Dodaj do ulubionych

Ignatia ... na dobry początek!

28.03.07, 09:03
Witam serdecznie!
Pomysłem jagody i onki postanowiłam podzielić sie z państwem moimi doświadczeniami z homeopatią, moze to mało twórcze korzystać z pomysłów innych ale może dzieki temu forum uda mi sie zachować spokój i pomóc swojemu dziecku.
Ale moze od początku ....
Jestem mamą 13 miesiecznego Kajtusia od września walczymy z nawaracjącymi obdurakcyjnymi zapaleniami oskrzeli, średno raz na m-c mały dostawał róznego radzaju antybiotyki, był na Flixotide ale nie dawało efektów przez 3 tygodnie mały dostawał antybiotyki a 2 był zdrowy.
Teraz jest na nebulizacjach dostaje Pulmicort i Berodual dwa razy dziennie od 4 tygodni, oskrzela czyste ale za to przyplątalo sie zapalenie krtani.
Zaliczyliśmy dwie wizyty w szpitalu, gdzie mały dostawał straszne dawki antybityków i oszywiście Corchydron, obydwoje z małym strasznie to przeżyliśmy.
Od listopada jesteśmy pod opieką alergologa z tym ze kazał tylko ostawić nam bialko mleka krowiego, jesteśmy na diecie, zapisał Zyrtec a poza tym nic wiecej nie robi twierdzi ze to minie ... ale testów oczywiście zrobić nie chce bo Kajtuś jest za mały ... to co do 3 roku życia ma być na tych okropnych sterydach a co m-c mam synka faszerwwać antybiotykami?
Powiedziałam dość ...
Tydzień temu byliśmy na wywiadzie u homeopaty, spedziliśmy tam 2 godziny a małego roznosiła energia, gabinet dla niego był za małyi biednego psa pani doktor molestował przez cały ten czas:)
... a wczoraj byliśmy na kolejnej wizycie, zarówno małemu jak i minie pani dr zapisała Ignatie, stopniowo kazała odstawiać nebulizacje wpierw Berodual kategoryczne nie po 2 tygodniach a następnie Pulmicort zmniejszyć do jednej dawki dziennie i o połowe zmniejszyła Zyrtec.
Jak dla mnie jak na razie to dobre rozwiązanie ... stopniowe przechodzenie do normalności. Panicznie bałam sie dyrastycznych posunięć typu odstawienie wszystkiego na raz i działaniu na jednym tylko leku homeopatycznym, ale widze ze pani dr doskonale rozszyfrowała mój strach i również w tej kwestii postanowiła działać.
Z tego co udało mi sie wyczytać Ignatia stosowana jest przy zaburzeniach nerwiciwych, nastrojach depresyjnych, bezsenności, niepokoju wywołanego stratą kogoś bliskiego ... hmmm i tu moje dzwienie
Jeśli chodzi o mnie rozumiem - faktycznie miewałam stany deprasyne szczególnie w ciąży bo sytuacja nie wyglądła najlepiej, miałam być bowiem matką samotnie wychowującą ale na szczęście sytuacja sie zmieniła, miewam rownież rożnego rodzaju zmienne nastroje i nerwicowe spowodowane chorobami małego.
Podczas wywiadu pani dr szczegolnie zwróciła uwagę na fakt mojego powrotu do pracy i odstawienia od piersi a było to w sierpniu i nagłym pogorszeniem stanu zdrowia mojego synka w pażdziernik. (dodam ze prze peirwsze 7 m-c życia Kajetan był okazam zdrowia ... poza kolkami czy niegroźnym katarem)
Wg mojego rozumowania a jest to rozumowanie naprawde laika pani dr powiazała móje złe sampomoczucie psychiczne podczas ciązy, powrót do pracy i wyszło na to ze odburakcyjne nawracające zapalenia oskrzeli spowodowane są niepokojem spowodowanym utratą mamy z pola widzenia przez wiekszą czesć dnia????
Czy dobrze to sobie wydedukowałam???
Proszę w tej kwestii o wskazówki...
Po powrocie do domu podałam synkowi 3 granulki Ignati i przygotowałam roztwór na stosowanie przez kolejnych 6 tygodni.
Nocka była niespokojna ... już z zasnieciemy był problem, mały wiercił sie, płakał, koło 12 powtórka z rozrywki a płacz był przeraźliwy, ciezko też było małego uspokoić, dopiero w naszym łóżku zasnął, kilka razy jeszcze w nocy popłakiwał ale do lóżeczka nie dał sie włożyć.
I tu kolejne moje zdziwienie ... bo od dobrych dwóch m-cach nie było takich reakcji, spał sam od samego początku, czasami tylko przy silnych duszkościach i obdurakji brałam go do łóżka ale to bardziej z tytułu moich obaw i strachu, przeraźliwym płaczem i niespokojem reagował tylko na ząbkowanie.
I sama teraz nie wiem czy to reakcja spowodowana jest lekiem czy to dziwny zbieg okoliczności.
Na wstępie to chyba wszystko co przyszło mi do głowy i z czym sie zmagam ... jeśli przyjdzą panstwu jakieś pomysły prosze pisać... bede wdzieczna za wszystkie rady i wskazówki.
Z pozrowieniami.
Mama Kajtusia
Obserwuj wątek
    • bida1 Re: Ignatia ... na dobry początek! 28.03.07, 12:13
      No nie wytrzymałam w pracy pojechałam na chwile do domu zobaczyć jak tam mały.
      Ogólnie samopoczucie dobre, zaczepne i gadatliwe, apetyt jak zawsze doskonały problemy tylko z uśnieciem?
    • granna Re: Ignatia ... na dobry początek! 28.03.07, 14:56

      SPokojnie, na razie i tak nic nie powiemy, zapisuj sobie wszytsko bo z
      doswiadczenia wiem, ze potem i tak zapominamy, choc wydaje sie nam, ze zawsze
      bedizemy pamietac godizne po godizinie :))
      I fajna ta praca, skoro mozesz zajrzec do domu :))
      Co do powiązania..... moj syn dostał pierwszy antybiotyk, jak poszłam do
      pracy... po 10 dniach (miał 10 mcy). Pediatra stwierdziła, ze to sie u dzieci
      często zdarza, że pod wpływem stresu, napinają sie im mięsnie, u niego mocno w
      krtani i były źle ukrowine, przez to słabsze i choroba wybiła w tym miejscu.
      Pamiętaj, że dziecko to człowiek, tylko maly i moze miec takie same reakcje jak
      dorosli, tylko inaczej je bedize okazywac. POza tym ignatia moze byc tylko na
      początek, zeby zniesc reakcje na Twoje zniknięcia, potem moze sie okazac, że
      trzeba bedzie włączyc inne leki, w zaleznosci od rozwoju sytuacji.
    • bida1 Re: Ignatia ... na dobry początek! 30.03.07, 07:31
      Fakt - zaczełam spokojniej podchodzić do tego wszystkiego i cieszyć sie dobrym samopoczuciem Kajtka i wspaniałą pogodą, myśle ze i ona jest dla nas sprzymierzeńcem.
      Kajtek jak na razie czuje sie dobrze, humor mu dopisuje apetyt rownież, pokasłuje od czasu do czasu ale jestem spokojna to raczej spowodowane jest jakimś drapaniem w gardle niż infekcją, nosek czysty żadnego kataru.
      Jedno co mnie niepokoi to problemy ze spaniem, w południe przesypia nie wiecej jak 1,5 do 2 godzin a sypiał do 3 - babcia wspomina też ze strasznie wojuje przy usypianiu co do tej pory było żądkością. Nocki też niespokojne, kolejna nieprzespana od 2 do 3,30 Kajtek zrobił sobie przerwe, był omarudony i rozdrażniony usnął u nas w łóżku.
      Nie wiem co myśleć o tym wszystkim, niby Ignatia jest na stany nerwiciwe, deprasyjne a takze na bezsenność??? a tu od 3 dni walczymy nocami o każdą chwilke snu. Podobnie mały reagował na ząbkowanie, pierwsze ząbki 2 do góry i 4 na dole wyszły blyskawiniec w ciągu 2 tygodniu w 10 m-cu, 3 m-ce spokoju wiec czas by coś kolejnego ruszyło - myśle wiec ze to dziwny zbieg okoliczności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka