nelu 05.08.03, 09:01 Pytanie jak w temacie. Szczególnie interesują mnie kampingi, gastronomia (ceny) i plaże. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Piort Re: Molunat - ktoś tam był??? IP: *.com.pl 05.08.03, 10:05 Byłem w Molunat od 1 do 21 czerwca samochodem campingowym. Dotychczs jeździlismy na Krk i na Murter, ale w tym roku nie wypaliła Grecja i we czworo pojechaliśmy na południe Chorwacji. Od Dubrownika szukalismy jakiegoś campingu i zrezygnowani zamierzaliśmy przenocować w Molunat na campingu Monika. Żona właściciela pokazała nam półeczki przy stromej dróżce, ceny były jak na czerwiec wysokie, więc postanowilismy przenocować i rano jechac na Murter, ale jeszcze sprawdzilismy drugi camping w Murterze, Adriatica, i zostaliśmy tam na całe waklacje. Trzeba wjechac do miasteczka(?) i na samym dole, w najniższym miejscu wybrzeża dwóch braci(wielkich chłopów) prowadzi dwa campingi(chyba ze względów podatkowych). Fajnie połozone, bo od brzegu morza dzieli je kilka metrów, przez szerokość wąskiej drogi. Cały teren jest osłonięty pergolą z kiwi, sanitariaty na poziomie. Byliśmy tam pierwszymi turystami i zajeliśmy miejsce pod drzewem pomarańczy, współtowarzysze rozbili namiot i za wszystko płacilismy po 16 kuna od osoby i tyleż za samochód za dobę, tak że wychodziło nam 12,50 zł na osobę, duzo taniej niż na Murterze. Ze 200m jest do sklepiku z pieczywem i do poczty, na campingu jest automat telefoniczny, do najbliższego miasteczka Gruda (bank, sklep mięsny i pare innych)jest około 10 km. Brzeg jest piaszczysty, ale wąski, można się kąpać, ale myśmy mieli ponton z silnikiem i pływaliśmy codziennie na pobliską wyspę, gdzie jest ładna piaszczysta plaża i tam spędzalismy całe dnie. Gospodarz sprzedaje wino własnej roboty, białe nie jest najlepsze, ale czerwone jest naprawdę dobre. Chyba po 8 kuna za litr. Jechaliśmy z Warszawy przez Budapeszt, koło Sarajewa, przez Mostar z obowiązkowym zwiedzaniem Majugorie, tylko niepłatnymi drogami (kolega opracował te trasę) i zanocowaliśmy gdzieś w BiH przy stacji benzynowej. Z Molunat pojechaliśmy na rekonesans do Czarnogóry (nie trzeba wiz), ale ten kawałek któryśmy obejrzeli w strasznym upale nam się nie podobał. Podobno dalej na południe jest lepiej. W sumie uważamy że to były udane wakacje, ale to było w czerwcu. Teraz jest tam napewno więcej ludzi, chyba głosniej i napewno drożej. Zyczę udanych wakacji. Gdyby coś to pytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
nelu Re: Molunat - ktoś tam był??? 05.08.03, 10:45 Gość portalu: Piort napisał(a): > Byłem w Molunat od 1 do 21 czerwca samochodem campingowym. Dotychczs > jeździlismy na Krk i na Murter, ale w tym roku nie wypaliła Grecja i we czworo > pojechaliśmy na południe Chorwacji. Od Dubrownika szukalismy jakiegoś campingu > i zrezygnowani zamierzaliśmy przenocować w Molunat na campingu Monika. Żona > właściciela pokazała nam półeczki przy stromej dróżce, ceny były jak na > czerwiec wysokie, więc postanowilismy przenocować i rano jechac na Murter, ale > jeszcze sprawdzilismy drugi camping w Murterze, Adriatica, i zostaliśmy tam na > całe waklacje. Trzeba wjechac do miasteczka(?) i na samym dole, w najniższym > miejscu wybrzeża dwóch braci(wielkich chłopów) prowadzi dwa campingi(chyba ze > względów podatkowych). Fajnie połozone, bo od brzegu morza dzieli je kilka > metrów, przez szerokość wąskiej drogi. Cały teren jest osłonięty pergolą z > kiwi, sanitariaty na poziomie. Byliśmy tam pierwszymi turystami i zajeliśmy > miejsce pod drzewem pomarańczy, współtowarzysze rozbili namiot i za wszystko > płacilismy po 16 kuna od osoby i tyleż za samochód za dobę, tak że wychodziło > nam 12,50 zł na osobę, duzo taniej niż na Murterze. Ze 200m jest do sklepiku z > pieczywem i do poczty, na campingu jest automat telefoniczny, do najbliższego > miasteczka Gruda (bank, sklep mięsny i pare innych)jest około 10 km. Brzeg jest > > piaszczysty, ale wąski, można się kąpać, ale myśmy mieli ponton z silnikiem i > pływaliśmy codziennie na pobliską wyspę, gdzie jest ładna piaszczysta plaża i > tam spędzalismy całe dnie. Gospodarz sprzedaje wino własnej roboty, białe nie > jest najlepsze, ale czerwone jest naprawdę dobre. Chyba po 8 kuna za litr. > Jechaliśmy z Warszawy przez Budapeszt, koło Sarajewa, przez Mostar z > obowiązkowym zwiedzaniem Majugorie, tylko niepłatnymi drogami (kolega opracował > > te trasę) i zanocowaliśmy gdzieś w BiH przy stacji benzynowej. Z Molunat > pojechaliśmy na rekonesans do Czarnogóry (nie trzeba wiz), ale ten kawałek > któryśmy obejrzeli w strasznym upale nam się nie podobał. Podobno dalej na > południe jest lepiej. W sumie uważamy że to były udane wakacje, ale to było w > czerwcu. Teraz jest tam napewno więcej ludzi, chyba głosniej i napewno drożej. > Zyczę udanych wakacji. Gdyby coś to pytaj. Bardzo wyczerpujące informacje. Dzięki. My jeszcze nie zdecydowaliśmy sie co do miejsca docelowego. Na pewno pojedziemy przez BiH (Twoją trasą), a gdzie dojedziemy to sie jeszcze zobaczy. Pomyślałem o Molunacie, bo podobno mały, a poza tym dobra baza wypadowa zarówno do Dubrovnika i okolić, jak i do Czarnogóry, którą chcemy zobaczyć. Apropos trasy. Czy jechaliście non stop? Czy robiliście jakiś postój na nocleg? Ja nie lubię jeździć nocą i planowałem zanocować gdzieś w okolicuy Osijek lub w okolicy Mohacsa na Węgrzech. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Molunat - ktoś tam był??? IP: *.com.pl 05.08.03, 13:09 > Na pewno pojedziemy przez BiH (Twoją trasą), a gdzie > dojedziemy to sie jeszcze zobaczy. Pomyślałem o Molunacie, bo podobno mały, a > poza tym dobra baza wypadowa zarówno do Dubrovnika i okolić, jak i do > Czarnogóry, którą chcemy zobaczyć. > Apropos trasy. Czy jechaliście non stop? Czy robiliście jakiś postój na nocleg? > > Ja nie lubię jeździć nocą i planowałem zanocować gdzieś w okolicuy Osijek lub > w okolicy Mohacsa na Węgrzech. > Pozdr. Prowadzilismy we dwóch z kolegą na zmianę, ja rano. Jechaliśmy bez pośpiechu, zatrzymywalismy się po drodze w ciekawszych i ładniejszych miejscach to na kawkę, to na piwko a to żeby coś sfilmować. Bardzo nie lubie jeździć nocą i unikam tego jak mogę, ale po drodze jest kilka łukowatych, nieoswietlonych z zachlapanymi odblaskami, tuneli. W pierwszym omal nie wjechałem w ścianę i przed następnymi starałem się jechać za kimś tak, żeby widziec swoje swiatła na jego tyle. To wjechanie z tamtejszego pełnego słońca w czarny tunel daje taki efekt, trzeba uważać. Jechaliśmy VW LT-28 przerobionym na prymitywny camping, jego prędkość maksymalna to nieco ponad 100 km/h, ale nawet tego nie da się osiągnąć na krętych drogach w górach. Wyjechaliśmy rano z Zakopanego i po parugodzinnych zakupach trunków na Słowacji nocowalismy gdzieś niedaleko granicy Chorwacji i BiH przy stacji benzynowej z toaletą, a następneego popołudnia, po zwiedzaniu Majugorie, na nadmorskim campingu miedzy szosą a morzem. Dopiero stamtąd ruszyliśmy przez kawałeczek BiH w kierunku Dubrovnika i dalej. Z Molunatu robilismy sobie popołudniami wycieczki,do Dubrovnika, do Cavatat, niedaleko jest opuszczona baza wojskowa na która można wjechać, koło Grudy jest jakiś Kosmanski(?) Dvor - restauracja nad strumieniem z rożnami napedzanymi kołami wodnymi i pstrągami wprost z wody, chodzilismy na długie spacery drogami i ścieżkami wiodącymi do różnych domostw i poletek nad miasteczkiem zrywajac po drodze zeszłoroczne pomarancze i cytryny. Ale ponton uważam za niezbędny dla uzyskania pełnej satysfakcji z wypoczynku na tym generalnie skalistym wybrzeżu. Odpowiedz Link Zgłoś
nelu Re: Molunat - ktoś tam był??? 05.08.03, 14:21 Gość portalu: Piort napisał(a): > > Na pewno pojedziemy przez BiH (Twoją trasą), a gdzie > > dojedziemy to sie jeszcze zobaczy. Pomyślałem o Molunacie, bo podobno mały > , a > > poza tym dobra baza wypadowa zarówno do Dubrovnika i okolić, jak i do > > Czarnogóry, którą chcemy zobaczyć. > > Apropos trasy. Czy jechaliście non stop? Czy robiliście jakiś postój na > nocleg? > > > > Ja nie lubię jeździć nocą i planowałem zanocować gdzieś w okolicuy Osijek > > lub > > w okolicy Mohacsa na Węgrzech. > > Pozdr. > > Prowadzilismy we dwóch z kolegą na zmianę, ja rano. Jechaliśmy bez pośpiechu, > zatrzymywalismy się po drodze w ciekawszych i ładniejszych miejscach to na > kawkę, to na piwko a to żeby coś sfilmować. Bardzo nie lubie jeździć nocą i > unikam tego jak mogę, ale po drodze jest kilka łukowatych, nieoswietlonych z > zachlapanymi odblaskami, tuneli. W pierwszym omal nie wjechałem w ścianę i > przed następnymi starałem się jechać za kimś tak, żeby widziec swoje swiatła na > > jego tyle. To wjechanie z tamtejszego pełnego słońca w czarny tunel daje taki > efekt, trzeba uważać. Jechaliśmy VW LT-28 przerobionym na prymitywny camping, > jego prędkość maksymalna to nieco ponad 100 km/h, ale nawet tego nie da się > osiągnąć na krętych drogach w górach. Wyjechaliśmy rano z Zakopanego i po > parugodzinnych zakupach trunków na Słowacji nocowalismy gdzieś niedaleko > granicy Chorwacji i BiH przy stacji benzynowej z toaletą, a następneego > popołudnia, po zwiedzaniu Majugorie, na nadmorskim campingu miedzy szosą a > morzem. Dopiero stamtąd ruszyliśmy przez kawałeczek BiH w kierunku Dubrovnika i > > dalej. Z Molunatu robilismy sobie popołudniami wycieczki,do Dubrovnika, do > Cavatat, niedaleko jest opuszczona baza wojskowa na która można wjechać, koło > Grudy jest jakiś Kosmanski(?) Dvor - restauracja nad strumieniem z rożnami > napedzanymi kołami wodnymi i pstrągami wprost z wody, chodzilismy na długie > spacery drogami i ścieżkami wiodącymi do różnych domostw i poletek nad > miasteczkiem zrywajac po drodze zeszłoroczne pomarancze i cytryny. Ale ponton > uważam za niezbędny dla uzyskania pełnej satysfakcji z wypoczynku na tym > generalnie skalistym wybrzeżu. Ja też planuję wyjechać rano, tyle, że z Krakowa i dojechać gdzieś do granicy HR-BiH. Niestety nie wiem, czy są tam jakieś noclegi (najlepiej kamping), dlatego nie wiem czy nie staniemy koło granicy H-HR ( z doświadczenia wiem, że na Węgrzech jest sporo różnych zimmer-frei, szczególnie w strefach przygranicznych, chociaż wolałbym kamping). Podróż karawanem, nawet domowej roboty, to moje marzenie (niezależność!!! uwielbiam to). Bardzo mnie cieszy, że w Molunacie są piaszczyste plaże, a że są małe to jeszcze lepiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Molunat - ktoś tam był??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 14:53 W Molunat nie ma piaszczystej plaży - tzn piasek jest ale na głębokosci 1m lub więcej i to nie sam piasek ale też kamienie Co do kempingu to jest kemping w okolicy Osieku (nie nocowałem) za to kempingi na Węgrzech są i to w obfitości Listę znajdziesz w internecie - jak nie to daj znać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piort Re: Molunat - ktoś tam był??? IP: *.com.pl 05.08.03, 15:15 Gość portalu: Kir napisał(a): > W Molunat nie ma piaszczystej plaży - tzn piasek jest ale na głębokosci 1m lub > więcej i to nie sam piasek ale też kamienie Ja byłem w tym roku w czerwcu na plaży w Molunat, jedna jest w zatoczce przy campingu Adriatica, obok przystani rybackiej. Oczywiscie nie jest to plaża bałtycka, to pasek piasku ograniczony murkiem po którym biegnie droga, z wody wystają duże głazy, a srodek plaży jest podczas przypływu zalewany, ale wtedy ludzie się wylegują po bokach. Dno tej zatoczki jest piaszczyste i bez jeżowców. Druga plaża jest przy campingu Monica, a najlepsza jest na cypelku wyspy, tyle ze trzeba tam dopłynać. Większość turystów wyleguje się na platformach przy pensjonatach i na skałkach. Odpowiedz Link Zgłoś
nelu Re: Molunat - ktoś tam był??? 05.08.03, 15:25 Gość portalu: Kir napisał(a): > W Molunat nie ma piaszczystej plaży - tzn piasek jest ale na głębokosci 1m lub > więcej i to nie sam piasek ale też kamienie > > Co do kempingu to jest kemping w okolicy Osieku (nie nocowałem) > za to kempingi na Węgrzech są i to w obfitości > Listę znajdziesz w internecie - jak nie to daj znać Jeśli jest kamping koło Osijeku to super. Gdzie w necie szukać kampingów na Węgrzech? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kir Re: Molunat - ktoś tam był??? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 11:02 Byłem w Molunat w ubiegłym roku w sierpniu. Samo miasto położone jest na wysuniętym w morze cyplu w kształcie grzybka gdzie miasto lezy u dołu trzonka a na kapeluszu znajdują się porozrzucane wille. Nad misatem strażnica wojskowa i resztki murów rzymskiej twierdzy. Innych zabytków chyba nie ma - my nie znaleźliśmy. Grzybek twoerzy dwie zatoki - wschodnia to plaże (w sumie są 2 duże plaże) a zachodnia o spadzistych ścianach to port rybacki i jachtowy. Nocowałem na kempingu Monica. Mnie kemping odpowiadał - dawny ogród oliwny, jeszcze trochę starych drzew jest, daja cień, do tego pomiędzy oliwkami rosną figi - każdy mógł sobie pojeść, sam wchłaniałem pewnie co dzień pół kilo albo i więcej. SPokój cisza, niewielu ludzi. Wspólna lodówka dla mieszkańców, chyba 2 prysznice, sanitariaty. Jak na ichniejszy standard dość czysto choć biednie W centrum turystycznym wioski kiosk z jedzeniem i jeszcze mały sklepik spożywczy. Koło sklepiku miejscowi robią mały bazar owocowy. Nad brzebiem droga przy której można oglądać super zadbane ogrody z egzotyczną roślinnością, trochę palm. Przy promenadzie chyba ze 3 knajpki w tym jedna z bilardem, dość drogie. Plaże - 2 sztuki - główna, miejska z dość płytką wodą i skałami wystającymi z dna nad wodę, malownicza ale dość gwarna. Druga w samej zatoce dość płytka, żwirkowa, jak ktoś szuka ciszy to może z samej plaży przenieść się na skały za plażą. Ogólnie super przyroda, spokojne miejsce, spokojna okolica. Wrócił bym do Molunat. Jak mi podasz adres email to Ci wrzucę opis ze zdjęciami Odpowiedz Link Zgłoś
nelu Re: Molunat - ktoś tam był??? 05.08.03, 11:35 Gość portalu: Kir napisał(a): > Byłem w Molunat w ubiegłym roku w sierpniu. > Samo miasto położone jest na wysuniętym w morze cyplu w kształcie grzybka gdzie > > miasto lezy u dołu trzonka a na kapeluszu znajdują się porozrzucane wille. > Nad misatem strażnica wojskowa i resztki murów rzymskiej twierdzy. Innych > zabytków chyba nie ma - my nie znaleźliśmy. > Grzybek twoerzy dwie zatoki - wschodnia to plaże (w sumie są 2 duże plaże) > a zachodnia o spadzistych ścianach to port rybacki i jachtowy. > Nocowałem na kempingu Monica. Mnie kemping odpowiadał - dawny ogród oliwny, > jeszcze trochę starych drzew jest, daja cień, do tego pomiędzy oliwkami rosną > figi - każdy mógł sobie pojeść, sam wchłaniałem pewnie co dzień pół kilo albo i > > więcej. SPokój cisza, niewielu ludzi. Wspólna lodówka dla mieszkańców, chyba 2 > prysznice, sanitariaty. Jak na ichniejszy standard dość czysto choć biednie > W centrum turystycznym wioski kiosk z jedzeniem i jeszcze mały sklepik > spożywczy. Koło sklepiku miejscowi robią mały bazar owocowy. Nad brzebiem droga > przy której można oglądać super zadbane ogrody z egzotyczną roślinnością, > trochę palm. Przy promenadzie chyba ze 3 knajpki w tym jedna z bilardem, dość > drogie. > Plaże - 2 sztuki - główna, miejska z dość płytką wodą i skałami wystającymi z > dna nad wodę, malownicza ale dość gwarna. Druga w samej zatoce dość płytka, > żwirkowa, jak ktoś szuka ciszy to może z samej plaży przenieść się na skały za > plażą. > Ogólnie super przyroda, spokojne miejsce, spokojna okolica. Wrócił bym do > Molunat. > Jak mi podasz adres email to Ci wrzucę opis ze zdjęciami monijan@interia.pl Dzięki i czekam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bah7 Re: Molunat - ktoś tam był ??? IP: ProteriansZgNet:* 05.08.03, 20:53 Witaj Nelu ! 1. Molunat to piękne miejsce, które trzeba koniecznie zobaczyć podróżując po HR! www.dubrovnik-gallery.com/private/marinovic/marinovic.htm 2. A Monika to urocze imię : autocamp-monika.netfirms.com/ 3. Adriatic też brzmi nieźle : www.dubrovnikportal.com/~pkandic/ 4. Osobiście bym wybrał jednak chyba Anę : ana-apartments.netfirms.com/ 5. I zabrał Ją na wieczorek zapoznawczy w super-restauracji w młynie "Konavoski dvori" w Ljuta... : dubrovnik.laus.hr/restoran/nautika/html/konavoski_dvori.html bah7 Odpowiedz Link Zgłoś
nelu Re: Molunat - ktoś tam był ??? 06.08.03, 09:20 Gość portalu: bah7 napisał(a): > Witaj Nelu ! > > 1. Molunat to piękne miejsce, które trzeba koniecznie zobaczyć podróżując po HR > ! > > www.dubrovnik-gallery.com/private/marinovic/marinovic.htm > > 2. A Monika to urocze imię : > > autocamp-monika.netfirms.com/ > > 3. Adriatic też brzmi nieźle : > > www.dubrovnikportal.com/~pkandic/ > 4. Osobiście bym wybrał jednak chyba Anę : > > ana-apartments.netfirms.com/ > > 5. I zabrał Ją na wieczorek zapoznawczy w super-restauracji w młynie "Konavoski > > dvori" w Ljuta... : > > dubrovnik.laus.hr/restoran/nautika/html/konavoski_dvori.html > > bah7 > Dzięki Ci Bahu serdeczne!!! MOnikę wybrałem 6 lat temu. Jest urocza... i na niej poprzestanę. Na wieczorek zapoznawczy zabiorę ją, a i owszem. Gdyby Ci się coś jeszcze przypomniało polecam sie. POzdrowienia Nelu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bah7 Re: Molunat - ktoś tam był ??? IP: 195.117.159.* 06.08.03, 11:02 Nelu ! Potwierdzam także, że warto wybrać się na do Prevlaki i pobliskiej d. bazy obserwacyjnej ONZ (UNMOP) : pustkowie, cisza, bunkry i piękny widok na Zatokę Kotorską... I nie rezygnuj całkiem ze zwiedzania Peljeśaca... Ciekawe info i foto : www.croatia-vacation.com/english/index.htm Pozdrowienia, także dla Moniki ! bah7 Odpowiedz Link Zgłoś
nelu Re: Molunat - ktoś tam był ??? 06.08.03, 12:07 Gość portalu: bah7 napisał(a): > Nelu ! > > Potwierdzam także, że warto wybrać się na do Prevlaki i pobliskiej d. bazy > obserwacyjnej ONZ (UNMOP) : pustkowie, cisza, bunkry i piękny widok na Zatokę > Kotorską... > > I nie rezygnuj całkiem ze zwiedzania Peljeśaca... > > Ciekawe info i foto : > > www.croatia-vacation.com/english/index.htm > > Pozdrowienia, także dla Moniki ! > > bah7 Dzięki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cytryniec Re: Molunat - ktoś tam był??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.08.03, 23:33 Dwa tygodnie temu wróciliśmy z Molunatu,do którego trafiliśmy własciwie przez przypadek. BOGU DZIĘKI za ten traf! Jeżeli chcesz odpocząć od zgiełku,dzikich tłumów,samochodów,to jest to idealne miejsce.Nie mieszkaliśmy na kempingu,tylko u rybaków, za to jakie widoki! Na obydwie zatoki,góry,zieleń.Odkryłem przy okazji ścieżynkę, którą schodzi się na plażę dla "nieskrępowanych". Co prawda wtedy paliły się krzaki,ale mogę się chwalić,że widziałem z bliska akcje gaszenia pożarów,a mój samochód jechał przez ogień. Mam parę zdjęć,jak chcesz to daj maila. Odpowiedz Link Zgłoś
nelu Re: Molunat - ktoś tam był??? 11.08.03, 08:55 Gość portalu: cytryniec napisał(a): > Dwa tygodnie temu wróciliśmy z Molunatu,do którego trafiliśmy własciwie przez > przypadek. > BOGU DZIĘKI za ten traf! > Jeżeli chcesz odpocząć od zgiełku,dzikich tłumów,samochodów,to jest to idealne > miejsce.Nie mieszkaliśmy na kempingu,tylko u rybaków, za to jakie widoki! Na obydwie > zatoki,góry,zieleń.Odkryłem przy okazji ścieżynkę, którą schodzi się na plażę > dla "nieskrępowanych". > Co prawda wtedy paliły się krzaki,ale mogę się chwalić,że widziałem z bliska > akcje gaszenia pożarów,a mój samochód jechał przez ogień. > Mam parę zdjęć,jak chcesz to daj maila. Pewnie, że chcę: monijan@interia.pl Dzięki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś