Dodaj do ulubionych

Aymera Hill- Hisaronu (3*)

30.06.04, 14:55
Accomodation was clean with maid service daily including sundays! food was a
bit basic and only veggie options were salads most days but it is cheap to
eat
out in Hisoranu. Only saw the rep at the welcome meeting so lucky we had no
problems to report. Hotel is a bit isolated but the hotel bus driver will
take
you into town or to the Fethiye market on tuesdays for a small fee, and pick
you up again at a pre arranged time. All the staff are very friendly with the
exception of the owner and his wife, and listen out for their son who was a
misbehaved screaming 2 yr old.
Drinks were limited to local spirits and beer due to run down to closure we
were told(all hotels and bars close at end of oct til april)

Hisoranu is great for shopping and we made some lovely friends at Prestige
Jewellers.
The suntrap and mariners seafood restaurants are to be recommended excellent
cuisine and service and cheap too!
Imported drinks in bars are expensive at around 7.5 million for spirits and
liquers and local spirit with mixer at 5 million.
There are plenty of fun pubs for younger people, waiters dancing on bars and
karaoke singing. Hisoranu comes alive at midnight but we were usually heading
home by then.

Would we go back? yes but not so late in the season although there were some
fantastic closing down sales.
Obserwuj wątek
    • mpiackus Re: Aymera - Oludeniz/Hisaronu (***) 02.07.04, 15:40
      Rezydenci a wlasciwie rezydentki w osobach dwoch dziewczyn sa moim zdaniem
      troche niezorganizowane i lepiej liczyc na siebie niz na ich pomoc. Codziennie
      przy basenie organizowana sa np. gra w lotki do tarczy = koszykowka w wodzie
      lub inne gry ostatnio bylo lapanie balonow wypelnionych woda. Sa tez zabawy dla
      dzieci typu malowanie buziek. Wieczorami Ali daje pokaz ognia = jest fakirem
      albo wystepuje magik ewentualnie zespol folklorystyczny albo sa zabawy dla
      doroslych. Hotel jest polozony obok hotelu Artemisia przy drodze ale nic tu nie
      jezdzi wiec jest cicho. Z basenu jest piekny widok na gory a w nocy na
      oswietlone miasteczko Hisaronu. Do miasteczka trzeba zejsc na dol i z powrotem
      zwlaszcza w upale kiepsko sie idzie ale nic to. Do plazy prywatnej hotelu
      dowozi hotelowy bus dwa razy dziennie. Plaza hotelowa jest zwirowo kamienista i
      polozona w lagunie wiec goraco tam jak w piekle. Lepiej wybrac sie na platna
      plaze panstwowa w Oludeniz dolmuszem tam jest mniej goraco.
      Pokoje są raczej małe (w porównaniu do tych, które są w Alanyi) ale czyste.
      Moim zdaniem lepiej mieszkać w pokoju oddalonym od basenu, bo wieczorami nie
      słychać muzyki z baru koło basenu, nie jest to jakiś straszny hałas (w końcu
      ludzie są na wakacjach i chcą się bawić). My z sejfu nie korzystaliśmy, więc
      nie znam ceny (na pewno były koło recepcji, bo widziałam). podczas naszego
      pobytu nic nikomu nie zginęło (mój portfel i karty kredytowe leżały raczej na
      wierzchu), ale majac drogi sprzęt fotograficzny dla pewności chyba bym jednak
      zainwestowała w sejf. Żelazka nie ma (mieliśmy własne) , pralni też nie
      widziałam (dla Pań jest suszarka do włosów).
    • to-nie-ja Re: Aymera Hill- Hisaronu (3*) 12.07.04, 16:33
      Każdy pokój ma indywidualnie sterowaną klimatyzację.
      Opcja all invclusive to: śniadania (wędlina podobna do naszej mortadeli tylko
      smakuje gorzej, żeby nie powiedzieć, że nie ma smaku, żólty ser, jajecznica,
      jajko na twardo, duży wybór warzyw), lunch (bufet sałatkowy, owoce: z reguły
      był arbuz, mięso na ciepło np. kurczak, zupa, frytki lub ryż), przekąska (np.
      pizza), potem ciasto i kawa, kolacja (bufet sałatkowy, dwa dania mięsne na
      gorąco, zupa, ryż lub frytki, bufet sałatkowy), nielimitowana ilość napojów
      alkoholowych: piwo, wino, raki, gin i brandy lokalnej produkcji oraz napoje
      bezalkoholowe (soki rozpuszczalne typu Tang, coca cola, sprite itp).



      celt napisał:

      > Chcemy wybrać się do tego hotelu w drugiej połowy sierpnia z rocznym
      dzieckiem
      > czy pokoje mają klimatyzację i jak wyglądają posiłki w opcji all inclusive?
    • etrusek Re: Aymera Hill - Hisaronu (3*) 27.07.04, 14:13
      Byliśmy tam z dzieckiem (5 lat) na początku czerwca i wrocilismy bardzo
      zadowoleni. Nie ma co prawda aqua parku, ale jest brodzik i zjezdzalnia
      (chociaz na moj gust nie dla bardzo malych dzieci)oraz mini plac zabaw....
      Do plazy jest kawalek (4,5 km), ale dowozi dwa razy
      dziennie hotelowy bus (mnie to nie przzeszkadzalo, bo moje dziecko wyroslo juz
      z robienia babek), pokoje male, ale czyste, wymiana recznikow i sprzatanie
      codziennie, jedzenie dobre, fajna animacja i dla duzych i dla malych.
      Polecam.

      Ania
    • turhotel Re: Aymera - Oludeniz/Hisaronu (***) 04.08.04, 14:31
      Niedawno wrocilismy z Aymery. Hotel jest o.k.Pokoje sa skromne ale czyste,
      posciel czesto zmieniana. Otoczenie ogrodu mile i przyjemne, czysty basen fajna
      zjezdzalnia przy basenie bar, lezaki, ladny widok. Prawie codziennie jakies
      imprezy-animacje przy basenie po angielsku. Ogolnie bardzo milo choc nie bez
      minusow. Na poczatku nasza uwage zwrocily np. zwykle a przede wszystkim
      podstarzale stoliki przy barze, nieestetyczne, przy dystrybutorach napojow
      (Tang)wystawiano na ogol jeszcze mokre plastikowe kubki choc na szczescie w
      barze podawali w szkle. Naszym zdaniem jednak najwiekszym mankamentem bylo
      wyzywienie. Kilkumetrowy stół z salatkami owszem zastawiony byl roznymi
      talerzami ale przyznam szczerze opieralam sie tylko na krojonych pomidorach,
      ogorkach i cebuli. Na sniadanie, obiad i kolacje zestaw dodatkow byl przez 14
      dni taki sam. Na sniadanie gotowane jajka, jajecznica, ser w rodzaju fety i
      wspomniane salatki, obiady na ogol "lekkie", o 15.30 snack bar, o 17 kawa i
      tureckie ciasto a na kolacje to samo co na sniadanie i obiad plus jakies mieso,
      najczesciej kurczak w roznej postaci i/lub ryba. Owoce byly do kazdego posilku
      najczesciej sliwki, czasem krojone brzoskwinie, morele. Arbuz okazal sie, w tym
      cieplym kraju w ktorym ponoc rosna najlepsze, owocem niedostepnym. Specjalnej
      kuchni tureckiej nie mielismy okazji sprobowac(tylko w restauracji). Ale nie
      przejmuj sie wyzyc sie bez problemowo da, a jesc sie nawet przy takiej pogodzie
      nie chce. Generalnie bardzo udane wakacje - polecamy! Hotel Aymera jest o.k. W
      hotelu Aymera obowiazuje all-inclusive: bardzo wygodne szczegolnie jesli chodzi
      o napoje. Nad Aymera jest Hotel Artemisia moze pod wzgledem wystroju
      zewnetrznego (tyle widzialam)troche ladniejszy, elegantszy...? Tak czy inaczej
      wakacje napewno beda udane.

      Jaga
      akaczynskijango@wp.pl
      • to-nie-ja Re: Aymera - Oludeniz/Hisaronu (***) 04.08.04, 16:23
        A to ciekawe. Ja byłam w hotelu Aymera na poczatku czerwca i akurat wyżywienia
        nie uwazalam za mankament. Co ciekawsze wlasnie arbuz byl glownym dominujacym
        owocem. Jezeli chodzi o salatki to ja preferowalam rozne wersje salatek z
        ziemniakami oraz przepysznym smazonym bakłażanem.
    • turhotel Re: Aymera Hill - Hisaronu (3*) 07.09.04, 11:39
      Hotel Aymera jest bardzo ładnie położony, choć na dość stromym zboczu. Można
      się nieźle spocić wchodząc pod górke z przystanku dolmusza. Jest to hotel typu
      all-inclusive i w tym wypadku wydane pieniądze na pewno zwróca się z nawiązką.
      Piwo, wino, brendy, gin, raki i wódka oraz wszelkie napoje typu cola, pepsi,
      sprite, tang, mineralna - to oferta baru przy basenie, otwartego prawie cały
      dzień. Drugi bar na tarasie, widok lepszy, co nie znaczy, że na dole jest
      brzydko. Widoki to mocna strona tego hotelu.
      Posiłki serwują prawie przez cały dzień. Jeśli ktoś planuje wakacje przy
      basenie, nie zawiedzie się - woda, zjeżdżalnia (czynna raz-dwa razy dziennie),
      bilard, piłkarzyki, tenis stołowy. Zielono, bardzo ładnie, czysto. Obsługa
      bardzo dba o wygląd terenu. Wieczorem animacje - wieczór turecki, tańce latino,
      nawet hip-hop, magik, taniec brzucha, pokazy Ali'ego (facet, który jest
      odpowiedzialny za rozrywkę na terenie hotelu), dart, aerobik w wodzie, jakieś
      tańce. Wiele rzeczy jest pod Anglików, np. bingo (chyba 5 funtów od łebka i
      skreśla się te liczby). Goście hotelowi to mniej więcej tyle samo Polaków co
      Anglików i trochę Turków, od przypadku inne nacje. Trzy gwiazdki, ale standard
      bardzo przyzwoity. Znaleźli się tacy co narzekali, ale to właśnie oni jako
      pierwsi ustawiali się po drugiego hamburgera (mieliśmy takiego Czecha na
      turnusie:))
      Obsługa jest bardzo miła, można dogadać się po angielsku, co prawda nie z
      każdym, ale jakoś można się porozumieć.
      Pokoje - niższy parter, parter, pierwsze piętro. My mieliśmy piętro - widok na
      Hisaronu i morze, w ostatnim budynku. Od strony basenu moze być głośno, ale nie
      dłużej niż do 12 w nocy.
      Do prywtnej plaży dowozi autobus kursujący dwa razy dziennie w obydwie strony.
      Sama plaża jest bardzo przyjemna. Dużo zieleni, woda bardzo ciepła, ze wazględu
      na duże zasolenie można położyć się i wypoczywać na powierzchni jak na
      materacu;)
      Fale w Oludeniz są super,jest tak jak nad naszym morzem, tylko sto razy
      cieplej.

      Co do usług Itaki i rezydentów nie chce się szerzej wypowiadać. Podstawowa
      zasada, która kierują się w pracy - opchnąć wycieczki głupim Polakom. Pierwsze
      spotkanie z Hubertem, którego już tam nie ma było OK, on by najbardziej
      rzeczowy, choć miał swoje grzeszki (free drink - pamiętasz Hubert?). Pani
      Masłowska i p. Mira - żenada, omijać z daleka.

      Pafnucy
    • etrusek Re: Aymera Hill- Hisaronu (3*) 07.09.04, 12:20
      Wróciliśmy z Aymery 30.08.04. Było cudownie. Oczywiście zastrzegam, ze to
      kategoria *** wiec nie liczcie na cuda i super luksusy. Z takim nastawieniem
      można być naprawde zadowolonym. W porównaniu z innymi hotelami w Ovacik
      (Oludeniz) Aymera jest naprawde godna polecenia. Do plaży daleko ale dowozi bus
      a w ośrodku jest basen z czystą wodą i opcja All inclusive. Do plazy kursują
      tez dolmusze - koszt 1750 000 lirów tureckich (1 EUR = 1750 000) czyli ok 4,5
      zł. Do Hisaronou jest jakies 3,5 km można przejść piechota (30-40 minut) do
      Fethie jest tak daleko jak do plaży i raczej dostac tam można się tylko
      dolmuszem, ale te kursuja bardzo często i cena ta sama (patrz wyżej).
      Hotel Artemisia jest o pół gwiazdki wyższy w standardzie ale za to nie ma tam
      opcji all inclusive, Manzara zaś leży juz w Oludeniz (Artemisia i Aymera w
      Ovacik) i z Manzary na plażę jest zdecydowanie bliżej (do przejścia piechotką).
      Ogólnie chyba jednak wszystkie te trzy hotele są godne polecenia.
      Polecam dla wszystkich którzy za tą cenę potrafią decenic przyjemny wypoczynek.

      mekato
    • etrusek Re: Aymera Hill- Hisaronu (3*) 04.10.04, 13:21
      autor: rs

      Ja byłem w Ovacik-Oludeniz hotel Aymera z Itaki. Było ekstra. Szkoda że już po
      urlopie. Dobry hotel, oczywiscie jak na 3*. Dobre jedzenie (All 5 posiłków
      dziennie) obsługa sympatyczna. Goście z Polski, Turcji i UK. Okolica
      fanatastyczna, wszędzie góry, lasy na stokach. W okolicy miasteczko (właściwie
      2 ulice) Hisaronu, fajna plaża publiczna w Oludeniz, do tego laguna. Plaża
      hotelowa też ok. Była przy zatoczce za laguną. Wszyscy się śmiali że to Morskie
      Oko. Woda stojąca, zero fal. Do tego góry po każdej stronie. JAk ktoś się nudzi
      to można jechać do Fethiye, spore miasteczko, port, teatr antyczny, bazar,
      sklepy itp. DO wyboru dużo wycieczek po okolicy: Saklikent, Dalayan, rejs po
      morzu (12, 6 wysp), jeep safari, paragliding, itp.
    • etrusek Re: Aymera Hill- Hisaronu (3*) 04.08.05, 22:21
      autor: robo69@op.pl

      Byłem w tym hotelu w pierwszej połowie lipca. Wróciliśmy zadowoleni, choć
      zawsze znajdzie sie jakieś "ale". Pamiętać jednak trzeba, że to hotel 3*, więc
      coś się może zdarzyć. Nam się zdarzały: np. mrówki w łazience i brak ciepłej
      wody.

      Pokoje nie za duże, ale da się przeżyć. Brak szaf, to uciążliwość o której
      często mówiły kobiety. Po wejściu do pokoju zamiast szafy jest drążek z
      wieszakami i półki, nic zamykanego, poza dwoma szufladami. Klima u nas działała
      bez zarzutu, w telewizorze chyba z sześć programów, m.in. Polonia.

      Na jedzenie nie narzekaliśmy, przy pięciu posiłkach można było zawsze coś
      znaleźć dla siebie (all inclusive). Kurczak, wołowina, nawet lasagne się
      trafiły, smaczne, duży bar sałatkowy. W czasie naszego pobytu prawie codziennie
      arbuz, albo melon.

      Picie: niby pod dostatkiem, ale ja np. przez całe dwa tygodnie piłem sprite'a
      bo był chyba najbliższy w smaku oryginałowi. Pozostałe napoje gazowane raczej
      smakowały jak niegazowane, do tego tang (napoje bez gazu, woda z zaprawką z
      torebki) może być, wino białe i czerwone. Pyszna kawa z mlekiem w barze przy
      basenie, niezłe drinki z brandy, słabe piwo, raki (anyżówka) dla smakoszy.
      Jednym słowem : było co pić...

      Basen ładny, w części ze zjeżdżalnią płytki, w drugiej części do dna ok.
      2metrów. Przy pełnym obłożeniu hotelu, gdy niewiele osób jedzie na plaże, może
      trochę za mało w nim miejsca, ale bez tragedii. Z leżakami przy basenie jak
      zwykle problem, bo kto pierwszy ten lepszy, ale nie widziałem, by komuś miejsca
      zabrakło.

      Muzyka cały dzień, jakieś animacje też. Wieczorem zabawa dla dzieci, prawie
      codziennie jakieś pokazy. W lipcu było bardzo dużo Turków i Polaków, więc układ
      był po połowie, innych narodów prawie nie ma. Jakaś jedna para Brytyjczyków,
      jedna Niemców.

      Powtarzam to, co powszechnie wiadomo: wycieczki dużo tańsze na mieście, niz u
      rezydentów. Generalnie rezydentki Itaki, która ma Aymerę w ofercie, to porażka.
      Lepiej liczyć na siebie, gdy trzeba coś załatwić w hotelu, będzie szybciej i
      mniej nerwów. Imię biuru ratuje szef rezydentów Itaki, Robert, po którym widać
      że ma pojęcie o tej robocie, ale chłop chyba nie jest w stanie wszystkiego
      załatwić sam...

      Wycieczki: polecam skrzyknięcie grupy śmiałków i wyjazd indywidualny do Efezu.
      My byliśmy grupą busem wynajętym z biura tureckiego w Hisaronu. Aha, Hisaronu:
      pisano tu wcześniej, że trzeba dolmuszem jeździć. Owszem, ale miło byliśmy
      zaskoczeni gdy okazało się, że do samego centrum Hisaronu można dojść
      chodnikiem. Fakt, będzie tego chyba ze dwa kilometry, ale po całym dniu w
      hotelu może to być miły spacer.

      Aymera Hill, jak sama nazwa wskazuje, lezy na wzgórzu: widoki piękne. na góry i
      miasteczko, ale przy powrocie trzeba troszkę się wspiąć od głównej drogi.
      Jakieś 300 metrów, ale przy nachyleniu góry jakieś 45 stopni, można się troszkę
      zasapać... :)

      Plaża hotelowa w zatoce za Blue Lagoon, jakieś 5 km od hotelu na pewno.
      Opisywana już tutaj, więc sobie daruję. Laguna: wstęp 2,5 liry od osoby, 4 liry
      za leżak, 4 za parasol. Ale przynajmniej raz warto tam być. Plaża publiczna:
      bezpłatna, leżaki i parasol j/w.

      generalnie: Aymera to typowy hotel 3* w Turcji, z wynikającymi z tego
      konsekwencjami. Nam się podobało, ale sporo osób z naszej grupy miało
      zastrzeżenia do warunków pobytu na tyle istotne, że grozili Itace reklamacjami.
      Czy je ostatecznie złożyli, nie wiem". Uważam, że my jadąc tam pieniędzy
      nie straciliśmy.

      pozdrawiam Robert
    • etrusek Aymera Hill (***) - Hisaronu 07.04.06, 17:46
      autor: bozena.modzelewska@op.pl

      Byliśmy w ubiegłym roku na przełomie czerwca i lipca w Aymerze. Zasadniczo nic
      do hotelu nie mam ale drugi raz wybrałabym inny. Jednym zdaniem mówiąc Aymera
      leży na kompletnym "zadupiu". Wszędzie muszisz dojechać albo dojść a wejście z
      powrotem jest męczące. Aymera Hill jak nazwa wskazuje leży na górce i zejść
      łatwo ale wejść ........
      Samo Oludeniz leży nad samym morzem a Aymera jest oddalona o ok. 5 km od morza.
      Na plażę trzeba dojechać dolmuszem (cena ok. 1,5 lira tureckiego).
      W połowie drogi jest miasteczko Hisaronu, gdzie głównie balują angole.
      Wszystko; bary, dyskoteki, są ustawione pod tą klientelę. Miasteczko żyje do
      późnych godzin nocnych. W Oludeniz nic się nie dzieje, tam są same praktycznie
      hotele a pubów czy knajp gdzie posiedzisz na wolnym powietrzu tak jak w
      Hisaronu, nie uwidzisz.
      Oludeniz to morze, plaża ze słynną laguną, hotele i to wszystko.
      My też byliśmy z Itaką, więc pewnie sytuację zastaniesz podobną. Rezydentkę
      zobaczysz następnego dnia po przyjeździe, jak będzie próbowała opchnąć
      wycieczki i to wszystko. Zasada wszędzie jest taka sama - wycieczki u
      rezydentów są dużo droższe a jakość ta sama, bo przecież oni korzystają z
      lokalnych biur podróży. Pojedź do Hisaronu, tam co krok jest biuro, które
      sprzeda Ci te same wycieczki za 20% taniej. Te 20% to marża, którą biuro za
      pośrednictwem swego rezydenta poprostu zarabia na swoich wycieczkowiczach.
      Polecam rejs 6 wysp oraz spływ (rafting) rzeką Dalaman. Moze nie najbardziej
      ekstremalne ale jednak przeżycie!
      Do odległego o kilka kilometrów Fethiye możesz udać się sam dolmuszem za 3 liry
      np. na zakupy, na największy w okolicy odkryty targ (owoce, pamiątki, artkuły
      przemysłowe - wszystko). Dolmusze łapie się poprostu przy drodze, jeżdzą co
      chwilę.
      Baw się dobrze, będzie fajnie!
    • etrusek Re: Aymera Hill- Hisaronu (3*) 06.07.06, 16:17
      autor: Iza, gazeta.pl

      Byłam w tym hotelu w sierpniu w ub. roku. Aby móc opisać hotel trzeba wiedzieć
      jak wygląda topografia Oludeniz. Po pierwsze jest jedna główna droga prowadząca
      z Fethye do Oludeniz. Po drugie: hotele rozmieszczone po obu stronach drogi (
      nie koniecznie tuż obok - często jest to kolejna linia zabudowy). Hotel jest
      położony na wzgórzu w odległości na pewno dużo ponad 5 km ( ja nie mierzyłam
      odległości, ale nie jest to trasa na spacerek). Codziennie kursuje bezpłatny
      busik hotelowy na plażę hotelową (nie jest to ten słynny cypylek tylko teren
      przy zatoce). Plaża trawiasta, all tam nie obowiązuje ale leżaki są bezpłatne,
      można wypożyczyć odpłatnie rowery wodne (są w pobliżu) i dopłynąć do cypelka.
      Oprócz plaży hotelowej jest wcześniej plaża publiczna ( żwirowa i są fale, bo
      przy hotelowej to tak jak nad jeziorem) oraz odpłatna w rezerwacie (cypelek)
      ale tam są tłumy. Wracając do hotelu: część pokoi jest w tzw. przyziemiu (oni
      to nazywają pierwszym piętrem). My mieszkaliśmy na piętrze drugim i było ok. bo
      był to z jednej strony parter (od wejścia) a z drugiej I piętro. Pokoje tylko
      do spania - rewelacja to nie jest ale czyste(o łazience nie wspomnę). Balkoniki
      małe - kierunek ogród). Hotel raczej mały, ogród proporcjonalny do wielkości
      hotelu ale zadbany. Jedzenie całkiem niezłe: dużo owoców, warzyw, dużo
      kurczaków (takch malutkich) i bywają frytki (dla dzieci to ważne). Z czystością
      w restauracji to kiepsko. Poza tym bar na basenie od 10:00. Leżaki można
      zajmować przed śniadaniem (my chodziliśmy ok. 9:30 i nie mieliśmy problemu).
      Zjeżdzalnia działa tylko kilka godzin dziennie. Szefem obsługi restauracji jest
      Ali Baba (turek), który pełni jednocześnie rolę głównego animatora dla dzieci i
      dorosłych. Przepadać za nim trudno, bo pilnuje aby drinki nie były za mocne i
      zdecydowanie faworyzuje Anglików ( żona blondynka - Angielka). Zachowuje się
      głośno i często bezczelnie- istny "Pan na włościach". Podsumowując hotel taki
      sobie, co nie zmienia faktu, że Turcja jest piękna.
    • etrusek podbicie roczne 24.07.07, 14:39
    • turhotel Re: Aymera Hill- Hisaronu (3*) 22.07.08, 18:31
      Hotel Aymera miło nas zaskoczył. Pokoje może nie są duże ale
      schludne do tego z indywidualną klimatyzacją (nie wiem czy
      wszędzie). Basen duży i z różnymi głębokościami - nie można się
      tylko kąpać 19.00-10.00 bo ponoć sypią chlor - istotnie woda pachnie
      chlorem. Raz na 2 godz. włączają zjeżdżalnię - fajna zabawa dla
      dzieci ale i dorośli korzystają, zjeżdżając na wszystkim, na czym
      się da...
      All inclusive to najlepsza opcja - drinki i picie do 23.00 za darmo -
      nie wydaję się pieniędzy na picie, co ważne, bo do hotelu nie można
      wnosić napojów! W tym klimacie pije się dużo więc jest o co walczyć.
      Jedzenie bardzo dobre - urozmaicone, schludnie podane i naprawdę
      smaczne 3 razy dziennie do tego jeszcze tzw. tea - czyli herbata z
      ciastkami około 17.00. Animatorzy pracują bez przerwy - water polo w
      płytkiej wodzie, konkursy, zabawy - jak ktoś lubi taką biesiadną
      zabawę będzie zadowolony - szczególnie dzieci. Były pokazu tańców
      brzucha - tu ostrzegam: pani brzuch bywa zmęczona więc po jednym
      utworze zatrudnia Panów z widowni do robienia z siebie wariatów
      przed innymi - a następnie panie. No i warto wiedzieć jeszcze, że
      kasuje na końcu bakszysz od wszystkich panów z widowni - bez
      pieniędzy lepiej zwiać zawczasu. Były też pokazy tańców ...
      breakdance i latino - to pozostawię bez komentarza. W hotelu jest
      bardzo dużo Anglików, którzy bywają różni: od cichych i uprzejmych
      po dosyć nieskomplikowanych. Ponieważ płacą chętnie bakszysz w
      hotelu dużo dzieje się wokół nich - muzyka jak gra do północy albo i
      później w weekendy, jest typową muzyką dla Brytyjczyków - tureckiej
      muzyki (ładniejszej i ciekawszej) jest raczej mało. Obsługa hotelu
      oczekuje bakszyszu: w recepcji, w restauracji, także i sprzątaczki.
      Taki zwyczaj - warto więc raz na jakiś czas wyłuskać jednego lira i
      położyć na łóżku przed wyjściem, albo wrzucić do skarbonki, które są
      dostępne "tip box".
      Plaża hotelowa nie jest najładniejsza - mieści się w zatoce laguny,
      gdzie woda jest spokojna i nie ma fal. Warto wynająć sobie rowerek
      wodny i popływać 10lira/h. Leżaki są niestety płatne - więc broszury
      reklamowe są nazbyt optymistyczne! Do tego darmowy dolmusz, który
      wiezie gości hotelowych na plażę opłacany jest głównie przez
      właścicieli plaży, co oznacza, że tzw. anioł opiekun złości się i
      nie chce przyjąć na powrotny kurs do hotelu jeśli zrezygnuje się z
      usług na plaży hotelowej i uda się na publiczną plażę. Zwracam na to
      uwagę.
      Ogólnie warto jednak przejść te 1,5 km na plażę publiczną: na tę
      darmową, jak i tę płatną, bo w parku narodowym na lagunie (2.75
      lira). Woda jest fantastyczna, a otoczenie Oludeniz piękne. Wysokie
      góry, skaliste zatoki. Leżaki i parasole płatne - 5 lira każde.
      Warto zabrać z Polski namiot plażowy - i maty. To oszczędza wydatek
      rzędu 15 lira dziennie - Turków na takie luksusy nie stać a głupich
      turystów.......
      Podróż publicznym dolmuszem do hotelu kosztuje 4.50 lira na 2 osoby.
      Hotel nie mieści się w Oludeniz! Oludeniz jest małe i dosyć drogie.
      Aymera leży w dzielnicy Owacik (7km), którą jeszcze dzieli od morza
      miasteczko rozrywkowo-zakupowe zdominowane przez Anglików -
      Hisaronu.
      Warto pojechać na targ w Fetieh we wtorek rano - to jednyne miejsce
      gdzie można coś jeszcze wytargować a do tego kawałek prawdziwej
      kultury. Hisaronu, Oludeniz są drogie i zdominiowane przez turystów
      oraz często chciwych Turków. Warto tam bywać, ale zakupy z
      pamiątkami lepiej na targu.
      Wycieczki są ok - nie są bardzo drogie. Chociaż miejscowe biura
      oferują to samo jeszcze taniej - jest jednak pewne ryzyko, że staną
      gdzieś i odmówią dalszej jazdy - mimo wszystko to jednak sporadyczne
      przypadki. Warto połączyć wycieczki operatora w jakimiś miejscowymi.
      Polecam Efez, Saklikkent, rafting i paragliding - dla odważnych.
      Paragliding kosztuje sporo ale w Oludeniz chyba trochę mniej.
      Sam hotel położony jest bardzo ładnie - wśród gór. Można wybrać się
      z niego ładną drogą nieopodal (powyżej i w prawo) na ładny spacer,
      który doprowadza do drogi, prowadzącej na szczyt góry Baba (prawie
      2000 m.), z której skaczą paraglidingowcy. Jeżdżą tamtędy "jeepy" z
      chętnymi na ten sport. Można wejść na górę - długi spacer 4.5 godz.
      ale widoki piękne.
      Ogólnie polecam.
      luki
    • turhotel Re: Aymera Hill- Hisaronu (3*) 13.07.09, 15:58
      Wszystko O.K. Trochę daleko do morza,jedzenie dobre,obsługa
      dobra,animacje ciekawe.Błękitna Laguna-jak z bajki.
      Rafał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka