modraczkova
09.04.08, 22:21
czy wsrod osob, ktore tu pisza i maja problem z sexem lub jego brakiem :-) w
zwiazku sa moze takie, ktore doznaly w dzicinstwie wykorzystania lub/oraz
odebraly bardzo purystyczne wychowanie? chcialabym zapytac jak sobie radza z
cieniami przeszlosci. Mam za soba terapie, ale sa takie okresy, ze zmory
wieszaja sie u szyi... O ile temat jest zbyt trudny na publiczna dyskusje
prosze o kontakt na maila. Bardzo zalezy mi na podpowiedzi co robic, jak sobie
z tym radzicie, gdy cienie sa zbyt wyrazne. Nie mam juz sily na kolejna
terapie, i kolejnych psychologow (latka leca, a mimo to z wiekiem ciern tak
samo pali), a z drugiej strony bardzo zlosci mnie to, ze to nadal temat tabu w
naszym swietym kraju. Na terapii zawsze rozmowy tocza sie w cztery oczy. Zero
wsparcia od osob w podobnej sytuacji. I wychodzi na to, ze wydaje sie, ze
tylko ja mam ten klopot i tylko mnie on dotyczy. A wsrod blizszych i dalszych
znajomych odium wstydu nie pozwala powiedziec nic o swoich kolopotach. Bo albo
litosc albo zamiera cisza....Jak z tym zyjecie? Bo ja mam akurat kryzys :-(