mr.watrobka
01.02.08, 01:50
witam wszystkich. na wstepie przepraszam i ostrzegam o mojej slabej
orientacji na temat hcv.
mam nastepujacy problem. moja mama przebywa wlasnie w szpitalu w
zwiazku z zaostrzeniem przebiegu owego zapalenia. lezy sobie tam juz
kilka dni i jak dotad zrobili jej jakies bzdurne badania krwi i usg.
ma ze soba dokumentacje choroby z juz sporym przebiegiem (na pewno
ponad 7 lat) a ja sie juz troche zrzymam, bo mam wrazenie ze sami
nie wiedza co chca z biedna mamusia zrobic...
jako ze moje braki w znajomosci choroby sa powazne prosilbym
zaawasnowanych znawcow tematu o wsparcie: jakie sa przeciwskazania
w podjeciu leczenia interferonem? wiem ze jest to kosztowne leczenie
i na pewno nie szastaja takimi decyzjami na prawo i lewo, stad tez
moje watpliwosci czy odmowa takiego leczenia ma podloze czysto
medyczne.
aktualnie zaslaniaja sie niskim poziomem plytek krwi (ok 50).
czy jest to faktyczna przeszkoda w podjeciu leczenia? a nawet jesli
jest, to czy nie mozna czegos z tym zrobic (np. dokonac przetoczenia
tych plytek?)..
przepraszam ze tak ogulnikowo i od razu z podejzliwoscia, ale sam
juz nie wiem co robic...
mysle sobie, ze skoro juz siedzi w tym szpitalu, a dolegliwosc jest
dosc powazna, to chyba zakres badan powinien byc troche
powazniejszy. dzis dopiero na sugestie mamy lekarz genialnie zlecil
jakies badanie. moze po prostu trzeba trzeba im mowic co maja robic?
poradzcie cos dobrzy ludzie, bo lada chwila ja wypisza i jedyny
efekt calego tego szpitala to bedzie powazna depresja mamy i moja...