Dodaj do ulubionych

Zagadka drutu kolczastego

IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 06:12
Kiedy tylko pokazują w telewizorze jakąś grupkę
irackich jeńców, widać, że zawsze otoczeni są drutem
kolczastym.

Ciekawi mnie, czy ten drut kolczasty jest produkcji
amerykańskiej, czy importowany? Czy dowozi się go
oddziałom na żądanie, czy też każdy z nich wiezie
swoje własne zapasy?

I ostatnie pytanie: czy żołnierze sił sprzymierzonych
dysponują specjalnymi rękawicami do rozciągania tego
drutu? A jeśli tak, to czy wszyscy czy tylko
niektórzy?

Hasło dnia: Ziemia dla ziemniaków!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: CCCP Re: Zagadka drutu kolczastego IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 07:53
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > Kiedy tylko pokazują w telewizorze jakąś grupkę
      > irackich jeńców, widać, że zawsze otoczeni są drutem
      > kolczastym.
      >
      > Ciekawi mnie, czy ten drut kolczasty jest produkcji
      > amerykańskiej, czy importowany? Czy dowozi się go
      > oddziałom na żądanie, czy też każdy z nich wiezie
      > swoje własne zapasy?
      >
      > I ostatnie pytanie: czy żołnierze sił sprzymierzonych
      > dysponują specjalnymi rękawicami do rozciągania tego
      > drutu? A jeśli tak, to czy wszyscy czy tylko
      > niektórzy?
      >
      > Hasło dnia: Ziemia dla ziemniaków!!!!


      Widziałem przed chwilą grupę jeńców oddziału brytyjskiego. Żadnego drutu
      kolczastego.

      Marna organizacja.
      • Gość: Tysprowda Re: Zagadka drutu kolczastego IP: 62.150.172.* 23.03.03, 09:20
        Apeluje usilnie o uzywanie poprawnego jezyka w chwilach ciezkich dla Ameryki,
        gdy jest atakowana przez zezwierzeconych przeciwnikow wolnosci. Przeciez Irak,
        to jak powiedzial Bush, stanowi zagrozenie dla swiata.

        Pprawna nazwa jest drut wolnosci========freedom wire. Irakczycy beda wolni w
        petach drutu wolnosci.
        • Gość: CCCP Re: Zagadka drutu kolczastego IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 11:04
          Gość portalu: Tysprowda napisał(a):

          > Apeluje usilnie o uzywanie poprawnego jezyka w chwilach ciezkich dla Ameryki,
          > gdy jest atakowana przez zezwierzeconych przeciwnikow wolnosci. Przeciez Irak,
          > to jak powiedzial Bush, stanowi zagrozenie dla swiata.
          >
          > Pprawna nazwa jest drut wolnosci========freedom wire. Irakczycy beda wolni w
          > petach drutu wolnosci.


          No tak, tyz prawda.

          Ale freedo-wire zamiast barbed wire nie za bardzo mi
          się podoba.

          Proponuję Barbie-wire.
    • Gość: CCCP Inne elementy wyposażenia IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 19:02
      Widzę też, że żołnierze koalicji zostali wyposażeni
      w takie bardzo fajne poręczne białe plastykowe taśmy
      do wiązania rąk jeńców. Jeden ruch i gotowe.

      Pomysłowy patent.

      Ale dowiedziałem się dziś też z jednej audycji w TV, że
      żołnierze amerykańscy mają na wyposażeniu ponad 20 kg
      róznych takich wojennych itemów. Takie tam żelazne
      racje, saperki, papier toaletowy.

      Ale najbardziej zaskoczyło mnie, że noszą z sobą też
      worek na zwłoki. Swoje.

      Efekt psychologiczny chyba nie za bardzo?
      • Gość: dana33 Re: Inne elementy wyposażenia IP: *.adsl.actcom.co.il 23.03.03, 19:18
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Widzę też, że żołnierze koalicji zostali wyposażeni
        > w takie bardzo fajne poręczne białe plastykowe taśmy
        > do wiązania rąk jeńców. Jeden ruch i gotowe.
        >
        > Pomysłowy patent.
        >
        > Ale dowiedziałem się dziś też z jednej audycji w TV, że
        > żołnierze amerykańscy mają na wyposażeniu ponad 20 kg
        > róznych takich wojennych itemów. Takie tam żelazne
        > racje, saperki, papier toaletowy.
        >
        > Ale najbardziej zaskoczyło mnie, że noszą z sobą też
        > worek na zwłoki. Swoje.
        >
        > Efekt psychologiczny chyba nie za bardzo?

        nu, chcialam ci zwrocic uwage, jesli jeszcze sam nie zauwazyles, ze piszesz
        wlasciwie sam do siebie....
        • Gość: CCCP Re: Inne elementy wyposażenia IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 19:28
          Gość portalu: dana33 napisał(a):

          > Gość portalu: CCCP napisał(a):
          >
          > > Widzę też, że żołnierze koalicji zostali wyposażeni
          > > w takie bardzo fajne poręczne białe plastykowe taśmy
          > > do wiązania rąk jeńców. Jeden ruch i gotowe.
          > >
          > > Pomysłowy patent.
          > >
          > > Ale dowiedziałem się dziś też z jednej audycji w TV, że
          > > żołnierze amerykańscy mają na wyposażeniu ponad 20 kg
          > > róznych takich wojennych itemów. Takie tam żelazne
          > > racje, saperki, papier toaletowy.
          > >
          > > Ale najbardziej zaskoczyło mnie, że noszą z sobą też
          > > worek na zwłoki. Swoje.
          > >
          > > Efekt psychologiczny chyba nie za bardzo?
          >
          > nu, chcialam ci zwrocic uwage, jesli jeszcze sam nie zauwazyles, ze piszesz
          > wlasciwie sam do siebie....


          Od czasu do czasu lubię sobie pomonologować.

          Zwłaszcza kiedy obraz świata pobudza do refleksji.

          Proszę ew. nie przeszkadzać mi w myśleniu.

          Z góry dziękuję.
      • Gość: Louis M. Re: Inne elementy wyposażenia IP: *.kabel.telenet.be 23.03.03, 19:24
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Widzę też, że żołnierze koalicji zostali wyposażeni
        > w takie bardzo fajne poręczne białe plastykowe taśmy
        > do wiązania rąk jeńców. Jeden ruch i gotowe.
        >
        > Pomysłowy patent.
        >
        > Ale dowiedziałem się dziś też z jednej audycji w TV, że
        > żołnierze amerykańscy mają na wyposażeniu ponad 20 kg
        > róznych takich wojennych itemów. Takie tam żelazne
        > racje, saperki, papier toaletowy.
        >
        > Ale najbardziej zaskoczyło mnie, że noszą z sobą też
        > worek na zwłoki. Swoje.
        >
        > Efekt psychologiczny chyba nie za bardzo?

        Tego tez w Rosji nie macie. Te twoje "poręczne białe plastykowe taśmy" mozna
        kupic w kazdym sklepie elektrycznym. Normalnie sluza do podczepiania kabli
        elektrycznych. :-)
        • Gość: CCCP Re: Inne elementy wyposażenia IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 19:32
          Gość portalu: Louis M. napisał(a):

          > Gość portalu: CCCP napisał(a):
          >
          > > Widzę też, że żołnierze koalicji zostali wyposażeni
          > > w takie bardzo fajne poręczne białe plastykowe taśmy
          > > do wiązania rąk jeńców. Jeden ruch i gotowe.
          > >
          > > Pomysłowy patent.
          > >
          > > Ale dowiedziałem się dziś też z jednej audycji w TV, że
          > > żołnierze amerykańscy mają na wyposażeniu ponad 20 kg
          > > róznych takich wojennych itemów. Takie tam żelazne
          > > racje, saperki, papier toaletowy.
          > >
          > > Ale najbardziej zaskoczyło mnie, że noszą z sobą też
          > > worek na zwłoki. Swoje.
          > >
          > > Efekt psychologiczny chyba nie za bardzo?
          >
          > Tego tez w Rosji nie macie. Te twoje "poręczne białe plastykowe taśmy" mozna
          > kupic w kazdym sklepie elektrycznym. Normalnie sluza do podczepiania kabli
          > elektrycznych. :-)

          No, to jest to. Absolutnie pomysłowe.

          Co do drutu kolczastego. To uważasz, że za każdym oddziałem, który
          bierze jeńców, jedzie taki czołg do stawiania zasieków?
        • Gość: CCCP kaptury IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 05:16
          Gość portalu: Louis M. napisał(a):

          > Gość portalu: CCCP napisał(a):
          >
          > > Widzę też, że żołnierze koalicji zostali wyposażeni
          > > w takie bardzo fajne poręczne białe plastykowe taśmy
          > > do wiązania rąk jeńców. Jeden ruch i gotowe.
          > >
          > > Pomysłowy patent.
          > >
          > > Ale dowiedziałem się dziś też z jednej audycji w TV, że
          > > żołnierze amerykańscy mają na wyposażeniu ponad 20 kg
          > > róznych takich wojennych itemów. Takie tam żelazne
          > > racje, saperki, papier toaletowy.
          > >
          > > Ale najbardziej zaskoczyło mnie, że noszą z sobą też
          > > worek na zwłoki. Swoje.
          > >
          > > Efekt psychologiczny chyba nie za bardzo?
          >
          > Tego tez w Rosji nie macie. Te twoje "poręczne białe plastykowe taśmy" mozna
          > kupic w kazdym sklepie elektrycznym. Normalnie sluza do podczepiania kabli
          > elektrycznych. :-)


          Wczoraj pokazywali też patrol rewidujący jakiegoś uciekiniera z Basry. Wydał się podejrzany,
          związano mu ręce z tyłu tą białą plastykową taśmą, a potem założono na głowę kaptur i wsadzono
          do transportera.

          Komentator pytał eksperta wojskowego o przebieg tej mikrooperacji. W odpowiedzi usłyszał,
          że wszystko to, co zrobiono (łącznie z założeniem kaptura), to rutynowa procedura postępowania
          z więźniami (prisoners handling technique), wypracowana na podstawie doświadczeń zdobytych
          w Irlandii Pn.

          Ciekawe, ile takich kapturów przewidziano na każdą jednostkę i czy są z bawełny, czy z jakiegoś
          sztucznego materiału. Bo jeśli ze sztucznego, to musi być w nich koszmarnie gorąco.
    • Gość: Louis M. Re: Zagadka drutu kolczastego IP: *.kabel.telenet.be 23.03.03, 19:21
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > Kiedy tylko pokazują w telewizorze jakąś grupkę
      > irackich jeńców, widać, że zawsze otoczeni są drutem
      > kolczastym.
      >
      > Ciekawi mnie, czy ten drut kolczasty jest produkcji
      > amerykańskiej, czy importowany? Czy dowozi się go
      > oddziałom na żądanie, czy też każdy z nich wiezie
      > swoje własne zapasy?
      >
      > I ostatnie pytanie: czy żołnierze sił sprzymierzonych
      > dysponują specjalnymi rękawicami do rozciągania tego
      > drutu? A jeśli tak, to czy wszyscy czy tylko
      > niektórzy?
      >
      > Hasło dnia: Ziemia dla ziemniaków!!!!

      W Rosji tego nie macie?
      Kazdy czolg jest wyposazony w urzadzenie do stawiania zasiekow. Rekawiczki sa
      zbedne.
      • Gość: Tysprowda Re: Zagadka drutu kolczastego IP: 62.150.172.* 23.03.03, 20:53
        Czym charakteryzuje sie bu$hkrieg?

        1. Son et Lumiere za przeproszeniem Chiraka;
        2. Strach i przerazenie;
        3. Obrona Um Kasr przez amerykanskich obroncow przed irackimi terrorystami, dwa
        dni po jego upadku;
        4. Obrona Nassiryji dzien po jej zajeciu przez irackich terrorystow;
        5. Dowalenie Angolom zeby wiedzieli kto rzadzi;
        6. Dowalenie wlasnym dowodcom, zeby wiedzieli ze jest terroryzm;
        7. Pokazywanie terrorystow irackich ze zwiazanymi rekami;
        8. Ostrzezenie dla irackich terrorystow, ze pokazywanie jencow wojennych jest
        zakazane przez Konwencje Genewska;
        9. Pokazywanie swiatu wszystkiego tak, aby nic nie pokazac.


    • Gość: CCCP A jak podczas upałów? IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 21:37
      Specjalisci podali dziś w TV, że w Iraku już za dwa
      tygodnie temperatury będą sięgać 35-40 stopni w cieniu.
      Potem, w okresie największych upałów nawet 45-50 stopni.

      Jak ci objuczeni żołnierze będą się poruszać z tym swoim
      obciążenio-objuczeniem?

      A wewnątrz BTR-ów i czołgów? Mają tam klimatyzację?

      No nie wiem, nie wiem.
      • Gość: as Coca-cola to jest to. IP: *.pppool.de 23.03.03, 22:01
      • Gość: Louis M. Re: A jak podczas upałów? IP: *.kabel.telenet.be 27.03.03, 08:45
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Specjalisci podali dziś w TV, że w Iraku już za dwa
        > tygodnie temperatury będą sięgać 35-40 stopni w cieniu.
        > Potem, w okresie największych upałów nawet 45-50 stopni.
        >
        > Jak ci objuczeni żołnierze będą się poruszać z tym swoim
        > obciążenio-objuczeniem?
        >
        > A wewnątrz BTR-ów i czołgów? Mają tam klimatyzację?
        >
        > No nie wiem, nie wiem.

        Tak maja klimatyzacje. Po ostatniej wojnie w Zatoce wszystkie czolgi
        wyposazono w airconditioning.
    • Gość: CCCP Czy mają piwnice? IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 19:31
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > Kiedy tylko pokazują w telewizorze jakąś grupkę
      > irackich jeńców, widać, że zawsze otoczeni są drutem
      > kolczastym.
      >
      > Ciekawi mnie, czy ten drut kolczasty jest produkcji
      > amerykańskiej, czy importowany? Czy dowozi się go
      > oddziałom na żądanie, czy też każdy z nich wiezie
      > swoje własne zapasy?
      >
      > I ostatnie pytanie: czy żołnierze sił sprzymierzonych
      > dysponują specjalnymi rękawicami do rozciągania tego
      > drutu? A jeśli tak, to czy wszyscy czy tylko
      > niektórzy?
      >
      > Hasło dnia: Ziemia dla ziemniaków!!!!

      Jest mowa o walkach w Bagdadzie przy użyciu śmigłowców i oddziałów
      specjalnych.

      Czy domy w Bagdadzie mają piwnice, gdzie mogłaby się schronić ludność
      cywilna?

      Raczej wątpię, ale dokładnie nie wiem.
      • Gość: Tysprowda Zagadka dlaczego drut kolczasty jest nie IP: 62.150.172.* 24.03.03, 20:15
        wykorzystany?

        Bo Son et Lumiere w Bagdadzie jest wlasnie to, tylko to.
        No bo zacofani Irakijczycy kupili od Rosjan przestarzala radziecka technologie
        ktora precyzyjnie oglupia precyzyjne bonbardowanie oraz wykrywa niewidzialne
        samoloty.
        Cala wspaniala techologia o kant rozbic dzieki przestarzalej technologii.

        Zwoje drutu tanio sprzedadza okazyjnie.
    • Gość: CCCP Burza pyłowa i deszcz IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 15:07
      Prorocy meteo zapowiadają na najbliższy czas (dzisiaj, jutro)
      burze pyłowe i ulewne deszcze.

      Ciekawe, czy i jak wojska koalicji potrafią zabezpieczyć broń przed ew. paskudnymi efektami tej kombinacji.

      Pył, który przedostanie się do wewnątrz mechanizmów, jeśli zostanie
      zmoczony wodą a potem wyschnie, może zmienić się w coś w rodzaju
      miękkiego cementu i skutecznie zablokować ruchome części broni.

      Zdaje się, że Irakijczycy dobrze o tym wiedzą.

      C.

      • Gość: CCCP Re: Burza pyłowa i deszcz IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 06:37
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Prorocy meteo zapowiadają na najbliższy czas (dzisiaj, jutro)
        > burze pyłowe i ulewne deszcze.
        >
        > Ciekawe, czy i jak wojska koalicji potrafią zabezpieczyć broń przed ew. paskudn
        > ymi efektami tej kombinacji.
        >
        > Pył, który przedostanie się do wewnątrz mechanizmów, jeśli zostanie
        > zmoczony wodą a potem wyschnie, może zmienić się w coś w rodzaju
        > miękkiego cementu i skutecznie zablokować ruchome części broni.
        >
        > Zdaje się, że Irakijczycy dobrze o tym wiedzą.
        >
        > C.
        >

        Powietrze ma taki dziwny kolor, żółto-siny, właściwie nie ma widoczności.

        Niesamowity wiatr.

        Czy to dlatego oddziały irackie wyruszyły naprzeciw kolumnom
        koalicji?
      • Gość: CCCP Re: Burza pyłowa i deszcz IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 17:50
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Prorocy meteo zapowiadają na najbliższy czas (dzisiaj, jutro)
        > burze pyłowe i ulewne deszcze.
        >
        > Ciekawe, czy i jak wojska koalicji potrafią zabezpieczyć broń przed ew. paskudn
        > ymi efektami tej kombinacji.
        >
        > Pył, który przedostanie się do wewnątrz mechanizmów, jeśli zostanie
        > zmoczony wodą a potem wyschnie, może zmienić się w coś w rodzaju
        > miękkiego cementu i skutecznie zablokować ruchome części broni.
        >
        > Zdaje się, że Irakijczycy dobrze o tym wiedzą.
        >
        > C.
        >


        A Battlefield from Hell

        Desert Storms

        By BRUCE JACKSON

        Winds in the Iraqi desert sandstorm have been blowing fifty miles an hour, bending date palms so their branches scrape the ground, reducing visibility to a few meters, rendering many weapons inoperable until the sand can be unpacked from barrels, chambers and sighting mechanisms. "It was biblical," a U.S. army colonel from Texas told a reporter. Were it not for digital cameras we'd have hardly any images at all because sand like this destroys film cameras. Rain fell yesterday, but it was mud falling from the sky, making everything worse rather than better. The temperature in the desert approached 100 degrees. If there is a battlefield from hell that is it.


        Całość pod adresem:


        www.counterpunch.com/jackson03262003.html

        Zapowiadane są dalsze burze pyłowe. W tym okresie to podobno normalne.
    • Gość: samanta Re: Zagadka drutu kolczastego IP: *.kabel.telenet.be 26.03.03, 15:55
      CCCP jestes odpowiedzialny za guza na mojej glowie.
      Czytajac o tych drutach i innych itemach spadlam ze smiechu z krzesla i
      poslizgnelam sie o precla . :-)
      • Gość: CCCP Re: Zagadka drutu kolczastego IP: *.acn.waw.pl 26.03.03, 20:01
        Gość portalu: samanta napisał(a):

        > CCCP jestes odpowiedzialny za guza na mojej glowie.
        > Czytajac o tych drutach i innych itemach spadlam ze smiechu z krzesla i
        > poslizgnelam sie o precla . :-)

        Mnie tam nie było wcale do śmiechu.

        Rozumiem, że wiezie się na wojnę druty kolczaste na impromptu
        obozy jenieckie i te specjalne plastikowe pęta. W końcu u Długosza
        jest zapisane o tym, jak to w obozie krzyżackim znaleziono
        wozy wypełnione pętami i kajdanami przeznaczonymi dla wziętych
        w niewolę Polaków.

        Ale żeby wozić z sobą/nosić na plecach własne trumny?
        Tego nawet Krzyżacy nie wymyślili.

        Cóż, epoka plastyku.

        C.
    • Gość: CCCP 0 : 1000 IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 06:24
      Donoszą, że

      Amerykańska 7. Brygada Kawalerii Pancernej stoczyła w nocy z wtorku na środę zaciętą bitwę z iracką piechotą w pobliżu świętego miasta szyitów Nadżafu. Według źródeł USA straty irackie wyniosły ponad 1000 osób, nie zginął żaden Amerykanin. Była to jedna z najcięższych bitew od początku wojny.

      No - to chyba nie bitwa, tylko jakaś egzekucja.

      Albo ktoś plecie duby smalone.

      C.
      • Gość: CCCP Re: 0 : 1000 IP: *.acn.waw.pl 27.03.03, 08:17
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Donoszą, że
        >
        > Amerykańska 7. Brygada Kawalerii Pancernej stoczyła w nocy z wtorku na środę za
        > ciętą bitwę z iracką piechotą w pobliżu świętego miasta szyitów Nadżafu. Według
        > źródeł USA straty irackie wyniosły ponad 1000 osób, nie zginął żaden Amerykani
        > n. Była to jedna z najcięższych bitew od początku wojny.
        >
        > No - to chyba nie bitwa, tylko jakaś egzekucja.
        >
        > Albo ktoś plecie duby smalone.
        >
        > C.

        Ale jacyś korespondenci francuscy widzieli bodaj trzy ciężkie amerykańskie czołgi - zniszczone, i kilka wypalonych opancerzonych transporterów.

        C.
        • Gość: Louis M. Re: 0 : 1000 IP: *.kabel.telenet.be 27.03.03, 08:52
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > Gość portalu: CCCP napisał(a):
          >
          > > Donoszą, że
          > >
          > > Amerykańska 7. Brygada Kawalerii Pancernej stoczyła w nocy z wtorku na śro
          > dę za
          > > ciętą bitwę z iracką piechotą w pobliżu świętego miasta szyitów Nadżafu. W
          > edług
          > > źródeł USA straty irackie wyniosły ponad 1000 osób, nie zginął żaden Amer
          > ykani
          > > n. Była to jedna z najcięższych bitew od początku wojny.
          > >
          > > No - to chyba nie bitwa, tylko jakaś egzekucja.
          > >
          > > Albo ktoś plecie duby smalone.
          > >
          > > C.
          >
          > Ale jacyś korespondenci francuscy widzieli bodaj trzy ciężkie amerykańskie
          czoł
          > gi - zniszczone, i kilka wypalonych opancerzonych transporterów.
          >
          > C.

          Za te straty powinno sie postawic Chirac'a przed trybunalem. Gdyby nie ten
          zabojad to dawno byloby po zabawie.
    • Gość: CCCP Rozdzielanie (?) pomocy IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 07:23
      Widziałem parę razy rozdzielanie żywności i wody na terenach
      opanowanych przez koalicję.

      Dlaczego nie pilnują porządku, nie ustawiają potrzebujących w kolejkę?

      Wygląda to tak, że do artykulów zywnościowych dorywa się ten, kto ma
      więcej siły.

      Wyrzucanie paczek z ciężarówek wprost na głowy oczekujących
      jest dla nich czymś upokarzającym.

      Takie przynajmniej wrażenie z audycji TV.
      • adroit Re: Rozdzielanie (?) pomocy 28.03.03, 07:37
        I o to chodzi CCCP!!! :) Propaganda w calej krasie.

        Tak trzeba filmowac, zeby tepota wiedziala, ze Irakijczycy to dzikie, brudne
        niedemokratyczne (jeszcze) bestie, jedzace z ziemi co sie da...

        Na poczatku puszczano ciwili miedzy zolnierzy (przewaznie dzieci). To juz sie
        skonczylo. Teraz juz nie wolno mieszac sie zoldakom z ludnoscia tubylcza, bo
        praktycznie, kazdy z nich nadaje pozniej swojej partyzantce, gdzie, kto i ilu
        ich jest... Wielu z rozdajacych gume do zycia nie doczekalo rana.

        • Gość: CCCP Re: Rozdzielanie (?) pomocy IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 08:03
          adroit napisał:

          > I o to chodzi CCCP!!! :) Propaganda w calej krasie.
          >
          > Tak trzeba filmowac, zeby tepota wiedziala, ze Irakijczycy to dzikie, brudne
          > niedemokratyczne (jeszcze) bestie, jedzace z ziemi co sie da...

          Zgoda. Ale.

          Propaganda propagandą. Ale jeśli akcja pomocy humanitarnej
          dla Iraku (ponoć największa w dziejach ludzkości) będzie w makroskali
          wyglądać tak, jak wygląda w mikroskali, to przewiduję, że przyczyni
          się do powstania największego w dziejach czarnego rynku.

          Ciekawe -
          • Gość: CCCP Re: Rozdzielanie (?) pomocy IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 19:54
            Gość portalu: CCCP napisał(a):

            > adroit napisał:
            >
            > > I o to chodzi CCCP!!! :) Propaganda w calej krasie.
            > >
            > > Tak trzeba filmowac, zeby tepota wiedziala, ze Irakijczycy to dzikie, brud
            > ne
            > > niedemokratyczne (jeszcze) bestie, jedzace z ziemi co sie da...
            >
            > Zgoda. Ale.
            >
            > Propaganda propagandą. Ale jeśli akcja pomocy humanitarnej
            > dla Iraku (ponoć największa w dziejach ludzkości) będzie w makroskali
            > wyglądać tak, jak wygląda w mikroskali, to przewiduję, że przyczyni
            > się do powstania największego w dziejach czarnego rynku.
            >
            > Ciekawe -
            • Gość: CCCP Lokalni przywódcy IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 06:29
              Gość portalu: CCCP napisał(a):

              > Gość portalu: CCCP napisał(a):
              >
              > > adroit napisał:
              > >
              > > > I o to chodzi CCCP!!! :) Propaganda w calej krasie.
              > > >
              > > > Tak trzeba filmowac, zeby tepota wiedziala, ze Irakijczycy to dzikie,
              > brud
              > > ne
              > > > niedemokratyczne (jeszcze) bestie, jedzace z ziemi co sie da...
              > >
              > > Zgoda. Ale.
              > >
              > > Propaganda propagandą. Ale jeśli akcja pomocy humanitarnej
              > > dla Iraku (ponoć największa w dziejach ludzkości) będzie w makroskali
              > > wyglądać tak, jak wygląda w mikroskali, to przewiduję, że przyczyni
              > > się do powstania największego w dziejach czarnego rynku.
              > >
              > > Ciekawe -
              • Gość: CCCP Re: Lokalni przywódcy IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 06:59
                Gość portalu: CCCP napisał(a):

                > planuje się dostarczenie żywności
                > do miast i powierzenie jej dystrybucji "lokalnym przywódcom", którzy
                > jakoby najlepiej wiedzą, kto i czego najbardziej potrzebuje.
                >




                Dziś. Siły koalicji w Basrze nawiązały w tej sprawie kontakt
                z nieznanym dotąd nikomu szejkiem.
            • gini Re: Rozdzielanie (?) zywnosci 29.03.03, 18:09
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5129394
              Usmialam sie przy niektorych postach do rozpuku.
              • Gość: CCCP Re: Rozdzielanie (?) zywnosci IP: *.acn.waw.pl 29.03.03, 18:20
                gini napisała:

                > <a href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5129394"ta
                > rget="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5129394</a>
                > Usmialam sie przy niektorych postach do rozpuku.
                >
                >


                Ale to wszystko jest bardzo smutne.

                Wprost widać, jak szlachetne zamiary zmieniają się w farsę po zetknięciu się
                z rzeczywistością.

                Pewne posunięcia przywołują na myśl historię wyzwalania Sycylii przez demokratyczne
                wojska amerykańskie
    • Gość: CCCP Re: Zagadka drutu kolczastego IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 19:16
      W Um-Qasr zacumował brytyjski "Sir Galahad".

      Przywiózł żywność, lekarstwa i koce.

      Ciekawe, co Irakczycy zrobią z tymi kocami.

      Wg odwiecznej tradycji w tej części świata raczej nie przewiduje
      się nadejścia chłodów, przeciwnie, jak zwykle, nadchodzą upały.

      Kto planuje tę pomoc?
      • Gość: Louis M. Re: Zagadka drutu kolczastego IP: *.kabel.telenet.be 28.03.03, 21:04
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > W Um-Qasr zacumował brytyjski "Sir Galahad".
        >
        > Przywiózł żywność, lekarstwa i koce.
        >
        > Ciekawe, co Irakczycy zrobią z tymi kocami.
        >
        > Wg odwiecznej tradycji w tej części świata raczej nie przewiduje
        > się nadejścia chłodów, przeciwnie, jak zwykle, nadchodzą upały.
        >
        > Kto planuje tę pomoc?

        W dzien jest goraco, ale noce sa bardzo chlodne. Poczytaj ksiazke z geografii
        do V kl szkoly podstawowej.
        • Gość: CCCP Koce IP: *.acn.waw.pl 28.03.03, 22:08
          Gość portalu: Louis M. napisał(a):

          > Gość portalu: CCCP napisał(a):
          >
          > > W Um-Qasr zacumował brytyjski "Sir Galahad".
          > >
          > > Przywiózł żywność, lekarstwa i koce.
          > >
          > > Ciekawe, co Irakczycy zrobią z tymi kocami.
          > >
          > > Wg odwiecznej tradycji w tej części świata raczej nie przewiduje
          > > się nadejścia chłodów, przeciwnie, jak zwykle, nadchodzą upały.
          > >
          > > Kto planuje tę pomoc?
          >
          > W dzien jest goraco, ale noce sa bardzo chlodne. Poczytaj ksiazke z geografii
          > do V kl szkoly podstawowej.


          Noce bardzo chłodne?


          Ciekawe,

          wyglada na to, że jesteś świeżo po lekturze takiego podręcznika.

          Może podzielisz się wiedzą?

          Interesuje mnie amplituda temperatur dziennych i nocnych w kwietniu-maju-czerwcu
          w południowej, zachodniej i centralnej części Iraku. Bo "Sir Galahad" chyba nie wiózł kocy dla Kurdów z górzystej części Iraku?


      • Gość: Tysprowda Re: Zagadka drutu kolczastego IP: 193.188.161.* 31.03.03, 10:28
        Brytyjski statek to sciema propagandowa. Propaganda brytyjska przedstawia to
        jako pomoc humaitarna, podczas gdy ten statek glownie przywiosl pomoc nie-
        humaitarna: amunicje, sprzet wojskowy i takie inne rzeczy jak paliwo.

        A fakt ze Brytyjczycy zniszczyli w Basrze wodociagi, stacje pomp, sklady
        zywnosci przemilcza sie. Zniszczyli tony, dostarczyli gramy. Wot kulturnuj
        narod, cywilizacja zachodnia.

        Troche zywnosci przeslania rzeczywistosc. Specjalisci od otumaniania rzesz
        robili to samo w Kosowie. Pamietacie zolnierzy brytyjskich rozdajacych cukierki
        uciekinierom z Kosowa?
        • Gość: CCCP Woda IP: *.acn.waw.pl 03.04.03, 21:33
          Przeczytałem, że wobec niemożności opanowania bałaganu przy rozdzielaniu
          wody w Umm Qasr, władze wojskowe zdecydowały, że powierzą tę rolę czynnikom
          lokalnym i zezwolą im na pobieranie nominalnych opłat za ten deficytowy dziś
          towar.

          Ciekawe. We Włoszech i Niemczech czarny rynek zaczynał się od papierosów,
          czekolady, pończoch i penicyliny.

          Wygląda na to, że w Iraku zacznie się od wody.

    • Gość: Sławek Re: Zagadka drutu kolczastego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 20:58
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > Kiedy tylko pokazują w telewizorze jakąś grupkę
      > irackich jeńców, widać, że zawsze otoczeni są drutem
      > kolczastym.
      >
      > Ciekawi mnie, czy ten drut kolczasty jest produkcji
      > amerykańskiej, czy importowany? Czy dowozi się go
      > oddziałom na żądanie, czy też każdy z nich wiezie
      > swoje własne zapasy?
      >
      > I ostatnie pytanie: czy żołnierze sił sprzymierzonych
      > dysponują specjalnymi rękawicami do rozciągania tego
      > drutu? A jeśli tak, to czy wszyscy czy tylko
      > niektórzy?
      >
      > Hasło dnia: Ziemia dla ziemniaków!!!!

      Jest to drut sprawdzony tzn. made in CCCP
    • Gość: CCCP Coraz goręcej IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 05:02
      Meteorolodzy nie kłamią. Robi się coraz goręcej. Coraz częściej
      widać żołnierzy w samych tylko t-shirtach i kamizelkach kuloodpornych.
      Ale jak wytrzymają w hełmach, spodniach i wojskowych butach przy temperaturze
      45C w cieniu?

      Wygląda na to, że rację mieli ci, którzy chcieli rozpocząć tę operację jeszcze
      na przełomie stycznia-lutego.

      Do upałów dołączą jeszcze, niestety, następne burze pyłowe.
    • Gość: CCCP Coraz goręcej IP: *.acn.waw.pl 31.03.03, 05:04
      Meteorolodzy nie kłamią. Robi się coraz goręcej. Coraz częściej
      widać żołnierzy w samych tylko t-shirtach i kamizelkach kuloodpornych.
      Ale jak wytrzymają w hełmach, spodniach i wojskowych butach przy temperaturze
      45C w cieniu?

      Wygląda na to, że rację mieli ci, którzy chcieli rozpocząć tę operację
      jeszcze na przełomie stycznia-lutego.

      Do upałów dołączą, niestety, następne burze pyłowe.

    • Gość: CCCP Sto lat temu IP: *.acn.waw.pl 06.04.03, 08:48
      Prasa donosi:

      Zwycięski rajd

      Nasza kawaleria dokonała niespodziewanego rajdu na terytorium
      zamieszkałe przez wrogich tubylców Xaza. Po dwakroć oddziały
      nasze zetknęły się z rozpaczliwie acz zaciekle atakującymi,
      pieszymi hordami wroga. Uzbrojenie Xazów, składające się głównie
      z pałek, dzirytów i łuków nie mogło jednak powstrzymać szarży naszych
      dzielnych chłopców; kryte krowią skórą tarcze Xazów nie dały im
      (wbrew ich głębokiej magicznej wierze, podsycanej jeszcze przez
      plemiennych szamanów, twierdzących jakoby ich czary miały Xazom zapewnić
      władzę nad światem) żadnej ochrony przed granatami i szybkostrzelnymi
      karabinami. Nasz regiment powrócił do bazy bez strat, przez przypadek
      odniósł ranę jeden kawalerzysta, trafiony w walce zbłąkaną strzałą.
      Wg szacunków Xaza stracili około 2000 wojowników, po wiekszej części
      dzięki skutecznemu użyciu posiadanych przez regiment dwu ciężkich
      karabinów maszynowych. Ta nowa broń wykazała w walce swe niezaprzeczalne
      walory.
    • Gość: CCCP Ręce IP: *.acn.waw.pl 07.04.03, 03:12
      Widziałem dzisiaj scenę przeszukiwania wiejskiego domu przez żołnierzy
      koalicji.

      Na wezwanie z domu wychodzi najpierw gospodarz, mężczyzna około czterdziestki,
      z podniesionymi rękami; rozgląda się, cofa i daje skinieniem dłoni
      znak komuś we wnętrzu domu. Wychodzi kobieta, jego żona, po niej dwie córki,
      dwanaście-dziesięć lat, też z uniesionymi w górę rękami, po nich, również
      uniesione w górę ręce, dwu kilkuletnich malców. Wszyscy muszą klęknąć,
      w ich domu odbywa się przeszukanie. Dziewczynki są przerażone,
      nie mogą powstrzymać się od szlochu, jednemu z chłopców drży górna warga.

      Żołnierze odchodzą, wraz z nimi oko kamery.

      Te dzieci z uniesionymi w górę rękami. To mi coś przypomina.
      • adroit Nowosci (irackiej) mody 07.04.03, 05:22
        W modzie sa teraz worki. Worki sa do noszenia irakijskich glowach. Do tego
        jeszcze dochodzi cienki plastikowy paseczek na obie rece. W takim ubranku
        sadza sie (kopnieciem?) Irakijczyka na ziemie, a ten sikajac z radosci, cieszy
        sie juz nadeszlo wyzwolenie i demokracja.
      • adroit Nowosci irackiej mody 07.04.03, 05:24
        W modzie sa teraz worki. Worki sa do noszenia irakijskich glowach. Do tego
        jeszcze dochodzi cienki plastikowy paseczek na obie rece. W takim ubranku
        sadza sie (kopnieciem?) Irakijczyka na ziemie, a ten sikajac z radosci cieszy
        sie, ze juz nadeszlo wyzwolenie i demokracja.
    • Gość: CCCP Budzą się rynki IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 05:25
      Prasa donosi:

      Rynki opanowała euforia

      Wejście sprzymierzonych do Bagdadu stały się wczoraj powodem prawdziwej
      euforii na rynkach finansowych i surowcowych. To, że staniała ropa
      naftowa i umacniał się dolar amerykański oraz drożały akcje, było
      zrozumiałe. Potem jednak w ogólnej hossie "załapały się" jeszcze i metale przemysłowe.


      --------

      Dzieci w szpitalach Bagdadu ?
      • Gość: CCCP Re: Budzą się rynki IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 06:15
        Z dzisiejszej Rzeczpospolitej:

        Bóg nie jest po naszej stronie

        Już od dawna nie było takiego urodzaju na sofistów jak obecnie - na
        "filozofów", którzy - za przykładem starożytnych greckich krętaczy -
        potrafią dowieść, że czarne jest zielone, niebieskie, czerwone
        czy wręcz białe, zależnie od potrzeby.

        Posypały się, jak z rogu obfitości, argumenty za legalnością
        agresji Stanów Zjednoczonych i ich aliantów na Irak, gdy tymczasem
        Karta Narodów Zjednoczonych jasno i wyraźnie mówi w rozdziale 2,
        paragrafie 4, że interwencja zbrojna przeciw jakiemuś państwu jest
        dopuszczalna tylko w dwu przypadkach. Gdy chodzi o samoobronę lub
        gdy została autoryzowana przez Radę Bezpieczeństwa. Ani jeden, ani drugi
        przypadek nie ma w obecnej wojnie zastosowania.

        Kłamią nie tylko politycy

        To, że prawnych krętactw dopuszczają się przede wszystkim politycy, łagodzi
        nieco nasze rozczarowanie. Nie przywykliśmy przecież kojarzyć słowa
        "polityk" ze słowem "prawda". Widać to wyraźnie w przypadku kłamstw amerykańsko-alianckich, jeśli idzie o sukcesy wojenne
        w Iraku. Inaczej jednak, jeśli kręcą w ocenie moralnej wojny w Iraku
        ci, którzy sami określają się jako stróże prawdy i moralności.
        To bardzo bolesne rozczarowanie.
        Wielki zawód przeciwnikom wojny w Iraku sprawił Episkopat amerykański,
        który najwyraźniej ugiął się pod naciskiem prezydenta Georga'a W. Busha,
        a może i części katolików amerykańskich, i wyraził "szacunek dla
        trudnej decyzji prezydenta". I jeśli biskup polowy USA Edwin O'Brien
        daje żołnierzom amerykańskim placet na zabijanie, to jest to zbrodnia
        przeciw Ewangelii. Na szczęście nie brak ludzi prawych, jak owi trzej
        żołnierze brytyjscy, którzy odmówili strzelania do ludzi i zostali
        odesłani do Anglii, gdzie czeka ich sąd polowy. Chciałoby się powiedzieć,
        że takimi ludźmi stoi świat.
        Na szczęście
        inne wielkie episkopaty wykazały większą wierność Ewangelii.
        Episkopat Brazylii, jeden z największych liczebnie episkopatów
        świata, wezwał wiernych do konkretnych inicjatyw, m.in. do bojkotu
        towarów amerykańskich na znak protestu przeciw wojnie. Wiemy wszyscy,
        jak zdecydowanym przeciwnikiem tej wojny jest Jan Paweł II. Dzięki takiej,
        a nie innej postawie papieża agresja amerykańska na Irak nie jest odbierana
        na świecie, nawet przez samych muzułmanów, jako wojna chrześcijaństwa
        z islamem. Pozostanie to według mnie jednym z największych
        trwałych osiągnięć pontyfikatu Jana Pawła II. Prezydent Syrii Assad
        stwierdził ostatnio, że jego zdaniem masowe demonstracje na rzecz pokoju
        w Europie Zachodniej należy przypisać wpływowi papieża

        Za, a nawet przeciw

        Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że polskie duchowieństwo i polscy katolicy
        świeccy wolą siedzieć przed telewizorami i patrzeć na relacje z teatru
        wojny - to prawda, że widok palących się miast, eksplozji,
        snujących się dymów i jatki wojennej może dostarczyć więcej emocji
        niż oglądanie jakiegokolwiek filmu - aniżeli angażować się przeciw
        wojnie, organizując choćby zebrania modlitewne, czuwania czy procesje
        pokutne i przebłagalne. Kościół katolicki w Polsce śpi, pogrążony w głębokiej
        obojętności.
        Cały Kościół na świecie śpi, poza szlachetnymi wyjątkami. Wydaje się, że
        Duch Boży, który "tchnie, kędy chce" opuścił mury kościołów
        i przeniósł się na ulice i place miast, gdzie protestują miliony,
        zwłaszcza młodych ludzi.
        Jeśli idzie
        o pasterzy Kościoła, to ich postawa jest - wydaje mi się - niewspółmierna
        do wagi chwili. Mamy do czynienia z wypowiedziami, jakby tu chodziło
        o daleką wojnę o Falklandy.
        Źle się dzieje,
        że wszystkie opinie na ten temat są prezentowane. Wystarczy otworzyć
        stronę internetową KAI i kliknąć na informację: "Polscy biskupi o wojnie
        w Iraku". Cytuję: Bp Głódź: "wojna nie jest sprawiedliwa",
        bp Skworc: "wojnę można usprawiedliwić", bp Smigielski: "wojna niegodna
        cywilizowanego człowieka", abp Życiński: "rozumiem motywy, które
        kierowały Amerykanami".
        Pytam, jaki osąd moralny może sobie wyrobić na temat tej wojny przeciętny
        polski katolik, jeśli na górze kościelnej panuje taka wojna opinii.
        Fakt, że dany biskup posiada mnogość tytułów naukowych i prowadzi ożywioną
        działalność publicystyczną, wcale go nie chroni przed popadaniem w sofistykę.
        Stwierdzenie księdza prymasa kardynała Józefa Glempa w kazaniu pasyjnym,
        wygłoszonym w kościele św. Krzyża w Warszawie w ostatnią niedzielę, że
        "wojna w Iraku jest źródłem bólu, gdyż przynosi zniszczenie i
        śmierć - ufajmy jednak, że z tego zła Bóg wyciągnie dobro" (cytuję za KAI),
        jest według mnie banalizacją zła.

        Najboleśniejszą rzeczą jest jednak nie samo zamieszanie, jeśli idzie
        o moralną ocenę wojny w Iraku. Wiadomo, błądzić jest rzeczą ludzką.
        Ważniejszy jest rozdźwięk między słowami a konkretnymi czynami w przypadku
        jednej i tej samej osoby.
        Ucieszyły mnie
        początkowo słowa księdza biskupa Sławoja Leszka Głódzia, że "ta wojna
        nie jest sprawiedliwa". Cóż z tego, skoro za nimi nie poszły właściwe
        czyny. 20 marca ks. biskup Głódź odprawił mszę św. w intencji pokoju
        w kaplicy Pałacu Prezydenckiego w Warszawie, w której udział wzięła
        m.in. pani prezydentowa Jolanta Kwaśniewska. Jest rzeczą znamienną, że msza
        święta nie została odprawiona w katedrze polowej, tylko w siedzibie
        prezydenta RP. Czyżby chodziło tutaj o "usakralizowanie" decyzji prezydenta
        w sprawie wysłania naszych żołnierzy do Iraku?
        Komunikat KAI
        stwierdza, że podczas mszy "w solidarnej modlitwie łączono się
        z polskimi żołnierzami, którzy już się znajdują w regionie Zatoki
        Perskiej, jak i z tymi, którzy udają się w rejon działań wojennych.
        Wśród nich są też kapelani Wojska Polskiego". Pomijam drewniany język
        religijny tego komunikatu. Ważna jest jego treść. Jeśli "ta wojna nie
        jest sprawiedliwa", jak twierdzi biskup Głódź, to dlaczego mamy
        się modlić solidarnie z tymi, którzy dobrowolnie w tej "niesprawiedliwej"
        wojnie biorą udział? Rozumiałbym jeszcze, gdyby tutaj chodziło o osoby,
        które zostały
        zmuszone do wyjazdu do Iraku.
        Tak jednak nie jest. Każdy z żołnierzy polskich, który znajduje się
        w Iraku, podpisał wcześniej, iż udaje się tam z własnej nieprzymuszonej
        woli. Są osobami dorosłymi. Wiedzieli, co robią. Ale dlaczego ja mam
        być solidarny z nimi "w modlitwie". O jaką modlitwę chodzi? O zwycięstwo?
        O to, by zabijając innych, sami nie zostali zabici? Przecież nie
        pojechali tam po to, by zmieniać pieluszki irackim niemowlakom
        w szpitalach! Dawać im ponadto kapelanów? Przepraszam za zestawienie,
        ale z moralnego punktu widzenia, ciągle w założeniu, że ks. biskup tę
        wojnę uważa za "niesprawiedliwą", to jakby dawać kapelanów do domów
        publicznych. Porównanie drastyczne, ale nie widzę żadnej różnicy, jeśli
        idzie o moralność, pomiędzy jedną a drugą działalnością: niesprawiedliwą
        wojną i domem publicznym.

        Prywatna wojna żołnierzy

        Na marginesie zaznaczę tylko, że żołnierze polscy, którzy są w Iraku,
        dla mnie są tam prywatnie, na wzór najemników wojennych, zaciągających
        się do obcych wojsk, jak to miało miejsce w historii. Nie przyjmuję do
        wiadomości, że za ich wyjazdem stoi państwo polskie.
        Państwo polskie
        nie może łamać prawa międzynarodowego. Jeśliby je łamało, nie byłoby ono
        w tym przypadku dla mnie państwem polskim. Dla mnie ci Polacy, którzy
        walczą w Iraku, są poszukiwaczami przygód, swoistą "legią cudzoziemską".
        W moich oczach nie reprezentują oni Polski. Dobrze się stało, że jeden
        z żołnierzy polskich został sfilmowany na tle flagi amerykańskiej,
        a nie, jak ubolewał nad tym polski minister, na tle polskiej flagi.
        To przyszłym pokoleniom Polaków przyjdzie wymazywać z pamięci Arabów
        i wyznawców islamu, że byliśmy kiedyś u boku najeźdźców na kraj muzułmański.
        Tak jak Europa wstydzi się jeszcze dzisiaj wypraw krzyżowych
        z czasów średniowiecza, a my wstydzimy się naszego udziału w tłumieniu
        praskiej wiosny w 1968 r., tak będziemy się wstydzić przez długie lata
        za naszych zio
        • Gość: CCCP Re: Budzą się rynki cd IP: *.acn.waw.pl 08.04.03, 06:21

          Tak jak Europa wstydzi się jeszcze dzisiaj wypraw krzyżowych z czasów
          średniowiecza, a my wstydzimy się naszego udziału w tłumieniu praskiej
          wiosny w 1968 r., tak będziemy się wstydzić przez długie lata za naszych
          ziomków, walczących w Iraku A.D. 2003.

          Wojna z podtekstem

          Agresja Stanów Zjednoczonych i aliantów na Irak to wojna niepotrzebna,
          bo przerwany został bezprawnie proces pokojowy rozbrajania Iraku.
          Należy dodatkowo pamiętać, że o opuszczeniu Iraku przez obserwatorów
          ONZ zadecydowała nie Rada Bezpieczeństwa, jak powinno być, tylko Stany
          Zjednoczone. Pierwsza wojna w XXI wieku, jak żadna inna wojna z udziałem
          Stanów Zjednoczonych w przeszłości, nosi wyraźny charakter krucjaty
          z podtekstem religijnym. Przynajmniej w rozumieniu jej głównego inspiratora
          i promotora, prezydenta Georga'a W. Busha.
          Podczas tegorocznego, już 51 z kolei "National Prayer Breakfest",
          z udziałem polityków, duchownych i gości zagranicznych prezydent dużo
          miejsca poświęcił modlitwie i próbom, które czekają jego kraj. Prezydent
          się zwierzał: "Wierzę w modlitwę i w Boga", "Ameryka jest krajem, który
          się modli", "Wierzę w modlitwę i proszę Boga, żeby mi dał siłę", żeby
          "nic nie osłabiło naszego zaufania w misję, jaką Ameryka posiada wobec świata".
          Prezydent Niemiec Johannes Rau mocno skrytykował Busha za jego religijne
          uzasadnienie wojny. - Nie sądzę - powiedział Rau - żeby jakiś naród
          otrzymał misję od Boga, aby wyzwolić inny naród. Sądzę, że to ludzie
          powołani są do tego, by dążyć ku wolności. Prowadzą do niej różne drogi.
          Nie ma tutaj wyraźnej wskazówki od Boga.

          Misja wobec świata i Bóg błogosławiący tej misji! Warto w tym kontekście
          zacytować słowa kardynała Godfrieda Danneelsa, arcybiskupa Brukseli,
          na pytanie dziennikarza w wywiadzie przed świętami Bożego Narodzenia ubiegłego
          roku dla stacji RTBF, co sądzi o słowach "God bless America", którymi
          prezydenci amerykańscy, a zwłaszcza Bush, zwykli kończyć swe przemówienia
          polityczne. Także przemówienie prezydenta Busha do narodu amerykańskiego
          na rozpoczęcie wojny z Irakiem zostało zakończone w ten sposób.
          Odpowiedź kardynała Danneelsa brzmiała: "Nie mam nic przeciw temu zdaniu.
          Wszystko zależy od okoliczności, w jakich się je wypowiada.
          Na przykład, jeśli się go używa na modlitwie albo podczas nabożeństwa
          lub w kościele, jest ono prośbą. Osobiście nie powiedziałbym
          tylko "God bless America", ale "żeby Bóg nam błogosławił wszystkim".
          Kiedy zaczyna się używać tego zdania na końcu przemówienia
          politycznego czy wojskowego, ma ono posmak, że chce się, żeby "Bóg
          błogosławił nam, ale nie innym". Ja nie wiem, czy można to zaakceptować.
          Ja nigdy nie użyłbym tego wyrażenia na zakończenie przemówienia
          politycznego czy wojskowego, czy jakiegoś innego, "interesownego".
          Ponieważ taka praktyka oznaczałaby chęć zaprzągnięcia Boga w służbę
          naszych własnych interesów".
          Nie myślę być wśród tych, którzy łączą się w solidarnej modlitwie z Polakami,
          walczącymi u boku Amerykanów w Iraku. Chcę natomiast być z tymi, którzy
          w Iraku cierpią na skutek wojny. Nie ukrywam, że jednym z najsilniejszych
          w ostatnich latach przeżyć religijnych doznałem, gdy przeczytałem,
          iż podczas nalotów na Bagdad, kiedy ziemia zdawała się drżeć w swych
          posadach, silniejszym od huku bomb okazał się głos modlitwy, płynącej
          z minaretów: Allah Akbar, Bóg jest Wielki. Modlitwa z rozpaczy serca.
          Taka modlitwa dociera na pewno do "uszu" Bożych.
          Jeśli amerykańska Izba Reprezentantów, ta sama Izba, która poparła
          prezydenta Busha w jego szaleństwie wojennym, przytłaczającą
          większością zobowiązała prezydenta Busha do ogłoszenia z racji wojny
          w Iraku Dnia Modlitwy i Postu, to mamy naprawdę do czynienia nie
          tylko z zatarciem granicy między dobrem a złem, ale między wiarą
          w Boga i bluźnierstwem. Przewalająca się - z dopuszczenia Bożego - przez
          świat zachodni fala laicyzacji czy też wręcz niewiary, jest samoobroną
          Boga przed wciąganiem Go w obrzydliwość "Bóg po naszej stronie" - "Gott mit uns".


          Ks. Stanisław Musiał SJ


          Autor jest jezuitą, członkiem redakcji "Tygodnika Powszechnego"
    • Gość: CCCP Plądrowanie IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 06:49
      Basra. W telewizji od wczoraj sceny kompletnego chaosu.

      Plądrowanie porzuconych i nieporzuconych obiektów. Bierze
      się wszystko, zewsząd.

      Obraz żołnierzy brytyjskich wycofujących się pod gradem kostek mydła.

      Doświadczenie mówi, że już w tej chwili buduje się podziemie
      polityczno-gospodarcze.

      Z kim zaczną rozmawiać Brytyjczycy?
      • Gość: CCCP Re: Plądrowanie IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 01:41
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Basra. W telewizji od wczoraj sceny kompletnego chaosu.
        >
        > Plądrowanie porzuconych i nieporzuconych obiektów. Bierze
        > się wszystko, zewsząd.
        >
        > Obraz żołnierzy brytyjskich wycofujących się pod gradem kostek mydła.
        >
        > Doświadczenie mówi, że już w tej chwili buduje się podziemie
        > polityczno-gospodarcze.
        >
        > Z kim zaczną rozmawiać Brytyjczycy?


        W Bagdadzie.

        Oddziały, które miały bronić Bagdadu, rozpłynęły się wśród ludności
        cywilnej. Część żołnierzy zachowała broń. Osobnicy we fragmentach mundurów,
        niekiedy uzbrojeni, biorą udział w plądrowaniu. Poważni szabrownicy
        podjeżdżają pod wybrane obiekty nawet ciężarówkami. Kluczowe obiekty
        administracji i służb informacyjnych niezabezpieczone. Tu podpalenia.
        Należy wątpić, że przypadkowe.

        Żołnierze amerykańscy żądni aprobaty Irakijczyków. Przymykają oczy
        na wszystko. Nawet na to, że wielu młodych mężczyzn
        paraduje otwarcie
        z bronią.

        Entuzjazm, ale w drugim planie krzątanina; głównie miejska hołota
        i złodzieje. Przedstawiciele bandyckich "spółdzielni".

        Żadnych wieści o stanie szpitali.

        Jest natomiast wiadomość, że Rafineria Gdańska ma szansę na zarobek przy
        rekonstrukcji pól naftowych.



        • Gość: CCCP Kamienie IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 07:50
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > Gość portalu: CCCP napisał(a):
          >
          > > Basra. W telewizji od wczoraj sceny kompletnego chaosu.
          > >
          > > Plądrowanie porzuconych i nieporzuconych obiektów. Bierze
          > > się wszystko, zewsząd.
          > >
          > > Obraz żołnierzy brytyjskich wycofujących się pod gradem kostek mydła.
          > >
          > > Doświadczenie mówi, że już w tej chwili buduje się podziemie
          > > polityczno-gospodarcze.
          > >
          > > Z kim zaczną rozmawiać Brytyjczycy?
          >
          >
          > W Bagdadzie.
          >
          > Oddziały, które miały bronić Bagdadu, rozpłynęły się wśród ludności
          > cywilnej. Część żołnierzy zachowała broń. Osobnicy we fragmentach mundurów,
          > niekiedy uzbrojeni, biorą udział w plądrowaniu. Poważni szabrownicy
          > podjeżdżają pod wybrane obiekty nawet ciężarówkami. Kluczowe obiekty
          > administracji i służb informacyjnych niezabezpieczone. Tu podpalenia.
          > Należy wątpić, że przypadkowe.
          >
          > Żołnierze amerykańscy żądni aprobaty Irakijczyków. Przymykają oczy
          > na wszystko. Nawet na to, że wielu młodych mężczyzn
          > paraduje otwarcie
          > z bronią.
          >
          > Entuzjazm, ale w drugim planie krzątanina; głównie miejska hołota
          > i złodzieje. Przedstawiciele bandyckich "spółdzielni".
          >
          > Żadnych wieści o stanie szpitali.
          >
          > Jest natomiast wiadomość, że Rafineria Gdańska ma szansę na zarobek przy
          > rekonstrukcji pól naftowych.
          >
          >
          >


          Basra. Z prasy:

          Gang szabrowników łupiący sklepy został przyłapany na gorącym uczynku
          przez mieszkańców Basry. Rozwścieczony tłum obrzucił rabusiów
          kamieniami. Jeden z nich zginął, a trzech innych jest rannych.
          - Ludzie tyle lat prześladowani przez reżim masowo grabią budynki
          należące do partii Baas - mówił kpt. J. Smith z Królewskiego
          Korpusu Logistycznego. - Jednak są granice, których przekroczenia
          lokalna społeczność nie akceptuje. Ukamienowani rabusie ją przekroczyli.
          • Gość: dana33 re: budza sie rynki, pladrowanie, kamienie.... IP: *.adsl.actcom.co.il 10.04.03, 19:45
            nu, ja nawet nie chce komentowac tego co piszesz, ale to monologowanie cie sie
            nie nudzi?
            • Gość: CCCP Re: re: budza sie rynki, pladrowanie, kamienie... IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 19:49
              Gość portalu: dana33 napisał(a):

              > nu, ja nawet nie chce komentowac tego co piszesz, ale to monologowanie cie sie
              > nie nudzi?


              Nie.

              Nie rozumiesz, że decyduje się przyszłość Twojego sąsiada?


              Ale dobrze, że czytasz.
    • Gość: CCCP Boją się bardziej IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 19:42
      Bagdad.

      Przez cały dzień dalej plądrowanie. Anarchia w mieście rozlewa się.

      Mieszkańcy wypowiadają się: "boją się teraz bardziej niż podczas bombardowań".

      Wojska koalicyjne zachowują się, jakby to ich nie dotyczyło.

    • Gość: CCCP Zemsta? IP: *.acn.waw.pl 10.04.03, 19:47
      Kurdowie w Kirkuku.

      Wiadomości. Kurdowie powracają do Kirkuku po swoją własność. Co stanie się
      z Irakczykami, którzy obecnie posiadają dawne domy Kurdów?

      Tu wojska koalicyjne również bezradne.

      Płonie dokumentacja.
    • Gość: CCCP Komunikacja IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 07:00
      Pozostawienie absolutnej swobody ludziom w opanowanych miastach
      to działanie celowe, czy błąd?

      Granice wyzwalania --
      • Gość: CCCP Re: Komunikacja IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 07:32
        Gość portalu: CCCP napisał(a):


        > Tymczasem w Basrze dosłownie rozebrano całą rozbieralną infrastrukturę
        > miasta.
        >
        > Wyposażenie stacji wodociągowej.
        > Karetki pogotowia.
        > Wyposażenie straży pożarnej i samochody.
        > Transformatory.
        > Wyposażenie uczelni.
        > Wyposażenie banków.

        > Wszystko.

        Pracownik Czerwonego Krzyża z Basry:

        Wyszabrowano doszczętnie szpitale.
        Skradziono samochody-śmieciarki.

        Miasto właściwie nie ma infrastruktury.
        • Gość: CCCP Pytania IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 08:35
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > Gość portalu: CCCP napisał(a):
          >
          >
          > > Tymczasem w Basrze dosłownie rozebrano całą rozbieralną infrastrukturę
          > > miasta.
          > >
          > > Wyposażenie stacji wodociągowej.
          > > Karetki pogotowia.
          > > Wyposażenie straży pożarnej i samochody.
          > > Transformatory.
          > > Wyposażenie uczelni.
          > > Wyposażenie banków.
          >
          > > Wszystko.
          >
          > Pracownik Czerwonego Krzyża z Basry:
          >
          > Wyszabrowano doszczętnie szpitale.
          > Skradziono samochody-śmieciarki.
          >
          > Miasto właściwie nie ma infrastruktury.

          Jak powinna działać administracja wojskowa?

          Dlaczego nie wydzielono specjalnych jednostek do ochrony obiektów cywilnych?

          Dlaczego - mając superdokładne plany miast - nie wystawiono
          natychmiast posterunków przed obiektami niezbędnymi dla funkcjonowania
          miasta, by zapobiec ich zniszczeniu?

          "Chirurgiczne uderzenia" miały zminimalizować straty wśród ludnosci
          cywilnej; teraz, po zakończeniu bezpośrednich działań, okazuje się, że
          - jeśli wojska koalicyjne nie potraktują na poważnie obowiązków okupanta -
          miasta tak czy inaczej zostaną pozbawione podstawowych funkcji.

          Co zrobi dziś rodzina człowieka, który ma zawał?
          Ostre zapalenie wyrostka?
    • puls Spadaj debilu sam spamujesz,wez ten drut i tylek s 11.04.03, 07:08
      sobie nim przelec.
    • Gość: CCCP Obowiązek IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 21:30
      Funkcjonariusze Międzynarodowego Czerwonego Krzyża wzywają siły okupujące
      miasta Iraku do wypełnienia obowiązków wynikających z umów międzynarodowych
      i zapewnienia ochrony placówek medycznych.

      W Bagdadzie w jedynym nie obrabowanym szpitalu kończą się zapasy leków,
      są problemy z wodą i elektrycznością.

      Z większości szpitali wywieziono już wszystko co dało się usunąć lub odkręcić;
      zdobycz ładuje się na zaopatrzone w kółka łóżka i wywozi.

      Co będzie, jeśli w Iraku wybuchnie jakaś epidemia?

      W mieście walczą z sobą gangi bandycko-złodziejskie.

      Dowódca amerykański stwierdził, że nie ma do dyspozycji odpowiednich sił,
      by przywrócić porządek w mieście.

      Tymczasem rozpoczął się rabunek słynnego bagdadzkiego Muzeum Archeologicznego.
      • Gość: CCCP Re: Obowiązek IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 21:36
        Gość portalu: CCCP napisał(a):

        > Funkcjonariusze Międzynarodowego Czerwonego Krzyża wzywają siły okupujące
        > miasta Iraku do wypełnienia obowiązków wynikających z umów międzynarodowych
        > i zapewnienia ochrony placówek medycznych.
        >
        > W Bagdadzie w jedynym nie obrabowanym szpitalu kończą się zapasy leków,
        > są problemy z wodą i elektrycznością.
        >
        > Z większości szpitali wywieziono już wszystko co dało się usunąć lub odkręcić;
        > zdobycz ładuje się na zaopatrzone w kółka łóżka i wywozi.
        >
        > Co będzie, jeśli w Iraku wybuchnie jakaś epidemia?
        >
        > W mieście walczą z sobą gangi bandycko-złodziejskie.
        >
        > Dowódca amerykański stwierdził, że nie ma do dyspozycji odpowiednich sił,
        > by przywrócić porządek w mieście.
        >
        > Tymczasem rozpoczął się rabunek słynnego bagdadzkiego Muzeum Archeologicznego.

        Korespondenci stwierdzają, że miasto jest teraz bardziej niebepieczne
        niz podczas bombardowań.
        • Gość: CCCP Godzina policyjna IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 21:40
          Pojawiła się pierwsza zapowiedż zaprowadzenia godziny policyjnej.

          Za późno. Infrastruktura miast jest juz totalnie zdewastowana.


          Mówi się, że nikt nie rządzi.

          Rządzi podziemie.
    • Gość: CCCP Rumsfeld irytuje się IP: *.acn.waw.pl 12.04.03, 10:07
      Rumsfeld po raz pierwszy wytrącony z równowagi.

      Oburza się, że zamiast mówić o wyzwalaniu kraju, media podnoszą sprawę
      chaosu, w którym pogrążyły się miasta Iraku.

      Nieudolność dowództwa wojsk koalicyjnych jest porażająca.

      Ale nie można się dziwić. Trudno przejść od roli wyzwoliciela
      do roli poważnego, biorącego swe obowiązki na serio okupanta.

      W tytule wątku figuruje drut kolczasty. Przywieziono go z kraju, podobnie
      jak pęta, kaptury i tym podobne rzeczy.

      Ale nie przywieziono polowych drukarni i papieru na afisze obwieszczające
      ustanowienie praw stanu wyjątkowego i godziny policyjnej.

      Nie przewidziano, że najbardziej entuzjastycznie będą witać
      wyzwolicieli przedstawiciele miejskich gangów.

    • Gość: CCCP Moskwa :: Bagdad IP: *.acn.waw.pl 12.04.03, 10:41
      Kiedy Napoleon wkroczył do Moskwy, miasto stało w płomieniach.
      Na rozkaz cara.

      Symbol zwycięstwa został utracony.

      Chaos w Bagdadzie i Basrze ma cechy celowego działania. To jasne,
      że plądrowania dokonują głównie miejskie gangi. W tle rozkazodawcy
      z dawnych struktur władzy?

      To możliwe, zniszczeń dokonuje się systematycznie. Usuwanie
      transformatorów, wyrywanie przewodów elektrycznych, niszczenie urządzeń
      wież ciśnień, stacji uzdatniania wody, szpitali - to wszystko ma
      cechy celowego sabotażu.

      Polityczne znaczenie oczywiste. Obciążyć wyzwolicieli odpowiedzialnością
      za sytuację. Uniemożliwić im czerpanie korzyści moralnych z odniesionego
      zwycięstwa. Bazując na niezadowoleniu ludzi odzyskać wpływ na obsadę
      stanowisk w nowej strukturze władzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka