mr.orange
23.07.08, 01:51
Witam
Korzystałem z informacji tego forum przed swoim wyjazdem ,więc czuję
sie w obowiązku podzielic sie swoimi doświadczeniami.
1.Przy zakupie wczasów mówiono nam ,że będziemy lecieć SUN
EXPRESSEM,póżniej okazało się ,że AIR ITALY,Dzwoniłem do biura,pani
przekonywała mnie,że nie ma innej możliwości ,że w tym terminie lata
tylko AIR.Na miejscu okazało się,że to nie prawda.W tym samym dniu
były wyloty z Warszawy do Alba Resort(i oczywiście innych hoteli)-
Leciał SUN.To samo było z powrotem.Nie wiem jak ITAKA przydziela
zgłoszenia-my imprezę kupowalismy w styczniu.
AIR to chyba nieporozumienie.Czekaliśmy na samolot 4 godz.Na
lotnisku tłumaczono nam ,że juz jest ale nie mogą otworzyc jakiejś
klapki,koniec końców lecielismy samolotem GAD AIR(Hiszpańskie
linie).AIR stał na lotnisku-awaria
Samolot pamietał chyba czasy jak w kinach leciała Goraczka sobotniej
nocy.Dzieki Bogu dolecielismy.Do kraju wracalismy AIR I. 1godz.
opóżnienia ,ciasno brak miejsca na nogi ,współczuję wysokim.
2.Alba Resort Hotel-Swietnie.Moze nie pierwszej młodosci ale
miło,sympatyczna uśmiechnięta obsługa,jedzenie super,zadnych
sensacji zoładkowych,można śmiało wszystko jeśc,pić z lodem-to nie
Egipt(mają certyfikaty na jakość wody i zywności)
All 24/h.Barek bezpłatny(bez alkoholi)codziennie uzupełniany.
Tylko nie wierzcie paniom z ITAKI,że jak macie wylot w nocy to doba
hotelowa skończy się wam o 15(mi tak opowiadano)Kończy sie o 12.Z
wielkim trudem udało się nam dokupić pokój i to jeden na 3 rodziny
do godz.18(chyba 25E-nie pamiętam)Człowiek w recepcji bardzo się
dziwił,że mamy wylot o tak póżnej godzinie.Całe szczęscie .że ALL
jest do końca.
3.Kapadocja OK.-Z tym,że męcząca musielismy wstac o 5 rano ,zanim
zebraliśmy wszystkich z innych hoteli minęły 2 godz.(ALBA jest
zabierana jako pierwsza i odstawiana na miejsce jako ostatnia)
Najwieksza tragedia to sniadanie(a z powrotem kolacja)-nie wiam jak
ITAKA znalazła to miejsce(chyba ktoś ma z tego kasę)Jakieś zadupie w
dolinie w górach(na sniadanie zielone jajko,pomidor,chleb,miód-na
kolację trochę lepiej,ale po jedzeniu w ALBIE to horror).Są obok
trasy zaraz blisko zajazdy,ale tam zatrzymują się chyba turysci z
NECKERMANA.Acha -herbatka do kolacji 2E,piwo 3E,też chyba do
podziału.
Podziemne miasto to nie to największ,najbardziej znane,tylko jakies
małe niedawno odkryte(chyba przez ITAKĘ)
Trasa ok 1400 km.
4.Rejs statkiem ALANYA TOUR mieszkając w ALBIE można sobie darować.
Powtarza sie historia ze zbieraniem z innych hoteli,a sam rejs to
raptem może 2,5-3 godz.Rejs to może za dużo
powiedziane.Przepłyniecie przy brzegu ALANI i z powrotem.Obiad na
statku zprowadza się do zimnego makaronu z keczupem i jakiegoś
kotleta z grila.Potem zawiozą was do jaskini(w tym celu lepiej się
wybrać na Słowację-bez porównania),a potem nad rzekę Dim do
tzw.restauracji na wodzie.Pobyt w tym "uroczym miejscu"jak je
nazywała pani przewodnik sprowadza się do tego ,że siedzicie na
małych pomostkach pływających na rzeczce(Beczki jako
pływaki,porozrywane brudne gąbki i dywaniki do siedzenia)i właściwie
jesteście zmuszeni do zamówienia czegoś przynajmniej do picia.Ceny
nieadekwatne zupełnie do tego obskurnego miejsca(Chyba znowu do
podziału za to ,że sie tam zawiozło turystów).
Jeżeli mieszkacie w ALBIE to przy plaży po lewej stronie cumują
statki ,króre was zabiorą na podobny rejs 15E dorośli ,dzieci nie
płacą,szkoda czasu na siedzenie w autokarze i płacenie 2 razy więcej.
Ogólnie ze względu na hotel pobyt bardzo udany.
Jak będziecie mieli pytania to w miarę możliwości cętnie odpowiem