Dodaj do ulubionych

pepowina dwunaczyniowa???

02.03.05, 13:51
Przepraszam ale czy ktos moglby wyjasnic ten termin. Mieszkam za granica a tu
lekarze operuja innymi zwrotami. Pepowina powinna byc zbudowana z zyly i
dwoch aort . Jesli jednej aorty brakuje czy to znaczy ,ze mowimy o pepowinie
dwunaczyniowej.
Mam nadzieje ,ze za bardzo nie zagmatwalam .Dziekuje za odpowiedz.
Od razu tlumacze ,ze u dziecka mojej przyjaciolki wykryto brak tej jednej
aorty w pepowinie
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • wustyle Re: pepowina dwunaczyniowa??? 02.03.05, 14:08
      witaj
      dwunaczyniowa pepowina to dosc powazna sprawa
      wczesniej wykryta pozwala na bezpieczny porod (we wczesniejszym terminie od
      wyznaczonego przez lekarza - na ogol 2 tyg)
      dwunaczyniowa pepowina powoduje niedotlenienie dziecka (w ostatnich dniach
      ciazy), a co za tym idzie niewydolnosc lozyska i smierc dziecka
      moja coreczka wlasnie tak zmarla, gdyz nikt z lekarzy na zadnym z usg nie
      zauwazyl dwunaczyniowej pepowiny...

      radze byc ostroznym i skonsultowac wszystko z lekarzem prowadzacym ciaze

      pozdrawiam

      sebastian - tata Laury
      • krysztalowakula Re: pepowina dwunaczyniowa??? 02.03.05, 22:21
        moja corka nie miala 1 naczynia w pepowinie.w badaniach nic nie wykryto-okazalo
        sie po porodzie-pediatra nie mogl w to uwierzyc!!!!!
        coreczka duza zdrowa-9 pkt w skali apgar
        w wieku 5 miesiecy zaczela raczkowac,w wieku 9 chodzic
        nie choruje-nigdy nie miala zapalenia oskrzeli ani nawet anginy

        tak wiec to zalezy od organizmu dziecka i matki, genow itd.
        dodam ze w ciazy palilam papierosy-wstyd sie przyznac ale nawet to jej nie
        zaszkodzilo.

        bedzie dobrze
        pozdrawiam.
        • wustyle Re: pepowina dwunaczyniowa??? 02.03.05, 22:39
          jak ten swiat jest niesprawiedliwie zbudowany...

          sebastian - tata Laury
          • krysztalowakula Re: pepowina dwunaczyniowa??? 02.03.05, 22:55
            niestety
            corke badano 30 min nie wierzyli ze jest zdrowa cud?
            przy nastepnej ciazy upomne sie aby zwrocili uwage na budowe pepowiny
            mam pytanie-jeski zbyt osobiste prosze odp na priv
            jak dlugo zylo dziecko po porodzie,czy byla sekcja zwlok/przepraszam jesli.../
            • ewamonika1 Re: do krysztalowejkuli 02.03.05, 23:07
              Kiedyś ustalaliśmy na forum, że nie będziemy pytać o szczegóły śmierci dzieci.
              Rozumiem, że możesz tego nie wiedzieć, ale lepiej to wiedzieć, jeśli nie
              otrzymasz odpowiedzi.

              e.
              • krysztalowakula Re: do krysztalowejkuli 02.03.05, 23:11
                dziekuje za informacje.
                przepraszam za pytanie.nie wiedzialam.
        • melka_x Re: pepowina dwunaczyniowa??? 03.03.05, 11:35
          > tak wiec to zalezy od organizmu dziecka i matki, genow itd.
          > dodam ze w ciazy palilam papierosy-wstyd sie przyznac ale nawet to jej nie
          > zaszkodzilo.
          >
          > bedzie dobrze

          Krysztalowakulo córeczka Wustyle nie zyje.



          • melka_x Re: pepowina dwunaczyniowa??? 03.03.05, 11:37
            Przepraszam, teraz dotarlo do mnie, ze wypowiedz krysztalowej kuli byla
            skierowana do marianny
            • wustyle Re: pepowina dwunaczyniowa??? 03.03.05, 12:49
              w porzadku melka :)
              nic sie nie stalo

              s.
    • ivonne2 Re: pepowina dwunaczyniowa??? 03.03.05, 09:50
      Witajcie. Od roku czytam to forum, ale jakoś nie mam odwagi napisać. Dwa lata
      temu tuż po porodzie zmarła nasza córeczka, miała wadę serca.(mój kochany
      aniołek Ninula) Po 7 miesiącach zaszłam w ciąże. Echo serac wykazało, że
      serduszko u nowej dzidzi jest super. Jednak na miesiąc przed porodem okazało
      się, ze dzidzia ma właśnie dwunaczyniową pępowinę. Chodziliśm,y od lekarza, do
      lejkarza, od pediatry do drugiego. Dowiedzieliśmy się, że taka pępowina
      towarzyszy zwykle wadom serca ( musiało tak być za pierwszym razem, ale nikt
      tego nie zauważył) lub wadom nerek. Dokładna diagnostyka płodu nie wykazała
      jednak niczego. Ja pozostałam w szpitalu w Krakowie. miałam 4 razy dziennie
      robione ktg, żeby upewnić się czy dzidziuś ma wystarczającą ilość tlenu. Ja
      jednak żyłam jak w malignie... Nie wierzyłam, że będzie dobrze. Nie chiciałm
      myśleć, ze jestem w ciąży, że dziecko się rusza, starałam sie nie zwracać uwagi
      na brzuch, by się nie przyzwyczaić do myśli o dziecko. To straszna
      schizofrenia!! Na 2 tyg. przed terminem zdecydowano się na cięcie. Nie wiem co
      się stało ze mną, ale jak tylko wyjęto ją z brzucha od razu wiedziałam, czułam,
      że będzie dobrze.. Po szczegółowych badaniach okazło się, ze michasia jest
      zdrowa. Jednak 2nacz pęp. zrobiła swoje malutka była malutka niecałe 3 kg. Moja
      pierwsza crczka miała tylko 2,4 kg o terminie. Nie martw się moze być dorze,
      poszukaj nalepszego diagnostę usg oraz staraj się chodzić na ktg. Jeżeli ktoś
      ma pytania, bądź chciałby porozmawiać na temat mojego dziecka pierwszego i
      drugiego chętnie to zrobię. pozdrawiam was wszystkich. Świadomość, że są
      ludzie, którzy wiedzą co czuje człowiek, kiedy umiera jego oczekiwane dziecko,
      daje troche ciepła naszym cierpiącym sercom...
    • chubus Re: pepowina dwunaczyniowa??? 03.03.05, 10:20
      Witam.Ja również weszła na to forum szukając informacji o pępowinie
      dwunaczyniowej.Moja córeczka róznież miała taką pępowinę. Aż do momentu porodu
      nie wiedziałam o tym.W wynikach badań mam czarno na białym-pepowina
      trzynaczyniowa.Wiem teraz, tak jak już tu napisano, że może to spowodować wady
      serca, układu moczowego i bardzo duże komplikacje dla maleństwa wczasie porodu.
      U nas na szczęscie dwa tygodnie przed czasem zarządzono cc, bo u nie zaczęło
      skakać ciśnienie i dzieki temu Niunia dostała 10 pkt.Jest zdrowa,radosna.Jeśli
      u Twojej koleżanki ta wada została już wykryta, to myślę, że lekarze tak
      pokierują ciążą, że wszystko będzie ok.
      Asia
      • marianna72 Re: pepowina dwunaczyniowa??? 03.03.05, 14:09
        Dziekuje za tak liczne odpowiedzi .Wczoraj szukalam troche w internecie ale nie
        ma zbyt wiele wiadomosci Przynajmniej na polskich stronach. Lekarz mojej
        kolezanki , jak wywnioskowalam z jej opowiesci, troche zlekcewazyl ten problem.
        Powiedzial ,ze tak naprawde to nie wie czy ja o tym informowac ( o pepowinie
        dwunaczyniowej) i ze to sie zdarza i moze trzeba bedzie wywolac wczesniej
        porod. Nic nie mowil o echo serca o ktorym czytalam i o mozliwosci innych wad
        kolezanka ma jeszcze 3 miesiace do rozwiazania nie wiem czy ewenualane inne
        wady bylyby juz widoczne na usg.
        Nie chce tez jej niepotrzebnie denerwowac itak juz prz<ezywa swoje.
        Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
        • melka_x Re: pepowina dwunaczyniowa??? 03.03.05, 14:32
          Rozumiem, ze nie chcesz denerwowac kolezanki, ale uwazam, ze powinna sobie
          zdawac sprawe z mozliwych komplikacji, taka wiedza znacznie minimalizuje
          ryzyko. Ja bym jednak radzila zmienic lekarza. Pozdrawiam i zycze kolezance
          szczesliwego rozwiazania.
          • anyaa77 Re: pepowina dwunaczyniowa??? 03.06.05, 15:22
            A ja chciałabym dodać otuchy wszystkim rodzicom dzieci u których stwierdzono 2
            naczyniowa pępowinę. U mnie wykryto ją w 34 tyg ciązy- tego samego dnia
            pobiegłam zrobić USG u innego lekarza, który potwierdził diagnozę. Obydwaj
            mówili żeby nie panikować, bo nie stwierdzili poza tym żadnych
            nieprawidłowości. Na
            miesiąc przed porodem zaczęłam regularnie chodzic na KTG a 12 dni przed
            połozyłam się na patologii ciąży, gdzie byłam dokładnie monitorowana. W trakcie
            porodu ponieważ zaczęło się wahac tętno dzidziusia, wody były zielone i
            położenie potyliczne no i ze względu na te pepowinę wzięli mnie szybko na
            cesarkę.

            Nigdy nie zapomne strachu o zdrowie dzidziusia jak tam leżałam. Robiłam co
            mogłamżeby głęboko oddychać, ale oddech mi drżał cały czas. I okazało się że
            dzidzia urodziła się zdrowiutka-dostała 10 punktów w skali APGAR. A powodem
            całego zamieszania z wodami i tętnem okazała sie owinięta 2 rzy wokół szyi
            pępowina. Natomiast pępowina okazała sie 3 naczyniowa, czyli prawdłowa, mimo
            wczesniejszych diagnoz... I jak tu nie wierzyc w cuda;)))

            Pozdrawiam i życzę dużo optymizmu
    • marianna72 Re: pepowina dwunaczyniowa??? 03.06.05, 16:37
      Ja zaczelam ten watek wiec moze opowiem zakonczenie.Kolezanka urodzial synka
      miesiac wczesniej poprostu ktorejs nocy odeszly jej wody i zrobiono cc.
      Na razie mimo pepowiny dwunaczynowej wydaje sie,ze wszystko jest w porzadku.
      Pozdrawiam
      • anietka1 Re: pepowina dwunaczyniowa??? 04.06.05, 14:12
        U mojej Gabrysi stwierdzono pępowinę dwunaczyniową w 5 m-c ciąży . Była sporo
        mniejsza tak wykazało USG . Niestety u mnie wiązało się to z wadzami dziecka ,
        których nikt nie widział do końca ciąży ( a było ich mnóstwo) . Mam nadzieję ,
        że w tym przypadku okaże się inaczej , ale lepiej sprawdzić .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka