Dodaj do ulubionych

Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowlecia

28.11.08, 23:34
Witam,
z ogromnym przekonaniem napisalas, ze ciagle trzymanie jeyczka miedzy
dziaslami u 5,5-miesieczniaka jest normalne i lekarze maja racje mowiac, zebym
sie nie przejmowala.Napisz, prosze, czy spotkalas wiecej takich dzieci? Bo ja,
niestety, nie. Wszystkie dzieciaczki w wieku mojego synka trzymajajezor tam,
gdzie powinny i maja buzki zamkniete. Na stronie
www.picasaweb.google.pl/mkucewicz sa zdjecia mlodego -na nielaze kazdym widac,
o czym mowie. Jesli masz stycznosc z podobnymi przypadkami, spojrz, prosze,
jak to wedlug Ciebie wyglada. Martwie sie bardzo, poniewaz dzis jedna z
pielegniarek w gabinecie zabiegowym stwierdzila, ze "takie trzymanie jezyczka
moze wskazywac na jakis zespol...". I co ja mam o tym myslec?!
Obserwuj wątek
    • maja_sara Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 29.11.08, 03:25
      Hejsmile
      To może na poczatek trochę teorii, która wytłumaczy dlaczego
      niemowlęta wysuwają język ku przodowi?
      Już w życiu płodowym, a potem po narodzinach u noworodka i
      niemowlaka język jest dość duży w porównaniu do małej i naturalnie
      cofniętej żuchwy. Taki język wypełnia całkowicie jamę ustną,
      inaczej niż u dorosłego. Koniec języka ma prawo stale spoczywać
      między wałkami dziąsłowymi i dotykać dolnej wargi. Wraz z rozwojem
      żuchwy i wyrzynania się mleczaków wnętrze buzi na tyle się
      powiększa, że możliwe staje się cofniecie języka i trzymanie go za
      zębami. Wysklepia się podniebienie górne i pogłębia się dno jamy
      ustnej. Do tej pory język dziecka wykonywał głownie ruchy poziome,
      teraz może wykonywać pionowe. Pionizacja języka tak naprawdę
      zaczyna się na dobre dopiero około pierwszego roku życia, dlatego
      język do ukończenia przez dziecko roku ma prawo z buzi uciekać. I
      tylko w przypadkach zbyt dużego, przerośniętego języka, taka
      sytuacja nie ma miejsca – tzn. język nie cofa się i z czasem może
      być przyczyną zgryzu otwartego częściowego lub całkowitego.
      To samo tyczy się mechanizmu połykania. Połykać uczy się dziecko
      jeszcze w macicy, czyli przed narodzeniem - przecież połyka wody
      płodowe. A połyka właśnie z językiem wsuniętym miedzy dziąsła. A
      dlaczego tak właśnie? Ano dlatego, że ten koniec języka wsunięty
      między dziąsła pomaga uszczelnić wargi podczas ssania mleka. Taki
      typ połykania nazywamy infantylnym i u tak małego dziecka jest 100%
      prawidłowym i naturalnym mechanizmem. Zmienia się dopiero, kiedy
      zaczynają wyrastać zęby mleczne i na ogół pomiędzy 2-4 r.ż.
      przekształca się w somatyczny sposób połykania, typowy dla
      dorosłego, zdrowego człowieka.
      Te wszystkie informacje o prawidłowym rozwoju jamy ustnej, języka,
      zębów, infantylnym połykaniu i wysuwaniu języka ku przodowi i
      wytłumaczenie tych zjawisk znajdziesz u profesora Mackiewicza. Może
      sięgnij po którąś z jego książek, a lektura na pewno Cię uspokoi.
      Teraz tak-przyjmujemy, że jest tak, jak to opisujesz. Czyli dziecko
      Twoje jest zdrowe, z ciąży donoszonej, nie choruje, nie ma kataru,
      który zapycha nos i wymusza oddech buzią. Tak?
