Dodaj do ulubionych

Wojny duszków - Herbie Brennan... osobny watek :-)

03.06.06, 20:29
przyznaję. To jedna z nielicznych książek moich dzieci, której ja nie
czytałam. I ciągle jakoś zabrać się nie mogę.

I2H2, pisałaś w jednym z wątków:
>>może Brennan pod kontrolą, bo dziwna ta ksiażka jest, ale to temat na
>>osobny wątek).

No więc zakładam ten osobny wątek i proszę o wyjaśnienia! Jakoś ja się zabrać
za książkę nie mogę, kilka stosów już na mnie do czytania czeka, ale jestem
ciekawa Twojej opinii. I innych forumek, które książkę znają - oczywiście
też :-)
Dziecko na Purpurowego cesarza czeka. Książka do grona kilkudziesięciu
ulubionych się zalicza i ciekawa jestem zdania. Szczególnie po tej
informacji, by uważać i kontrolować.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Wojny duszków - Herbie Brennan... osobny wate 03.06.06, 22:40
      Ja tez jestem ciekawa, bo moje dziecko kilka razy przegladalo - i nie kupiło.
    • i2h2 Re: Wojny duszków - Herbie Brennan... osobny wate 05.06.06, 23:19
      Już się melduję - przepraszam za opieszałość ;-)
      Książka składa się z dwóch warstw - tej magicznej, dotyczącej świata duszków
      (stanowi ona zresztą większą część książki i tam rozgrywa się głównie akcja) i
      z opowieści ze świata realnego: o kłopotach rodziny Henry'ego, którego mama
      zdradza ojca z jego sekretarką. Szlag mnie trafił na sposób, w jaki ten ostatni
      wątek został potraktowany (nic nie zostaje rozwiązane, pokazana jest kompletna
      bezsilność chłopca i ogrom zakłamania jego rodziców, ale w konwencji jakiegoś
      bezwładu - prawie koszmaru sennego).
      Cały czas miałam nadzieję, że w drugiej części ten problem został jakoś
      rozwiązany, a przynajmniej porządniej poprowadzony, ale podobno nie -
      słyszałam, że dialogi są jeszcze bardziej trywialne, żeby nie powiedzieć
      wulgarne... Niewątpliwie przeczytam i albo odszczekam albo dobiję (obawiam się,
      że to ostatnie - nie mam powodu nie wierzyć w te oceny i streszczenia).
      Wolałabym o tego typu rewelacyjnej fabule dowiedzieć się z notki na okładce...
      • nchyb Re: Wojny duszków - Herbie Brennan... osobny wate 06.06.06, 07:06
        hm,...
        no cóż, w taim razie czekam na wieści dalsze, tym razem z Putpurowego Cesarza...
        Ale przyznaję, że o takich wątkach chyba powinni rozice wiedzieć, książkę
        kupując...
        Inna rzecz, a jak bohater przyjął lesbijskie ciągoty mamusi i jak to wyjaśniano
        w książce?
        Nic mi moje dziecię o tym nie wspominało i pytań nie miało...
        • i2h2 Re: Wojny duszków - Herbie Brennan... osobny wate 07.06.06, 15:56
          nchyb napisała:
          > Inna rzecz, a jak bohater przyjął lesbijskie ciągoty mamusi i jak to
          >wyjaśniano w książce?
          Właśnie nie wyjaśniono i to mnie drażni. Wątek jest, dość wyeksponowany, bo od
          niego zaczyna się książka, a potem to niczemu nie służy - taki pistolet, co to
          leżał na widoku dokładnie opisany i ...nic;-)
          Bohater widać, że zagubiony, a reakcje rodziców (a raczej w sumie ich brak)
          przechodzą moje pojęcie, bo mam wrażenie, że autorowi konceptu zabrakło.
          Szkoda, bo mnie by się to podobało, gdyby do czegoś zmierzało.
          Złożę raport, jak przeczytam drugą część.
    • mama_kasia Re: Wojny duszków - Herbie Brennan... osobny wate 06.06.06, 09:52
      Mój syn też czytał. Wpadła mu w ręce w bibliotece. Przeczytał, a zaraz
      potem ja. Trochę sobie pogadaliśmy. Książka podobała mu się w miarę,
      ale miał na tyle dużo wątpliowści, że kolejnej z serii nie wypożyczył.
      Tyle że nas bardziej odstraszył wątek diabelski. Może to za mocne słowo, ale
      może i nie - wręcz czasami satanistyczny (?) Stwierdziliśmy, że tyle jest
      innych książek, że tę można sobie darować.
      Sam motyw duszków, przenoszenia się między światami jest fajny, ciekawy,
      ale ten zły świat, który jest jako równoprawny, choć postrzegany negatywnie
      jak dla mnie dla chłopca w tym wieku (11 lat) jest zbyt diabelski.
      Wątek natomiast matki, ojca i kochanki jest niewielki, ale jest i rzeczywiście
      wygląda to tak, jak I2h2 napisała. Syn zbył to milczeniem i wzruszeniem
      ramion. Po co autorowi był taki wątek? Nie wiem.
      • i2h2 Re: Wojny duszków - Herbie Brennan... osobny wate 26.04.07, 18:39
        Ja nie wiem, czy w końcu tylko na gaduli z mamą_kasią o tym rozmawiałam, czy
        również gdzieś na forum pisałam. Jakiś czas temu przeczytałam
        również "Purpurowego cesarza", żeby się dowiedzieć, czy w kontynuacji są te
        wątki mnie niepokojące jakoś rozwiązane. No i trafiłam na coś w
        rodzaju "instrukcji obsługi" złożenia ofiary ciemnym siłom... No przepraszam,
        ale to już jak dla mnie te książki dyskwalifikuje zupełnie !!!
        • ja_jestem_tu Re: Wojny duszków - Herbie Brennan... osobny wate 01.05.07, 00:44
          Drogie mamy!!!
          Właściwie nie wiadomo o jakich dzieciach mówimy tutaj. Bo dla dzieci poniżej 11
          roku życia książka może rzeczywiście być nieodpowiednia, ale też nie musi. Za to
          dla starszych dzieci nie sądze by była jakoś szczególnie niewłaściwa. O ile
          dziecko nie jest szczególnie delikatne, nie ma tam niczego wstrząsającgo.
          Wątek mamy która nagle okazuje się lesbijką jest dziwny, i to dość mocno. Jest
          on potraktowany jako coś normalnego, a jednak coś z czym chłopak nie może sie
          pogodzić. Autor traktuje go jako coś dopuszczalnego ale ciężkiego dla całej rodziny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka