heimer
02.06.03, 19:32
Do rozpoczenia tego watku sklonila mnie reakcja moich
kolegow (Niemcow) na wiesc, ze Polska bedzie miala
referendum i bedzie wchodzic do EU.
Do rozmowy doszlo, poniewaz zapraszalem do mnie do domu
najblizszych kolegow z pracy na impreze poreferendalna.
Bedzie polska wodka, ktora specjalnie przywioze z
Polski. Bedziemy swietowac TAK dla UE.
Co sie okazalo?
Niemcy w ogole nic nie wiedza, ze ktos gdzies walczy o
wejscie do UE. Ze Polska ma wejsc do UE? Owszem cos
slyszeli, ale kiedy? na jakich warunkach? Nikogo to nie
interesuje. Jeden nawet nie wiedzial, ze UE sie rozszerza.
Zaprzecza to wiescia rozpuszczanym na tym forum, ze
Niemcy sa juz w dolkach startowych i czekaja na moment
wejscia Polski do UE, aby do niej pobiedz i ja ograbic.
Niemcow w ogole nie interesuje, ze Polska bedzie
wchodzila do UE. Oni nawet nie wiedza kto bedzie wchodzil.
Oni nawet boja sie jezdzic do Polski na wakacje.
Oto fragment z ostatniego numeru ADAC motorwelt (Heft
6, Juni 2002). Oto w artykule "Sicher in den
Sommerurlaub" (Bezpiecznie na letnich wakacjach) w
czesci "Polen" napisano:
"Parken nur auf bewachten Plätzen, auch während der
Fahrt alle Autotüren verriegeln" (Parkuj tylko na
parkingach strzerzonych, takze w czasie jazdy rygluj
wszystkie drzwi samochodu).
Po takich uwagach w opiniotworczym (w branzy
motoryzacyjnej) wydawnictwie mysle, ze bardzo niewielu
Niemcow wybierze Polske jako miejsce wakacji.
Okazuje sie, ze Janowi w walce z Niemcami najbardziej
pomagaja polscy zlodzieje.