Dodaj do ulubionych

Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó...

06.11.06, 23:39
Po prostu skandal. Chciałabym usłyszeć choć jeden racjonalny argument za taką
decyzją. I kto tu jeszcze będzie mówił o autorytecie rodziny?
Obserwuj wątek
    • warszawianka_jedna Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 00:28
      tia, to lepiej żeby nikt nie chodził jak rodzice nie mogą?
      • Gość: tw Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 00:33
        no ja jeszcze dziadkiem nie jestem, ale już niedługo... jak mnie nie wpuszczą
        to będą ten dzień pamiętać... długo....
        • Gość: Lemur Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 07:50
          A dziadkowie są opiekunami prawnymi, że się pchają na wywiadówki? Od
          odpowiedzialności za wykształcenie swoich dzieci są rodzice, a wywiadówki nie są
          codziennie, żeby nie można się na nich zjawić osobiście.
          • Gość: Roman Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 07:53
            Brawo! Z klawiatury... mi to wyjąłeś. Ja też jestem zapracowany od rana do
            nocy, ale jeśli wiem, że będzie zebranie w szkole to czas musi się znaleźć.
            • Gość: Jola Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 18:20
              Gość portalu: Roman napisał(a):

              >Ja też jestem zapracowany od rana do nocy, ale jeśli wiem, że będzie zebranie
              w szkole to czas musi się znaleźć.

              Dobrze masz. Ja dowiadując sie o wywiadówce śródokresowej 2 dni wcześniej
              zwykle nie mam szansy załatwić sobie wolnego. A przecież "jaśnie pani
              nauczycielka" nie może udzielać takich informacji np. o 18.3o, albo w sobotę,
              musi o 16.3o w dniach pracy szkoły, bo "ona się poświęca dla uczniów" i "nikt
              jej nie płaci za nadgodziny". I dlatego m.in. na wywiadówki chodzą dziadkowie.
              • r306 Polecam drogiej Pani.... 07.11.06, 19:17
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=752&w=51668955&a=51719261
                I prosze o chwile refleksji - KTO jest rzeczywistym sprawcom takich obostrzen.
                • dan3iger To pomysł prez. Kaczyńskiego - "Spieprzaj dziadu" 07.11.06, 19:43
                  To pomysł prezydenta Kaczyńskiego. To on powiedział "Spieprzaj dziadu", a
                  minister edukacji po prostu realizuje jego dezyderaty.
              • nutta Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 20:30
                Najlepiej jak jaśnie pani nauczycielka zostawi swoją rodzinę i będzie warować w
                szkole do 24.00, moze komuś będzie odpowiadała ta godzina.
                • magdolot Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 08.11.06, 00:33
                  nutta napisała:

                  > Najlepiej jak jaśnie pani nauczycielka zostawi swoją rodzinę i będzie warować
                  w
                  >
                  > szkole do 24.00, moze komuś będzie odpowiadała ta godzina.

                  W irlandzkiej szkole podstawowej córki mej, wywiadówka polegała na 10 minutowej
                  rozmowie z panią od nauczania poczatkowego i drugiej - z panią od matematyki.
                  Bo tam religia z panią od naucz. pocz. jest, a jedyny osobny spec, to
                  matematyk. Rodzice przychodzili rotacyjnie, codziennie dwóch rodzicieli gadało
                  z paniami. Każdy rodzic /uprzednio informowany o terminie, termin swój zmienić
                  było można/ tracił 10 minut życia co 2 miesiące, panie - po 10 minut dziennie.

                  Checy z dziadkami nie rozumiem - jeżeli nie przychodzą na wywiadówki wbrew
                  woli rodziców, to o co chodzi? Jasne, że rodzice powinni wychowywać dzieci, ale
                  czasem robią to dziadkowie, a czasem wspólnie. I co, źle? Karać? Od tych
                  zaniedbanych, to na wywiadówki nie przychodzi NIKT, i polecone z ocenami do
                  upadu się śle. Kiedyś słałam. To może takich rodziców doprowadzać?
                  W szkole mojego dziecka wywiadówki są o 18, a i tak nie wszyscy rodzice się
                  wyrabiają z czasem.
                • Gość: Arturek Warować 24 godziny ?! - nie żartuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:17
                  Nie rozśmieszaj mnie bo mam zajady. Nauczyciel zazwyczaj pracuje 4 dni w
                  tygodniu (podział godzin układany jest "pod" nauczyciela a nie "pod" ucznia)-
                  znam to ze szkoły do której chodziłem (podobno renomowane I LO w Krakowie),
                  ponadto ma wolne weekendy, ferie, 2 miesiące wakacji. Jaka grupa zawodowa ma
                  tyle wolnego. Nawet górnicy czy hutnicy nie mają tyle wolnego. Bardzo często
                  Bardzo Ważni Nauczyciele odreagowują swoje kompleksy. Słyszałem opinię, że jak
                  ktoś się do niczego nie nadaje to idzie uczyć do szkoły. Dlaczego o wielu
                  życzeniach nauczyciela rodzice dowiadują się z dnia na dzień ( na jutro ma
                  być / masz przynieść to i tamto) i nauczyciel ma w nosie, że rodzice pracują do
                  późna.
              • Gość: Lucusia Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: 212.244.186.* 08.11.06, 07:45
                Ja miałam podobny problem jak Jola - o wywiadówce dowiadywałam się 2 dni przed nią, a bywały o jeszcze fajniejszych porach niż u niej - np. 14.30. Dla mnie to oznaczało konieczność urlopu na żądanie, nadmieniam, że mam dwoje dzieci, a wywiadówki są parę razy w roku.
                Na szczęście dzieci zmieniły szkolę i zebrania są od 17, czy 18.
                Jest jeszcze tylko jeden problem - wyjazdy służbowe, konferencje czy szkolenia. To naprawdę ciężko obejść, a nie wszystko sie da odwołać czy zrezygnować z wyjazdu. Nie rozumiem czemu nie mogłaby przyjść osoba poproszona przez rodzica w zastępstwie - chciażby ten dziadek, czy babcia.Jeśli lubią papiery niech sobie, z własnego widzenia bezpieczeństwa danycyh osobowych,wymagają pełnomocnictwa, ale niech nie robią sobie z ludzi kpin.
                A co mają zrobic osoby, które pracują stale za granicą, a wnuki wychowują dziadkowie?
          • mariasz4 Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 08:45
            Cny Lemurze, wyobraźni Ci nie staje, żeby nie móc sobie wyobrazić sytuacji w
            której rodzic - zwłaszcza samotny - przyjść nie może, bo jest na przykład
            chory? I co, lepiej żeby wtedy nikt nie przyszedł (bo wywiadówki są właśnie
            rzadko i czasem zdarzają się na nich ważne przekazy), niż żeby przyszedł ktoś z
            bliskiej rodziny? Czy może ma brać na tę okoliczność notarialnie poświadczone
            upoważnienie?
            • el_la Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 21:12
              Jeżeli ja nie mogę przyjść na wywiadówkę, to zwyczajnie umawiam się z
              nauczycielem na inny termin. Proste.
          • l_echec Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 09:04
            Nie dajmy się zwariować, ja też wolę byc osobiście na zebraniu niż nie być, ale
            jak się ma dwoje, albo troje dzieci, to zdarza się, że człowiek po prostu
            się "nie roztroi". Więcej zaufania do dziadków :)
          • Gość: toksol Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 08:28
            Co jest wazniejsze Lemurze? Życie czy prawo?
            Oczywiście prawnicy powiedzą że prawo. Takie ich prawo pilnować swego interesu.
            Ale nas nieprawników jest wiecej. Liczy się dobro i zdrowy rozsądek.
    • koszmarekopalek teraz wiem, skąd tyle debili w Polsce 07.11.06, 08:38
      skoro sama kadra nauczycielska takie idiotyzmy wymyśla, to nie ma się co
      dziwić, że później tacy ogłupieni ludzie ze szkoły wychodzą. prawny opiekun -
      przywiązanie do paragrafu. ale żeby wykazywali takąż samą inicjatywę w
      zwalczaniu patologii w szkołach - to nie. czy nie wystarczy sprawdzić tylko, że
      dziadek to właściwie dziadek, a babcia to babcia, a nie żaden pedofil? może
      jeszcze rodzice w mundurkach i z tarczą winni przychodzić na wywiadówki, żeby
      było wiadomo, że to z tej szkoły?
    • Gość: Enon Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. IP: *.chello.pl 07.11.06, 08:45
      Proste wyjście z tej sytuacji - rodzice lub prawni opiekunowie upoważniają
      notarialnie swych rodziców, czyli dziadków i babcie swych pociech do
      reprezentowania ich na wywiadówkach.
      Nieco wysiłku i belfry będą mogły jeno pozgrzytać zębami.
      • mariasz4 Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 08:46
        A może stwórzmy nową ustawę (lub wpis do konstytucji) o czasowym przekazaniu
        praw rodzicielskich?
        • Gość: goja Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: 195.42.249.* 07.11.06, 09:04
          a ja zgadzam sie z nauczycielami, to rodzice powinni chodzic na spotkania w
          szkole ew. upowaznic do tego dziadkow.
          Czasami zdarzaja sie dziadkowie nadgorliwi, ktorych zdaniem rodzce nie dosc sie
          interesuja swoimi pociechami i tacy dziadkowie przychodza do szkoly by
          samodzielnie rozwiazywac problemy swoich wnuczat. Czy w takiej sytuacji
          nauczyciel ma ustalac czy wizyta jest z upowaznienia i za zgoda rodzicow czy
          wrecz przeciwnie bez ich wiedzy i zgody.
          • warszawianka_jedna Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 09:36
            Gość portalu: goja napisał(a):

            > Czasami zdarzaja sie dziadkowie nadgorliwi, ktorych zdaniem rodzce nie dosc
            sie interesuja swoimi pociechami i tacy dziadkowie przychodza do szkoly by
            > samodzielnie rozwiazywac problemy swoich wnuczat.


            To wyobraź sobie patologiczną rodzine, gdzie normalna jest już tylko babcia,
            która nie chce zaprzepaścić przyszłości wnucząt.Nazwiesz ją nadgorliwą?
            • Gość: KK Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 11:58
              Nie mam nic przeciwko chodzeniu "dziadków" na wywiadówkę ale też uważam ,że
              powinno się to odbywać po uzgodnieniu z rodzicami. W końcu dziadkowie są od
              "dziadkowania" a coraz częściej zdarza się ,że przejmują pełnię władzy
              rodzicielskiej i to nie tylko w tzw rodzinach dysfunkcyjnych. Natomiast rodzice
              czują się w tym wypadku zwolnieni z obowiązku czuwania nad wychowaniem i
              edukacją swoich dzieci.Potem są wielce zdziwieni ,że nic nie wiedzą o swoich
              dzieciach. Czasami dziadek na wywiadówce to dobre rozwiązanie ale nie powinno
              być normą.
              • Gość: dziadek Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.chello.pl 07.11.06, 12:58
                a u nas pani nauczycielka wybrała jedną babcie do trójki klasowej
                i później przy wyborach do rady rodziców pani dyrektor wskazała
                na trzy takie babcie , a że nikt się nie sprzeciwił , bo nie wiedział
                to teraz one zgodnie przytakują na wszelkie wydatki, które derekcja przedkłada.
                I wszyscy płaca a dzieci gó.. z tego mają.
    • nessie-jp Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 16:49
      Jeśli rodzice "nie mają czasu" na opiekę nad dzieckiem, to taką sprawę należy
      zgłosić do ośrodka pomocy społecznej, który się przyjrzy rodzince. Ja rozumiem,
      że raz czy dwa na wywiadówkę nie uda się pójść. Ale nigdy? Jeśli dzieckiem
      opiekują się de facto dziadkowie, to powinni zostać jego opiekunami prawnymi.
      Skoro, jak ktoś wspomniał, matka pijaczka, albo dzieckiem się nie interesuje, to
      dlaczego dziadkowie nie wniosą sprawy o odebranie jej praw opiekuńczych? Tylko
      wiecznie półśrodki jakieś.

      Chodzi o rzecz bardzo prostą - dotarcie do osoby rzeczywiście odpowiedzialnej za
      dziecko.

      Jeśli to zmusi rodzica-olewacza do stawienia się w szkole dzieciaka choćby 3
      razy w roku, to bardzo dobrze.
      • Gość: toksol Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 08:32
        Sprawa wychowania dzieci to sprawa przede wszystkim rodziców a nie szkoły.
        Jeśli rodzice uważają, że w ich sytuacji lepiej jest by dziadek był ma
        wywiadówce to szkole nic do tego.
        A już zupełnie nie rozumiem Twoich wywodów o wychowywaniu rodziców przez
        szkołę.
        • Gość: pobre diablo Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:28
          toksol napisał(a):

          > Sprawa wychowania dzieci to sprawa przede wszystkim rodziców a nie szkoły.
          > Jeśli rodzice uważają, że w ich sytuacji lepiej jest by dziadek był ma
          > wywiadówce to szkole nic do tego.
          > A już zupełnie nie rozumiem Twoich wywodów o wychowywaniu rodziców przez
          > szkołę.

          To samo chciałem rzec.
          Jw.

        • nessie-jp Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 09.11.06, 18:56
          To o wychowywaniu rodziców przez szkołę to chyba nie do mnie? Ja takiego
          obowiązku szkoły nie widzę.

          Widzę natomiast obowiązek wychowywania dziecka przez rodziców, a nie dziadków,
          ciocie, sąsiadki, nianie, panie woźne i świetliczanki. Jeżeli rodzice nie NIGDY
          nie znajdują czasu na wizytę w szkole i od razu zakładają, że lepiej wydelegować
          dziadków, ciocie, sąsiadkę (itede, patrz wyżej), to co z nich za rodzice?

          Wywiadówka *może* zmusić takiego zamęczonego karierą rodzica do poświęcenia
          chwili czasu własnemu dziecku. Jeśli tak się stanie, to już wielki plus. Bo
          inaczej taki rodzic może się zainteresować dzieckiem dopiero po wezwaniu na
          komisariat czy do opieki społecznej, a to już byłby wielki minus, nieprawdaż?

          Przy czym dodam od razu, że nie winię rodziców, którym czasem zdarzy się coś i
          nie mogą przyjść, więc proszą o pomoc dziadka czy umawiają się z nauczycielem na
          inny termin. Nie winię rodziców samotnie wychowujących dzieci i do tego
          schorowanych. Ale ilu jest takich rodziców, a ilu po prostu olewa kontakt z
          nauczycielem, wykręcając się hasłem "kariery"?
    • ster13 Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. 07.11.06, 17:08
      są różni dziadkowie i różne układy w rodzinach. Ostatnio przyszła do mnie
      babcia ze strony ojca, który po rozwodzie został "odcięty" od dziecka, chciała
      tylko wiedzieć, jak się wnusia uczy, bo tak za nią tęskni... Podać informację,
      czy nie? Uczy sie bardzo dobrze...
      A bywały też na oficjalnych wywiadówkach wizyty "rodziców", których chuch nawet
      przez miętówki nie był świeży... Im należy podać wiadomości...
      • Gość: nbret Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.chello.pl 07.11.06, 18:00
        Bo dziadkowie dzieci nie mogą wychowywać, ale różnego rodzaju psychologowe,
        pedagogowie owszem... PA-RA-NO-JA!!!
    • Gość: Ala a ja widzę wyjście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 18:07
      niech rodzice zostawią u wychowawcy czy dyrektora szkoły upoważnienie dla
      dziadka/babci do zasięgania infirmacji o wnuczku, takie "pełnomocnictwo" i
      sprawa powinna być załatwina.
    • Gość: Piotrrr Mogę się założyć... IP: *.krakow.pl 07.11.06, 18:15
      ...że w karcie nauczyciela albo Ustawie Oświatowej jest całamasa paragrafów nie
      respektowanych przez nauczycieli (jakieś anachronizmy, sprzeczności, martwe
      zapisy itp.). To może zacznijmy ze skrupulatnością skarbówki wymagać
      respektowania wszystkich. Może np. znajdzie się zapis, że nauczycielowi nie
      wolno spóźniać się na lekcje pod karą grzywny albo obcięcia pensji.... i inne
      takie.... :-)
      • galela Re: Mogę się założyć... 07.11.06, 22:22
        A po co się chcesz zakładać? Poczytaj kartę i wtedy się wypowiedz;łatwo ją w
        necie znaleźć. Poza tym; czy nigdy Ci się nie zdażyło spóźnić do pracy? Nawet 2-
        3 minut? Ja się nie spóźniam, ale to nie znaczy, że kiedyś mi sie to nie
        zdarzy, jak każdemu. Może mi autobus nie przyjechać, opiekunka do dziecka nie
        przyjść, biegunki dostanę, nogę złamię itp.itd. Dlaczego mam wtedy pensji nie
        dostać? Ty swoją dostajesz? Każdą godzinę, którą nauczyciel opuści nawet z
        bardzo ważnych powodów (pogrzeb przyjaciela, długo oczekiwana wizyta u
        lekarza,itp.), wyjazd na studia (!) musi być odpracowana.
    • iulius Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 18:20
      Tu nie ma racjonalnych argumentów, tu jest biurokracja.
    • witek7205 Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 18:24
      mariasz4 napisała:

      > Po prostu skandal.

      To nie jest skandal, tylko dziennikarz, który przedstawił to w ten sposób.
      Nauczyciel ma prawo udzielić informacji o dziecku tylko jego prawnym opiekunom.
      Zwykle tymi prawnymi opiekunami są właśnie rodzice, dlatego nauczyciel nie ma
      prawa udzielic informacji od dziecku komukolwiek innemu. Niezaleznie czy to jest
      dziadek, wujek, czy starsza siostra. Oni nie sa opiekunami dziecka.
      Sprawe rozwiazuje sie bardzo prosto. Prawny opiekun dziecka upowaznia wychowawce
      do udzielenia tych informacji innym osobom i jest po sprawie.
      Tylko, ze gdyby dziennikarz tak napisal, to po pierwsze nikt by mu tego nie
      opublikowal, bo artykul bylby denny i o niczym, po drugie nikt by tego nie
      skojarzyl z Giertychem ani PIS. A tak to mamy sensację i wszyscy są zadowoleni.
      Dziwię się tylko, że tak inteligentni aktorzy jak Opania i Pyrkosz dali się tak
      wpuścić w maliny.
      • Gość: mama Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.net85-168-112.noos.fr 07.11.06, 18:58
        no coz, nie daj boze bym wyslala swoja matke lub tesciowa na wywiadowke,
        do klasy ktoregos z moich dzieci,

        gdyby jakikolwiek nauczyciel lub wychowawca "osmielil sie" powiedziec ze JEJ NUSIU lub NUSIA zle sie
        zachowali lub nie odrabiaja zadan domowych to faktycznie krew moglaby sie polac, bo obydwie babcie
        jeszcze w kwiecie wieku a i krzepe posiadaja a wnuki dla nich to ANIOLY, znaczy zawsze grzeczne,
        oczywiscie piekne, no i przedewszystkim G E N I A L N E,

        zreszta mnie tez czasami maja ochote przylozyc jak dzieciarnia dostanie opieprz za jakis
        "przekret" (wyrodna matka jestem)
        takze nigdy nie narazilabym zadnego nauczyciela na spotkanie z babciami moich dzieci,

        a tak powaznie to zwykle upowaznienie pisemne ze strony rodzicow zalatwia te sprawe,
        i nauczyciel jest "czysty", i dziadkowie maja legitymizacje swojej obecnosci, a i rodzice tez gwarancje ze
        nikt niepozadany nie wtyka swego nosa tam gdzie go nie proszono
      • r306 Brawa dla Witka - szacunek ;) 07.11.06, 19:15
        A tak nawiasem mowiac - cos sie w prasie nagle zaroilo od artykulow o szkole...
        Coz....
      • mary_ann Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 20:07
        Zgadzam się z każdym zdaniem Witka!
    • Gość: kate Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. IP: *.dsl.bell.ca 07.11.06, 18:43
      No to co za problem poinformowac szkole ze wszelkie informacje o postepach
      dziecka ma sieprzekazywac Dziadkom bo zarowno przed jak i po szkole sie
      dzieckiem zajmuja.W ekstremalnych wypadkach przyslac list czy
      zatelefonowac.Ludzie, jakie wy sobie sztuczne problemy stwarzacie.
      • zgodnik1 idiotów w naszej oświacie dostatek ! 07.11.06, 18:58
        przykład idzie z góry... minister,wiceministrowie itd.. czy Darwin nie miał
        racji ?
    • Gość: paweł Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:02
      Zaczęło się w Puławach ,gdzie za chorą mamusię(dziennikarkę)przyszła babcia i
      otrzymała kartkę z ocenami wnusia .Reakcja mamy- podanie nauczycielki do sądu.
      • r306 Doooookladnie ;) n/t 07.11.06, 19:16
    • Gość: boo Polska to dziwna kraj... IP: *.165-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 07.11.06, 19:49
      Uciekajcia gdzia sie da!!!
      • Gość: bajki z Kaczolandu Re: Polska to baaardzo dziwna kraj... IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 07.11.06, 20:10
        A juz mylalem, ze nic co dzieje sie w Polsce
        nie jest mnie w stanie zadziwic...
        • Gość: bajki z Kaczolandu Re: Polska to baaardzo dziwna kraj... IP: *.natpool5.outside.ucf.edu 07.11.06, 20:14
          Co nie oznacza, iz nie rozumiem stanowiska
          szkoly oraz nauczycieli...
    • Gość: c3-po Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.crowley.pl 07.11.06, 19:52
      Różnie się ludziom układają stosunki w rodzinie, sytuacje życiowe też są różne.
      Większość z tych, którzy oburzają się przeciwko takiemu traktowaniu dziadków ma
      zapewne szczęście żyć z seniorami w zgodzie, ale nie u każdego tak się układa.
      Czasem dziadkowie toczą z rodzicami wojnę o dzieci, czasem stoją za jednym z
      rozwodzących się rodziców i robią wszystko, żeby pomóc odebrać dziecko drugiemu,
      czasem... możnaby długo wymyślać. Dlatego osobiście przyznaję racje tym szkołom,
      które maja opory przed udzielaniem informacji dziadkom. Rozwiązaniem dla
      zapracowanych rodziców byłoby przedstawienie wychowawcy takiego dziadka czy
      babci, która w kryzysowych sytuacjach będzie zastępować rodzica na zebraniu czy
      nawet udzielenie jej upoważnienia na piśmie(niekoniecznie notarialnie). Nie
      dziwi mnie, że dyrekcje szkół i nauczyciele, którzy niejedno pewnie widzieli i
      przeżyli w kontaktach z uczniami i rodzciami, staraja sie ubezpieczać/
    • Gość: alicja Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:52
      Zgadzam się, że rodzice powinni wcześniej uprzedzić, że reprezentować będą ich
      dziadkowie. To świadczyłoby o tym, że wiedzą o wywiadówce i świadomie wysyłają
      zastępcę.
      Inaczej mogłoby się zdarzyć, że roztropny wnusio nie poinformuje rodziców o
      zebraniu, a potem na ostatnią chwilę zwróci się o "pomoc" do babci, która
      pójdzie na zebranie, a potem nie naskarży na swojego aniołka rodzicom i efekt
      wywiadówki nie będzie osiągnięty.
      • Gość: nat Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 20:09
        nie ma co przesadzać (w obie strony) i nazywać takie sytuacje patologią albo
        nie interesowaniem się dziećmi. mój tata umarł jak miałam niecałe 12 lat, mama
        od rana do nocy pracowała, bo na nią spadł ciężar utrzymania domu i nas. gdyby
        nie babcia na wywiadówki nie chodziłby nikt. czy faktycznie tak byłoby lepiej?
    • haganna Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 07.11.06, 20:19
      Racjonalnych argumentów jest wiele. Po pierwsze - powtórzę się, ale to rodzice
      są prawnymi opiekunami dziecka, nie dziadkowie. Po drugie - rodzice mogą sobie
      nie życzyć, żeby dziedkowie wtrącali się w wychowywanie ich dzieci. Po trzecie -
      jeśli rodzic nie może stawić się na wywiadówkę, to albo upoważnia na piśmie
      dziadka do reprezentowania go na wywiadówce, albo kontaktuje się z wychowawcą w
      innym terminie (jestem za tym drugim rozwiązaniem).
      Osobiście nie życzyłabym sobie, żeby babcie lub dziadkowie moich dzieci
      uczestniczyli w wywiadówkach. Wolałabym raczej umówić się na rozmowę z
      wychowawcą.
      Autorytet rodziny nie ma tu nic do rzeczy!
      • Gość: miri Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.11.06, 20:32
        Naprawde nie wiem w czym problem.jezeli dziadek lub babcia pojawjaja sie na
        wywiadowce to znaczy ze zostali wyslani tam przez rodzicow. Jestem pewny ze nie
        zdaza sie tak aby i rodzice i dziadkowie pojawli sie na wywiadowce bez
        wzajemnej wiedzy. Smieszy mnie to ze dziadkom nie zostana ujawnione dane(oceny)
        wnuka. Z jednej strony walczy sie w tym kraju o "zdrowe" rodziny, dobre
        wychowanie dzieci a z drugiej pokazuje sie dzieciom ze nie ma sie redpektu
        przed dziadkami.
        Zastanawia mnie kto bedzie wychowywal nastepne generacje, jak oboje rodzice
        beda pracowac;)
      • Gość: kixx Wszystkie dzieci sa nasze-czyli spoleczenstwa IP: *.acn.waw.pl 07.11.06, 20:40
        ale nie rodzicow i rodziny.
        co to sie w tym narodzie porobilo-jednak socjalistyczne pranie mozgow ,gdzie to
        wpajano przez wiele lat,ze od wychowania dziecka jest szkola,a nie dom i
        rodzina zostalo co niektorym gleboko w pamieci.
        Ludzie,przeciez wasi rodzice,czyli dziadkowie waszego dziecka sa wlasnie
        tymi,ktorym najbardziej zalezy ,czasem moze nawet bardziej niz wam,na dobru
        waszego dziecka.Nie jakis psycholog,nauczycielka,czy wychowaca-oni odbebniaja
        swoje 8 odzin i wracaja do domu,zapominajac,ze byc moze wlasnie teraz dziecko
        moze siedziec samo w domu-dziadek ,czy babcia w takim przypadku na pewno wam
        pomoga.Jesli bedziecie izolowac wasze dziecko od dziadkow,o dziecko jak
        dorosnie tez was kopnie,za przeproszeniem ,w 4 litery
        jak sobie poscielicie,tak bedziecie spali


    • Gość: ant chory kraj, chora rzecywistość !!! IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.06, 20:30
      naprzód !!!!
    • Gość: rodzic Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. IP: 213.199.204.* 07.11.06, 20:53
      Popieram szkołę.Dziadki chcą informację,oczywiście ale za zgodą rodziców.Można uzgodnic że oni będą chodzic na wywiadowki ze względu na brak czasu rodziców.
      Nie każdy rodzic musi życ w zgodzie z teściami ;).
    • jerzy800 Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. 07.11.06, 20:57
      Nie każdy musi życ w zgodzie i miłości z teściami ;).
      • Gość: mm Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.06, 21:31
        jerzy800 napisał:
        > Nie każdy musi życ w zgodzie i miłości z teściami ;).

        to wtedy dziadkowie nie maja pojecia kiedy jest wywiadówka
        • Gość: Kia Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.chello.pl 07.11.06, 22:15
          Żyjemy w państwie prawa, za dziecko odpowiadaja rodzice. Jesli chcą, zawsze
          przecież mogą udzielić dziadkom pełnomocnictwa i szkoła powinna to honorować.
          Ale ja bym swojej teściowej nie udzieliła i chcę mieć pewność, że bez mojej
          zgody szkoła nie udzieli jej żadnych informacji o moim dziecku. Różne są
          teściowe, niektóre - wypisz wymaluj jak ze złośliwych dowcipów...
          • Gość: matka antypodalna Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia IP: *.dyn.iinet.net.au 07.11.06, 22:46
            U nas rozwiazano to w bardzo prosty sposob.
            W podaniu o przyjecie do szkoly (oficjalny druk departamentu oswiaty) rodzice/opiekunowie dziecka
            zaznaczaja z kim szkola ma sie kontaktowac i w jakiej kolejnosci oraz kto ma dostawac "school reports".
            Kazdy uczen szkoly publicznej ma swoj numer identyfikacyjny. Wszystkie dane dotyczace ucznia
            (zawartosc podania o przyjecie do szkoly, wypelniane "on line" school reports" , nieobecnosci, itd) sa
            dostepne dla uprawnionych w systemie komputerowym obejmujacym caly stan.
            A, i wywiadowki = indywidualne spotkania z rodzicami/opiekunami, zadnych komentarzy na forum
            publicznym.
    • irini Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. 07.11.06, 22:31
      No tak, w sytuacji, kiedy jest 1 rodzic i o tej samej porze w ten sam dzień
      wypada mu rada pedagogiczna w szkole oraz wywiadówka u dziecka, to rzeczywiście
      jest to genialne rozwiązanie.
    • misiogogoo Nic się nie zmienia - 'nauczyciele' nadal mają 07.11.06, 22:59
      nasrane w wgłowach.
    • Gość: tatchacik Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.06, 23:39
      To jest szkoła "zero tolerancji dla dziadków". Przed laty chodziłem na
      wywiadówki mojej siostry młodszej ode mnie o 7 lat , bo Mama pracowała a Tata
      zmarł gdy siostra miała 1 rok. Nikomu to nie przeszkadzało abym ja dowiadywał
      się o jej wyniki w nauce i zachowaniu. Chyba Giertych (którego nie toleruję)
      powinien zacząć od usunięcia głupawych przepisów i zmiany mentalności
      nauczycieli i kuratorów. Zdrowego rozsądku należy najpierw wymagać od szkoły a
      dopiero potem od uczniów.
    • magdateclaw Witold Pyroksz pierwszy dziadek IV RP 08.11.06, 01:09
      nie widzę powodu by dziadkowie weśzyli po dzienniczkach moich dzieci.
      W USA to też jest zabronione bynajmniej w moim stanie.

      Pana Witolda Pyrkosza nie szanuje.

      MT,
      Nowy Jork
      • 12x1 Re: Witold Pyroksz pierwszy dziadek IV RP 08.11.06, 05:41
        hihihi wiec dziadek lub babcia
        dobre do nanczenia maluchow
        czesto nawet oddawane na cale 5 dni do dziadkow
        bo rodzice zapracowani
        potem do odprowadzania i przyprowadzania
        dzieci do szkoly
        i miec je u siebie az laskawie ich rodzice odbiora
        czyli usluga dla wygody
        nie dziwmy sie ze dzieci nie szanuja starszych
        ci co wypisywali sie tutaj
        zapominaja ze tez beda dziadkami
        • handshake Re: Witold Pyroksz pierwszy dziadek IV RP 08.11.06, 07:04
          12x1 cos pieprzysz bez sensu.
          Sa dziadkowie madrzy i z sercem zarazem, ktorzy przy tym maja na tyle taktu, ze
          wtracaja sie do wychowania dzieci tylko w tych momentach kiedy moga faktycznie
          cos pomoc (tym te upowaznienia powinni rodzice zlozyc w szkole) i sa dziadkowie
          glupi - normalna sprawa - tych glupich jest znacznie wiecej niz madrych - tak
          jaki jest normalny przekroj spoleczenstwa. Glupich lepiej trzymac z daleka od
          wnukow - powolywanie sie tutaj na tradycje (w czym w glupocie?) nie ma sensu.

          Dowod? Moja tesciowa wyrywala sie do opieki nad wnukami a byla analfabetka, na
          wywiadowke by nie poszla, bo i co by z tego zrozumiala. Nauczyla wnuki klepac
          pacierze a teraz one wypiely sie na kosciol i na nia jak nabraly wlasnego
          rozumu, jak zobaczyly cala hipokryzje tych swietych za zycia.
          Ojciec mial pretensje, ze nie oddawalo mu sie wnukow pod opieke a raz syn
          wyrwal sie i wpadlby pod samochod (to oczywiste, ze dziadek nie nadazal za nim)
          a raz dziadek odbieral 7-letniego wnuka ze szkoly tak "nawalony", ze syn
          poprosil aby dziadek nie przychodzil po niego, bo koledzy sie smieja.
          Kazdy, z pewnoscia ma wlasne dowody na to, ze z reguly dziadkowie nie maja
          kwalifikacji a wg regulaminow szkolnych rowniez uprawnien aby decydowac o
          rozwoju psychicznym (edukacji) dzieci swoich dzieci. Koniec dyskusji.
      • remik.bz W Nowym Jorku macie durne prawo 08.11.06, 08:20
        magdateclaw napisała:

        > nie widzę powodu by dziadkowie weśzyli po dzienniczkach moich dzieci.

        Ja wprost przeciwnie . Darzę wielkim szacunkiem moich rodziców ( teściowie nie
        zyją) i bardzo się cieszę , gdy chcą mi pomoc np idąc na zebranie do szkoły o
        17,00 , gdy ja dopiero wychodzę z pracy.

        > W USA to też jest zabronione bynajmniej w moim stanie.

        To ,że w USA macie czasem durne prawo , nie oznacza ,że my w Karakowie musimy
        Was nasladowąc w tym co złe


        >
        > Pana Witolda Pyrkosza nie szanuje.

        A ja uważam go za znakomitego aktora a teraz dodatkowo cenię za to ,że jest
        również odpowiedzialnym "dziadkiem". To ,że mamy różne zdanie na jego temat
        nic niwe wnosi do dyskusji.
        >
        > MT,
    • Gość: kejro Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 08:28
      A co powiecie na taką sytuację , która miała miejsce, gdy się jeszcze uczyłam, w
      ostatniej klasie liceum. Na wywiadówkę przyszedł MĄŻ uczennicy.Dziewczyna była
      już pełnoletnia miała więc prawo mieć męża. Wychowawczyni wyprosiła go i
      stanowczo zażądała przyjścia któregoś z rodziców.
    • alex-alexander Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywiadó.. 08.11.06, 08:34
      Wystarczy pisemnie upowaznic dziadkow do chodzenia na wywiadowki. Wtedy jakas
      dziundzia, kierowniczka szkoly nie ma nic do gadania.
      • woojtekg Re: Dziadkowie i babcie nie mogą chodzić na wywia 08.11.06, 08:40
        Popieram, wystarczy napisac upowaznienia dla dzaidków i po sprawie. Tutaj
        akurat popieram szkołe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka