Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko :)

    03.01.09, 14:26
    Wybieramy się na narty do Włoch i szukam fajnego miejsca wg kryteriów,które mam dość ściśle określone. Pierwszy tydz. lutego, żeby zdążyć przed włoskimi feriami. Może ktoś, kto był, coś podpowie? Nie ukrywam, że liczę na Ciebie ortodox, bo czytałam mnóstwo Twoich postów na różnych forach i widać, że znasz się na rzeczy, a do tego podobnie czujemy pewne klimaty :).

    Ale do rzeczy. Jakiś czas temu byłam w Val di Fassa, w Canazei, Residence Contrin (jeździliśmy dookoła Selli + Ciampac) i najchętniej pojechałabym znów tam, gdyby nie to, że uważam, że warto jeździć i poznawać nowe miejsca. Chodzi mi o podobny klimat, tj. spora stacja, baza najlepiej w miasteczku, a nie na odludziu, super byłoby móc dojść w butach narciarskich do wyciągu (w Canazei właśnie tak było).

    Ponieważ jestem miłośniczką Włoch i ich pięknego języka, zależy mi na włoskim klimacie. Rozważałam Plan de Corones, ale tam wszystko jednak głownie po niemiecku. Pewnie nawet nie miałabym okazji odezwać się po włosku... Piszę o miasteczku i bliskości wyciągów, bo tym razem nie możemy się za bardzo nastawiać na przemieszczanie. Zabieramy naszą niespełna roczną córeczkę i trzeba będzie się w miarę sprawnie przy niej wymieniać, żeby pojeździć ze znajomymi. Fajnie jeśli się w takim wypadku nie stacjonuje gdzieś na końcu świata, bo czekając na swoją kolej będę mogła z małą przejść się do "centrum" albo zrobić zakupy.
    Teraz chodzi mi po głowie Madonna do Campiglio (bardziej) albo Civetta. W pierwszym wypadku obawiam się troszkę tłumów, niektórzy piszą, że wszyscy się tam dopiero uczą jeździć, chociaż z kolei sami Włosi lubią Dolomity Brenta, a Madonna jest uważana za jeden z najważniejszych ośrodków we Włoszech. W drugim wypadku słyszałam o starej infrastrukturze i średnich wyciągach. Nie wiem też gdzie ew. najlepiej się zatrzymać (miejscowość). Bo nie wszyscy chwalą dość popularne Alleghe. A może warto wybrać zupełnie inne miejsce we Włoszech? Z tym, że im bliżej, tym lepiej (podróż z małym dzieckiem).

    Będę bardzo, bardzo wdzięczna za rady, chętnie ze sprawdzonym noclegiem (raczej apartamenty).
    Obserwuj wątek
      • staruch5 Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 03.01.09, 14:59
        nie bede sie nawet staral wyreczac orta, ale wg opisu, to polecam Ci MdC.
        Civetta to piekna, ale dziura. Pzdr.
        • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 03.01.09, 15:19
          staruch5 napisał:

          > nie bede sie nawet staral wyreczac orta, ale wg opisu, to polecam Ci MdC.

          Wielki dzięki. Jak mogłam zapomnieć o staruchu! :))
      • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 15:32
        Z tak małym dzieckiem nie powinno się wyjeżdżać do miejscowości
        położonych wyżej niż 1200 n.p.m. Spytaj lekarza.
        • staruch5 Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 03.01.09, 16:17
          bardzo jestem ciekaw, co takiego NAPRAWDE gorozi malemu dziecku. Na wysokosciach
          od 1200 m npm do 2000 m npm rodzi sie i zyje sporo dzieci i chyba czasem
          zjezdzaja w doliny i wracaja...
          Czekam na opinie lekarza :-)
          • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 16:28
            Nagłe przemieszczenie się na znaczną wysokość, w dodatku na
            krótko, nie jest wskazane. Maluch w tym wieku ma bowiem słabą
            morfologię (fizjologiczny spadek zawartości hemoglobiny we krwi) i
            lepiej nie narażać go wtedy na stres adaptacyjny, i to w wysokich
            górach, gdzie jest przecież mniejsze stężenie tlenu. Co innego więc,
            gdy dziecko urodzi się w wysokich górach, choć oczywiście wtedy
            również nie jest wskazana zmiana jego miejsca pobytu, gdy jest
            bardzo małe.
            Taki urlop z dzieckiem, jaki planuje io.giovanna, na pewno mu sie
            posłuży.

            Nie jestem lekarzem pediatrą, ale zasięgałam opinii lekarza,
            więc, jeżeli mi nie wierzysz, po prostu zapytaj fachowca.
            • Gość: Aśka Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.09, 16:51
              Chryste Panie!!! Ale można sobie problemy wynajdować. Dodam jeszcze,
              że moje dzieci od maleńkosci jeżdzą po rozmaitych górach (i nie
              nabawiły się ciężkich chorób :-)))), a mam w rodzinie świetnego
              pediatrę.
              A na temat to radzę MdC. Choć np. ja w ubiegłym roku pojechałam z 6-
              latkiem w San Martino di Castrozza i byłam bardzo zadowolona.
          • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 03.01.09, 16:42
            Zgadzam się ze staruchem, ale z ciekawości zapytam, bo akurat w poniedziałek
            będę na jakiejś kontroli. Czytałam jednak dużo postów nawet na tym forum od
            młodych rodziców, którzy wybierają się na narty nawet z ośmiomiesięcznymi
            dziećmi i nie pytają "czy jechać", tylko ew. "dokąd". Ci, którzy byli z rocznymi
            maluchami, wcale nie odradzają. Sama podróż z pewnością będzie wyzwaniem, ale
            coś za coś, ale z dwu- trzylatkiem jest ponoć jeszcze gorzej w trasie. Zresztą
            byliśmy już z małą 10 dni w górach (Tatry) jak miała 4,5 mca. Nawet byliśmy na
            Kasprowym, choć tym razem oczywiście kolejką linową.

