Dodaj do ulubionych

Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie........

IP: *.tnt38.ewr3.da.uu.net 09.09.03, 23:51
zawsze cos chce od faceta (w wiekszosci przypadkow forsy)Facet zas potrafi
kochac kobiete za nic wystarczy ze jest kobieta i niczym specjalnym nie
musi sie wrozniac.To my zabijamy sie dla was, nie odwrotnie.
Obserwuj wątek
    • basha Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... 09.09.03, 23:53
      Współczuję doświadczeń. Chyba nieciekawie trafiłeś
      • Gość: dawnotemuw.. Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... IP: *.tnt38.ewr3.da.uu.net 09.09.03, 23:56
        basha napisała:

        > Współczuję doświadczeń. Chyba nieciekawie trafiłeś
        Nie mow ze go kochasz tylko za to ze jest ?
        • soczewica Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... 10.09.03, 00:29
          Gość portalu: dawnotemuw.. napisał(a):

          > basha napisała:
          >
          > > Współczuję doświadczeń. Chyba nieciekawie trafiłeś
          > Nie mow ze go kochasz tylko za to ze jest ?
          mój jest biedny jak mysz kościelna. skoro kocham interesownie, to zastanawiam
          się za co?...
          • dorotka1970 Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... 10.09.03, 01:10
            soczewica napisała:

            > mój jest biedny jak mysz kościelna. skoro kocham interesownie, to
            > zastanawiam się za co?...

            -
            • Gość: dawnotemuw.. Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... IP: *.tnt39.ewr3.da.uu.net 10.09.03, 03:10
              dorotka1970 napisała:

              > soczewica napisała:
              >
              > > mój jest biedny jak mysz kościelna. skoro kocham interesownie, to
              > > zastanawiam się za co?...
              >
              > -
    • Gość: motylek Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... IP: 195.145.215.* 10.09.03, 08:53
      Hej

      nie lubie taki uogolnien. Nie cierpie jak kobietom zarzuca sie, ze
      najwazniejsza jest dla nich kasa. Z reguly jest tak, ze takie poglady glosza
      nieudacznicy, ktorzy przekonani sa, iz poniesione przez nich kleski wynikaja z
      faktu braku kasy.
      Facetom zarzuca sie, ze wybieraja partnerki patrzac na urode, a kobietom, ze
      kieruja sie gruboscia portfela wybranka. A jak sie nad tym glebiej zastanowic,
      to troche logiki w tym jest. Po co mi facet, ktory nie bedzie potrafil zarobic
      (przynajmniej) na siebie. Jak moge wyobrazic sobie przyszlosc z takim facetem?
      kiedy bedzie czas na dzieci, skoro bede musia caly czas pracowac, abysmy mogli
      obydwoje przetrwac? Nie oczekuje od feceta, zeby zarabial setki tysiecy, ale
      troche wiekszej zaradnosci by nie zaszkodzilo. Jak ma sie kobieta zdecydowac na
      urodzenie dziecka, skoro bieda w domu? Tak sie sklada, ze kobiety patrza
      dalekowzrocznie, chcialyby swoim dzieciom zapenic jakis byt, dobra szkole.
      Niestety w polskiej rzéczywistosci i nie tylko, kobietom troche trudniej o
      dobrze platna prace, poza tym trzeba miec na uwadze urlop macierzynski, a moze
      i wychowawczy, tak wiec, chcac czy nie chcac bedziemy w tym okresie zdane na
      pomoc ze strony naszego wybranka. A skoro on postrzega kobiety zapobiegliwosc
      jako wyrachowanie, to chyba czegos nie zrozumial i nie dorosl, aby miec
      rodzine.
      Jak zawsze sa od tej reguly wyjatki i sama znam kilka lasek, dla ktorych forsa
      jest najwazniejsza, gdyz chca sie dobrze ubrac, zjesc itd., nie dokladajac sie
      ani grosza. Nie rozumie tylko facetow, ktorzy sie za takimi laskami ogladaja, a
      potem wyzalaja i glosza opinie, ze kazda kobiete mozna zdobyc, to tylko kwestia
      ceny.

      pozdrawiam
    • wiktorkaa Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... 10.09.03, 09:00
      Gość portalu: dawnotemuw.. napisał(a):

      > zawsze cos chce od faceta (w wiekszosci przypadkow forsy)Facet zas potrafi
      > kochac kobiete za nic wystarczy ze jest kobieta i niczym specjalnym nie
      > musi sie wrozniac.To my zabijamy sie dla was, nie odwrotnie.

      masz na mysli jakąś konkretną kobietę,czy tak sobie uogólniłes,bo Ci się
      nudzi...
    • pajdeczka Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... 10.09.03, 09:00
      Gość portalu: dawnotemuw.. napisał(a):

      > zawsze cos chce od faceta (w wiekszosci przypadkow forsy)Facet zas potrafi
      > kochac kobiete za nic wystarczy ze jest kobieta i niczym specjalnym nie
      > musi sie wrozniac.To my zabijamy sie dla was, nie odwrotnie.

      Z jednym się nie zgodzę, a mianowicie z tym, że jesteście wobec nas
      bezinteresowni. Wam przecież zawsze z kobietą chodzi o jedno i to samo.
      • losiu4 Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... 10.09.03, 13:13
        pajdeczka napisała:

        > Z jednym się nie zgodzę, a mianowicie z tym, że jesteście wobec nas
        > bezinteresowni. Wam przecież zawsze z kobietą chodzi o jedno i to samo.

        no pewnie że tak... nam zawsze chodziło o rozkosze intelektualne

        Pozdrawiam

        Losiu
        • pajdeczka A wiesz co Losiu.... 11.09.03, 11:05
          losiu4 napisał:

          > no pewnie że tak... nam zawsze chodziło o rozkosze intelektualne
          >
          ...nie wpadłam na to, że można jednocześnie czytać książkę. Dwie przyjemności
          naraz!
    • Gość: sigrid Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 09:18
      ile masz lat chłopcze?
    • Gość: gość Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 09:21
      ameryke to juz za ciebie kolumb odkrył :))

      Gość portalu: dawnotemuw.. napisał(a):

      > zawsze cos chce od faceta (w wiekszosci przypadkow forsy)Facet zas potrafi
      > kochac kobiete za nic wystarczy ze jest kobieta i niczym specjalnym nie
      > musi sie wrozniac.To my zabijamy sie dla was, nie odwrotnie.
    • Gość: kohol Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... IP: *.crowley.pl 10.09.03, 09:53
      Gość portalu: dawnotemuw.. napisał(a):

      > zawsze cos chce od faceta (w wiekszosci przypadkow forsy)

      W większości wypadków zainteresowania, miłości, opieki. Jeżeli on myśli, że
      sposobem na zapewnienie jej tego jest dawanie jej kasy czy udowadnianie, że
      zapewni jej zabezpieczenie materialne, to on popełnia błąd.

      > Facet zas potrafi
      > kochac kobiete za nic wystarczy ze jest kobieta i niczym specjalnym nie
      > musi sie wrozniac.

      Co Ty powiesz? Popatrz sobie w jakiekolwiek pismo dla mężczyzn, jakikolwiek
      film, poczytaj sobie forum "Mężczyzna" - czy faktycznie widzisz, że nie macie,
      mężczyźni, żadnych wymagań?

      > To my zabijamy sie dla was, nie odwrotnie.

      Popatrz na kobiety siedzące całymi dniami w domu z dzieciakami. Gotują, piorą,
      sprzątają. Facet po robocie idzie pod trzepak napić się piwka, bo musi odprężyć
      się po robocie. Widzę takich codziennie. Jeśli to nazywasz "zabijaniem się dla
      kobiet", to faktycznie - altruizm ma wiele definicji.

      Piszesz, jakbyś wczoraj się urodził albo szukał jakiegoś prostego sposobu na
      zemstę na tym cholernym "babskim rodzie", bo ktoś Cię skrzywdził. Tak czy owak -
      współczuję.
    • Gość: zuza Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 10:53
      nie wszystkie kobiety są materialistkami i kochają facetów tylko dlatego bo ma
      forse. Kiedy poznałam mojego faceta nie miał prawie nic, ale miał w sobie
      to "coś" co sprawiło że chciałam z nim być, pragnełam jego bliskości,czułości,
      dotyku. Mimo upływu naprawdę wielu lat nadal jest taki jakiego pragnęłam wtedy.
      Kiedyś powiedział że razem dozyjemy pieknej starości i tak będzie.
    • linkamocwiatru Re: Kobieta nie potrafi kochac bezinteresownie... 11.09.03, 11:27
      Gość portalu: dawnotemuw.. napisał(a):

      > zawsze cos chce od faceta (w wiekszosci przypadkow forsy)Facet zas potrafi
      > kochac kobiete za nic wystarczy ze jest kobieta i niczym specjalnym nie
      > musi sie wrozniac.

      Niczym prócz:
      urody modelki
      nóg do nieba
      biustu pameli a.

      To oczywiscie nieprada, tylko stereotyp, ale dokładnie pasuje do tych pierdół,
      które ty wypisujesz.

      To my zabijamy sie dla was, nie odwrotnie.


      To jest tak: atrakcyjnosc mezczyzny rosnie, jak dobrze zarabia, jest to
      uwarunkowane biologicznie- zapewni byt wybrance i ich dzieciom, kiedys w cenie
      były bicepsy, bo koles szedł z dzidą na mamuta by wyzywic rodzine, dzis musi
      powalczyc rozumkiem, by ją utrzymac.
      Tu rzeczywiscie panom nie zazdroszcze, bo nie wszyscy moga byc bogaci, a zatem
      najatrakcyjniejsi.
      Ale za to nie musza szczycic sie wybitną uroda, wystarczy by czysty był,
      zadbany i nie przypominał Quasimodo.
      Z kolei kobietki- ich atrakcyjnosc rosnie wprost proporcjonalnie do wielkosci
      wymiarów biustu, długosci nóg, a maleje wraz z iloscia przezytych lat.
      Rzeczywiscie, bogate byc nie muszą by budziły pożadanie, ale z kolei łatwiej z
      biedaka zrobic bogatego niz z niskiej krepej brzyduli pieknosc, za która
      panowie beda szaleli(to nie telenowela na tvn).Taka tez bedzie narzekac ze jej
      nikt nie chce, bo faceci sa powierzchowni i tylko na łądne dupy leca, a ona
      przeciez jest wartosciowa, tylko juz na poczatku kazdy ja skresla z listy
      zainteresowan.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka