Dodaj do ulubionych

A może to wcale nie grzybica?

28.01.09, 12:18
Od ok. 3 miesięcy walczę z grzybicą sutków. Najpierw domowymi sposobami:
Clotrimazol, przez chwilę srebro koloidalne, trochę Nystatyna, Citrosept. Od
ponad miesiąca leczę się pod kontrolą lekarza, brałam przez miesiąc
Fluconazole (żadnej poprawy), Clotrimazol dalej, Citrosept (do picia i
zewnętrznie), homeopatia (Monilia Albicans, Pefrakehl), ścisła,
przeciwgrzybicza dieta, higiena. Niewiele to pomogło. Nie czuję już kłucia w
piersiach, ale brodawki są okropnie bolesne, jak po poparzeniu, jakbym nie
miała na nich naskórka, noszenie bielizny boli, możecie sobie wyobrazić, jak
potwornie boli karmienie :( Zauważyłam też ostatnio, że na czubku sutków po
karmieniu pojawiają się maleńkie pęcherzyki surowicze (albo na takie
wyglądają, może to coś innego), jak przy otarciu pięty przez but. Jakiś czas
po karmieniu taki bąbelek sobie przysycha, surowica się wchłania i widać
maleńki strupek. A czasem góra sutka po karmieniu jest biała, jakby była długo
ściśnięta i nie dochodziła tam krew. Po jakimś czasie to też wraca do normy. I
tak sobie myślę - może grzybicę jako taką mam już za sobą a teraz problemem są
uszkodzone przez nią sutki? Jeśli tak, to czy można coś z tym zrobić? Syn
właśnie choruje, gorączkuje, na domiar złego wyrzynają mu się dwa ząbki na
raz, bez przerwy chce ssać, zwłaszcza w nocy, ja gryzę zęby z bólu, kilka razy
wyszarpywałam mu już pierś, nie mogłam wytrzymać :(
Obserwuj wątek
    • lacitadelle Re: A może to wcale nie grzybica? 28.01.09, 12:59
      odnośnie grzybicy - czy miałaś może robiony posiew, żeby sprawdzić, czy to
      faktycznie to?

      jeżeli chodzi o to blednięcie sutków, to może być wynik

      a) niedoboru pewnych mikroelementów powodujący objaw reynauda:

      pl.wikipedia.org/wiki/Objaw_Raynauda
      b) złej techniki ssania

      U mnie to było to drugie, choć wszyscy sugerowali to pierwsze. przeszło po
      podcięciu wędzidełka, jak młody zaczął lepiej operować języczkiem. U Ciebie
      oczywiście przyczyny płytszego przystawienia muszą być inne: może choroba +
      ząbki wyrzynające się.

      Jak temu zaradzić? Trudna sprawa, jeżeli synek cały czas wisi na piersi. Może
      spróbuj przystawiać go rzadziej (żeby w międzyczasie sutki mogły odpocząć na
      powietrzu), a w zamian za to noś i przytulaj (tu warto by zatrudnić kogoś do
      pomocy). A jak ssie to upewnij się, czy robi to prawidłowo, nic się nie da
      poradzić na zniszczone sutki, jeżeli syn będzie je dodatkowo masakrował.

      to są porady od matki mającej mniejsze doświadczenie z karmieniem niż Ty, więc
      potraktuj je luźno - staram się pomóc, jak umiem.
      • budzik11 Re: A może to wcale nie grzybica? 28.01.09, 13:17
        Nie miałam posiewu, diagnoza była na podstawie objawów.
        Blednięcie wydaje mi się, że jest wynikiem silnego ssania, chociaż mogę się
        mylić. Syn ma 16 m-cy, a dopiero od ok. 3 są problemy. Ząbkować zaczął w wieku
        7,5 m-ca, wtedy nic się nie działo, a akurat w momencie pojawienia się tego
        bólu, nie ząbkował. Nie wiem, może rzeczywiście zmienił sobie technikę ssania,
        ale nie jestem w stanie tego stwierdzić.
        Ból przypomina ten z początków karmienia, zaraz po urodzeniu, ale o ile tamten
        pojawiał się przy zasysaniu a potem mijał, mnie boli cały czas podczas karmienia
        i długo potem, do tego stopnia, że np. w nocy nie mogę położyć się na brzuchu po
        karmieniu, ze względu na ten piekący ból :(
        Aha - odciąganie laktatorem też boli, próbowałam karmić przez kapturki - młody
        tylko się rozpłakał na ten widok, nie było mowy o jedzeniu.
        Nie wiem już, gdzie szukać pomocy, w mojej miejscowości nie ma nawet ginekologa :(
        • lacitadelle Re: A może to wcale nie grzybica? 28.01.09, 13:34
          kurczę, byłam na wizycie w dobrej poradni laktacyjnej i pani na podstawie
          objawów stwierdziła, że to może być grzybica, ale może być coś innego. Że tego
          się stwierdzić na pewno właśnie bez posiewu. Aha, czy synek ma/miał pleśniawki?

          U mnie to blednięcie sutków było na 100% spowodowane złą techniką ssania, bo po
          korekcie objawy ustąpiły jak ręką odjął. U mnie ból po karmieniu był nawet
          większy niż w trakcie (może wtedy działała prolaktyna?).

          Jak sutki są poranione, to ściąganie będzie zawsze bolało (czego właśnie
          doświadczam, bo mam krwawiące dziury po pierwszych ząbkach zrobione 3 dni temu).
          Muszą mieć czas, żeby się wygoić i dobrze, żeby były wtedy maksymalnie odciążone.

          ja szukałam pomocy tu:

          www.laktacja.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=597&Itemid=82
          www.kobiety.med.pl/cnol/index.php?option=com_content&view=article&id=10&Itemid=3
          dzwoniłam i rozmawiałam, panie były naprawdę pomocne i sama rozmowa podnosiła na
          duchu.

          ze swojego doświadczenia ginekologów nie polecam, bo o laktacji wiedzą...
          niewiele (łagodnie mówiąc).

          trzymam za Was kciuki.
        • agmani Re: A może to wcale nie grzybica? 28.01.09, 17:18
          Budzik, dorwij DOBREGO ginekologa, chocby mialo to graniczyc z cudem. I tego
          ginekologa zmus do zrobienia szczegolowego posiewu na streptokoki. Musi Ci
          rozwalic taki pecherzyk i wziac do badania ten plyn, ktory w nim jest. Bedzie
          troche bolesne, ale trudno.
          Nie wydaje mi sie, zeby to byla grzybica, natomiast te pecherzyki i bolesnosc to
          jak u mnie przy streptokokach. Idz tym tropem.
          ps. Jesli sie potwierdzi, powinnas dostac antybiotyk wg antybiogramu, nie na
          slepo!!! To wazne, bo na slepo, to mi pierwsza laktacje utlukli, a nie
          streptokoka... I sa odpowiednie antybiotyki, przy ktorych mozna karmic (tez
          przerobilam na sobie, wiec jakby co, nie daj sobie wmowic czego innego dla
          wygody lekarza).
          • budzik11 Re: A może to wcale nie grzybica? 28.01.09, 21:59
            A musi to być ginekolog? Wolę zrobić to prywatnie nawet, w jakimś labie, niż mam
            teraz szukać dobrego gina (nigdy jeszcze takiego nie spotkałam). Antybiotyki
            brałam już 2x karmiąc, więc tego się nie boję.
            • agmani Re: A może to wcale nie grzybica? 28.01.09, 22:15
              Jasne, mozesz zrobic w labie.
              Ja po prostu w Niemczech mieszkam i tu sie nie chodzi do laboratorium samemu,
              tylko lekarz pobiera probki i wysyla. Dlatego tak to opisalam, jak Ci latwiej
              znalezc od razu laboratorium, to wsio ryba ;). Przypilnuj tylko, zeby Ci
              porzadny antybiogram zrobili, bo ja dostawalam najpierw standardowe jakies, a po
              wymazie sie okazalo, ze zadzialaja zupelnie inne antybiotyki (co sie zreszta
              potwierdzilo).
      • kaeira Re: A może to wcale nie grzybica? 28.01.09, 17:39
        lacitadelle napisała:
        > jeżeli chodzi o to blednięcie sutków, to może być wynik
        > a) niedoboru pewnych mikroelementów powodujący objaw reynauda:
        > pl.wikipedia.org/wiki/Objaw_Raynauda


        Wiesz co? Jesteś chyba (nie chwaląc się ;-) ) drugą po mnie osobą, która kiedykolwiek wspominała na forum o objawie Raynauda sutków. (w każdym razie z nazwy).
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=61819090&a=61844591
    • monika_staszewska Re: A może to wcale nie grzybica? 28.01.09, 17:42
      Myślę tak. Grzybica, jeśli była już sobie poszła. Teraz mamy problem
      z nie do końca solidnym ssaniem. Pewnie wychodzące ząbki są kluczem.
      Dziąsła bolą, swędzą, a wtedy dziecię jak tylko może próbuje je
      podrapać, w tym celu cofa język i siłą rzeczy częściowo wypycha
      pierś z dzioba, brodawka ląduje w okolicy twardego podniebienia i
      podczas ssania jest do niego z całej siły przygniatana - stąd
      właśnie te tajemnicze ” maleńkie pęcherzyki surowicze", to taka
      uszczypana czy wręcz długo szczypana brodawka.
      Tym bardziej się uprę przy tej koncepcji, ze ostatnio dywagowałyśmy
      o dziwnym gryzieniu, prawda :), więc rade lodową podtrzymuję i
      pozdrawiam serdecznie :)
      monika staszewska

    • budzik11 Re: A może to wcale nie grzybica? 28.01.09, 22:02
      Dziękuję bardzo za rady, wszystkie na wagę złota!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka