martinkau
24.07.08, 12:59
Witam!
wczoraj wróciliśmy z Alba Resort. Tyle już pisano o tym hotelu że ograniczę się do paru rad, które być może komuś ułatwią decyzję i pomogą...
Budynek - wybór pokoju
Jeśli podróżujecie z małymi dziećmi lub nie lubicie hałasu to koniecznie unikajcie pokoi w budynku nr 1. Jest położony naprzeciw amifiteatru skąd do 24.00 dochodzi bardzo głośna mużyka. Absolutnie nie da się spać w takich warunkach- niestety mieliśmy tę przyjemność przez 2 tygodniem ;( Trzeba tego przypilnować od razu podczas kwaterowania bo hotel jest ma 100% obłożenie i nie ma mowy o zmianie pokoju w trakcie pobytu... ( nawet spory tip nie pomógł...)
Wyżywienie
generalnie jest super, różnorodne i pyszne, żadnych problemów żołądkowych nie mieliśmy. Polecam bar przy plaży - pyszna pizza śródziemnomorska...
Jednak nie polecam lodów - i ja i mój synek mieliśmy po nich bóle brzucha.
Uwaga również na dystrybutory z soczkami i wodą - stoją na plaży co jest wygodne jednak są podłączone do zwykłej kranówy. Mój synek raz się napił i ból brzuszka gotowy. Dla mniejszych dzieci radzę jednak kupić soczki w sklepiku ( cappy cola coli np) i dawać rozrzedzone z wodą butelkową (bo takie są słodkie). Ograniczamy w ten sposób znacznie ryzko biegunki.
Mini club
niestety animatorki mówią głównie po niemiecku, trochę po angielsku, jest też jedna węgiersko i słowackao języczna co jednak nie wystarczy do sprawnej komunikacji z maluchami mówiącymi tylko po polsku. Efekt- szybkie znudzenie dziecka ;(
Mini bar
codziennie uzupełniany o 2 małe wody, 2 cole i 2 sprite ( lub podobny).Można się za pomocą tip-u dogadać z gościem obsługującym by zostawiał np 4 wody zamiast coli, która jest serwowana we wszystich barach...
pokój
niestety lazienka jest bardzo mała, trudno manewrować z małym dzieckim nawet 1 osobie...
Dostawkę stanowi albo kanapa albo jak u nas łóżko polowe. Trochę to niepoważne jak na 5* hotel - nasz syn nie chciał na tym spać bo skrzypiało...
Czystość/sprzątnie
co do sprzątania to w sumie ok , co prawda panie rzadko odkurzają za to robią łabądki i inne stworki z ręczników ( radocha dla dziecka). Denerwujące jest natomiast, że panie sprzątające krzątają się po korytarzu właściwie do 17.00 ( hałasują, gadają...) co skutecznie zakłóca czas sjesty :).
Często też po powrocie ok. 15.00 z basenu pokój był nie posprzątany... więc trzeba zagadnąć do nich żeby wcześniej sprzątnęły ( 1-2 euro jako zachęta dobrze działa)
Tyle mi przychodzi do głowy, jeśli macie inne pytania to chętnie odpowiem.
Zyczę wszystkim udanego urlopu - to naprawdę fajne miejsce!