            Nadal czekam na opinie odnośnie włoskich ośrodków, które warto odwiedzić wg
            tego, o czym pisałam powyżej. I z góry bardzo dziękuję :)
            • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.09, 16:59
              Ależ ja nie napisałam, że nie należy wyjeżdżać z małymi dziećmi,
              zwłaszcza, gdy mieszka się w mieście, gdzie powietrze nie jest zbyt
              czyste. Ważne jest właśnie "dokąd" - do miejscowości, niezbyt
              dalekich od Twojego miejsca zamieszkania, których klimat jest
              sprzyjający dla małych dzieci. Jeżeli nie wiesz, gdzie, to poradź
              się lekarza-pediatry ;). Wiem, że te adresy nijak się mają do Twoich
              wyobrażeń o idealnym urlopie," spora stacja, baza najlepiej w
              miasteczku", "Rozważałam Plan de Corones, ale tam wszystko jednak
              głownie po niemiecku. Pewnie nawet nie miałabym okazji odezwać się
              po włosku..." - rozważ przede wszystkim, jak wysoko położony jest
              Plan de Corones."Fajnie jeśli się w takim wypadku nie stacjonuje
              gdzieś na końcu świata, bo czekając na swoją kolej będę mogła z małą
              przejść się do "centrum" albo zrobić zakupy" - sprawdź, jakie
              temperatury zwykle panują na początku lutego w rozważanych przez
              Ciebie miejscowościach...
              Podaj wysokości npm i średnie temperatury w lutym lekarzowi
              pediatrze i zapytaj o radę
              • staruch5 Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 03.01.09, 17:08
                nie dajmy sie zwariowac. Mozna zapytac pediatre, ale mysle, ze niejeden moze byc
                troche zaskoczony pytaniem.

                W zyciu warto stosowac zdrowy rozsadek. Mysle, ze mogloby malemu zaszkodzic
                wozenie go kika razy dziennie z 4000 na 2000 m npm. Natomiast cos mi mowi, ze
                nie ma najmniejszego zagrozenia dla malego nawet dziecka w wywiezieniu go na
                1200-1600 m npm - to przewaznie wysokosci resortow we Wloszech - i trzymanie go
                tam (przeciez ono nie bedzie jezdzic z nasza mama) przez tydzien.

                Jak bedziesz miec opinie swojego pediatry, to podziel sie nia z nami.
                pzdr.
                • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 03.01.09, 17:29
                  No nie, tego się bałam: że zrobi się post nie o ośrodkach włoskich, ale o wyjeżdżaniu z dziećmi. A tu ZAWSZE są różne opinie, tak jak choćby z lataniem samolotem z maluchami. Znajomi wyjechali w podróż po Ukrainie, Rumunii, Bałkanach z 3-miesięczną córeczką (sama bym się ciut bała, choć wszystko było OK), inni będą chuchać na sześciolatka, że za mały na wyjazd samochodem do Chorwacji.
                  Co co nart akurat tam - Włochy to moja pasja, a niestety nie mogę odwiedzać ich ot tak, kiedy mam ochotę. Wiadomo zatem, że jak już pojawia się opcja wyjazdu, to kierunek nasuwa się sam. Na nartach ominęły mnie 2 ostatnie sezony :(( (I brak urlopu, II ciąża). Co z tego, że wyjadę pojeździć do Polski i przez pół dnia, jak mąż zaopiekuje się Zosią zjadę 3 razy... A on przez drugie pół tyle samo - wiadomo - gigantyczne kolejki teraz już właściwie wszędzie.
                  • Gość: volta2 Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.spray.pl 03.01.09, 19:26
                    my z tych, co to z 2 dzieci w te wakacje w rumunii byli, ale nic to,
                    nie o tym chciałam...
                    ja po dłuższej przerwie właśnie z włoch wróciłam - też lata temu
                    byłam w canazei, teraz na kronplatzu. i nie mogę polecić tego
                    miejsca dla takiego malucha, za każdym razem, gdy mój 6-latek
                    wjeżdżał z dolnej stacji na samą górę, to niemal wył z bólu. potem
                    na górze było ok, niemniej wjazd i zjazd(szybki, gondolą) to była
                    dla niego męczarnia. szczególnie pierwszego dnia trzymał się za
                    uszy, potem ssał cukierki i jakoś tak uszy dobrze już znosiły
                    różnicę ciśnień.
                    także to nie zawsze tak jest hop siup do przodu!
                    drugi syn, młodszy takich dolegliwości nie miał.

                    i tak sobie dumam, że rok temu jeździliśmy na podobnych
                    wysokościach, i nie było problemów, ale to właśnie dla tego, że
                    dzieci najpierw jechały na 1200m, tam były ok 2-3 godzin w
                    przedszkolu, potem zabieraliśmy je na 2300 kolejką i jeździły z nami
                    bez stresu. na kronplatzu nie ma takiego miejsca - wszystko co ważne
                    jest na szczycie.

                    ale włoskiego to tam w bród - nasłuchałam się aż miło. niemiecki
                    dominował głównie w nazewnictwie geograficznym i menu.
                  • al9 io a może? 05.01.09, 09:59
                    cavalese?
                    jest tam włoski klimat, a góry piękne
                    Z miasteczka w butach dojdziesz do gondoli na Alpe Cermis (stacja
                    jest w centrum), ale jest to najsłabszy ośrodek doliny val di Fiemme
                    Najlepszy jest Obereeggen Pampeago Predazzo (zespół Latemar)
                    dostepny z Cavelese 10 minut autem albo 15 skibusem...
                    druga zaleta cavelese - jest blisko autostrady i w 1,5 h dojedziesz
                    do Werony :-)
                    Włoski klimat ma tez Predazzo ale to jest miejsce dyskotekowo
                    rozrywkowe (nie kazdy to lubi)
                    Sam w tym sezonie jadę (za 2 tygodnie) do val gardeny (Ortisei) 100m
                    od wyciągu...
                    Ale czy tam jest włoski klimat i jak miasteczko jest duże - powiem
                    po powrocie...
                    Pozdrawiam
                    al
                    • io.giovanna Re: io a może? 05.01.09, 12:34
                      Al, czekam zatem na wieści z Ortisei :-)
                      A pod jakim względem Cavalese jest najsłabsze - infrastruktura, wyciągi, trasy?
                      Fajnie, że do Werony blisko, bo byłam już parę razy w Italii, a ciągle mi tam
                      nie było po drodze!
                      • Gość: al9 Re: io a może? IP: *.teleton.pl 05.01.09, 13:32
                        w dolinie jest 5 ośrodków
                        aple cermis to gondola z centrum i 5 szybkich kanap
                        trasy czerwone i czarne wąskie, poprowadzone przez las, po południu
                        oblodzone...
                        Pełna infrastruktura..
                        Ale wiekszości po 1 dniu jest mało..
                        Skibus (w cenie skipasu) w kwadrans zawiezie Was do Pampeago.
                        Stamtąd wyjedziesz na Latemar i masz kilkadziesiat wyciagów w 3
                        dolinach. Z Aple cermis nie ma porównania. Obszar nie do
                        przejeżdzenia w kilka dni, świetnie przygotowane szerokie trasy,
                        bardzo urozmaicony i atrakcyjny widokowo. Nawet niebieskie trasy są
                        ciekawe - w efekcie usatysfakcjonowani są narciarze o różnych
                        umiejetnościach....
                        A Werona jest warta poświęcenia jej czasu i bardzo niedoceniana
                        (przez Polaków)
                        Świetna architektura (nie tylko rzymskie ruiny (Arena) czy
                        renesansowe centrum, ale duzo przepieknej secesji), doskonała
                        kuchnia, parki, eleganckie sklepy...)
                        I tak blisko Dolomitów....
                        Pozdr
                        al
                • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta 05.01.09, 11:39
                  Dla tych, którzy byli zainteresowani: nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby zabrać
                  roczne dziecko we włoskie góry, nawet bardzo wysoko. Jeśli jest zdrowe,
                  oczywiście. Pytałam dziś pediatrę z dużym doświadczeniem, przy okazji wizyty z
                  małą. Nawet na moje obawy co do długości podróży pani doktor powiedziała, żeby
                  się nie bać, bo dzieci bardzo dobrze znoszą nawet długie trasy. Na razie mam za
                  sobą dwie "zaledwie" po 500km latem i nie było źle. Bez przesady, dziecko to nie
                  powód, żeby kompletnie rezygnować z dotychczasowych pasji.
                  • staruch5 Re: Madonna czy Civetta 05.01.09, 11:48
                    no to masz bardzo rozsadna pediatrke, ale to i tak nie przekona
                    nieprzekonywalnych :-)

                    ja z dziecmi 3 lata i 1 rok pojechalem samochodem do Hiszpanii...
                    bez nocowania w hotelach.
                    Pzdr.
                    • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta 05.01.09, 12:23
                      Już Cię lubię :-) Z dziećmi na pewno nie da się wyjeżdżać tak beztrosko, jak
                      samemu, ale jak się chce, to wszystko można zorganizować.
                  • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 16:10
                    Polecam Wam opinię Roberta Szymczaka - jest to lekarz medycyny
                    specjalizujący się w medycynie ratunkowej (asystent w Katedrze
                    Medycyny Ratunkowej Akademii Madycznej w Gdańsku), lekarz
                    eksploracyjnych oraz komercyjnych wypraw wysokogórskich, członek
                    m.in. International Society for Mountain Medicine itd. a więc chyba
                    ekspert?
                    Na swojej stronie internetowej zaleca, aby dzieci do 18 miesiąca
                    życia nie przekraczały 1800m n.p.m., a dzieci w wieku od 2 do 10
                    lat - 3000m n.p.m. Warto podkreślić, że zalecenie to jest aktualne w
                    przypadku wędrówek górskich, a więc wtedy, gdy zmiana wysokości
                    następuje powoli (czyli wchodzimy, a nie wjeżdżamy kolejką w parę
                    minut.....). Pomysł wyjazdu kolejką na Kasprowy (2000m n.p.m.)z 4-
                    miesięcznym dzieckiem nie był więc najlepszy.

                    medeverest.webpark.pl/medycyna_wysokosciowa/MEDYCYNA_WYSOKOSCIOWA.html#dzieci

                    Podobną opinię słyszałam od mojego pediatry: niemowlęta -
                    wysokość do 1200m n.p.m., raczej nie w środku zimy.

                    Czyli - oczywiście, że można (a nawet należy) jeździć z dziećmi
                    w góry, ale nie każde miejsce (wysokość) i nie każdy termin
                    (temperatura) dobrze im służy. Ja na przykład polecam Wam (oraz
                    innym osobom z małymi i trochę większymi dziećmi) miejsce, o którym
                    piszę w tym wątku:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=89254384&v=2&s=0
                    Pozdrawiam wszystkich i życzę Wam udanych urlopów z dziećmi,
                    nawet na wysokościach 5 000 m n.p.m. ;)
                    • Gość: t33 Re: Madonna czy Civetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 19:01
                      Po pierwsze, wyrabianie sobie opinii na podstawie zaleceń jednej
                      osoby, czy dwóch, nie jest najlepszym pomysłem. Nawet jeśli to
                      ekspert; niemal w każdej dziedzinie można znaleźć równie znanego
                      eksperta, który powie z pełnym przekonaniem coś zupełnie przeciwnego
                      (choćby kwestie większe "zdrowotności" masła lub margaryny, czy
                      globalnego ocieplenia, które ma spowodować globalne ochłodzenie).
                      Zdrowy rozsądek zawsze jest wskazany. Przyjmując, że te 1800 m npm
                      to z grubsza rozsądna granica, to ile alpejskich miasteczek leży
                      znacząco powyżej tej granicy? Mój mały za tydzień spędzi, jak sądze,
                      świetny zimowy tydzień w Alpach, ale w miasteczku położonym, jak
                      większość, nie na szczycie Grossglocknera (a swoją drogą, są jakieś
                      tanie kwatery na szczycie?).
                      • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 11:02
                        Tom: jak znasz eksperta, który w analizowanej tu kwestii twierdzi
                        coś przeciwnego - podaj namiary ;)
                        Tu nie chodzi o zdrowy rozsądek: większość ludzi nawet nie
                        przypuszcza, że istnieje choroba wysokościowa, nie łączy
                        dolegliwości swoich (albo swojego dziecka) z faktem przebywania na
                        dużych wysokościach. Wielu ludzi (także himalaistów - dawniej, gdy
                        problem nie był zbadany) zmarło z powodu choroby wysokościowej -
                        właśnie z niewiedzy.... Do dziś zdarzają się takie przypadki (ale to
                        częściej brawura, zła organizacja wyprawy, błędy w procesie
                        aklimatyzacji, pomyłka w ocenie swoich możliwości).
                        Jest trochę miejscowości narciarskich, które leżą dość wysoko (np.
                        w Alpach Francuskich Val Thorens - 2 500 m. n.p.m.). Rozważając
                        wyjazd na narty w takie miejsce warto, moim zdaniem, stosować się
                        do porad ekspertów, choćby zawartych na podanej przeze mnie stronie.
                        Ja i mój ówczesny narzeczony przed wyjazdem do Val Thorens byliśmy
                        na badaniach lekarskich (narzeczony uważał to za zbędne, ale
                        go "zmusiłam").
                        Pozdrawiam życzę udanego, rodzinnego urlopu na nartach :)
                        • Gość: t33 Re: Madonna czy Civetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 17:36
                          Absolutnie się zgadzam, ale właśnie zdrowy rozsądek podpowiada mi,
                          żeby dziecka nie brać gdzieś pod Zermatt powyżej 3000 m npm :) A co
                          do eksperta, Twoja pierwsza wypowiedź zabrzmiała nieco zbyt
                          katastroficznie, znajdę Ci wielu lekarzy, którzy powiedzą, że
                          spokojniemałe dziecko można zawieźć do wysokogórskiej miejscowości,
                          nie chodzi przecież o to, by z tej miejscowości dziennie 16 razy
                          wjeżdżało 1000 m w górę i w dół, o to mi chodziło.
                          Przepraszam za OT
                    • Gość: do matka od tadka Re: Madonna czy Civetta IP: *.net.pbthawe.eu 06.01.09, 18:13
                      czy są jakieś przeciwskazania dla astmatyków , planujemy wjechac w st moritz na
                      3451 m
                      • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 19:47
                        Cześć. Jeżeli ktoś z Twojej rodziny cierpi na astmę, koniecznie
                        musi skonsultować swój wyjazd z lekarzem. Ogólnie: możliwość wyjazdu
                        wysoko w góry zależy od rodzaju astmy (czy jest ona np. spowodowana
                        alergią, czy też niewydolnością krążenia) oraz aktualnym stanem
                        chorego. Właściwie zawsze konieczne jest zabranie odpowiednich
                        leków - te również ustala lekarz przed wyjazdem. Mam nadzieję, że
                        będziecie mogli pojechać do St Moritz, a jeżeli nie będzie to
                        możliwe, to pojedziecie na narty w równie piękne miejsce :).Jeżeli
                        to możliwe, napisz, co poradził Wam lekarz. Pozdrawiam.
      • ortodox Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 05.01.09, 20:57
        Ciężko jest komuś doradzać, ale skoro (jak piszesz) podobnie czujemy pewne klimaty ... :) Tak naprawdę mogłabyś sobie rzucić monetą, gdyby miała trzy strony ;) bo zupełnie niepotrzebnie odrzucasz Plan de Corones. Jest to obszar DWU-języczny i włoskiego jest tam naprawdę sporo. Są to Włochy pod każdym względem (pełną gębą), choć czuje się bliskość Austrii, i jest nieco inaczej niż na włoskim południu. Specjalnej różnicy pomiędzy Val di Fassa, Val Gardena a obszarem Plan de Corones ja nie widzę. Oczywiście, znajda się tacy, którzy nazywając to miejsce Kronplazem, będą postrzegać to miejsce po swojemu. Samo miejsce jest znakomite do uprawiania narciarstwa, świetne trasy, nowoczesna infrastruktura (muszę w końcu pokazać trochę fotek, ale jakoś nie mogę znaleźć czasu) ... ale jednak bardziej podobają mi się okolice Selli.
        Co do meritum dylematu, to sądzę że bardziej spodoba się Ci w Madonnie. Klimat jest tam typowo włoski, bardzo przyjemne trasy i miasteczko. Infrastruktura na przyzwoitym poziomie. Jest jedno ale ... w lutym może być tam dosyć tłoczno. Moim zdaniem w lutym można spodziewać się sporo narciarzy na stokach i w kolejkach do wyciągów. Szczególnie w newralgicznych miejscach. Problemy z parkowaniem, chyba że nie będziecie używać samochodu, ale warto odwiedzić Pinzolo, Passo Tonale z Ponte di Legno, a może nawet Paganellę, bo Pejo jest dość skromnym ośrodkiem. Najwygodniej będzie własnym autem.
        Civetta i pobliskie miejscowości to bardzo spokojne miejsca. Trudno porównywać z MdC. Można tam znakomicie pojeździć na nartach, ale nieco ponad 100km tras może nie wystarczyć na tydzień. Bardzo rozległy teren i zróżnicowany. W porównaniu do MdC ...to zadupie i wszędzie jest dość daleko. Tereny narciarskie jednak znakomite i jeśli przedkładasz jazdę na nartach nad inne rozrywki, a "tylko"100 km nie będzie zbyt mało, to będziesz także zadowolona. Infrastruktura jest może nieco skromniejsza, ale całkowity brak kolejek zapewnia możliwość wyjeżdżenia się. Jest jednak kilka bardzo nowoczesnych kanap i parę gondolek. Orczyków praktycznie nie ma.
        pozdrawiam
        • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 11:05
          ortodox, jesteś niesamowity i niezastąpiony! :) Skąd Ty to wszystko wiesz tak szczegółowo? W każdym razie nie myliłam się sądząc, że najlepiej wyczujesz to, co lubię we Włoszech. Hmm, może faktycznie warto odwiedzić Plan de Corones? Oczywiście nie mam nic przeciwko austriackim wpływom, narty w kraju walca wiedeńskiego są fantastyczne. Ja jednak nieustannie tęsknię za niepowtarzalną włoską atmosferą (i sympatycznymi Włochami), która pozwoli mi naładować akumulatory na kolejne dłuuugie miesiące. No więc jak już wyjeżdżam na południe Europy, to musi być chociaż namiastka włoskiego smaczku :).

          A jeśli chodzi o MdC - kiedy robi się luźniej? Jest sens jechać w marcu? Wiem, że nie we wszystkich regionach śnieg długo się utrzymuje. Np. w Bormio ostatnio wczesną wiosną było bardzo słabo. Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc i rady.

          PS Też uwielbiam Sellę - wczoraj czytałam, że to ponoć najbardziej znany rejon narciarski na świecie.
          • zolviu Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 15:13

            • zolviu Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 15:16
              io.giovanna napisała:

              > ortodox, jesteś niesamowity i niezastąpiony! :) Skąd Ty to wszystko wiesz tak
              szczegółowo?

              oj tam zaraz niesamowity... po prostu znalazl i rozgryzł do perfekcji taką tajną
              stronę. podam Ci adres tylko nie dawaj nikomu!

              www.google.pl

              :p

              pozdrawiam :)

              a co do dzieci to bylismy 2 razy, jak cora miala 5 miesiecy i pozniej poltora
              roku. zdecydowanie łatwiejszy byl pierwszy wyjazd, 5cio miesieczne dziecko je,
              spi i robi kupy przez wiekszosc czasu, póltoraroczne trzeba juz zabawiac.
              zdecydowanie polecam podroz w nocy

              a co do cisnien, wysokosci, itp to rozumiem ze wg wczesniej cytowanych
              "ekspertów" latanie samolotem tez powinno byc zakazane, przeciez przy starcie
              nawet doroslego czasem "zatknie". jesli chodzenie w gory jest tak zgubne w
              skutkach to samolot pewnie by dzieciaka zabil...
              • zolviu Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 15:17
                kazało sie zalogowac a później zeżarło posta...
              • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 20:19
                "a co do cisnien, wysokosci, itp to rozumiem ze wg wczesniej
                cytowanych "ekspertów" latanie samolotem tez powinno byc zakazane,
                przeciez przy starcie nawet doroslego czasem "zatknie". jesli
                chodzenie w gory jest tak zgubne w skutkach to samolot pewnie by
                dzieciaka zabil..."

                - A właśnie, że nie rozumiesz. Na pewno zauważyłeś, że w samolocie
                nie można otwierać okien ;). Jak myślisz, dlaczego? Ano dlatego, iż
                szczelna kabina samolotu ma m.in. za zadanie utrzymywać odpowiednio
                wysokie ciśnienie atmosferyczne na jego pokładzie:
                abc.onet.pl/2088,1006515,,lataj_zdrowo,kontent_print.html

                book.wizzair.com/useful_information/health_and_safety/Default.asp?&slid=clear&language=PL

                www.lowcostport.pl/lotnicze-porady/bezpieczny-lot.htm

                A tu masz wyjaśnienie specjalistyczne, dla celów edukacyjnych :)
                www.itcmp.pwr.wroc.pl/~lotnicy/inc/main/pliki/system_zasilania_kabiny.doc

                Jak myślisz, skąd to wiem? Tak, tak, jest pewna tajna strona..... ;).


                Jest jednak o wiele poważniejsza sprawa: Dlaczego piszesz tak
                pogardliwie ("ekspert" w cudzysłowie) o człowieku, który ukończył
                bardzo trudne studia, obecnie pisze doktorat, ma swoją pasję, jest
                wspaniałym, wartościowym człowiekiem. Bez wahania ruszył na pomoc
                alpiniście, który ciężko zachorował w górach (właśnie na chorobę
                wysokościową), ryzykując własnym życiem:

                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5275129,Pablo_Ochoa_de_Olza__Polacy__badzcie_dumni_z_Szymczaka.html

                "ze wg wczesniej cytowanych "ekspertów" latanie samolotem tez
                powinno byc zakazane"
                Na marginesie, Robert Szymczak wcale nie twierdzi, że nie można
                zabierać dzieci w góry, on tylko daje zalecenia dla dorosłych i
                dzieci, chorych i zdrowych. To chyba oczywiste, że nie każdy może,
                ze względu na swój wiek i stan zdrowia pojechać dowolnie wysoko.
                Mam nadzieję, że cytowana przeze mnie stronka przyda się
                zainteresowanym w planowanie urlopu w górach. Pozdrawiam.

                Zolviu, liczę, że się odezwiesz i ustosunkujesz do swojej wypowiedzi
                odnośnie "ekserta". Mimo wszystko, pozdrawiam ;)
                • ortodox Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 20:37
                  ... ale nie licz na konkretną polemikę z argumentami.
                  Co najwyżej zostaniesz obrzucona inwektywami ... no, chyba że tak na przekór mojej wypowiedzi...trochę bardziej się postara ... zobaczymy ;)
                  pozdro.
                • zolviu Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 21:24
                  o matko! :)

                  z pierwszego z brzegu Twojego linka:

                  ______
                  ciśnienie w kabinie samolotu może odpowiadać ciśnieniu atmosferycznemu
                  panującemu w górach, na wysokości od 1524 m do 2438

                  Stopniowemu zwiększaniu wysokości po starcie i obniżaniu się samolotu przed
                  lądowaniem towarzyszą zmiany ciśnienia atmosferycznego na pokładzie
                  ______

                  to jest to o czym napisalem , cisnienie jest jak na wysokosciach ktorych nie
                  polecacie a zmiany sa napewno gwaltowniejsze niz podczas wjazdu kolejka

                  a co do dalszej czesci to jestem pod wielkim wrazeniem ze Twoj kolega kogos
                  uratowal czy probowal, ale to, jak rowniez to ze ma swoje pasje i musial
                  skonczyc trudne studia dla tematu zabierania dzieci w gory nie ma kompletnie
                  zadnego znaczenia

                  a piszac "eksperci" mialem na mysli nie tylko jego ale tez lekarzy pediatrow o
                  ktorych pisalas. nie chce dalej tego ciagnac. nie zgadzam sie z tym i tyle
                  • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 21:50
                    >cisnienie jest jak na wysokosciach ktorych nie polecacie

                    Ja niczego nie polecam, ani nie nie polecam, gdyż nie jestem
                    lekarzem, ja powołałam się na eksperta.

                    Jakbyś poczytał dalej, to byś przeczytał, że nie wszyscy mogą
                    podróżować samolotem - niektórzy mogą ew. pod pewnymi warunkami
                    (czasem jest to przecież konieczne i przez lotem biorą np. specjalne
                    leki)

                    >a zmiany sa napewno gwaltowniejsze niz podczas wjazdu kolejka

                    nie - czasem gwałtowniejsze są przy wjeździe kolejką - zwłaszcza
                    szybką kolejką na dużych wysokościach

                    >to ze ma swoje pasje i musial skonczyc trudne studia dla tematu
                    zabierania dzieci w gory nie ma kompletnie zadnego znaczenia

                    Moim zdanie ma - z całym szacunkiem, ale jego opinia w temacie
                    zabierania dzieki w góry jest dla mnie bardziej wiarygodna niż Twoja
                    (bez urazy;)), gdyż skończył on medycynę, specjalizuje się w
                    medycynie ratunkowej, a także dlatego, że jest czynnym himalaistą i
                    wartościowym człowiekiem. A może Ty również posiadasz podobne
                    przymioty - jeżeli tak, to się ujawnij.

                    >a co do dalszej czesci to jestem pod wielkim wrazeniem ze Twoj
                    kolega kogos uratowal czy probowal,

                    I tu się zgadzamy - ja też jestem pod wielkim wrażeniem. Niestety,
                    nie jest to mój kolega - jedynie kolega moich kolegów.

                    >nie zgadzam sie z tym i tyle
                    Na to rzeczywiśćie nie ma rady. Można się nie zgadzać z ekspertem
                    i ...tyle.
                    Pozdrawiam
                    • zolviu Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 22:06
                      Gość portalu: matka napisał(a):

                      > Jakbyś poczytał dalej, to byś przeczytał, że nie wszyscy mogą
                      > podróżować samolotem - niektórzy mogą ew. pod pewnymi warunkami
                      > (czasem jest to przecież konieczne i przez lotem biorą np.specjalne
                      > leki)

                      =========
                      przypominam ze rozmowa byla o dzieciach a nie o niektorych co nie moga

                      =========
                      > >a zmiany sa napewno gwaltowniejsze niz podczas wjazdu kolejka
                      > nie - czasem gwałtowniejsze są przy wjeździe kolejką - zwłaszcza
                      > szybką kolejką na dużych wysokościach

                      =========
                      jezdzilem roznymi kolejkami, latalem samolotem - absolutnie nie zgadzam sie :)

                      =========

                      > jest czynnym himalaistą i
                      > wartościowym człowiekiem. A może Ty również posiadasz podobne
                      > przymioty - jeżeli tak, to się ujawnij.

                      =========

                      gdzieztam ja wartosciowym czlowiekiem. mam tylko czynny wlasny rozum i staram
                      sie go czasem uzywac a nie opierac sie na prawdach objawionych przez ekspertow.
                      zreszta nikogo ostatnimi czasy nie uratowalem wiec nie moge wypowiadac sie na
                      temat dzieci

                      ========

                      > Na to rzeczywiśćie nie ma rady. Można się nie zgadzać z ekspertem
                      > i ...tyle.

                      dzieki! :)
                      • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 22:45
                        > przypominam ze rozmowa byla o dzieciach a nie o niektorych co nie
                        moga
                        Tak, ale niemowlęta też nie powinny podróżować samolotami, jeżeli
                        ciśnienie w kabinie jest niskie, czyli własnie takie, jak w górach
                        na wysokościch powyżej 1800 - 2000 m n.p.m. Dotyczy to lotów
                        międzykontynentalnych. Zapytaj odpowiednio: lekarza (nie zalecają
                        wycieczek samolotowych z niemowlętami na inny kontynent) i pilota.
                        Jeżeli jest to konieczne, to oczywiście podróżują, ale na pokładzie
                        zawsze jest tlen na wszelki wypadek oraz załoga przeszkolona w
                        udzielaniu pierwszej pomocy.
                        Z reguły jednak - loty na niższych wysokościach - ciśnienie w
                        kabinie zbliża się do wartości, jakie panują w górach na wysokościch
                        1500m n.p.m. i dlatego zdrowe niemowlęta powyżej tychodnia
                        (niektórzy twierdzą, że powyżej 3-4 miesięcy) po zasięgnięciu opinii
                        lekarza mogą w takich warunkach spędzić 1-3 godziny. Zresztą na
                        pokładzie jest tlen itd....

                        > > >a zmiany sa napewno gwaltowniejsze niz podczas wjazdu kolejka
                        > > nie - czasem gwałtowniejsze są przy wjeździe kolejką - zwłaszcza
                        > > szybką kolejką na dużych wysokościach
                        >
                        > =========
                        > jezdzilem roznymi kolejkami, latalem samolotem - absolutnie nie
                        zgadzam sie :)
                        Fizyka sobie, odczucia sobie. Nie wszystkie objawy od razu
                        odczuwasz, nie zawsze czujesz ból, gdy coś poważnego Ci się
                        przytrafia i odwrotnie.

                        > gdzieztam ja wartosciowym czlowiekiem.
                        Znam Cię za mało, więc nie komentuję.

                        >a nie opierac sie na prawdach objawionych przez ekspertow.
                        Medycyna wysokościowa nie jest prawdą "objawioną", jest gałęzią
                        medycyny, a więc nauką. Na "objawienia" nie ma tu miejsca.

                        >mam tylko czynny wlasny rozum i staram sie go czasem uzywac
                        Można i tak....
                        Pozdrawiam
                        • zolviu Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 23:49
                          widzisz jak sie zapetlasz czy Ci to umknelo? ;)

                          posmialem sie ze pewnie zaraz zaczniecie odradzac nie tylko wyjazdy w gory ale i
                          latanie samolotem

                          oburzylas sie, napisalas ze to zupelnie co innego - a teraz zaczynasz robic
                          dokladnie to co przewidzialem i udowadniac mi ze latanie tez jest zgubne w
                          skutkach :)

                          dobra, sluchaj, nie lataj samolotem, nie jezdzij na narty nie tylko z nieletnimi
                          ale i sama i zyj dlugo i szczesliwie :)

                          powiem Ci w sekrecie ze podobno pisanie na forum niektorym tez bardzo podnosi
                          cisnienie. jako ze jestes w temacie cisnien na biezaco to pewnie sie ze mna
                          zgodzisz ze powinnas nieco na siebie uwazac, a jesli jednak masz watpliwosci
                          poszukaj jakiegos eksperta

                          :)

                          poddaje sie, nie przegadam Cie, jestes lepsza od ortodoxa! :)
                          --
                          pozdrawiam
                          piotr
                          Les 3Vallees,Zillertal,Sella Ronda,Madonna di Campiglio,Val Gardena,Val diSole,Livigno
                          • Gość: matka Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 00:35
                            > posmialem sie ze pewnie zaraz zaczniecie odradzac nie tylko
                            wyjazdy w gory ale i latanie samolotem

                            Ja odradzam wyjazdy w góry i latanie samolotem???? Ja piszę tylko,
                            że specjaliści twierdzą, iż nie każdy zawsze może wszedzie pojechać
                            w góry i polecieć samolotem.
                            W szczególności, nie każde miejsce, czas i warunki są w równym
                            stopniu bezpieczne zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Przecież
                            to oczywiste.

                            > oburzylas sie
                            nie oburzyłam się

                            >udowadniac mi ze latanie tez jest zgubne w skutkach :)
                            ??? ja tak nie napisałam.....

                            >sama i zyj dlugo i szczesliwie :)
                            Dziękuję za życzenia. I nawzajem.

                            >pewnie sie ze mna zgodzisz ze powinnas nieco na siebie uwazac, a
                            jesli jednak masz watpliwosci poszukaj jakiegos eksperta
                            Oczywiście, że się z Toba zgodzam. Nie tylko "nieco", ale i bardzo
                            na siebie uważam, a jak mam wątpliwości, to szukam eksperta.

                            > dobra, sluchaj, nie lataj samolotem, nie jezdzij na narty nie
                            tylko z nieletnim i ale i sama
                            Oj, tu Cię nie posłucham. Właśnie planuję wyjazd na narty. Co prawda
                            nie samolotem, a samochodem, ale to dlatego, że jazda samochodem,
                            zwłaszcza po śniegu, to moja wielka pasja.


                            > powiem Ci w sekrecie ze podobno pisanie na forum niektorym tez
                            bardzo podnosi cisnienie.
                            Dlaczego mnie to nie dziwi? (to pytanie retoryczne, nie odpowiadaj
                            więc ;))

                            > poddaje sie, nie przegadam Cie, jestes lepsza od ortodoxa! :)
                            Czyli na moje wyszło ;). Dziękuję za komplement, bo ortodox wygląda
                            mi na fajnego faceta :). Co do mnie - to trochę wrodzonych
                            uzdolnień, lecz również trochę praktyki (taka praca).
                            • kajmanka2 Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 08.01.09, 09:52
                              Witam wszystkich,
                              ja właśnie jutro wybieram sie do Civetty, wiec bede mogła po 18
                              napisać jak wszystko wygląda na "swierzo" :)
                              Co do wyjazdów z dziećmi, to ja nie osobiście nie popadam w
                              przesade. Pewnie, że na necie mozna sie doszukac wiele opini i sie
                              do nich podporzadkowac.. Liczy sie zdrowy rozsadek. Mój synek, gdy
                              miał niecałe 3 lata był z nami w Egipcie- absolutnie nic złego sie
                              nie wydarzyło, uwazalismy, jedzenie tylko w hotelu, mycie zebow
                              przegotowana woda itp (nie bylo to zadnych utrudnieniem).
                              Spedzielismy cudowny urlop! W lipcu lecielismy do Hiszpanii,
                              równiez wszystko w porzadku. A synek w samolocie nawet nie czuje jak
                              startuje..
                              Takze powtórze wszystko w granicach rozsadku.
                              a jeszcze jedno, choruje na astme (od alergii) i w górach czuje sie
                              fantastycznie. Wiec jezeli lekarz zezwala to bardzo polecam
                              astmatykom góry.

                              Pozdrawiam
                              • kajmanka2 Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 08.01.09, 09:53
                                he napisze po osiemnstym nie po godzinie 18 :)
                                • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta 08.01.09, 10:18
                                  kajmanka - trzymam Cię za słowo! Naprawdę jestem ciekawa jaka jest Civetta i
                                  gdzie warto się zatrzymać. Wiem, że to raczej spokojne miejsce i takie włoskie,
                                  ale to może właśnie wielka zaleta? :)
                              • kajmanka2 Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 08.01.09, 10:16
                                rety, przepraszam swieży a nie swierzy!! to pewnie z tego
                                podekscytowania, ze jutro juz na narty jade :)
              • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 20:59
                Dzięki zolviu. A tak z ciekawości: gdzie byliście z małą? Chodzi mi o trasę,
                którą musieliście przeżyć ;)

                pozdrówki
                • zolviu Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 21:36
                  santa christina w val gardena, ode mnie jakies 1400 km i zillertall, 1200 km, to
                  drugie duzo lepsze do wozka, rowno w dolinie bo w val gardena same gorki i
                  dolki, mozna sie niezle zziajac ;)
          • ortodox Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 17:30
            Powstrzymuj się od oceny mojej osoby zwłaszcza, gdy chcesz napisać coś dobrego, bo niektórym działa to na nerwy ;) Możesz doprowadzić w ten sposób do zapaści nerwowej, apatii lub innych ciężkich schorzeń nerwowych. Taki typ człowieka? Nic na to nie poradzisz :)
            Marzec ma 31 dni i w pierwszej połowie warunki zazwyczaj wszędzie są znakomite. W drugiej połowie może (choć nie musi) być zdecydowanie gorzej. Wtedy na wyższych, lepiej położonych trasach też robi się ciasno. Potrafią na dodatek te najlepsze stoki włączyć z dostępu publicznego z powodu zawodów (niekoniecznie PS) lub treningów. Jeśli więc w marcu, to raczej w pierwszej połowie. Tak naprawdę, w MdC nigdy nie jest całkiem luźno. Nawet w styczniu i grudniu. To miejsce jest uwielbiane przez włoskie rodziny w każdym wieku, więc jeżdżą tam nie tylko w czasie ferii, choć wtedy najczęściej.
            Z opisanych miejsc najsłabiej znam Civettę, ale już niedługo będę miał okazję znów tam zajrzeć, bo w drugiej połowie stycznia wybieram się do Val di Fassa.
            pozdro.
            • Gość: krystian Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.dzi.vectranet.pl 06.01.09, 20:40
              ortodox napisał:

              > bo w drugiej połowie stycznia wybieram się do Val di Fassa.
              > pozdro.


              To blisko mnie :), Val Gardena.
              Juz blisko do wyjazdu.Mam nadzieje ze pogoda dopisze.
              • ortodox Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 21:13
                Całkiem blisko :)
                Z całą pewnością będziemy zaglądać do Val Gardeny.
                pozdro.
                • Gość: krystian Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko IP: *.dzi.vectranet.pl 08.01.09, 20:49
                  Rysują sie słabe prognozy na nasz tydzień ortodoxie.
                  Trzymaj kciuki za dobra pogode i kule Skaya.
                  • kajmanka2 Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 21.01.09, 15:53
                    Wróciłam i jestem zauroczona! Byłam pierwszy raz we Włoszech,
                    zawsze Austria. Ale od teraz juz wiem, że bede wybierała kierunek
                    Dolomity.
                    Ale do rzeczy. Region Civetta, tak jak już ktos pisał, faktycznie
                    moze sie wydawac mało wystarczający dla maniaków jezdzenia. Jest
                    około 85km tras. Mi wystarczyło, tylko nie wiem czy dlatego, ze tym
                    razem jezdziłam od rana do popoludnia z instruktorem i liczyło sie
                    szlifowanie jazdy. Dla tych którym mało, można skoczyć sobie na
                    Marmolade i stamtąd do Sella Rondy i tam śmigać, albo ja objechac.
                    Mozna tez z Arabby startować. Albo z jeszcze innych miejscowosci.
                    Trasy w regionie Civetty świetnie przygotowane, minusem sa
                    oznaczenia, włosi tutaj nie przoduja. Ponieważ byłam w okresie bez
                    feriowym, to ludzi poza weekendem było naprawde mało!
                    Troche można ponarzekac na przestarzałą infrastrukture, bo jak
                    dobrze pamietam, na cały region tylko dwie banki nad kanapami. Ale
                    to taki szczegolik, ktory jak dla mnie nic nie ujmował.
                    Super knajpy, jedzenie booooooskie!
                    A dla tych ktorym mało po całym dniu jezdzenia, mozna skorzystać z
                    Apres Ski i np, w Aleghe jest zamkniete lodowisko. A w pobliżu
                    Marmolady jest przepiekny kanion, ktory mozna odwiedzic zarówno w
                    dzień jak i w nocy.
                    Pogoda na cały pobyt, 2 dni bez słońca.
                    Czego by mi zabrakło gdybym jechała z dzieckiem, to jakieś szkołki
                    dla maluchow, jak np jest na Stubai. No ale nie mozna miec
                    wszystkiego :)
                    Reasumujac gorąco polecam ten region. Ja napewno bede jeszcze tam
                    pojade :)
                    aaa dla mnie bardzo mecząca była droga przez góry, trasa jest niemal
                    cała w serpentynach i ogląda sie różne przepascie - brrrr
                    Od zjazdu z autostrady do miejscowosci Bosco Verde - ponad 2h jazdy.
            • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 20:56
              OK, to już nie będę miła, orto :-) Mimo wszystko chyba nie dam się przekonać, że
              Twoja wiedza, to dzieło wyłącznie Googla :-) Trochę Twoich tekstów
              przestudiowałam - naprawdę cenne źródło informacji.
              • zolviu Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 22:13
                przeciez napisalem ze PERFEKCYJNIE opanował :)

                a co do Twojego pytania to nie bylem w civetta ale w MdC tak. i podobalo mi sie
                wcale nie mniej niz we wschodnich dolomitach. jedyne co mi sie nie podobalo to
                dojazd, to jest niby tylko 100 czy 150 km dalej niz do val gardena ale
                przynajmniej u mnie podroz trwala duzo dluzej. jesli bierzesz podroz na raz to
                moze byc problem przy dzieciaku
                • io.giovanna Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 06.01.09, 22:16
                  No tak, takie mam właśnie obawy, że to jednak dalej... Btw, śliczne zdjęcia!
                  • looxs Re: Madonna czy Civetta - do ortodoxa i nie tylko 08.01.09, 10:51
                    io.giovanna, volta2, kajmanka - czekam na Wasze opinie po powrocie.

                    Ja planuję wyjazd 28 lutego i pobyt we Włoszech w pierwszym tygodniu marca.
                    Szukam kwatery w okolicach Alta Badia (jestem chory na Włochy:).
                    Wcześniej byłem w Val Gardenie (St, Christina) i Bormio. Szczerze polecam,
                    przede wszystkim VG i Sella Rondę.

                    Tym razem na narty wybieram się z 14 miesięczną córą.
                    Więc śledzę wątki dotyczące pobytu w górach dzieci :)

                    Jak macie lub będziecie mieć jakieś fajne, godne polecenia adresy kwater we
                    Włoszech, podsyłajcie proszę (looxs@op.pl). Będę zobowiązany.

                    Miłego rodzinnego wypoczynku na nartach.
                    Looxs

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka