Gość: bajtus
IP: 80.48.126.*
28.09.04, 18:38
Idac 17 wrzesnia droga do Morskiego Oka bylam swiadkiem, nagminnego lamania
prawa i praw zwierzat.Otoz,gorale/wlasciciele bryczek,czy wozow/ wiecie o co
mi chodzi,permanentnie lamia wszelkie przepisy, pakuja na te swoje wozy
przerazajace ilosci osob ,nieraz prawie o 100% przekraczajac dopuszczalne
normy.Konie jecza z wysilku,a sami woznicowie z obawy przed kontrola na
parkingu, kaza zlazic kilku osobom na jakis czas przed koncem jazdy,i reszte
trasy pokonuja wspolnie z zsadzonymi na piechote.Ludzie! prosze kogos z
Zakopanego,komu nie jest obojetny los tych zwierzat,aby cos w tej sprawie
uczynil.Mozna przeciez zrobic wyrywkowe kontrole, a nie zaspokoic wlasnego
sumienia przez nakazanie przytwierdzenia do wozu informacji w dwoch
jezykach;ze dopuszczalna ilosc osob to 15.Oni naprawde tego nie
przestrzegaja.Czy dla pieniedzy czlowiek moze zrobic wszystko? To naprawde
skandal wolajacy o nalezyta kare. Pozdrawiam serdecznie Zakopane,Czesc!