anikraw 18.01.09, 11:09 Witam, Pani Moniko czy mogłabym prosić o informacje naukowe o karmieniu piersia dziecka chorego na białaczke? Dotyczy to jednej z naszych foremek – myrtille. Z góry bardzo dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anikraw Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 13:37 i czy po chemioterapii trzeba bedzie dziecko odstawic?Amelka bedzie malo odporna...nie wiem i prosze o odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
symbolica26 Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 18:00 Karmienie nawet po hemioterapii jest wskazane -> to pytanie juz było, czytaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=89986514&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
anikraw Re: Białaczka a karmienie piersia 18.01.09, 19:10 dzieki. szukam informacji i pytam wszedzie. ta choroba spadla tak nagle... Odpowiedz Link Zgłoś
anikraw Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 10:08 hciałabym również poznać opinię Pani Moniki w tej kwestii. Z goru dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 10:30 anikraw napisała: > hciałabym również poznać opinię Pani Moniki w tej kwestii. Wie o sprawie, jak tylko będzie miała jakieś info, to się odezwie. PS. anikraw, napisałam do ciebie na mail gazetowy, mogłabyś zajrzeć? Odpowiedz Link Zgłoś
anikraw Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 11:22 Co wiem na dzis: A wiec tak, od dr. Siody wiem, że nalażałoby karmić malucha i robic wszystko aby jak najdłuzej karmic. ale na innym forum dostałam taka oto informacje, zacytuje: Przeciwwskazania do karmienia piersią są przy wielu chorobach - bo ciężej się ciągnie z cyca, niż z butli, nie można podawać leków w mleku ani specjalnych pożywek, mama nie wie, ile mała zjadła, hormony stresu mamy przedostają się do mleka, jest jakiś związek z problemami z wątrobą (zauważ, że jak maluszek ma wysoka bilirubinę, to też każą przejść na sztuczne) - jak chcesz, mogę spróbować dopytać dokładnie, o co chodzi z tym obciążeniem wątroby przy karmieniu piersią. Jest jeszcze jeden ważny powód: lepiej teraz, niż potem, bo gdyby mała miała mieć przeszczep szpiku, to będzie musiała być w sterylnym pomieszczeniu i lepiej, żeby była karmiona sterylnymi pożywkami. Poza tym mogłaby przy nagłym odstawieniu zacząć grymasić, a jeść musi, bo czeka ją wyczerpujące leczenie. No i wreszcie mama będzie przy niej uziemiona, a Amelka poleży tam może i kilka miesięcy... takze, wrociłam do pkt wyjscia Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 11:56 Hmm, wiele z z tych rzeczy brzmi logicznie... ale np. argument odstawiania przy żółtaczce jest zdaje się dość chybiony - bo to mocno przestarzała metoda, obecnie nie jest (a przynajmniej nie powinna) być stosowana rutynowo, a tylko wyjątkowo, "późna żółtaczka z bardzo wysokimi poziomami bilirubiny, a lekarz jest prawie zupełnie pewny, że jest to tzw. żółtaczka pokarmowa (może być wiele innych przyczyn) może zaproponować przerwanie karmienia na 12, 24 lub 48 godzin." (cytat z p. Moniki) No ale oczywiście ja się bliżej nie znam. A z jakiego forum te info? Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 12:38 kaeira napisała: > wyjątkowo, "późna żółtaczka z bardzo wysokimi poziomami bilirubiny, a lekarz > jest prawie zupełnie pewny, że jest to tzw. żółtaczka pokarmowa (może być wiele > innych przyczyn) może zaproponować przerwanie karmienia na 12, 24 lub 48 > godzin." (cytat z p. Moniki) > Ja miałam zalecenie karmienia przez 48 moim mlekiem ale przegotowanym (podgrzanym do temp. > 70st.C), wtedy ginie jakiś enzym mający wpływ na wysoki poziom bilirubiny (nie znam szczegółów). A czy Amelki nie można by karmić np. przegotowanym (sterylnym) mlekiem mamy? Nie będzie to lepsze od sterylnej mieszanki? Odpowiedz Link Zgłoś
monika_staszewska Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 17:04 Szczerze powiem, że nie wiem czy mam się odnosić do tego co usłyszała Pani na innym forum (wkradło się tam jednak trochę niejasności, mam też wrażenie, że zupełnie nie jest uwzględniony wiek dziecka) czy jednak napisać tylko, że karmienie dziecka tak ciężko chorego maminym mlekiem jest jak najbardziej wskazane. I sprawa druga, zapytam jedną z mam, która karmiła swoją, chorą na chorobę nowotworowa Córeczkę piersią i ma nie tylko bardzo celne spostrzeżenia, ale i wiele rad. Jak tylko zgodzi się na podanie do niej kontaktu odezwę się do Pani, na gazetowy mail. Oczywiście możemy też porozmawiać przez telefon, bo wtedy zwykle bardziej szczegółowo się udaję. pozdrawiam :) monika staszewska Odpowiedz Link Zgłoś
anikraw Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 21:23 dziekuje bardzo Pani Moniko:) Joanna juz poinformowala lekarzy, ze nie zamierza konczyc karminia, troszke na nia krzywo patrza, wiec taki kontakt z matka ktora byla /jest w podobnej sytuacji byłby dla niej bardzo pomocny. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_staszewska Re: Białaczka a karmienie piersia 21.01.09, 18:04 Jak tylko będę miała zgodę na udostępnienie kontaktu natychmiast się odezwę. I jeśli mogę mam prośbę, proszę podać P. Joannie numer mojego telefonu komórkowego (wysłałam Pani na gazetowego maila) i powiedzieć, ze może dzwonić o każdej porze dnia i nocy, gdybym jakkolwiek była potrzebna, choćby do wypłakania. pozdrawiam serdecznie :) monika staszewska Odpowiedz Link Zgłoś
basiak36 Re: Białaczka a karmienie piersia 19.01.09, 22:40 (zauważ, że jak > maluszek ma > wysoka bilirubinę, to też każą przejść na sztuczne) - Gdzie każa tam każa, AAP zaleca przede wszystkim czeste karmienia piersia, ewentualnie z fototerapia, podajac podawanie sztucznego mleka jako jedna z mozliwosci, ale nie glowna wytyczna. www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=25898&_tc=C1E33E903069471D9A902748B8134CF5 Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: Białaczka a karmienie piersia 23.01.09, 14:55 Spróbuję zmierzyć się z niektóymi argumentami w tym wątku: -"mama będzie uziemiona jeśli będzie karmiła piersią a dziecko poleży parę miesięcy"- rozumiem, że jak karmić nie będzie to sobie odbierze dziecko jak to będzie "naprawione"czyli zdrowe?- bo generalnie jak dla mnie każda normalna matka i tak jest uziemina z dzieckiem w szpitalu jak to jest chore. - "jak będzie przeszczep trzeba będzie odstawić"- ano trzeba będzie, ale dziecko wtedy będzie już traktowało szpital jak dom, pielęgniarki jak bliskie osoby, oczywiście, że stres będzie ale jeden a nie dwa. Obecnie dziecku świat się wywrócił do góry nogami i dostarczać mu dodatkowych emocji nie trzeba. " ze sztucznym mlekiem można podać lekarstwa"- zapewniam chemioterapię stosuję się przez centralne wejście, a innych leków z mlekiem się raczej nie podaje. moją córkę karmiłam i nigdy nie miała podniesionych prób wątrobowych. Na naszym oddziale sporo było mam które karmiły, znam Agatkę, chorą na białaczkę od urodzenia prawie, mam karmiła ją do przeszczepu a ten dziewczynka miała jak skończyła 2 latka. Dziecko żyje i ma się dobrze. Dla dziecka ważny jest teraz kontakt z mamą, jej ciepło i spokój, nie potrzeba mu stresu odstawiania. A mamie też potrzeba spokoju. Śmiem twierdzić, że wzajemna bliskość jaką daje karmienie pozwoli obojgu ukoić nerwy. Za emocjonalność mojego postu (jeśli kogoś uraziłam)przepraszam, ale do dziś gotuje się we mnie od słuchania sloganów. Gdybym nie walczyła o karmienie i bycie z moim dzieckiem nie było by mnie przy niej w ważnych momentach jej życia i nie towarzyszyłabym jej w ostatniej drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_staszewska Re: Białaczka a karmienie piersia 23.01.09, 17:29 Bardzo Pani dziękuję za to zmierzenie się, bo ja się na nie nie odważyła, obawiając się, że emocje mnie poniosą i nie uniknę niezbyt łagodnego języka. pozdrawiam serdecznie :) monika staszewska Odpowiedz Link Zgłoś
anikraw Re: Białaczka a karmienie piersia 24.01.09, 20:28 Ameleczka jest w ciezkim stanie ale jak tylko moze wisi na maminej piersi i jest szczesliwa (obie sa szczesliwe)-to chyba mowi wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Białaczka a karmienie piersia 24.01.09, 21:11 Pamiętaj, pisz jeżeli tylko będzie potrzebna jakakolwiek pomoc czy info. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynabobak Re: Białaczka a karmienie piersia 25.01.09, 12:47 Niech mama karmi na zdrowie. A jeśli chodzi o bakterie, któych tak podobno boją się lekarze... to dziwne, ze nie przeszkadzają im bakcyle na stetoskopie (nigdy żaden nawet nie przetarł słuchawki ani przed badaniem mojej córki ani po, nawet jak miała zero leukocytów), nie przeszkadzają im też wizyty ekip telewizyjnych, jak rozumiem te są sterylne? Odpowiedz Link Zgłoś