mani24 14.05.04, 17:10 Jak w temacie mam 24 lata i jestem spoko he he Czekam na oferty Pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asica74 Re: Kto sciagnie mnie do USA?? 14.05.04, 18:31 no no... zadzieram kiece i lece! a co cie ta, tak ciagnie? Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Kto sciagnie mnie do USA?? 14.05.04, 19:08 tak mani24, my tu spragnione na takie oferty. niedlugo zostaniesz zasypany nimi, wiec bedziesz mial w czym przebierac. P.S. a swoja droga wyczyscilam ze swojej sygnaturki "zapraszam na forum kobieca polonia..." bo to chyba za mna sie przyplatalo z forum turystycznego. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ale ubaw... 14.05.04, 22:00 Sniezko, rozne osoby sciagnelas, mnie tez, zostaw sygnaturke ryzyk fizyk. Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Ale ubaw... 14.05.04, 22:33 no to wstawilam spowrotem ) ale nie ma co sie dziwic temu mankowi, bo widzialam gdzies forum "szukam meza", zalozone przez "histeryczna kobiete" czy cos w tym rodzaju )) a jeszcze nie trafilam "szukam zony na gwalt" )) moze maniek lata po forumach i probuje szczescia ) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ale ubaw... 14.05.04, 22:55 No pewnie, co to szkodzi probowac szczescia chocby i na gwalt ))) Ryzyk fizyk.. Czy pamietacie jakies inne glupawe polskie powiedzenia??? Mnie kolezanka ostatnio zciagnela z jezdni mowiac:Ty, bo cie (auto) upanstwowi.. a ja sie zdziwilam, bo zupelnie zapomnialam, ze tak sie kiedys mowilo. Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Ale ubaw... 14.05.04, 23:03 ja nawet nie pamietam ze tak sie mowilo ale co innych powiedzonek, pamietam ktos mi w Polsce kiedy powiedzial ze jestem "blada jak g-no", chyba kuzyn, jak zeszlismy z karuzeli Przyjemniaczek co? I jeszcze cos mi sie przypomnialo, niekoniecznie z powiedzen z PL, ale z internetu po polsku, napisanie komus "nie rob łaski", bez ogonkow, moze byc zle odebrane )) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ale ubaw... 14.05.04, 23:21 A mnie kolezanka dawno temu juz wyslala SMS z tekstem: Zrobilam mu laske. Musze przyznac, ze mnie zdziebko zatkalo, bo z kontekstu moglo wynikac dwojako. Zorientowala sie, i natychmiast przyslala wyjasnienie, ze l z kreska..)) Blada jak g..no tez bywalam.. i Pan Bog mnie stworzyl hrabina tylko majatku zapomnial dac. Czy nam sie watki znowu nie znarowily????) Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Ale ubaw... 15.05.04, 00:21 jeszcze jedno mi sie przypomnialo, nie z powiedzen, ale prawdziwa historia, ktora chyba tylko w Polsce mogla sie zdazyc: kolezanki rodzice tapetowali mieszkanie, pech chcial ze klej rozrobili w garnku a w tym samym tygodniu przywiezli z wizyty na wsi, garnek wiejskiego smalcu. Przez pomylke nasmarowali sciany i tapety tym smalcem zamiast klejem, powiesili tapety i zorientowali sie na drugi dzien ze cos nie tak, jak sie dobrali do gara ze smalcem ) Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Ale ubaw... 15.05.04, 00:50 aha, z tym smalcem to pamietam to b. dobrze, bo my z moja mama tez bylysmy zapalone tapeciary, i same o malo nie wysmalcowalysmy przedpokoju. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ale ubaw... 15.05.04, 13:33 Ten twoj smalec przypomnial mi znana wszystkim chyba historie prochow z urny wyjedzonych porcjami jako odzywka amerykanska..Podobno to zmyslone , ale bardzo mozliwe... Sama sobie osobiscie zaczelam myc zeby mascia mojego syna zanim mi smak sie nie ocknal.Moja babcia cos chciala smazyc na pokoscie, a moj wujek posolil jajecznice Ajaxem.Kolezanka podczas ataku migreny wrzucila do zupy tabletke,a kostke maggi wlozyla do buzi, rozmiar jej sie nie zgodzil )) A tata mojej kolezanki chcac uroczyscie przywitac zone i dzieci z wakacji zrobil elegancki tort - do ciasta dodal cukru pudru a do bitej smietany pare lyzek proszku do pieczenia- bylam przy tym.Zakalec dzieci zjadly,smietana nie dala sie przelknac, nawet pies sie wzdrygal.Tatus byl wielce zdziwiony, bo trzymal sie scisle przepisu.Za to Krystyna janda przyznala , ze kiedys w roztargnieniu zaczela zakladac kaganiec swojemu dziecku..., a ja tylko na sile probowalam dziecka noge wsadzic w rekaw kombinezonu i kiepsko mi szlo.. Wiecej grzechow nie pamietam...narazie. Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Ale ubaw... 15.05.04, 13:41 tak, ten smalec to chyba jeden z popularniejszych przypadkow. u mnie to sie omal zdazylo poniewaz z powodu braku odpowiednich naczyn w sklepach, mama kupila dwa nocniki z pokrywka na smalec )) jak jeden smalec sie skonczyl to nocnik przeszedl na inny uzytek. Oprocz tego to bardzo popularne byly pomylki ranne w lazience, gdy tubka pasty do zebow nivea, mylila sie non-stop z tubka kremu nivea. Walki poranne, kto zostawil postawil krem kolo pasty byly mniej wiecej raz na tydzien. Odpowiedz Link
asica74 Re: Ale ubaw... 16.05.04, 15:16 to byla histyeryczna trzydziestka! usmialam sie jak dawno czytajac to forum! Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Ale ubaw... 16.05.04, 15:42 ciekawe czy ta histeryczna, to tak naprawde nie facet )) w ramce "ostatnio odwiedzane fora", co rusz ono wyskakuje, ja mysle ze nie tylko "poszukujace" tam siedza, ale ludzie co sie lubia posmiac )) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ale ubaw... 17.05.04, 19:13 Im tam sie prawdziwa milosc wyklula pod watkiem " oddam sie w dobre rece" Alescie mnie urzadzily, teraz musze tam pilnowac co z tego wyniknie..))) Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Ale ubaw... 17.05.04, 19:21 zajzalam i ja, ten watek z oddaniem sie ma ponad 100 postow!!! chyba nie zabraklo tych "dobrych rak" )) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Milosc na internecie... 17.05.04, 19:37 To jest dialog miedzy morskoniebieska i bylejakim wlasciwie, pare osob delikatnie sie wcielo i sekunduje bardzo zyczliwie.. Ty zrob sobie kawy i to przeczytaj.... Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Milosc na internecie... 17.05.04, 19:48 chyba coraz wiecej osob poznaje swoich partnerow przez internet, moze i tej "niebieskookiej" cos wyjdzie z "bylejakim". Nawet wydaje mi sie ze taka internetowa milosc moze byc bardziej udana, bo sa dodatkowe formy zapoznawania sie: najpierw ludziska musza sie duzo napisac, potem nadzwonic, na koncu pospotykac. Przez internet ta atrakcyjnosc zaczyna sie od tego jak piszesz/myslisz a nie jak wygladasz. )) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Milosc na internecie... 17.05.04, 20:02 Tam jedna osoba, chyba klarysa, przyznala ,ze juz na piaty internetowy slub ma zaproszenie, a z tych pierwszych sa juz dzieci.Tfu tzn slub realny , a internetowe poznanie. Kiedys byly swatki, teraz chyba latwiej??? A ja jednak w tych dwoje wierze,oboje wrazliwi i baardzo utalentowani werbalnie. Odpowiedz Link
krolewna.sniezka Re: Milosc na internecie... 17.05.04, 20:08 no ale on taki bylejaki )))) Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Milosc na internecie... 17.05.04, 20:32 Daj Panie Boze taka bylejakosc jeszcze paru meskim sztukom i pare innych kobiet da sie z mety zbajerowac.))Tam juz jest konkurencja do bylejakiego... A doczytalas do tych jego slawnych opuszkow ??? aa do tych platkow z tulipana miedzy palcami stop... Zreszta oboje zachowuja sie poetycznie=Pawlokowska-Jasnorzewska w nowym wydaniu. A ty nie wybrzydzaj, chcialabys prawdziwa milosc w 10 watkach??? Odpowiedz Link