Dodaj do ulubionych

pilot wycieczek transkontynentalnych

10.06.08, 10:57
Witam,

czy istnieje realna szansa szukania w Polsce pracy jako pilot
wycieczek transkontynentalnych (np. Azja etc.). Chodzi mi o to, czy
polskie biura podrozy stac na cos takiego czy lepiej od razu skladac
CV do np. niemieckich lub brytyskich biur?
Szukalem sporo na tym forum, ale jakos poza jednostkowymi
przypadkami niczego nie moglem znalezc. Czy szanowna brac pilocka
mozna poprsic w wolnej chwili o podpowiedzi, gdzie i jak dalej
szukac?

Pzdr
Obserwuj wątek
    • plisow Re: pilot wycieczek transkontynentalnych 10.06.08, 13:48
      Witam , są biura wysyłające grupy na trasy transkontynentalne i
      czsami poszukują nowych pilotów, czy je stać sam musisz sprawdzić, w
      jakich biurach pytałeś . Więcej dociekliwości, biura specjalizujące
      się w dalkich wyprawach są na wyciągnięcie ręki.
      Pozdrawiam i powodzenia
      • prawdziwyszwedacz Re: pilot wycieczek transkontynentalnych 10.06.08, 16:36
        A wlasnie ze sie pytalem i dosc cienko z tym wyglada, tz. w tym
        sensie ze zawsze albo juz kogo maja albo cos innego. Moze ty masz
        jakies namiary na tego typu biura bo ja ,,obdzwonilem" kilka i lipa.
        Jakby co mozesz pisac na prv.
        • prawdziwyszwedacz Re: pilot wycieczek transkontynentalnych 10.06.08, 17:27
          Jesli moge, chcialem sie rowniez zapytac, czy np. majac nieiwlekie
          doswiadczenie jest realna szansa na zalapanie sie wlasnie na tego
          rodzaju pilotaz. Rozumiem, ze do tego poszukuja przewaznie ludzi z
          wiloletnim stazem lub osob, ktore juz samodzielnie przemiezaly tego
          typu obszary ale czy istnieje mozliwosc tego typu dla kogos, kto
          chcialby wlasnie poprzez biuro podrozy polaczyc przyjemne z
          pozytecznym?
          • turdoradca Re: pilot wycieczek transkontynentalnych 10.06.08, 23:11
            Napiszę Ci co ja sądzę w temacie Twojego pytania, zanim tu usłyszysz parę
            gorzkich słów że np. to o co pytasz jest nie na miejscu, czy jeszcze lepiej...

            Masz trzy główne rodzaje turystyki "turystyki transkontynentalnej" jak to ją
            nazwałeś. Pierwszy określmy mianem "rezydentura", o nim na końcu.

            Drugi to tzw. tramping - chyba najbardziej specyficzny, bo tam musisz się
            wykazać żyłką podróżnika, bo to po trochu, jakbyś organizował wyjazd sobie i
            innym, często w bardzo trudnych, wręcz dzikich warunkach. Nie dla wygodnickich,
            a raczej dla dobrze obeznanych i gotowych na trudności.

            Wreszcie trzecia działka: wycieczki egzotyczne. Te wyjazdy są w pewnym sensie
            najłatwiejsze i w mojej ocenie o wiele przyjemniejsze niż tradycyjne objazdówki
            po Europie, bo zwykle masz tzw. lokalnego "przewodnika", na tle którego możesz
            wyglądać na dobrze przygotowanego "nie tylko tłumacza i kwaterunkowego" (choć
            czasem trafiają się bardzo dobrze przygotowani i z dobrą komunikatywnością
            języka, w którym się porozumiewacie). Te do obsługi dostają albo Ci co to od
            początku się sprawdzą i zdeklarują się na częściej np. na cały rok jeden
            kierunek. Bo z punktu widzenia organizatora warto mieć kogoś stałego i
            sprawdzonego. Albo dostają to sprawdzeni piloci, dobrzy współpracownicy, a
            często wręcz pracownicy organizatora, którzy po prostu wtedy w pewnym sensie
            łączą - jeśli tego nie robią za często - "przyjemne z pożytecznym"... ciągle
            jednak pracując, a nie jeżdżąc na wycieczki.

            Wreszcie rezydentura. Tu ja chyba jednak najmniej pomogę, ale może jest podobnie
            jak powyżej.

            I na koniec Tobie dodam, że wystarczy spojrzeć na oferty turystyczne, by
            wywnioskować, że akurat oferta wychodząca poza Europę jest na dobrej drodze
            rozwoju. Tylko, może nie tak łatwo o zlecenia, bo teren mocno obsadzony i
            dodatkowo zielonych biura za bardzo nigdy chętnie nie wysyłały, szczególnie na
            imprezy nie za 1500 zł tylko za 5000 czy za 10000 i więcej.

            Powodzenia,
            • prawdziwyszwedacz Re: pilot wycieczek transkontynentalnych 12.06.08, 15:49
              Witam,

              dziekuje serdecznie za kilka slow wyjasnienia. Pozwolielm sobie
              wyslac do Pana pryawtna wiadomosc, gdzie zapytuje sie bardziej
              szczegolowo o pewne kwestie.
              Bede mile zobowiazany, jesli w wolnej chwili moglby Pan na nie
              odpowiedziec.

              Pzdr
              • pyszna10 Re: pilot wycieczek transkontynentalnych 12.06.08, 20:14
                Witam

                Podstawą do zostania pilotem transkontynentalnym jest znajomość lokalnego języka
                lub używanego w tym kraju. Znajoma osoba ze znajomością chińskiego bez trudu
                dostała pracę jako pilot wycieczek biznesowych do tego kraju.
                Ze znajomością angielskiego można pojechać do Egiptu lub Turcji - co też jest
                transkontynentalne, ale o Meksyku czy Ameryce Południowej to raczej nie ma co
                marzyc. (A raczej ryzykować - bo wyobraź sobie wizytę w szpitalu z klientem?)
                Pozdrawiam i życzę powodzenia w wyborze swojej transkontynentalnej specjalizacji.
                • prawdziwyszwedacz Re: pilot wycieczek transkontynentalnych 13.06.08, 17:30
                  Z szacunkiem, ale chyba jesli chodzi o znajomosc jezykow miejscowych
                  to przede wszystkim jest wymagana ona na pierwszym miejscu od
                  rezydentow, poza tym dosc trudno sobie mi wyobrazic, aby pilot mogl
                  posiadac az tak rozlegla wiedze, zeby bedac wysylanym przed biuro
                  podrozy, dajmy na to, mial kompleksowa jesli nie lepsza wiedze np.
                  na temat jednoczesnie Chin, Wietnamu etc, czyli na temat kilku
                  roznie kulturowych miejsc. Moze chodzilo ci juz o wyspecjalizowanych
                  pilotow, ktorzy na stale pracuja z jakims biurem i sa wysylani
                  wylacznie w jednym kierunku na te same trasy? Kiedys, bedac jeszcze
                  poza granicami naszego kraju, przez przypadek wpadlo mi wrece
                  ciekawe ogloszenie, ze jedno z zachodnich biur podrozy poszukuje
                  osob/pilotow z uprawnieniami wlasnie do bycia tzw. ,,opiekunem"
                  grupy podczas gdy jednoczesnie zapewnialo ono kompleksowy nadzor i
                  opieke rezydenta. Od pilota oczekiwano dobrej znajomosci jezyka
                  nagielskiego oraz w miare ogolenj wiedzy na temat Inodchin. Wtedy
                  nie odpowiedzialem, poniewaz nie myslalem o pracy w tym fachum
                  jednak chcialem podac ten przyklad na obrone mojej tezy/zapytania.
                  Wiec jak to jest? Czy u nas w Polsce jest to nadal nowosc tego typu
                  pilotaz? Rozumiem, ze twoja znajoma dostala prace i oprowadza
                  wycieczki zlozone z przebywajacych tam businessmanow wlasnie po
                  Chinach, zgadza sie? Czyli sama pelni role jednoczesnie pilota i
                  rezydenta?
                  • bartoszpiziak Re: pilot wycieczek transkontynentalnych 17.06.08, 13:15
                    Chyba mylisz troszkę pojęcia przyjacielu - kim dla Ciebie jest
                    rezydent a kim przewodnik lokalny ?

                    Nie wiem na jakim etapie stanęła Wasza dyskusja z Piotrkiem
                    Kruczkiem na priv, ale wydaje mi się, że jego post dosyć jasno
                    określił rodzaje imprez transkontynentalnych, jakie są organizowane
                    przez polskich touroperatorów i teraz sam musisz sobie do każdego z
                    tych 3 rodzajów imprez dopisać jakie osoby je powinny obsługiwać -
                    bo kto inny pojedzie na tramping na pustynie Gibsona w Australii,
                    kto inny na rejs po Morzu Karaibskim, a jeszcze inna osoba będzie
                    obsługiwać wypoczynek na Dominikanie ?

                    Nie wiem do jakich biur dzwoniłeś - bo tak piszesz - i nie wiem tak
                    naprawdę jaki rodzaj tejże turystuki Cię interesuje?!

                    Biur takich naprawdę nie brakuje na naszym rynku, bo osób
                    decydujących się na trampingi lub bardziej egzotyczne wycieczki, ale
                    o mniejszej skali trudności:) w Polsce jest coraz więcej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka