Dodaj do ulubionych

Palenie a karmienie piersia

24.11.07, 16:25
Co myslicie o paleniu,a karmieniu piersia?
Obserwuj wątek
    • lukrecja34 Re: Palenie a karmienie piersia 24.11.07, 16:35
      a jak ci się wydaje?
    • kaeira Re: Palenie a karmienie piersia 24.11.07, 16:41
      Co to znaczy, "co myślimy"??
      Palenie fuj. Sama paliłam 10 lat to wiem wink
      • kaeira Re: Palenie a karmienie piersia 24.11.07, 17:11
        Zobacz tu moj post na temat palenia i karmienia:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=66195795&a=66218888
    • kass1 Re: Palenie a karmienie piersia 24.11.07, 16:57
      ale o co Ci chodzi? O palenie jako palenie czy palenie przez matkę
      karmiącą? Bo samo hasło, że matka karmiąca pali to dla mnie idiotyzm
      i brak odpowiedzialności.
    • limmar Re: Palenie a karmienie piersia 24.11.07, 17:16
      Chyba jasne, co myślimy, przynajmniej ja.
    • sabciass Re: Palenie a karmienie piersia 24.11.07, 17:39
      No mija się to troszkę z celem, bo po co się karmi dziecko piersią?
      Po to żeby było zdrowe, a mleko z nikotyną to chyba raczej trucizna.
      Chyba nie ma takich idiotek, ja rozumiem(no może nie rozumiem, bo
      przed ciążą też paliłam, ale nie mam zamiaru kończyć karmienia, żeby
      sobie zapalić) że ktoś może chcieć palić papierosy, więc przaerywa
      karmienia, ale karmić i palić? To może odrazy dać macha małemu.
    • nataliam2 Re: Palenie a karmienie piersia 25.11.07, 01:08
      Ja paliłam w ciąży, ale bardzo krótko. Kiedy dowiedziała się że spodziewam się
      dziecka postanowiłam że przestanę. Nie było to takie łatwe. Popalałam trochę ale
      się starałam. Z każdym spalonym papierosem miałam coraz większe wyrzuty
      sumienia. No i rzuciłam. Nikt nie mógł przy mnie palić, a mąż jak wracał z pracy
      musiał sie czymś wypryskać, bo taką miałam ochotę na papierosa, ale wytrzymałam.
      Po porodzie, obiecałam sobie że nie będę palić, póki będę karmić. Niestety nie
      wytrzymałam. Nikotyna podobno jest w mleku przez 12 godzin. Cały więc dzień
      ściągałam, żeby mieć pokarm na noc. Wieczorem paliłam, w nocy ściągałam,
      wylewałam mleko i rano ok południa znów karmiłam. Było to dość uciążliwe, bo
      musiałam mieć w lodówce sporą ilość mleka. Albo np. ściągałam przez cały dzień a
      potem drugiego dnia wcale nie karmiłam, tylko dawałam ściągnięte. Nie raz trudno
      jest rzucić. Wiem to z doświadczenia.
      Wolałam jednak tak postępować niż palić i od razu karmić (dla mnie głupota) ale
      wiele osób tak robi, nawet z mojego środowiska i nie mogę ich przekonać.
      • ania1500 Re: Palenie a karmienie piersia 25.11.07, 01:49
        znam ten bol,ja kocham fajki nie umiala bym chyba pozbyc sie tego
        nalogu,palilam w ciazy ale duzo mniej,karmilam corke 2 lata i
        palilam papierosy tez nie pake dziennie,ale 5-6 sztuk.
        wiem,ze zle ale poprostu nie moglam pozbyc sie tego nalogu.zreszta
        gdyby ktos sie mnie zapytal czy chciala bym nie palic ,dzisiaj
        powiedziala bym ze nie,ale wtedy chcialam przestac i mi poprostu nie
        wyszlo.
        • sabciass Re: Palenie a karmienie piersia 25.11.07, 10:12
          masakra, ja wiem że nie powinnyśmy tutaj osądzać, ale ja nie dam
          rady. Tyle się słyszy o matkach pijących w ciąży i wszyscy są
          zbulwersowani, władze chcą z tą patologią jakoś walczyć, poprzez
          zakaz sprzedawania alkoholu ciężarnym itp. Trucie papierochami od
          trucia alkoholem chyba niewielę się róźni, a argument że nie paliłaś
          całej paczki tylko 5-6 sztuk jest naprawdę świetny. No i po jaką
          cholerę karmiłaś piersią? Żeby dziecko było zdrowe? No to napewno ci
          się udało, Gratuluję, takim jak ty powinno się podwiązywać jajniki.
          • kaeira Re: Palenie a karmienie piersia 25.11.07, 13:43
            Palenie jest oczywiście niedozwolone! Po pierwsze, ma bardzo zły wpływ na
            laktację (mleko się gorzej produkuje i gorzej wypływa), po drugie, nikotyna i
            inne świństwa przedostają się do mleka.

            Natomiast jeżeli nałogowa palaczka nie może w żaden sposób rzucić, lepiej żeby
            jednak karmiła mimo że pali! Wtedy należy palić jak najmniej (najlepiej nie
            więcej niż 5 dziennie), nigdy nie palić przy dziecku oraz probowac robic jak
            najdłuższą przerwę między papierosem a karmieniem.

            Oczywiście palenie *przy* dziecku jest absolutnie zakazane w każdej sytuacji.
            Ale jezeli i tak się to dzieje że w domu się pali - bo i tak niestety bywa!! -
            tym wazniejsze jest, aby matka jednak karmila. Bo matczyny pokarm pomoże dziecku
            radzić sobie z efektami dymu, np wzmozona zapadalnoscią na choroby.
            Większość naukowców jest zdania, ze choć *oczywiście* lepiej nie palić, mleko
            kobiece ma wpływ dobroczynny na dzieci palących matek (chodzi o ochronę przed
            skutkami dymu - smierc lozeczkowa, choroby ukladu oddechowego).

            Oto cytat z pisma Dziecko,
            "Palenie zdecydowanie nie służy dziecku. Nie tylko dlatego, że źle
            wpływa na laktację. Zmusza dziecko do biernego wdychania nikotyny, które
            uszkadza delikatne śluzówki w drogach oddechowych dziecka. ***Uwaga! jeśli za
            nic nie udaje ci się rzucić papierosów, z dwojga złego lepiej, żebyś paliła i
            karmiła, niż paliła i nie karmiła.***"
            www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,3855207.html
          • nataliam2 Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 00:48
            Opanuj się kobieto! Podwiązać jajniki powinno się matką które głodzą biją lub
            mordują swoje dzieci. Ja jestem dzieckiem nałogowej palaczki. Paka dziennie było
            mało i co.......... i jakoś żyję.
            Dużo kobiet pali w ciąży, jeszcze więcej po. Tylko nie każda ma odwagę sie do
            tego przyznać.
            Ja rzuciłam w ciąży bo paliłam mało a mojej koleżance lekarz zabronił, bo byłby
            to zbyt duży szok dla organizmu.
    • joka772 Re: Palenie a karmienie piersia 25.11.07, 11:38
      jeśli chcesz palić ognisko albo w kominku to proszę bardzo!
    • olenkas13 Re: Palenie a karmienie piersia 25.11.07, 12:52
      Nieątety sa mamy które pala i karmią. Przy pierwszym dziecku na sali
      położniczej były takie dwie, które wychodziły na papierosa i wracały
      do maluszków z piersią gotową do karmienia. Znam też inne takie
      mamy , do których nie trafia argument żeby może wsadziły peta
      dziecku w usta bo to przecież to samo. Fuj! Paliłam przez jedną i
      drugą ciążą ale w ciąży i w czasie karmienia nigdy!! Zresztą wracać
      smierdząca papierochami do maluszka jeśli nawet nie karmi się
      piersią to też niefajne.
      • nataliam2 Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 00:53
        Ja palę od 5 lat, mąż chyba od 15. Nasi znajomi tez palą. Ale zawsze robimy to
        na powietrzu gdy mały śpi. Nigdy przy nim, myślę że nie czuje żebyśmy specjalnie
        śmierdzieli bo myjemy zęby, ręce itd.
        Myślę że nie ma tego tak bardzo czuć, bo moja mama ma do tego nosa. Nie pali od
        roku, paliła nawet więcej niż nałogowo i jak czuje papierosy to po prostu to
        mówi. Niestety nie wie że palę, a jak by się dowiedziała to bym miała do
        słuchania. Musimy jednak dobrze sie z tym kryć skoro nic nie mówi.
        • lukrecja34 Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 09:36
          aleś ty naiwna!nawet nie wiesz jak cuchnie palacz-jego ręce,włosy,ciuchy,cały
          wydziela taki odór,że mnie zbiera na wymioty.a ty się jeszcze do dziecka
          przytulasz...
          • nataliam2 Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 10:59
            Przytulam się rano, nie od razu po paleniu. Jak już pisałam, palę gdy mały śpi.
            Poza ty lepiej się przytulić do palącej matki niż do żadnej.
            • lukrecja34 Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 11:06
              jezu,chyba bym zwymiotowała,błeee
        • malgosiek2 Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 11:51
          nataliam2 napisała:

          > Ja palę od 5 lat, mąż chyba od 15. Nasi znajomi tez palą. Ale
          zawsze robimy to
          > na powietrzu gdy mały śpi. Nigdy przy nim, myślę że nie czuje
          żebyśmy specjalnie śmierdzieli bo myjemy zęby, ręce itd.
          > Myślę że nie ma tego tak bardzo czuć, bo moja mama ma do tego
          nosa.

          Taaaaa,to źle myślisz.
          Bo to typowe myślenie nałogowca.
          Jak podchodzi pacjent do rejestracji(rejestracja jest otwartą
          przestrzenią i nie ma okienka)to od razu wyczuwam nikotynowca na
          odległość.
          Śmierdzi po prostu cały sobą czyli ciuchy,włosy.
          Mycie zębów nie wiele pomaga,bo smród jest w środku czyli oddech,a
          nie na zębachuncertain
          Tak jak czuć,kto balował w poprzedni dzień hehe czyli przetrawiony
          alkohol,bo tacy niestety tez się zdarzają nie mówiąc o nałogowach-
          nieraz trzeba wstrzymywać oddech przy takim co zionie alkoholem.
          Pzdr.Gośka
        • malgosiek2 Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 12:00
          A w jakim wieku masz dziecko?
          Skoro wiesz,że nie czuje smrodku papierochów.
          Pytałaś sie dziecka?
          Czy jest na tyle duże,aby powiedzieć "Mamo nie pachniesz ładnie"
          Bo wątpię,aby dzieciaki palaczy w ogóle coś powiedziały rodzicom.
          • nataliam2 Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 13:59
            Ja swojej mamie mówiłam, nawet wyrzucałam jej papierosy przez okno. Wątpię, żeby
            bylo odemnie czuć, bo palę o godz 22 i nie wyobrażam sobie żeby po 12 godzinach
            ktoś wyczuł że paliłam. Tym bardziej że nie palę w domu, zmieniam ubrania i sie
            kąpię. Może od totalnej syfiary by ktoś wyczuł.
            No nie wiem, może zrobię test z moją mamą. Zapytam jej czy coś czuje i dam wam
            znać.
            no cóż jestem jaka jestem i moje dziecko kocha ,mnie za to. A jak będzie dorosłe
            i będzie chciało zapalić, to nie ma sprawy. Wolałabym żeby tego nie robił (wiem
            jak ciężko jest rzucić) ale krzyczeć nie będę. Lepiej żeby palił przy mnie niż
            popalał po kontach.
      • kaeira Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 09:52
        olenkas13 napisała:
        > Znam też inne takie
        > mamy , do których nie trafia argument żeby może wsadziły peta
        > dziecku w usta bo to przecież to samo.

        Nie, to nie to samo.
        Co innego palenie PRZY dziecku, to faktycznie.

        Fuj! Paliłam przez jedną i
        > drugą ciążą ale w ciąży i w czasie karmienia nigdy!! Zresztą wracać
        > smierdząca papierochami do maluszka jeśli nawet nie karmi się
        > piersią to też niefajne.
    • rudensja Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 08:05
      Matka paląca w ciąży czy karmiąc piersią wykazuje się brakiem
      odpowiedzialności! Z premedytacją truje własne dziecko tłumacząc się
      nałogiem. Sama paliłam nawet gdy byłam w ciąży ale o tym nie
      wiedziałam i w momencie gdy test wyszedł pozytywny nie było dla mnie
      nawet takiej możliwości żeby zapalić choć jednego papierosa, po
      prostu KOCHAM moje dziecko. Dla mnie ciąża i karmienie wyklucza
      palenie big_grin i potępiam wszystkie palaczki. Teraz gdy nie palę już
      ponad rok zastanawiam się jak mogłam tak śmierdzieć, fuuu!
    • agatar-m Re: Palenie a karmienie piersia 26.11.07, 09:54
      dziewczyny, posłuchajcie, ja byłam strasznie głupia i nie mam nawet
      wytłumaczenia na to, że paliłam w czasie 1 ciąży. mój synek urodził
      się zwagą 2400 i chory, musiał mieć operacje i leżał miesiąc w
      szpitalu. niby lekarze twierdzili że to nie przez palenie ale ja nie
      wybaczę sobie do końca życia. w drugiej ciąży od pierwszego dnia nie
      paliłam, synek urodził się 4125, zdrowy, silny, teraz karmię piersią
      i za milion dolarów bym nie zapaliła, nie popełniajcie tego błędu co
      ja wcześniej!!!!
    • nikita_26 Re: Palenie a karmienie piersia 29.11.07, 06:54
      Ręce opadają. Jak można być tak nieodpowiedzialnym i wogóle brać to
      pod uwagę. Sorry laska ale wogóle cię nie rozumiem. Do pokarmu
      przedostaje się nikotyna. Twój wybór. Zresztą od razu daj maleństwu
      się zaciągnąć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka