Dodaj do ulubionych

Znowu bedzie ze japonczyk zmysla

03.08.07, 14:53

Serio , to dylemat normalnie. Napisze pan Japonczyk cokolwiek powiedza od razu ze zmysla smile
A tu koleznaka z "tamtego swiata" przyjechala na wakacje po 13 latach (!!!) w USA, sasiadka wlasciwie. Dopiero teraz dostala papiery i wybrala sie w wielka podroz. Oczywiscie, musielismy sie spotkac, szkoda tylko ze zostalo jej niecale dwa dni na Gdansk bo w sumie to ma wszystkich w innych rejonach Polski.
Wrazenia? Eh......wesolo mi jest jak slucham smile
Dziewczyna wyjechala zaraz po studiach, pol roku raptem pracowala no ale wyjezdzal juz z PL-u po upadku komuny.....a tu podobno prawdziwe zmiany zaszly dopiero ostatnio:
LUDZIE ZADOWOLENI, BOGACI, MAJA KASE, WSZYSCY ZNAJOMI I RODZINA PRACUJA, BUDUJA NOWE CHALUPKI CHOCIAZ I DO TEJ PORY BIEDY NIE MIELI. JEZDZA PO SWIECIE I UZYWAJA ZYCIA. W RESTAURACJACH PELNO, W SKLEPACH TLUMY. No i drogo ( Dla "amerykanca") , najbardziej mnie rozbawila slawetna kawa za 10 zl i drink za 18 ( Warszawa).
 
Pannica pracowala 10 lat na tzw. domku w plytkim CT, ma super robote bo jest u jednej rodziny przez caly czas i zarabia ze dwa razy tyle ile inne dziwczyny w takiej pracy....Do NY kilkanascie minut Metro North i praca tylko 4,5 dnia, jedno dziecko bo starsze na college wyfrunelo. Zyc nie umierac, tylko kase liczyc i odkladac. I odkladala, pamietam ze ja to cieszylo. Nie interesuje mnie ile uchapala, ale oswiadczyla z dziwna mina ze gdyby kupila mieszkanie w Warszawie , wykonczyla je i umeblowala to zostanie z golym tylkiem smile)
Jeje siostra rowniez byla w USA, pracowala jako kelnerka. Przyjechala do swojego chlopaka, byla wtedy po 4 roku prawa, chiala zostac . Po roku pierdyknela wszystko i wrocila, skonczyla prawo , dzis pracuje w duzej firmie amerykanskiej jako prawnik.Dom na Saksiej Kepie, domek pod Warszawa , zaglowka i domek na Mazurach. Dwojka dzieci.
Malzonek adwokat. Oboje niewiele po 40 -ce. Zaproponowala jej nawet podobno prace, taka jak w USA, przy swoich dzieciach. Nie do konca jestem pewnien czy to bylo na serio....glupio mi bylo sie dopytywac.
Byly chlopak jezdzi nadal limuzyna w NY.
 
Japo taktownie nie zdolowal kolezanki informacja, ze "najlepsze" w tych powrotach z letnich wypadow do Polski dopiero przed nia- powrot do "domu". Ladowanie w piekle JFK, podroz na stojaco Air Trainem (zeby sie nie przykleic do siedzenia pokrytego 3 centymetrami brudu) i Jamaica Station z gypsy cabs i ich kierowcami pohukujacymi na przyjezdnych. Kleisty upal i sloneczko za mgla , droga do sybwayu E i peron pod ziemia , z temperatura 120F smile
Na razie jednak popoludniowy spacerek czysta plaza z Sopotu do mojej ulubionej Koliby, pozniej kawka i piwko oraz zakupy w Klifie no a potem podroz do Warszawy. W niedziele zas lezki na Okeciu i "do widzenia Gienia" smile
Obserwuj wątek
    • chardonnay11 Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 03.08.07, 14:57
      Ja tak mysle ze ty nie tylko jestes stukniety ale ktos ci placi za siedzenie na
      tym forum.Miales tu byc tylko "na sekunde" ale siedzisz cale dnie? Dlaczego?
      Czy twoj psychiatra zalecil ci taka terapie? Gdziesz musisz odreagowac to
      napiecie prawda? Zrob nam wszystkim przysluge.Wez tabletki ...
      • chardonnay11 Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 03.08.07, 15:09
        I jeszcze jedno to prymitywie.Napisz ile ludzi z polski wyjechalo i wyjezdza a
        potem podawaj jakiesz przyklady kolezanek ...kolezanka nic poza sprzataniem nie
        potrafi? No to twoja liga.Takie samo zero jak ty skosnik.
    • polonus5 Raj Na Ziemi he,he,he 03.08.07, 15:10
      japonczyk1 napisał:

      LUDZIE ZADOWOLENI, BOGACI, MAJA KASE, WSZYSCY ZNAJOMI I RODZINA PRACUJA, BUDUJA
      NOWE CHALUPKI CHOCIAZ I DO TEJ PORY BIEDY NIE MIELI. JEZDZA PO SWIECIE I UZYWA
      JA ZYCIA. W RESTAURACJACH PELNO, W SKLEPACH TLUMY. No i drogo ( Dla "amerykanca
      najbardziej mnie rozbawila slawetna kawa za 10 zl i drink za 18 ( Warszawa)

      +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

      mam szwagierke na wizycie w Kanadzie dalem jej poczytac te Twoje wypociny dawno
      sie tak nie usmiala -smile))))
      RAJ NA ZIEMI - ciekawe co na to lekarze , pielegniarki i nauczyciele itd.....
      • bonzee33 Re: Raj Na Ziemi he,he,he 03.08.07, 15:27
        Najlepiej to swoja miarke do wszystkich przylozyc. Jest troche ludzi, ktorzy
        pracowali w Polsce np. dla P&G czy McKinsey, a ktorzy pracuja obecnie poza
        Polska. Wroca nie wroca, na dwoje babka wrozyla.. Sa tam gdzie jest praca..
        Z reguly nie czuja potrzeby udawadniaja sobie i innym na kazdym kroku (rowniez
        wirtualnie), ze dobrze wybrali, bo to najczesciej za nich wybrano..
        • soup.nazi Re: Raj Na Ziemi he,he,he 03.08.07, 17:31
          bonzee33 napisała:

          > Najlepiej to swoja miarke do wszystkich przylozyc. Jest troche ludzi, ktorzy
          > pracowali w Polsce np. dla P&G czy McKinsey, a ktorzy pracuja obecnie poza
          > Polska.

          Sa jeszcze inni, ktorzy pracowali w Kanadzie lub USA np. dla P&G czy McKinsey
          czy jeszcze lepszych firm, poniewaz skonczyli studia w Kanadzie lub USA, gdy w
          Polsc e np. siedzieliscie jeszcze na komunistycznych drzewach. Szok, nie?
          • bonzee33 Re: Raj Na Ziemi he,he,he 03.08.07, 17:49
            > Polsc e np. siedzieliscie jeszcze na komunistycznych drzewach. Szok, nie?

            Czasy komuny to mi sie akurat dobrze kojarza, chrzestny moj byl sekretarzem KW
            PZPR, wiec czesto mnie na obozy harcerskie wysylali, szok, nie? Jak wracalam z
            tych obozow to zawsze mialam full zlota w bagayu, prezent dla mamy..
            • soup.nazi Re: Raj Na Ziemi he,he,he 03.08.07, 18:25
              Jesli chcialas mi przez to powiedziec, zaluzyjnie, ze jestes za mloda, zeby
              pamietac dziadostwo, to pobilas sie wlasna bronia bo lata 90 to extension komuny
              tylko inaczej sie nazywajacy i bez widocznego zamordyzmu - reszta sie zgadza co
              do joty czyli kolchoz wiecznie zywy, tym razem z tekstami "bo u nas teraz to
              druga Ameryka, a my swiatowce". Nie chce byc napastliwy, bo twoje posty sa dosyc
              rozsadne, ale jednak jakis rezydualny blask ci bije. Oswiecona, wyksztalcona,
              polska emigracja zaczela sie z poczatkiem lat 80 nie 90, jak ci sie zdaje, wiec
              troche zabawnie to wyglada jak meldujesz, ze ktos pracowal w "P & G" w Polsce i
              dlatego byl Gonzo the Great. Wielu ludzi po tej stronie Wielkiej Wody i w AU
              polewalo po nogawkach ze smiechu jak ogladalo zdolna i ambitna mlodziez w
              Bulbonii ogladajaca sie jako pepek swiata. Przy czym zabawne jest, ze wielu z
              tych ludzi bylo ledwie o 10 lat lub mniej starszych od swietnej mlodzi
              bulbonskiej a nie starymi wyzartymi kocurami. Moze byli tylko troche twardsi, a
              za to bardziej samokrytyczni.
              • bonzee33 Re: Raj Na Ziemi he,he,he 04.08.07, 13:12
                Fajne masz poczucie humoru, jakbys jeszcze pogodzil sie z faktem, ze ci, ktorym
                swieci z d.py byli, sa i beda to bysbys swietnym gosciem!
                • soup.nazi Re: Raj Na Ziemi he,he,he 07.08.07, 05:22
                  jakbys jeszcze pogodzil sie z faktem, ze ci, ktorym
                  >
                  > swieci z d.py byli, sa i beda to bysbys swietnym gosciem!

                  Eh, pogodzilem sie juz dawno, jest to blask bardzo razacy, nie posiadam sie
                  tylko z ciekawosci dlaczego, na jakiej podstawie, promieniowanie to jest
                  emitowane w bardzo duzym natezeniu ze zbiorowego tylka mieszkancow Polandii. I
                  dalej, czy promieniowanie to nie zaczelo sie gdzies ok. wieku XV, wkrotce po
                  bitwie pod Grunwaldem i nie bylo przyczyna wszystkich pozniejszych katastrof
                  narodowych wlaczne z aktualnie trwajaca.

                  Pozdrawiam i zycze powodzenia.
    • polonus5 Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 15:33
      Najwyższe kredyty zaciągają klienci Open Finance w Warszawie – w tym przypadku
      średnia wartość zobowiązania w lipcu wyniosła 482,4 tys. PLN. Powyżej średniej
      dla całego kraju, ale zdecydowanie poniżej 400 tys. PLN, kredyty zaciągali
      klienci w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i Trójmieście. Poniżej średniej
      kredyty zaciągano zaś w Katowicach, Lublinie i Olsztynie.

      biznes.onet.pl/0,1583260,wiadomosci.html
      • dostawca_pavulonu Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 15:54
        polonus5 napisała:

        > Najwyższe kredyty zaciągają klienci Open Finance w Warszawie – w tym przy
        > padku
        > średnia wartość zobowiązania w lipcu wyniosła 482,4 tys. PLN. Powyżej średniej
        > dla całego kraju, ale zdecydowanie poniżej 400 tys. PLN,

        Czy Ty nie masz kredytu? To jak zyjesz? Nie masz domu? Co-opu? Condo? Samochodu?
        Kart kredytowych? Kredytow ze sklepow ?
        Wspolczuje widocznie sie ci nie powiodlo. Wyjasnij. Bo podam pavulon !
        • ontarian Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 16:10
          pavulon to sobie i skosniakowi podaj
          bo tak samo walnieci jestescie
          potrafisz zrozumiec cos takiego
          jak stosunek (nie, nie plciowy) wysokosci kredytu do zarobkow?
          • dostawca_pavulonu Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 16:27
            Tylko sie nie zapluj. Najwidoczniej to w USA cos jest nie tak z tymi kredytami
            bo je ostro defrauduja znacznie wiecej niz w Polsce. A ludzi co je przyznaja i
            obsluguja wywalaja na bruk.
            biz.yahoo.com/rb/070803/americanhomemortgage_closing.html?.v=1
            Pavulonik ?

            Pavulonik ?
            • ontarian Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 16:58
              dostawca_pavulonu napisał:

              > Tylko sie nie zapluj.
              nie boj zaby, jak juz bede pluc
              to na ciebie, nie na siebie

              > Najwidoczniej to w USA cos jest nie tak z tymi kredytami
              > bo je ostro defrauduja znacznie wiecej niz w Polsce.
              z palca te dane czy z kwitu na wegiel?

              > A ludzi co je przyznaja i
              > obsluguja wywalaja na bruk.
              a w PL to w 5cio gwiazdkowych hotelach ich lokuja

              > Pavulonik ?
              > Pavulonik ?
              tak, podwojny sobie wez
              • dostawca_pavulonu Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 17:34
                ontarian (soup.nazi) napisał:

                Miales podany link przepraszam ze po angielsku, Moze jest ktos w twym budynku
                kto zna ten jezyk. Nalezy na ten link kliknac myszka to takie cos od
                komputera , z kablem.
                Link to ta linijka w kolorze czerwonym. Nie wiem jak to bedzie po polsku. Link ?
                • ontarian Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 17:54
                  najwyrazniej za malo pavulonu wziales
                  napisales to:
                  > Najwidoczniej to w USA cos jest nie tak z tymi kredytami
                  > bo je ostro defrauduja znacznie wiecej niz w Polsce.
                  w linku na TEN temat nic nie ma
                  jak mi ni wierzysz, to popros bardziej kumatego towarzysza
                  zeby ci przetlumaczyl co tam jest napisane
                  a teraz wez ten swoj pavulon i wal lbem o beton
                  • dostawca_pavulonu Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 18:22
                    ontarian napisał:

                    > w linku na TEN temat nic nie ma
                    > jak mi ni wierzysz,

                    Naprawde??? Nie ma? A ja widze, ze CALY artykul o tym jest. Oj pusty lepek masz
                    pusty.
                    The collapse is widely expected to lead to a bankruptcy filing over the next
                    few days. It is one of the most dramatic signs that the contraction in subprime
                    lending industry, which make loans to people with weak credit records, has
                    spread.
                    Nie dam ci pavulonu, dostaniesz gazeta w lepek i to wystarczy smile))
                    • ontarian ty tluku drewniany naprawde nic nie rozumiesz 03.08.07, 19:12
                      dostawca_pavulonu napisał:

                      > Naprawde??? Nie ma? A ja widze, ze CALY artykul o tym jest.
                      gdzie jest na ten temat? no gdzie matole jeden?
                      "bo je ostro defrauduja znacznie wiecej niz w Polsce"
                      glupszy jestes od bonka kozy
                      nawet walenie butem w ten pusty kaczan juz nie pomoze
                • soup.nazi Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 18:35
                  dostawca_pavulonu napisał:

                  > Link to ta linijka w kolorze czerwonym. Nie wiem jak to bedzie po polsku. Link
                  > ?

                  To dlatego, ze jestes typowym bulbonskim cepem i nie znasz ani angielskiego ani
                  polskiego, a twoj stary, byznesmen z kartoflanym nosem i w malinowym garniturze
                  w wywiesil kiedys w W-wie szyld "Janusz Broker Kukula", hehehe. Link to
                  odsylacz, lub odnosnik, ale buraczano-kartoflani jeszcze nie zglebili.
                  • dostawca_pavulonu Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 18:37
                    Czy moglbym Cie ladnie poprosic bys przestal odpisywac na moje posty? Normalnie
                    ignoruj mnie. Promieniuje od Ciebie jakas bardzo dziwna zapiekla zlosc na
                    wszystko i wszystkich i wolalbym nie miec z toba kopletnie zadnego kontaktu.
                    Dziekuje.
                    • soup.nazi Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 18:42
                      dostawca_pavulonu napisał:

                      > Czy moglbym Cie ladnie poprosic bys przestal odpisywac na moje posty?

                      Prosic mozesz. Gwarancji nie ma.

                      Normalnie
                      >
                      > ignoruj mnie.

                      Jak zechce. Z drugiej strony to masz duzo tupetu domagajac sie tego ode mnie i
                      przywalajac sie jednoczesnie do moich postow. Ale to typowe dla Bulbonczykow -
                      nasrac komus na wycieraczke, zazadac papieru i oswiadczyc, ze jakosc podla.

                      Promieniuje od Ciebie jakas bardzo dziwna zapiekla zlosc na
                      > wszystko i wszystkich

                      Zgadza sie - na wszystkich zaklamanych hipokrytow z blaskiem slonca bijacym z doopy.

                      i wolalbym nie miec z toba kopletnie zadnego kontaktu.
                      > Dziekuje.

                      Proste, jak interesy w Bulbonii. Opusc tafle. Prosze uprzejmie, aczkolwiek ze
                      wstretem.
                      • ratpole Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 18:47
                        soup.nazi napisał:

                        > Zgadza sie - na wszystkich zaklamanych hipokrytow z blaskiem slonca bijacym z
                        doopy.

                        Ty to masz chlopie cierpliwosc. Wzgledem tego, ze dzielisz to holote na tych ze
                        sloncem i bez. Ja juz sie nie cackam w takie detale. Bulbon to Bulbon i trza ich
                        wszystkich tepic jak psow hehe Nawet tych od ktorych chwilowo nie bije blask.
                        Jak poznalem zycie to tylko kwestia czasu kiedy cie zaskocza w najmniej
                        oczekiwanym momencie naglym blyskiem w oczy
                        • dostawca_pavulonu Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 18:57
                          Czy panowie soup.nazi ratpole warcholski to ten sam pogodny pan ?
                          Ile dzialek pavulonu przygotowac? Cos mi sie wydaje ze jedna wystarczy.
                          • ratpole Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 19:02
                            dostawca_pavulonu napisał:

                            > Czy panowie soup.nazi ratpole warcholski to ten sam pogodny pan ?

                            Na twoje nieszczescie jest nas wielu i rosniemy w liczebnosc. Zeby sie poznac na
                            Polaku trzeba sie od niego oddalic na pewna odleglosc. Tych oddalajacych sie
                            jest ostatnio coraz wiecej i wystarczy poczytac fora piszacych spoza Bulby i ich
                            przemyslenia, zeby stwierdzic, ze mam racje. Odnosnie pogody ducha, jestem
                            bardzo pogodnym i wesolym czlowiekiem, ale jak kazdy mam swoje fiubzdziu. Jak
                            widze Bulbona to mi sie automatycznie otwiera skladany kij bejzbolowy hehe
                            • soup.nazi Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 19:10
                              ratpole napisał:

                              > dostawca_pavulonu napisał:
                              >
                              > > Czy panowie soup.nazi ratpole warcholski to ten sam pogodny pan ?
                              >
                              > Na twoje nieszczescie jest nas wielu i rosniemy w liczebnosc. Zeby sie poznac n
                              > a
                              > Polaku trzeba sie od niego oddalic na pewna odleglosc.

                              To naprawde jest swietne spostrzezenie. Bezpiecznie mozna w wirtualu wyczuc kto
                              jest kto, a pozniej ew. nawiazac kontakty jesli sie akurat mieszka na tym samym
                              kontynencie. Swietny sposob na unikniecie przykrych niespodzianek. Z reszta tez
                              sie zgadzam, co do slowa. Wystarczy rzucic okiem jaka ewolucje przeszla
                              emigracja wyspiarska w 3 ostatnich latach.


                              Tych oddalajacych sie
                              > jest ostatnio coraz wiecej i wystarczy poczytac fora piszacych spoza Bulby i ic
                              > h
                              > przemyslenia, zeby stwierdzic, ze mam racje. Odnosnie pogody ducha, jestem
                              > bardzo pogodnym i wesolym czlowiekiem, ale jak kazdy mam swoje fiubzdziu. Jak
                              > widze Bulbona to mi sie automatycznie otwiera skladany kij bejzbolowy hehe
                            • dostawca_pavulonu Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 19:34
                              Wow, ty to sie znasz na tych Bulbonach ! Poznales widze ich kulture a nawet i
                              jezyk opanowales w stopniu doskonalym. Mowisz po bulbonsku z akcentem czy bez?
                              Powinies to moze jakos wykorzystac, zrob licencjat podobno jest taki uniwerek
                              online co ma kierunek Psychologia i Propedautyka Bulbonizmu.
                              • ratpole Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 19:39
                                dostawca_pavulonu napisał:

                                > Wow, ty to sie znasz na tych Bulbonach ! Poznales widze ich kulture a nawet i
                                > jezyk opanowales w stopniu doskonalym.

                                Studiowanie wrednej natury bulbonizmu to moje hobby. Z tego powodu nawet,
                                poswieciwszy sie dla dobra nauki, zylem wsrod tego plemienia przez jakis czas.
                                Ze wstydem przyznaje, ze nabralem niechcacy kilka ich nawykow, z czym walcze z
                                calych sil.
                          • soup.nazi Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 19:06
                            dostawca_pavulonu napisał:

                            > Czy panowie soup.nazi ratpole warcholski to ten sam pogodny pan ?

                            Tak, to spisek, prawdopodobnie zydowski.

                            > Ile dzialek pavulonu przygotowac? Cos mi sie wydaje ze jedna wystarczy.

                            Po co ci pavulon? Zgarnij rekawem to co ten pogodny pan skrecil po drodze z
                            Biedrony, drimu Bulbonczykow, i wciagnij sciezke nosem.
            • soup.nazi Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 18:32
              O rany, facet, you just reek wsia, ciemnota i kompleksami. Zdajesz sobie z tego
              sprawe?
        • polonus5 Re: dostawca_pavulonu 03.08.07, 17:35
          dostawca_pavulonu napisał:

          polonus5 napisała:
          Kart kredytowych? Kredytow ze sklepow ?
          Wspolczuje widocznie sie ci nie powiodlo. Wyjasnij. Bo podam pavulon !

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

          he,he,he ponad 30 lat w Kanadzie dom dawno splacony,dzieci dobrze
          wyksztalcone,niebawem dobre 3 emerytury

          pozdrawiam serdecznie he,he,he
          • dostawca_pavulonu Re: dostawca_pavulonu 03.08.07, 17:44
            polonus5 napisała:

            >
            > he,he,he po3 0 lat w Kanadzie dom dawno splacony,

            No wiec o co Tobie chodzi? Splaciles kredyt to znaczy ze go miales. Za 30 lat
            ludzie ktorzy biora kredyty rowniez je splaca. Co dziwnego w tym ze biora
            kredyt ?
            Ktos wzial kredyt rok temu to przeciez go nie splaci w dwa lata nie? Nie ma co
            wydziwiac
            • ontarian Re: dostawca_pavulonu 03.08.07, 17:58
              no popatrz jak to jest
              do niedawna wszystkie bulbony, jak zaby rechotaly
              ze ludziska tutaj wszystko na kredyt kupuja
              a teraz to juz sie zrobilo normalka
              ciekawe, no nie?
              tyle, ze w bulbie, znacznie wieksze kredyty zaciagaja
              oczywiscie w stosunku do dochodow
        • soup.nazi Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 18:30
          dostawca_pavulonu napisał:

          > > Najwyższe kredyty zaciągają klienci Open Finance w Warszawie – w ty
          > m przy
          > > padku
          > > średnia wartość zobowiązania w lipcu wyniosła 482,4 tys. PLN. Powyżej śre
          > dniej
          > > dla całego kraju, ale zdecydowanie poniżej 400 tys. PLN,
          >
          > Czy Ty nie masz kredytu? To jak zyjesz? Nie masz domu? Co-opu? Condo? Samochodu
          > ?
          > Kart kredytowych? Kredytow ze sklepow ?
          > Wspolczuje widocznie sie ci nie powiodlo. Wyjasnij. Bo podam pavulon !

          Facet, jak on to wszystko mial i tym sral, to ty na to gowno mowiles papu, a
          cala reszte stuffu odkryles laaaaata, pozniej. Nie zenuj, obnazasz coraz
          bardziej swoje chciejstwo.
          • dostawca_pavulonu Re: Yaponczyk o Tym Bogactwie Piszesz??? 03.08.07, 18:34
            Czy moglbym Cie ladnie poprosic bys przestal odpisywac na moje posty? Normalnie
            ignoruj mnie. Promieniuje od Ciebie jakas bardzo dziwna zapiekla zlosc na
            wszystko i wszystkich i wolalbym nie miec z Toba kopletnie zadnego kontaktu.
            Dziekuje.
    • ontarian jak zwykle skosniaku masz racje 03.08.07, 15:34
      fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/najbrzydszy-kraj-w-europie,952415,
      • annavincia Re: jak zwykle skosniaku masz racje 03.08.07, 16:05
        fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/najbrzydszy-kraj-w-europie,952415,
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=66629759&a=66941594
        • kup_pan_paszport jak zwykle skośniaku nie masz racji 03.08.07, 17:25
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=66770147&a=66793658
          • ontarian Re: jak zwykle skośniaku nie masz racji 03.08.07, 18:00
            niezle zes jej dowalil, hehe
            • kup_pan_paszport Anna jest tu nowa, więc jeszcze nie wie o Wojskach 03.08.07, 18:31
              Łączności z Polonią.
              Nie chciałem wcale dowalić Annie.

              Komentarze pod proponowanym przez Annę artykułem z Polityki mówią same za siebie - a są to
              komentarze tubylców heh heh heh
              • annavincia Re: Anna jest tu nowa, więc jeszcze nie wie o Woj 04.08.07, 14:16
                Ale tylko na krotko. Juz wychodzi. Poniewaz ma pokojowe usposobienie darzy
                niechecia wszelkiego rodzaju militaria, a juz szczegolnie ten specyficzny, chyba
                nigdzie indziej niespotykany, swoisty wdziek tutejszych zolnierzy.
                • kup_pan_paszport "Polonia" z Reichu immer Alles 06.08.07, 14:56
                  Helmutki zawszeć patrzom na kRaj tuż za płotem z mniejszej perspektywy i widzom
                  go inaczej heh heh heh
    • qwardian Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 03.08.07, 15:54
      To z pewnością nie tyczy się jedynego przypadku, bo moi sąsiedzi również
      dorabiali się jedynie w Polsce, a przecież doszliśmy w zasadzie do tego samego,
      to samo tyczy się rodziny. Ale oczywiście teraz przestałem w ten sposób
      kalkulować, bo zaakceptowałem rzeczywistość, emigracja to był w zasadzie czas
      stracony, ale niezupełnie, bo jednak poszerzyłem choryzonty w jakiś sposób i
      przygoda również była. Na początku lata napełniłem w samochodzie klimatyzację,
      koszt 150 złotych i ani razu jej nie użyłem. W zasadzie lipcowe deszcze
      cholernie mi były na rękę, bo posadziłem sporo drzew i krzewów. Acha jeszcze
      jedno. Amerykańskie węże ogrodowe ogwintowane końcówki na 5/8 incha są
      kompatybalne z polskimi 3/4 incha. Jak to możliwe zupełnie nie rozumiem. Tak
      więc sprzęt ogrodowy w Polsce i USA jest TAKI SAM.
      • bluff Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 03.08.07, 16:54
        Pomalu,posluchajmy dokladnie co yapa pisze w tytulowym poscie o tej zaskoczonej
        dobrobytem w Kraju dziewczynie.Ona przeciez bedac pomoca domowa w USa przy
        rodzinie z 1 dzieckiem,4.5 dnia/tyg. przez 10(pracy) lat twierdzi z
        przerazeniem,ze za swoje OSZCZDNOSCI(czyli+zycie przez 13 lat) jest w stanie
        TYLKO kupic mieszkanie w wawie,wyremontowac je,umeblowac i zostanie sie dopiero
        wtedy z gola d.u.p.a!No,yapa,pagadi:pokaz mi pomoc domowa (albo inne podobne
        zajecie) w Pl co by tak sie zdziwilo jak ta panienka po 10 latach(pracy) widzac
        ten dobrobytsmile)Wychodzi mi niezla stawka PLN/godz,chyba masz wiecej yapa
        teraz,ze znajomoscia obcych jezykow,doswiadczeniem na zachodzie+inne zalety na
        CV?
        • bluff Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 03.08.07, 17:21
          I tak sobie teraz wyliczylem,ze bedac z grubsza 2x tyle na emigracji co ta
          sliczna,pracujac tutaj(razem z polowica,tez mamy dziecko,swoje ale kosztowne)
          to mamy 4 mieszkania umeblowane, odremontowane,splacone ale ze jednakowoz
          pracowalismy w tym czasie jednak 5 dni w tyg.to uzbiera sie na jedno extra,
          razem 5 mieszkan w WAWIE!Q...wa,jutro wracam,tylko powiedz mi yapa,czy te
          mieszkania sa takie tanie czy my jednak sporo zarabiamy,czy co?
          PS.Yapa,jak wynajme 4 mieszkania to jakos pociagniemy do 1-go kazdego miesiaca?
          Odpisz predko,pls.
    • soup.nazi Co nam tu, cieciu zaspany, zawalasz glodne kawalki 03.08.07, 17:27
      z zycia dzikich nielegali lesnych w Stanach? Z nich jest taka Polonia jak z
      koziej doopy traba. Nie wierzysz - to podmuchaj, jalopo, hehehe. Albo baranowi w
      doope zeby mu sie rogi wyprostowaly.

      Wywaliles swoj background jak na dloni, ale to dla nas zadna niespodzianka. A
      chwiej is a chwiej is a chwiej. Rwij kapciory, sprzataczu wyprzatniety z USA,
      hehehe. Dobrze cie odczytalem, zreszta nie ja jeden, ale sie nie szczyce, bo to
      dziecinnie proste. Say again, what's the name of the "kolydz" you graduated
      from? Buahahaha. Under "Betfort Brydz Kolydz"? Won buraku, bo flegma guza nabije.
      • dostawca_pavulonu Rwij kapcie 03.08.07, 17:40
        Z ciekawosci wrzucilem rwij kapcie go na wyszukiwarke i wyskoczylo tego
        kilkaset sztuk na forum wyszstkie Twego autorstwa lub zawarte w Twych postach
        cytowanych przez kogos.
        czy Ty wiesz, ze ten zwrot, o ile nawet kiedys byl uzywany chociaz watpie dzis
        juz nie jest i malo kto w ogole lapie o co chodzi? Ty pewnie sie uwazasz za
        osobe z wielkim poczuciem humoru, podczas gdy taki tekst wzbudza u sluchacza
        czytelnika tylko jedna reakcje: wzruszenie ramion, lekki wytrzeszcz oczu i
        dziwny usmieszek.
        Wyjdz ze skansenu, podam Ci pavulon , 200 litrow dozylnie.
        • soup.nazi Re: Rwij kapcie 03.08.07, 18:15
          Mam gleboko w doopie twoja opinie na ten temat. Dodatkowo, mysle, ze jestes
          bulbonskim chciejem i chcialbys gdzies podskoczyc ale dokladnie nie wiesz gdzie
          i jak dlatego napjerdalasz sie w lepetyne. Co do popularnosci - to jest to co ja
          osiagnalem niechcacy, nie zabiegajac o to, a ty bys bardzo chcial, ale ci sie
          nie uda, bo jestes zaklamanym dretwiakiem. Try harder, hehehe
        • ontarian jak ci sie 'rwij kapcie' nie podoba 03.08.07, 18:17
          to po prostu wy-pier-dalaj
          powinienes to zrozumiec
          bo w dalszym ciagu jest w powszechnym uzyciu
          i nieraz napewno to uslyszales
          • soup.nazi Re: jak ci sie 'rwij kapcie' nie podoba 03.08.07, 18:27
            Tak, tak, to, jak tlumaczyla pani od polskiego w liceum sa wlasnie wartosci
            ogolnoludzkie i ponadczasowe, hehehe
        • piss.doff Re: Rwij kapcie 06.08.07, 19:16
          poszukaj na google jeszcze innego hasla: paranoja.
    • a_cali Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 03.08.07, 18:28
      ale milo sie tu zrobilo
      • kan_z_oz Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 04.08.07, 14:22
        Japończy napisał;"...Jej siostra rowniez byla w USA, pracowala jako kelnerka.
        Przyjechala do swojego chlopaka, byla wtedy po 4 roku prawa, chiala
        zostac . Po roku pierdyknela wszystko i wrocila, skonczyla prawo , dzis pracuje
        w duzej firmie amerykanskiej jako prawnik.Dom na
        Saksiej Kepie, domek pod Warszawa , zaglowka i domek na Mazurach. Dwojka
        dzieci.
        Malzonek adwokat. Oboje niewiele po 40 -ce. Zaproponowala jej nawet podobno
        prace, taka jak w USA, przy swoich dzieciach. Nie do
        konca jestem pewnien czy to bylo na serio....glupio mi bylo sie dopytywac.
        Byly chlopak jezdzi nadal limuzyna w NY..."

        ODP; W tej historii istnieje również taka możliwość; została w NY. Skończyła
        prawo i dzisiaj pracuje w dużej firmie amerykańskiej. Ma apartament na
        Manhatanie, kilka nieruchomości, żaglówkę oraz domek letniskowy.
        Dwójka dzieci, mąż adwokat, oboje niewiele po 40-tce. Podróżują po całym
        świecie...i z całą pewnością nie myślą o przeprowadzce...były 'boyfriend' nadal
        jeździ limuzyną...
        Na Polskę patrzą jako ubogi kraj z małymi możliwościami"

        Tych możliwości jest nieskończona ilość - i to co widzisz, jest tylko małym
        ograniczonym wycinkiem.

        Pozdrawiam
        Kan
        • japonczyk1 Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 06.08.07, 15:52
          Odp do Odp:


          > ODP; W tej historii istnieje równie| taka mo|liwo[; zostaBa w NY.

          Nie. prawo musialaby studiowac od zera. To nie medycyna. W USA
          obowiazuje totalnie inny system. Common Law. Prawnik z Polski moze
          zalatwiac Polakom rozwody w Polsce operujac z malego biura gdzies w
          piwnicy dekturkowego domku na Greenpoincie.

          >SkoDczyBa prawo

          Jesli chcialo by jej sie kuc angielski do perfekcji z naciskiem na
          jezyk prawa nie spiac po nocach i dorabiajac gdzies w knajpie to zapewne
          tak. Potem ryc w Law School a to naprawde nie jest zart. Nauki
          pamieciowej ci tam ogromna ilosc.
          Znam taki przypadek nie powiem kto bo osoba jest dosc znana. Wyladowala
          w trakcie nauki w L/S w psychiatryku na mala przerwe, po prostu wysiadla
          glowina. Ale udalo sie tylko ze nie wszyscy maja tak twardy charakter.


          >i dzisiaj pracuje w du|ej firmie amerykaDskiej.

          O tak? Zapewne nie wiesz ze marzeniem kazdego amerykanskiego tatusia i
          mamusi jest wepchnac latorosl na
          1.Prawo 2. Medycyne
          I robia to z ogromna desperacja. Prawnikow ciek a pozniej
          zaczyna sie korporacyjna orka po 100 h na tydzien i niektorzy sie
          przebijaja .Mlodzi prawnicy w Polsce wygrali na tym, ze w Polsce malo
          bylo prawnikow w ogole a takich, ktorzy mogli by sprostac nowym zadaniom
          prawie w ogole. Zamknieta kasta niechetnie wpuscza nowych.

          Ma apartament na
          > Manhatanie, kilka nieruchomo[ci, |aglówk oraz domek letniskowy.

          I to wszystko jeszcze przed smiercia ? To odniosla sukces !



          > Dwójka dzieci, m| adwokat, oboje niewiele po 40-tce.

          Hahaha.

          Podró|uj po caBym
          > [wiecie...i z caB pewno[ci nie my[l o przeprowadzce..

          OK, mieli wiec szczescie ciekawe czy to bylo New York Lotto czy Mega
          Millions? A moze spadek po babci malzonka ? Oczywiscie amerykanski
          malzoenek mogl okazac sie "trafiona inwestycja" wtedy zgodze sie, jest
          to co powyzej mozliwe.


          >byBy 'boyfriend' nadal jezdzi limuzyn...
          Powodzenia niech tylko przestrzega przepisow to bedzie OK. Aktualny
          burmistrzz rozuscil nowojorczykow jak tzw. dzadowskie bicze, szczegolnie
          kierowco a o limuzyniarzach to nawet nie wspomne ....


          > Na Polsk patrz jako ubogi kraj z maBymi mo|liwo[ciami"

          To dziwne, ze majac tak ograniczone horyzonty myslowe niezle sie
          wybili. O ile zalozyc, ze to wszystko powyzej sie naprawde wydarzylo.

          > Pozdrawiam
          > Kan

          Rowniez.
          • kan_z_oz Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 07.08.07, 05:31
            No tym to polega - zdecydować czy komuś się chce zainwestować
            następne ileś tam lat w siebie aby od nowa ustawić się w nowym
            otoczeniu.
            Mnie osobiście nie dziwi, że ktoś wybiera mieszkać w Polsce i tam
            kontynuować karierę.
            Nie dziwią mnie też wybory innych miejsc na świecie.
            Najważniejsze aby zmieniać gdy zaczyna wkradać się frustarcja i nie
            tkwić w martwym punkcie narzekań lub niezadowolenia.
            Po to chyba mamy prawo wyboru czyli decydowania i brania
            odpowiedzialności za własne decyzje życiowe.
            I to nie kraje są odpowiedzialne za czyjeś szczęście/nieszczęście
            tylko indywidualne osoby. Dla niektórych jest to zbyt wiele aby
            przyjąć, bo wtedy należałoby samemu sobie spojrzeć w łazienkowym
            lustrze w oczy...i w tej sytuacji nie da się zepchnąć na
            okoliczności czy 'ONYCH'.
            Zawsze też jest nowy start a każdy koniec jest zawsze początkiem
            czegoś nowego. Z tego powodu można być załamanym albo się cieszyć.
            Tylko to uczucie w danym momencie naprawdę decyduje o tzw szczęściu,
            bo nie ma możliwości aby w momencie urodzenia się dostać dokładny
            plan na całe życie. Życie wrzuca niespodzianki i patrzy jak sobie z
            nimi dajemy radę. Jeśli tkwimy w jednym punkcie z powodu braku
            decyzji - to nie przechodzimy do następnych, i z naszego punktu
            widzenia nic się nie dzieje lub nic nie możemy zrobić...W tym
            punkcie można też tkwić całe życie, i część to robi.

            Pozdrawiam z Sydney
            Kan
            • japonczyk1 Cenna uwaga. 07.08.07, 15:02



              "Najważniejsze aby zmieniać gdy zaczyna wkradać się frustarcja i
              nie
              tkwić w martwym punkcie narzekań lub niezadowolenia.
              Po to chyba mamy prawo wyboru czyli decydowania i brania
              odpowiedzialności za własne decyzje życiowe."

              I jakze na miejscu. Nie wiem czy czytalas moje posty w
              przesszlosci, niktore byly dlugie smile
              Co ja takiego sam z siebie, NIEPROWOKOWANY, pisalem? Ze che wrocic
              do Polski bo taki mam kaprys, plan i zamiar. Jesli pisalem
              krytycznie o USA czy samej imigracji to nie bylo to prozne
              narzekanie, sa tu przeciez mistrzowie tego rzemiosla ktorym buty
              moge czyscic smile
              W zamian dostalem pomyje, swinstwa na glowe, obelgi kierowane do
              mnie, moicj rodzicow, wyzwiska ktore chyba slyszalem pierwszy raz w
              zyciu. Linki dowadzace ze nie przezyje miesiaca. I tu chyba nie
              musze wymieniac autorow?
              Zaczelo mnie to bawic, bo oni sie odganiaja jak od diabla jakiegos.
              Ile razy wracaja do tego ze ja tu pisze "a mialem juz nie pisac".
              jakby Japonczyk byl ich wyrzutem sumienia albo wyrzutem na ich
              imigranckich jajach....

              Kiedys splodzilem post "Imigrant musi byc szczesliwy", ktory
              czesciowo rozprawia sie z tym problemem. Bo Polonia i imigracja,
              niestety, zadnych wyborow innych niz tkwienie tam gdzie sie jest
              nie akceptuje. I nigdy nie zaakceptuje. Niewazne czy do Polski
              wyjezdza na stale dziecko imigrantow, z MBA, by pracowac w
              amerykanskiej korporacji czy tez jest to robotnik budowlany ktory
              sie rozpil, spadl z drabiny i ma wszystkiego dosc. Albo ktos
              pomiedzy tymi dwoma. Wszyscy wrzuceni zostaja do jednego wora i
              koniec.
              To wlasnie w tej naszej kochanej Polonii Swiata jest tak ogromnie
              przygnebiajace.
              I tym slonecznym akcentem koncze smile oraz rowniez pozdrawiam.
          • dis_and_dat_kid Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 07.08.07, 05:33
            Jap, przestan pyerdolic o prawie w Pl,
            studiowalem na UW gdzie co drugi gosc studiowal prawo jako pierwszy/drugi kierunek

            prawo w Pl to zenada, predzej zrobisz kase zbierajac puszki na Gloucester Rd po
            sobotniej nocy
            • japonczyk1 Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 07.08.07, 15:05
              To ile wyciagasz z tej zbieraniny po sobotniej nocy?
    • harlista japonczyk mowi prawde 06.08.07, 14:03
      "Napisze pan Japonczyk cokolwiek powiedza od razu ze zmysla smile
      No i jak na potwierdzenie Bull Shit od pierwszego zdania."
      Kto o yapie mowi "pan" oprocz niego samego. I to zazwyczaj po tym jak wezmie
      wieksza ilosc kopow w d..e, to probuje sobie zrekompensowac samopoczucie "samo
      panowaniem"

      A teraz to juz prawda, cala prawda i tylko prawda:

      "A tu koleznaka z "tamtego swiata" przyjechala na wakacje po 13 latach (!!!) w
      USA, sasiadka wlasciwie. Dopiero teraz dostala papiery i wybrala sie w wielka
      podroz"
      13 lat zajelo jej oszczedzaniwe i znalezienie czarnego ktory zgodzilby sie z
      nia ozenic dla papierow ?
      Pannica musi byc niezwykle urodziwa i wyjatkowgo charakteru.

      "Dziewczyna wyjechala zaraz po studiach,
      Pannica pracowala 10 lat na tzw. domku w plytkim CT,"
      Wybitnie ambitna pannica. 10 lat pracy , po studiach, "w zawodzie"

      "ma super robote bo jest u jednej rodziny przez caly czas i zarabia ze dwa razy
      tyle ile inne dziwczyny w takiej pracy"
      Jasne, tylko skad takie wyroznienie.
      Bo z Panem to dorabia na boku? . Czy na plecach ?

      "Zyc nie umierac, tylko kase liczyc i odkladac. I odkladala, pamietam ze ja to
      cieszylo. Nie interesuje mnie ile uchapala, ale oswiadczyla z dziwna mina ze
      gdyby kupila mieszkanie w Warszawie , wykonczyla je i umeblowala to zostanie z
      golym tylkiem smile) "
      Po 13 latach pracy, zarabiajac 2 razy wiecej niz inne dziewczyny smile)))

      "Jeje siostra rowniez byla w USA, pracowala jako kelnerka.
      byla wtedy po 4 roku prawa, chiala zostac "
      Jak widac ambicja to cecha rodzinna znajomych yapy.

      "Nie do konca jestem pewnien czy to bylo na serio....glupio mi bylo sie
      dopytywac. "
      yapa to wyjatkowo wrazliwy i " kurtolarny" czlowiek

      "LUDZIE ZADOWOLENI, BOGACI, MAJA KASE, WSZYSCY ZNAJOMI I RODZINA PRACUJA,
      BUDUJA NOWE CHALUPKI CHOCIAZ I DO TEJ PORY BIEDY NIE MIELI. JEZDZA PO SWIECIE I
      UZYWAJA ZYCIA. W RESTAURACJACH PELNO, W SKLEPACH TLUMY.
      . W niedziele zas lezki na Okeciu i "do widzenia Gienia" smile"
      Po pierwsze yapa musial wyraznie podkreslic jak to dobrze jest w Polsce, bo to
      samo malymi literami mogloby zabrzmiec malo prawdopodobnie.
      Po drugie podal nam do wiadomosci ze jego kolezanka to idiotka , ktora wyjezdza
      z raju do syfu.
      Ciekawe dlaczego? Yapa przez delikatnosc (wrodzona )juz sie nie zapytal


      Teraz widac skad yapa czerpie swoje dokladne I wiarygodne wiadomosci w Polonii
      w USA.
      - wlasne doswiadczenie
      - doswiadczenia dobrych znajomych
    • sendivigius japonczyk lze jak bura suka 06.08.07, 18:58
      Prawda to tez cala prawda.

      Ten przypadek ktory opisuje jest oczywiscie teoretycznie mozliwy,
      ale co z tego? Saska Kepa nie pomiesci nawet domow absolwentow prawa
      z jednego rocznika a co dopiero wszystkich od 89 r. Takie historie
      sie zdarzaja ale dotycza tylko jednego miasta tylko jednego sektora
      gospodarki i tylko kilku wybranych kierunkow i to tez z kilku
      rocznikow ktorym historia dala fuksa. Oprocz wspomnianych
      absolwentow prawa z finansowej warszawki sa absolwenci technikum
      rolniczego w Pcimiu. Niech teraz japonczyk nam przesle widokowke od
      nich.

      Mily japonczyku, tyle aby "jezdzic po swiecie" czyli kupic sobie
      bilet do najdalszego zakatka swiata to ja nosze przy sobie i nawet
      tego nie zauwazam, chalupy nie buduje bo kontraktoraka to nie moja
      dziedzina, do restauracji nie chodze, a juz napewno w Polsce, bo nie
      wierze ze mycie rak weszlo w lokalny obyczaj, po sklepach jeszcze
      mniej bo juz dawno wszystko mam, nawet do pracy chodze jak akurat
      sobie przypomne. Moje zycie jest wiec fatalne i kompletnie nieudane.
      Opowiedz moja historie ku przestrodze wszystkich znajomych rodakow.
      • piss.doff Re: japonczyk lze jak bura suka 06.08.07, 19:12
        wiecej nas takich luzerow, chlip, chlip sad((
    • piss.doff japo, fajnie to opisales 06.08.07, 19:10
      a najbardziej mnie zbulwersowal twoj szczyt bogactwa: zaglowka na
      Mazurach. Po pierwsze, to o ile pamietam Mazury byly zapaprane juz
      wiele lat temu, po drugie, nie chce zebys cierpial i dam ci 18-
      stopowy katamaran. Po prostu dam tobie za darmo, razem z przyczepa.
      Powiem na ktorym parkingu postawie, zostawie umowe w schowku, a ty
      sobie ten szczyt bogactwa tylko odciagniesz na bok, moze byc na
      Mazury.
    • poddanywujasama Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 07.08.07, 04:47
      Yapcu..puknij sie w ten skosnooki leb...
      Ile osob w Polsce, pracuje w firmach zachodnich i to na takich
      stanowiskach jak radca prawny itd? Wiec nie pisz idiotyzmow o dwoch domach,
      jeden w wawie drugi pod wawa. Raczej dzialka z altanka. Do tego trzeci dom na
      Mazurach koniecznie z zaglowka.Wyslalem to bratu i kumplowi w PL.....POSIKALI
      sie ze smiechu.Nie dlatego, ze cos takiego nie istnieje ale dlatego, ze starasz
      sie to pokazac to jak cos codziennego w Polsce.Reszta kreci bide jak wszedzie na
      swiecie.
      • japonczyk1 Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 07.08.07, 05:07
        poddanywujasama napisał:
        Nie dlatego, ze cos takiego nie istnieje ale dlatego, ze starasz
        > sie to pokazac to jak cos codziennego w Polsce.Reszta kreci bide
        jak wszedzie n
        > a
        > swiecie.

        Jedyna rzecza, ktora pokazalem niechybnie to to ze jestes biednym,
        zahukanym, zazdrosnym chwiejem.
        • tato1 Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 07.08.07, 05:13
          , zazdrosnym chwiejem.
          japonczyk1 napisał:
          __________
          ...a co to znaczy.........
          • japonczyk1 Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 07.08.07, 05:24
            ..............Ze probuje stac ale sie smutno chwieje po taniej wodce
            i jeszcze do tego glupio pierdoIi..............
            • ontarian Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 07.08.07, 14:18
              japonczyk1 napisał:

              > i jeszcze do tego glupio pierdoIi..............
              idz do bonka, on cie mondrze wy-pier-doli
              • bluff Re: Znowu bedzie ze japonczyk zmysla 08.08.07, 00:06
                yapa,zdecyduj sie wreszcie o kim piszesz,o emigrantach czy imigrantach.Nigdy
                nie wiadomo bylo o czym piszesz generalnie ale teraz to juz chyba sam ty nie
                wiesz,cos ci sie rabie jak nie przymierzajac kaganowi/zorbie,ktory cierpi,jak
                wiadomo na glowe,i to was laczy,wystarczy jak jeden bedzie odwiedzal
                glowologa, taniej wam wyjdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka