariantów przebiegu obwodnicy poza tymi, które przecinają bagienną dolinę. Tak jakby z góry założono, którędy obwodnica ma przebiegać.

        Pomimo krytyki ze strony naukowców i obrońców przyrody na podstawie tej oceny zatwierdzona została koncepcja programowa obwodnicy i wprowadzono zmiany do miejscowych planów zagospodarowania.

        W 1999 r. powstaje kolejna ocena. Rozpatruje już cztery warianty przebiegu obwodnicy, ale nie porównuje ich ze względu na zagrożone wyginięciem ptaki i ssaki, choć zajmuje się liczbą mrowisk.

        W 2005 r. powstaje następna ocena. Tym razem dotyczy głównie ptaków, bo dolina już jest w specjalnym unijnym obszarze ochrony ptaków w Puszczy Augustowskiej. Do oceny dołączono szereg opinii, którymi dziś posługują się zwolennicy budowy obwodnicy przez Rospudę.

        Tę ocenę odrzuciła Krajowa Komisja Ocen Oddziaływania na Środowisko, która jest ciałem doradczym ministra środowiska.

        Dlaczego? Bo w ogóle nie analizuje wariantów trasy, a to od 2004 r. jest wymagane przez przepisy unijne. Ale nie to zastanawia najbardziej. Pisana na zlecenie białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ocena znacznie różni się we wnioskach od materiału początkowego.

        Powstała głównie na podstawie raportu dwóch znanych podlaskich ornitologów Eugeniusza Pugacewicza i Tomasza Tumiela. Ich raport kończył się słowami: "Straty w awifaunie, jakie spowoduje wybudowanie projektowanej obwodnicy, będą stanowczo zbyt duże, aby można je zaakceptować. Z ornitologicznego punktu widzenia prowadzenie tej drogi w tym miejscu jest absolutnie niedopuszczalne".

        Tymczasem w ostatecznej wersji ocena, którą przedstawiła GDDKiA, podaje, ile ptaków może się wycofać, ale nie określa, czy to jest wpływ znaczący, czy nie.

        Podobnie jest z załączonymi do oceny opiniami. Jedna z nich mówi, że nie wiadomo, jaki będzie wpływ drogi ekspresowej na ptaki. To kompromitujące dla jej autora, gdyż akurat na ten temat istnieje sporo publikacji naukowych.

        Warto przypomnieć, że druzgocącą opinię na temat budowy drogi przez Dolinę Rospudy, i to dwukrotnie, wydała skupiająca wybitnych ekspertów Państwowa Rada Ochrony Przyrody. O tym jednak milczą autorytety, na które powołują się drogowcy.

        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3505132.html
        ---------------------------------------------------------------------------

        Chyba Gazeta i ekolodzy przystępuja do frontalnego ataku na oszustwa przy OOŚ dla obwodnicy Augustowa.
        Będzie więcej.
      • robert_c To będzie ta podgrzewana jezdnia, czy nie? 25.07.06, 01:25
        Co innego jest w ostatnim raporcie OOŚ, a co innego chcą budować "drogowcy" przypadkowo pracujący jako dyrektorzy białostockiego oddziału GDDKiA?

        Czy jest to w ogóle możliwe?

        To po co w ogóle wykonuje się taki raport jak Ocena Oddziaływania na Środowisko?
        By nie realizować zawartych tam wytycznych co do ochrony środowiska?
        Czyżby raport OOŚ sobie, a projekt budowlany sobie?

        Czy nadal Panowie ministrowie Szyszko i Polaczek twierdzą, że wszystko jest zgodne z prawem?
        • tomkrt Re: To będzie ta podgrzewana jezdnia, czy nie? 25.07.06, 01:40
          Wiesz jakby zbudowali podgrzewaną jezdnie to i tak by zwątpili za rachunek z prąd pierwszej zimy. więc i tak by nie grzali.
          Zbudują zraszacze - ale chemia kosztuje, trzeba ją uzupełniać, robic przeglądy instalacji m.in dysz, czujników, pomp.

          Więc pewie by sie skończyło typowo po polsku
          Podgrzewania nie będzie, bo za drogie,
          Zraszacze będą ale nie będą działac bo chemia droga i nie opłąca sie ich naprawiać. I będzie tradycyjnie piachem i solą z piaskarki.
          • robert_c Podgrzewana jezdnia - mój mały wkład. 25.07.06, 02:39
            Pierwsze słyszę, by raport OOŚ na podstawie którego wydaje się decyzję co do budowy trasy różnił się od tego, co drogowcy chcą wykonać.
            Ta inwestycja to większe bagno, niż nawet myśleliśmy w SISKOM.
            Wygląda na to, że dyrekcja GDDKiA nawet nie zna raportu i nie zamierza się stosowac do zawartych tam wytycznych. A przecież ten raport stał się podstawa do pozytywnej opinii ministra środowiska.

            By teraz rozpocząć budowę trzeba albo napisać aneks do raportu OOŚ (co wymaga chyba nowych uzgodnień w MŚ ) albo zmienić projekt budowlany estakady nad Doliną Rospudy i drastycznie podrożyć koszty inwestycji oraz eksploatacji trasy.

            Ta trasa w tej wersji nie powstanie nigdy!!!

            I nie potrzeba do tego ekologów, bo ci "drogowcy", którzy zupełnie przypadkiem znaleźli prace jako dyrektorzy GDDKiA o/Białystok sami się wyłożą.

            Nadmieniam jeszcze z niemałą satysfakcją, że to ja nadałem Pani Oli Pezdzie ten temat z podgrzewaną jezdnią na estakadzie. Taki mój mały wkład w obronę tego cudownego miejsca. :))))))
            Jakby to powiedzieć... przyrzekłem, że będę przykuwał się do drzew gdyby doszło do wycinki, a specjalnie nie mam na to ochoty.... Może więc nie będzie takiej konieczności.
            • tomkrt Czyli dorogowcy strzelisi sobie samobuja :D 25.07.06, 13:08
              robert_c napisał:

              > Pierwsze słyszę, by raport OOŚ na podstawie którego wydaje się decyzję co do bu
              > dowy trasy różnił się od tego, co drogowcy chcą wykonać.
              >
              > By teraz rozpocząć budowę trzeba albo napisać aneks do raportu OOŚ (co wymaga c
              > hyba nowych uzgodnień w MŚ ) albo zmienić projekt budowlany estakady nad Doliną
              > Rospudy i drastycznie podrożyć koszty inwestycji oraz eksploatacji trasy.
              >
              > Ta trasa w tej wersji nie powstanie nigdy!!!

              Czyli decyzja Szyszki satła się bezwartosciowym świstkiem papieru
              bo zostałą wydan na obiekt z podgrzewaną jezdnią a nie z odladzaniem chemicznym
              • robert_c Re: Czyli dorogowcy strzelisi sobie samobuja :D 25.07.06, 13:49
                tomkrt napisał:

                >
                > Czyli decyzja Szyszki satła się bezwartosciowym świstkiem papieru
                > bo zostałą wydan na obiekt z podgrzewaną jezdnią a nie z odladzaniem
                chemicznym
                >

                Nie będe udawał, że znam się na prawie ochrony środowiska i na wykonywaniu
                raportów OOŚ.
                Jednak biorąc sprawę na zwykły zdrowy rozsądek, to wszelkie decyzje związane z
                budową trasy wynikają z analizy zgromadzonej dokumentacji.
                Nie wiem na ile w MŚ potrafią czytać projekt budowlany. Podejrzewam, że
                opierają się głównie na raportach środowiskowych, zakładajac, że raporty te
                opisują w sposób dokładny realizowaną inwestycję.

                A tu wychodzi, że w raporcie OOŚ jest zapisane co innego, a co innego jest w
                projekcie trasy, a być może co innego myśłi zbudowac jeszcze GDDKiA.

                Ta podgrzewana jezdnia to tylko przykład. Któż wie, co jeszcze i jaki kruczki
                znajda się w raporcie OOŚ, które kompletnie nie są zgodne z projektem
                budowlanym.
                Już nawet nie zdziwiłbym się, gdyby dyrektor Topczewski lub Doroszkiewicz
                powiedzieli nagle, że nic nie widzą o tym, ze tam ma być jakaś 500-metrowa
                estakada i że w projekcie jezt zwykły nasyp z niewielkim mostkiem nas samą
                rzeczką. I oczywiście nic ich nie obchodzi, że w raporcie OOŚ jest napisane
                zupełnie co innego.

                GW będzie zapewne w tym tygodniu drązyć temat raportu OOŚ i tego, co tam jest
                lub czego brakuje. Wyjdzie zapewne mase błędów i nieścisłości.
                Jeszcze się okaże, że trzeba zmieniac i projekt i raport.
                Tylko jak wyglądają teraz ci, którzy wydwali decyzje i przekonywali, że
                wszystko jest zgodne z prawem. W tym jest dwóch ministrów obecnego rządu.
    • zebonka5 Re: Rospuda: złe wiadomości 29.07.06, 09:35

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka