pinch
28.04.03, 09:36
Ostatnio dużo się mówiło/pisało o budowie autostrad, wninietkach, różnych
rozwiązaniach. Wszyscy są zgodni - polskie drogi są w kiepskim stanie.
Pieniądze na bieżące remonty czy budowę nowych są niewystarczające z różnych
względów.
Ale jest też inna kwestia. Mianowicie - to co porusza się na po naszych
drogach. I tak podając za pewnym źródłem: w Polsce przeważają samochody
osobowe - 84%; z czego w tej grupie ok 35% to pojazy mające co najmniej 15
lat; 18% pojazdy z grupy 10 do 14 lat; 22% pojazdy z grupy 5 do 9 lat; reszta
to pojazdy do 4 lat.
Dane te świadczą o bardzo dużej ilości starych i wyeksploatowanych pojazdów;
jeśli jeszcze wziąść pod uwagę że znaczną ich część to pojazdy powypadkowe;
naprawiane w warunkach różnej kultury warsztatowej - to widać że za wesoło
nie jest ;)
Na tym tle całkiem nieźle przedstawia się w Plock. Kilka lat temu widzialem
statystyke z ktorej wynikalo, ze przeliczajac na mieszkanca jest w tym
miescie najwiecej nowych samochodow. (Nawet jesli dane sie zmienily, to i tak
pojazdy sie nie postarzaly przez te kilka lat).
Mnie zastanawiaja takie kwestie: dlaczego przepisy były tak "skonstruowane"
ze do Polski naplynelo wiele wrakow, dlaczego nie przeprowadza sie na dużą
skalę kontroli emisji spalin, w jaki sposob przechodzą badania techniczne
samochody, ktore widać golym okiem ze nadają się do kasacji.
Pytania te pozostaną bez odpowiedzi ;) W każdym bądź razie widać, że nie
tylko drogi wymagają zmian ... ;)