Dodaj do ulubionych

plyn do plukania

23 lata temu
A jaki jest wasz ulubiony plyn zmiekczajacy? Uzywacie go do kazdego prania?
Moj faworyt to Silan Tender Rose. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: Linn Re: plyn do plukania IP: *.dialup.tiscali.it 23 lata temu
      Fabuloso konwaliowy / Palmolive-Colgate /. W Polsce pewnie ma inna nazwe.
      • sanis Re: plyn do plukania 23 lata temu
        tani płyn "E" : "kwiat jabłoni", "frezja", "lilia wodna" :)
    • Gość: mumek Re: plyn do plukania IP: *.piasta.pl 23 lata temu
      Płyny do płukania i te dorogie i te tanie składem substancji zmiękczających
      tak bardzo się nie różnią (różnice w proporcjach i zawartością w płynie).
      Zupełnie inną sprawą jest pozostawanie zapachu na tkaninie po płukaniu. Tutaj
      zaczyna się wyższa szkoła jazdy, czary i alchemia. Z punktu widzenia pralnika
      zapachy to "brud". Nie ma problemu z zapachem na tkaninach syntetycznych, czy
      też miesznkach syntetyczno-naturalnych, zupełnie inaczej jest w przypadku
      czystej bawełny, która jest oporna na "przyjmowanie" zapachów.
      Pozostaje pytanie czy płyn do płukania ma zmiękczać tkaninę, czy pozostawić
      piękny zapach, czy jedno i drugie.
      W pierszym przypadku można użyć nawet najtańszego (oczywiście bez przesady).
      W drugim przypadku chyba najlepszy jest Lenor.
      W trzecim Silan.
      A i tak należy kierować się własnymi preferencjami zapachowymi i zasobnością
      portfela.
      Kto zgadnie jakiej firmy płyny do płukania używam?
    • Gość: mumek Re: plyn do plukania IP: 80.55.171.* 23 lata temu
      Chyba za dużo się wymądrzam i psuję zabawę!
      • Gość: ewcia Re: plyn do plukania IP: *.um.katowice.pl 23 lata temu
        Chciałam się zapytać czy jesteś ekspertem w dziedzinie proszków do prania i
        płynów tj. zajmujesz tym się zawodowo czy to tylko Twoje hobby?
        • Gość: mumek Re: plyn do plukania IP: *.piasta.pl 23 lata temu
          Jest to moja pasja i niespełnione młodzieńcze marzenie zostania chemikiem.
          Natomiast w chwili obecnej mam kontak z profesjonalnym laboratorium analicznym
          opracowującym receptury środków czystości, a co za tym idzie "rozgryzającym"
          receptury istniejących na rynku specyfików. To co znajdują w tanich markach to
          jest jeden wielki żart i kpina z klientów. Np. taki minimalowski DEVER na
          opakowaniu ma napisany skład, którego nie powstydziłby się nawet Persil, ale
          jak przychodzi do analizy chemicznej i chromatograficznej, to okazuje się, że
          producent "zapomniał" dodać przynajmniej połowy składników, a jeżeli już dodał
          to w ilościach niewykrywalnych.
          Teraz kilka rad:
          - ubrania mało zabrudzone (bez plam tłustych, białkowch i innych organicznych)
          można odświeżać w proszkach tańszych (ja używam Spiro), ale co trzecie pranie
          należy wyprać w lepszym proszku;
          - ubrania silnie zabrudzone dopiorą proszki najlepsze np. Persil (polecam
          polskiego CLEVERA bo ma najlepszy stosunek jakości do ceny).
          - tkaniny białe lub z trwałymi kolorowymi elementami należy prać w proszkach
          do tkanin białych, ponieważ zawierają specjalistyczne środki wybielające i
          rozjaśniające;
          - tkaniny kolorowe należy prać w proszkach do kolorów, ponieważ zawierają
          środki zapobiegające przechodzeniu kolorów oraz środki ożywiające kolory (np.
          SOKALAN firmy BASF);
          - proszki uniwersalne można spokojnie stosować w przypadkach tkanin nie
          wymagających silnego wybielania i przy tkaninach o trwałych kolorach, ale co
          jakiś czas należy je wyprać w specjalistycznym proszku do białego lub do
          koloru.
          - proszki "mydlane" generalnie są mniej skuteczne;
          - wszyscy zachodni producenci na polskim rynku sprzedają dużo gorsze proszki
          niż ich odpowiedniki w Europie zachodniej.
          • madzioreczek Re: plyn do plukania 23 lata temu
            Mumek co tu dużo gadać jesteś cennym nabytkiem na tym forum :-)))
            A tak przy okazji możesz mi polecić jakiś dobry płyn do prania ręcznego, bywa,
            że piorę ręcznie koszule mojego męża, a proszku nie lubię używać, bo jakoś woda
            z proszkiem nie odpowiada mi w dotyku.
            Dzięki za wszystkie rady i uwagi.
            Pozdrawiam
            • Gość: mumek Re: plyn do plukania IP: 80.55.171.* 23 lata temu
              Za tzw. MIĘKKI CHWYT w proszkach do prania odpowiedzialne jest mydło.
              Nowoczesne proszki niestety mydła nie zawierają, no może poza Persilem, w
              którym dodatek mydła służy jedynie w tym celu aby uprzyjemnić pranie ręczne.
              Generalnie odradzam ręczne pranie w proszkach ze względu na zbyt wysoką
              alkaliczność, a kobieca skóra jest dwa razy cieńsza od męskiej. Żele i płyny
              do prania nie są tak skuteczne jak proszki, potwierdzają to badania
              niezależych instytutów niemieckich i francuskich. Jednak mają też swoje
              zalety, m.in.: można je stosować bezpośrednio na plamy (należy jednak pamiętać
              aby plamę przedtem namoczyć), są dużo bardziej zbliżone odczynem do pH skóry,
              łatwo je dozować, nie pozostawiają drobinek nierozpuszczonego proszku na
              tkaninach. Ja używam żelu do prania CLEVER Ulta Gel - 8,70 zł/litr (w sieci
              sklepów SHOP PRACZ nawet 6,60 zł/litr), jest na rynku ewenementem, bo można w
              nim prać jedwab!!!!, wełnę!!!, bawełnę, syntetyki i mieszanki. Jakością nie
              ustępuje żelowi PERSIL, a badania wykazały, że jego skuteczność prania o
              kilkadziesiąt procent przekracza polską normę. Jego dodatkową zaletą jest to,
              że świetnie nadaje się do innych prac domowych. Dzięki niemu odmyłem przy
              użyciu 1/4 nakrętki wszystkie (białe) meble kuchenne , a zwłaszcza osady
              tłuszczowe przy kuchence. Przedtem takie czyszczenie pochłaniało 0,5 litrową
              butelkę CIF'a, a i tak pozostawały plamki i smugi.
              Wiem, że w kraju są problemy z dostaniem produktów Cleverowych, ale na to
              wpływu nie mam. Mogę tylko wyrażać swoje opinie na forum GAZETY. Na
              marginesie, większość moich znajomych, którzy przedtem używali PERSILA i
              VIZIRA, za moją namową przeszło na CLEVERA i są zadowoleni.
              • madzioreczek Re: plyn do plukania 23 lata temu
                Mumek dzięki serdeczne za radę, nie pozostaje mi nic innego jak próba
                poszukania tego płynu i proszków w poznańskich marketach i drogeriach, jak do
                tej pory niestety nie widziałam :-(
      • Gość: Kasia Re: plyn do plukania IP: *.emalia.pl / 213.17.150.* 23 lata temu
        Mumku, Twoje wypowiedzi są bardzo cenne i wiele tajników chemii AGd, można się
        od Ciebie dowiedzieć, np dziś czytałam skład proszku Magik, skusiłam się na
        próbę bo tani. A co do płynów to sądzę, że używasz poczciwego K-niebieskiego,
        najdłużej utrzymujący się i najpiękniejszy zapach na czarnych podkoszulkach z
        napisami "Metalica" u moich starszych dzieci, szkoda, że najmłodszej córci
        pieluszki tetrowe tak intensywnie nie pachną, no ale są przyzwoicie miękkie.
        Jeśli chodzi o zmiękczanie to ostatnio zadowolił mnie Magik,pieluszki
        mięciutkie, szkoda tylko, że zapachu prawie wogóle nie czuć na pieluszkach po
        wysuszeniu.
        • Gość: Linn Re: plyn do plukania IP: *.dialup.tiscali.it 23 lata temu
          Efekt uzywania tanich proszkow widac z czasem. Mialam kiedy okazje porowniania
          obrusow-prezentow pewnego producenta makaronu / rozdanych w tym samym
          okresie /. Idac ulica zastanawialam sie zawsze, dlaczego moj / uzywany dosc
          czesto / jest bialy, a wiszace na balkonach czesto sa ciemnoszare. Domyslam
          sie, ze byl to skutek uzywania tanich proszkow i to zniechecilo mnie calkowicie
          do takich prob.
        • Gość: mumek Re: plyn do plukania IP: 80.55.171.* 23 lata temu
          To tylko potwierdzenie mojej pisaniny. Pieluszki to czysta bawełna, a nadać
          zapach bawełnie to wyższa szkoła jazdy, czary i alchemia. Samo zmiękczanie
          tkaniny jest bajecznie proste bo wystarczy do prania dodać trochę bentonitu
          (jest w żwirkach dla kotów) lub kationowych środków powierzchniowo czynnych.
          A co do płynu K, to nie jest dobra odpowiedź.
    • Gość: Kasiula Re: plyn do plukania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23 lata temu
      Mój ulubiony to "E" o zapachu lili wodnej.SUPER!!!
    • Gość: Kasia Re: plyn do plukania IP: *.emalia.pl / 213.17.150.* 23 lata temu
      A propos produktów do płukania z rodziny E, zauważyłam, że te zwłaszcza
      kolorowe (niebieskie, zielone, pomarańczowe) barwią tkaniny, i nie wypłukuje
      się barwnik przy płukaniu właściwym, tzn takim z użyciem owego płynu. Dopiero
      za kolejnym praniem barwnik się spiera. Problem może nie jest zauważany na
      całym praniu, ale na tych tkaninach, które miały bezpośredni kontakt z płynem,
      a więc z pralki na przykładowo 30 pranych pieluch, wyjmowałam aż 6-7 na
      których były widoczne plamy z płynu. Pisałam kiedyś do producenta z małym
      cichym zażaleniem, ale niestety mój list pozostał bez echa, nawet nie raczyli
      odpowiedzieć.
      Ja w każdym razie chwale sobie niebieski i różowy K, nie plami tkanin (w tym
      pieluch) i ma trwały zapach nawet na bawełnianych podkoszulkach, które po
      takim praniu i płukaniu pachną i pachną i pachną. Dlatego zasugerowałam
      wcześniej Mumkowi, że chyba takiego właśnie płynu używa.
      • Gość: mumek Re: plyn do plukania IP: 80.55.171.* 23 lata temu
        Płyny K są bardzo dobre, ale z pozostawianiem zapachu na czystej bawełnie mają
        troszeczkę problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka