Gość: Mirko
IP: *.union01.nj.comcast.net
21.04.03, 02:49
No i dlaczego inspektorzy nie jadą do Koreii szukać broni "masowego (po)
rażenia (mózgowego naszego Preza)"?
TAM NA PEWNO JEST, szukanie trwałoby ćwierć sekundy!!
www1.gazeta.pl/fotografie/964822,35083,964860.html?str=23
"Korea Północna przetwarza pręty paliwowe -
Pluton do broni jadrowej.
Korea Polnocna ostrzegla w piatek, ze odzyskuje pluton ze zuzytych pretow
paliwowych w ramach programu nuklearnego i dala wyraznie do zrozumienia,
powolujac sie na los Iraku, ze zalezy jej na "poteznej sile odstraszania".
Rzecznik polnocnokoreanskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych poinformowal,
ze Korea Polnocna przetwarza ponad 8 tysiecy zuzytych pretow paliwowych. Do
tej pory Phenian utrzymywal, ze jego program atomowy bedzie wykorzystywany
jedynie do celow pokojowych. Eksperci twierdza jednak, ze w Korei Polnocnej
nie ma innej mozliwosci wykorzystania plutonu, niz budowa bomby atomowej.
Wyjasniajac decyzje wladz, rzecznik polnocnokoreanskiego MSZ powiedzial, ze
Phenian wyciagnal wnioski z interwencji w Iraku i uznal, ze potrzebuje
silnego srodka odstraszajacego, ktory zapobieglby podobnej interwencji w
swoim kraju. Przedstawiciel Phenianu dodal, ze amerykanska administracja juz
wczesniej zostala poinformowana o dzialaniach polnocnokoreanskich wladz.
Pret paliwowy wazy 6,25 kilograma, ma 2,9 centymetra srednicy i 52
centymetry dlugosci. Z 8 tysiecy takich pretow, poddanych obrobce
chemicznej, mozna uzyskac pluton w ilosci wystarczajacej do wyprodukowania
kilku bomb atomowych.
Obserwatorzy nie wykluczaja, ze piatkowe oswiadczenie polnocnokoreanskie
jest jedynie zagrywka taktyczna przed rozmowami 23-25 kwietnia w Pekinie,
podczas ktorych Phenian bedzie zabiegal o jakies gwarancje bezpieczenstwa i
pomoc dla swej zrujnowanej gospodarki.
Przedstawiciel wladz Korei Poludniowej oswiadczyl tymczasem, ze Seul nie
dysponuje zadnymi dowodami, ktore moglyby potwierdzac informacje o
przetwarzaniu przez Koree Polnocna zuzytych pretow paliwowych. "Jezeli
Polnoc tak zrobilaby, wspolnota miedzynarodowa natychmiast by o tym
wiedziala" powiedzial przedstawiciel rzadu Korei Poludniowej, ktorego
wypowiedz cytuje agencja Yonhap.
Tymczasem Chiny oswiadczyly, ze nie chca mediowac w sporze nuklearnym miedzy
USA a Korea Polnocna. Na kilka dni przed rokowaniami USAKorea Polnocna takie
stanowisko Pekinu, odbiegajace od wczesniejszych oczekiwan amerykanskich,
przekazal w piatek ambasador ChRL w Seulu Li Bin.
W wywiadzie dla poludniowokoreanskiego radia MBC Li Bin powiedzial, ze Chiny
beda "w dalszym ciagu odgrywac konstruktywna role w kwestii
polnocnokoreanskiego programu nuklearnego, nie zamierzaja jednak
mediowac". "Sprawami tymi powinny zajac sie oba kraje (USA i Korea Polnocna)
i od sposobu, w jaki podejda do problemu, bedzie zalezalo jego rozwiazanie"
zaznaczyl.
(PAP, IAR, Reuters)