      Przyjrzałam się zdjęciom, do których linki podałaś /boże, mój synuś
      jeszcze niedawno też był taki maleńki, że nam się cały mieścił na
      kolanach, cudny widok / i widać wyraźnie na niektórych z nich, że
      synek potrafi zamknąć usta i spać z językiem schowanym za
      dziąsłami. I chyba w Twoim przypadku o przerośniętym języku nie
      może być mowy, tylko o jak najbardziej naturalnym stanie.
      Jedną z przyczyn powstawania wad jest nieprawidłowa pozycja
      dziecka w czasie snu i karmienia. Błędem jest układanie maleństwa
      w położeniu poziomym, gdzie broda opada ku dołowi, utrwalając
      tyłożuchwie , a to może kształtować nawyk oddychania przez usta.
      Główka dziecka powinna leżeć nieco wyżej niż tułów i wtedy usta
      mogą być swobodnie zamknięte. Tak samo ważna jest pozycja dziecka
      przy karmieniu , bez względu czy to karmienie naturalne piersią,
      czy butelką. Należy zwracać uwagę, aby plecy dziecka i główka były
      uniesione, aby nie uciskać piersią buzi , nie zatykać noska.
      Podczas karmienia sztucznego butelkę należy trzymać w pewnym
      oddaleniu od żuchwy, nie dotykać wału dziąsłowego, ani bródki.
      Co jeszcze możesz zrobić? Unikać karmienia butelką, a jeśli już to
      robisz, to nie wybieraj zbyt długich smoczków, tylko zdecydowanie
      te z serii tzw. „anatomicznych”, czyli choć trochę kształtem
      zbliżone do piersi. I dostosuj przepływ płynu w smoczku do wieku
      dziecka. Ogranicz do minimum wkładanie palców i rączek do buzi/ mam
      na myśli czas, kiedy dziecku będą się wyrzynały mleczaki i będzie
      swoje własne łapki wkładać do buzi wink/. Lepiej dać zabawkę-
      gryzak. Nie przedłużaj karmienia butelką, naucz dziecko pić z
      kubka, kubka-niekapka albo przez słomkę. Roczne dziecko nie powinno
      już dostawać pokarmów z butelki. Pierwsze kaszki, kleiki ryżowe
      podawaj od razu łyżeczką. Naucz dziecko od samego początku, że
      pokarmy inne niż mleko/woda/herbata jemy łyżką z miseczki/talerza a
      nie z butelki ze smokiem. I teraz bardzo ważna rzecz. Kiedy karmisz
      łyżką, to zawsze wkładaj ją poziomo do ust dziecka. Nigdy nie
      staraj się unosić łyżki ku górze, powodując tym samym, że pokarm
      z łyżki sam spłynie do buzi dziecka. To dziecko ma nauczyć się
      zamknąć usta, „objąć” wargami łyżeczkę i wargami ściągnąć z niej
      pokarm. Ty tylko władasz i wyjmujesz łyżkę w ruchu poziomym. To
      wydaje się niby banalne i oczywiste, oderwane od tematu, ale wbrew
      pozorom jest to nagminny błąd rodziców. Prawidłowy sposób karmienia
      wymusza pracę mięśni żuchwy i warg.
      A kiedy dziecko śpi, a język wysuwa się z ust, to samym czubkiem
      swojego najmniejszego palca wsuń najpierw język dziecka za jego
      dziąsła, potem zamknij mu usta przytrzymując na chwilę jego brodę.
      A tak na marginesie. Ja nie znam dziecka, które od urodzenia
      umiałoby 24 godziny na dobę trzymać język za wałem dziąsłowym. To
      jest z anatomicznego punktu widzenia niemożliwe. Owszem, część
      dzieci wysuwa ten język częściej i jakby większą część języka,
      część rzadziej, ale jednak każde tak małe dziecko to robi. Poza tym
      zawsze możesz iść na konsultację do logopedy, w Twoim wypadku
      najlepiej takiego, który zajmuje się niemowlakami. Bo jego
      doświadczenie zawodowe oparte właśnie na pracy z tak małymi
      dziećmi, na pewno rozgoni Twoje wątpliwości.
      To by było z grubsza na tyle. Jakby co, pytaj smile
      P.S. Zdjęcia zamków i ich riun oraz ogrodów w Szkocji i Walii-
      fantastyczne! To właśnie coś, co lubię smile
      • magda.kucewicz Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 01.12.08, 21:59
        Witaj,
        jestem Ci niesamowicie wdzieczna za tak wyczerpujaca odpowiedz. Oczywiscie pojde
        za Twoja rade i znajde logopede zajmujacego sie niemowletami, choc z tego co mi
        wiadomo, w Bydgoszczy takiego nie ma. A wracajac do problemu synka - jezorek
        poza dziaslami ma 24 na dobe. Sprawdzilam. Nawet gdy spi z zamknieta buzia,
        czubek jezyka jest lekko podwiniety ku gorze, ale niecofniety poza dziasla. po
        Twoim poscie obserwowalam go az do dzis, wiec jestem tego pewna.
        • maja_sara Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 01.12.08, 23:17
          Jeszcze coś.
          Pozwoliłam sobie wpisać Twój nick w wyszukiwarkę i tym sposobem
          znalazłam inne Twoje posty z pytaniami o język między dziąsłami. W
          którymś z postów wyczytałam, że Twój synek urodził się
          przedwcześnie, o czym tu w poście nie wspomniałaś. To w Twoim
          przypadku może być ważna informacja. Być może notoryczne i tak
          niepokojace Cię wysuwanie języka jest związane z obniżonym
          napięciem mięśniowym-zaznaczam-może tak być, ale nie musi. Poza tym
          bywa tak, że wcześniaki mają bardzo silną i długo utrzymujacą się
          potrzebę ssania-od własnego języka począwszy, na wkładaniu całej
          ręki do buzi i jej namiętnym ssaniu aż do zdarcia naskórka. Dlatego
          zwróć uwagę, aby nie ssał własnych dłoni i palców podczas
          wyrzynania się zębów, bo to jedynie pogłębi wypychanie języka przed
          dziąsła. I zastosuj się do wszystkich rad, które podałam wcześniej-
          układanie do snu, karmienie...
          A co do logopedy. Nie macie w Bydgoszczy ośrodka wczesnej
          interwencji lub czegoś zbliżonego w formie? Bo właśnie w takiej
          placówce powinnaś najszybciej znajdzieźć logopedę, który ma
          doświadczenie w pracy z tak małymi dziećmi. Taki logopeda widział
          setki niemowlaków i patrząc na Twoje dziecko będzie miał
          porównanie. Logopeda dziecięcy, zajmujacy się przedszkolakami i
          dziećmi w młodszym wieku szkolnym, raczej nie powie Ci wiele więcej
          ponad to co już wiesz ode mnie i innych specjalistów, u których już
          byłaś po radę.
          Powodzenia smile
          • magda.kucewicz Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 02.12.08, 13:08
            Witaj,
            jeszcze raz wczytalam sie w Twoja odpowiedz - zalozylas, ze maly jest z
            donoszonej ciazy.Przeoczylam to i juz koryguje - synek urodzil sie w 36.tc imial
            tylko 2kg. Jedni lekarze mowili, ze wczesniak, inni, ze juz nie.Nasza pani
            neurolog ocenia go zawsze, biorac pod uwage wiek korygowany, bo mial niska wage
            urodzeniowa. Wspomnialas tez o obnizonym napieciu miesniowym.I tu faktycznie do
            3. miesiaca wieku urodzeniowego maly nie chcial podnosic glowy lezac na brzuchu
            i zostawial ja z tylu, podciagany za rece. No i znowu neurolog mowil, ze synek
            ma prawo jeszcze tego nie robic i to nie jest problemem-po prostu jako
            hipotrofik potrzebuje na to wiecej czasu, natomiast fizjoterapeuta straszyl nas
            obnizonym napieciem miesniowym i tragicznymi tego konsekwencjami, jesli nie
            bedziemy go rehabilitowac. I tak, wbrew opinii dwojga neurologow, idac za
            przykazem rehabilitanta, cwiczylam z nim poltora miesiaca Vojte.Teraz cwicze z
            nim metoda Bobathow. To tyle gwoli wyjasnienia.Powinnam byla juz w pierwszym
            poscie o wszystkim dokladnie napisac.Nie sadzilam jednak, ze to moze byc
            wazne.Czy w zwiazku z powyzszym moge sie spodziewac, ze gdy maly wzmocni swoje
            miesnie(jesli wierzyc rehabilitantowi, ze naprawde ma onm), to schowa rowniez
            jezyczek? Nie bardzo wiem, jak to soie wytlumaczyc... Wracajac do Twojego posta
            - na dwoch innych forach zapytalam o ten sam problem p.Monike Staszewska i
            p.Pawla Zawitkowskiego, ale na razie niczego konkretnego sie nie dowiedzialam.
            Nie odpowiedziala mi tez zadna inna mama z podobnym problemem.Przyznam, ze
            martwi mnie to coraz bardziej, bo wyglada na to, ze rozwoj mojego dziecka ma sie
            nijak do standardu...
            • maja_sara Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 04.12.08, 00:22
              Mnie na studiach uczono, że dziecko nawet z minimalnymi
              odchyleniami od normy i z niewielkimi zaburzeniem napięcia mięśni
              warto rehabilitować. Zarówno metoda Bobathów jaki i Voyty nie
              zaszkodzi, to nie leki, które mają skutki uboczne. To przecież
              tylko ćwiczenia aktywujące odpowiednie grupy mięśni. Zawsze lepiej
              jest zrobić cokolwiek, niż nie robić nic i czekać na rozwój choroby
              lub pogłębianie się zaburzeń. Tym bardziej, że rehabilitant
              stwierdził u Twojego dziecka obniżone napięcie mięśniowe.
              Co do języka, to tak ja pisałam-do roku język MA PRAWO wychodzić
              poza dziąsła i wargi. I nie jest to samo w sobie patologią i
              odchyleniem od normy. Jeśli dziecko ma obniżone napięcie mięśniowe,
              to ten stan może utrzymywać się nawet dłużej niż u dziecka z
              prawidłowym napięciem. Pamietaj tez o tym, że lekarze ocenieli
              zarówno budowę języka Twojego dziecka, jak i wnętrze jamy ustnej
              jako najbardziej prawidłowe anatomicznie. To dobra wiadomośćsmile
              Zawsze możesz pomóc dziecku masażem logopedycznym. I nie jest Ci
              potrzebny do tego ani rehabilitant, ani logopeda. Równie dobrze
              możesz go wykonać własnemu dziecku sama.
              Na temat masażu logopedycznego dużo pisała E. Stecko, bo to jest
              jej "działka" właśnie. Jeśli chcesz się go nauczyć i zobaczyć
              instruktarz, to wystarczy zakupić odpowiedni program/film w
              księgarni naukowej lub edykacyjnej, albo w necie. Np tu:
              www.seventhsea.pl/product_info.php/products_id/1440
              lub tu:
              blizejedukacji.pl/1539,Masaz-logopedyczny.-Plyta-DVD.html?PHPSESSID=125a02b5a
              i tu:
              ksiegarnia.cmppp.edu.pl/index.php?products=product&prod_id=176
              Jest tego dużo, a ceny raczej zbliżone do siebie.
      • ten-an Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 14.03.09, 18:29
        Dyskutowałabym z polecaniem rodzicowi nauki picia z kubka-niekapka...
    • magda.kucewicz Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 08.12.08, 19:17
      Plyta zamowiona. Nie mialam pojecia, ze mozna kupic tego typu film-instruktaz.
      Dzieki za podpowiedz.
      • ten-an Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 14.03.09, 18:37
        Hmmm.Po pierwsze co dokładnie w tym przypadku ma zdziałać masaż?
        Pamięć mięśniowa u dziecka do 5 roku życia wynosi 20-30minut...Po
        drugie wydaje mi się, że tego typu działania nie powinny mieć
        miejsca bez "żywego" specjalisty.Film-instruktaż owszem ale dla
        osoby "z branży".Takie jest moje zdanie.
        • maja_sara Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 23.03.09, 13:40
          U tak małego dziecka, jakim jest dziecko autorki wątku, w grę
          wchodzi tylko i wyłącznie profilaktyka i masaż właśnie. Wszystkie
          inne techniki muszą poczekać kilka lat na swoją kolej. Tylko
          masażem poprawimy ukrwienie mięśni i popracujemy nad prawidłowym
          napięciem /obniżymy zbyt wysokie, a wzmocnimy słabe/, o czym
          usłyszysz od p. Stecko, wielkiej ekspertki od masażu logopedycznego
          niemowlęcia właśnie i choćby od matek stosujacych u swoich dzieci
          taką właśnie technikę.
          Proponowana pozycja jest przemyślana tematycznie i skierowana
          właśnie do rodziców tak małych dzieci, bez konieczności konsultacji
          z "żywym" specjalistą. P. Stecko chyba lepiej od nas wie co robi
          kierując do matek i ojców swoją płytę.
          Poza tym autorka wątku liczne spotkania z ekspertami ma za sobą, w
          tym także spotkanie z autorką proponowanego masażu smileNie bój się,
          krzywdy dziecku nie zrobi...
          • ten-an Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 07.04.09, 20:25
            maja_sara napisała:

            Tylko
            > masażem poprawimy ukrwienie mięśni i popracujemy nad prawidłowym
            > napięciem /obniżymy zbyt wysokie, a wzmocnimy słabe/

            Owszem ukrwienie mięśni poprawimy ale czy znormalizujemy napięcie
            mięśniowe?!?!Co zmienia poprawa ukrwienia w przypadku wysuwającego
            się języka??? Masaż nie zaszkodzi ale czy pomoże....
            Ja polecałabym skupić się na rehabilitacji ogólnej i treningu
            karmienia wg koncepcji NDT Bobath.Każdy rehabilitant pracujący tą
            metodą jest przeszkolony w terapii karmienia.
            • maja_sara Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 07.04.09, 22:27
              Dokładnie tak, jak napisałam-znormalizujemy napięcie. Tym bardziej,
              że dziecko o którym mowa nie jest dzieckiem z głębokimi
              zaburzeniami, czy z upośledzeniem umysłowym. Nasza praca w tym
              przypadku da dobre efekty. Pod jednym warunkiem, że będzie to masaż
              systematyczny, wykonywany kilka razy dziennie. A nie raz, czy dwa
              razy w tygodniu, jak nam się przypomni...

              Nawyraźniej nie miałaś do czynienia z tego typu masażami. A szkoda,
              bo są proste i naprawdę warte polecenia.
    • magda.kucewicz Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 10.01.09, 13:36
      We czwartek jedziemy do pani dr Stecko - zdam relację z wizyty.
      • roma_leopard Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 06.09.13, 18:10
        Witaj, mam podobny problem u Synka, poki co zaliczylam wizyte u dobrego neurologa, ktory nie widzial problemu, idac tym tropem porzucilam mysl o dalszych konsulatcjach jednak znowu zaczelam sie niepokoic. Bede wdzieczna jesli zechcesz napisac jak to dalej wygladalo u Twojego Synka. Moj adres: roma_leopard@gazeta.pl
    • beatakemp Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 27.12.09, 14:14
      witam chciałabym się dowiedzieć jak to teraz wygląda u twojego
      dziecka bo mam podobny problem.proszę o wiadomość.mój nr gg 3050610
    • czagag Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 14.02.14, 22:13
      Witam, mój syn również od urodzenia ma wysunięty jezyk. W tej chwili ma juz 6,5 miesiąca i pomimo regularnych masaży u logopedy nic sie nie poprawia. Poza tym językiem rozwija sie prawidlowo. Czy możecie napisać jak to wszystko sie potoczylo dalej u Waszych dzieci ?? Ja juz nie wiem co robić sad
      • maggieeee Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 25.04.14, 19:13
        też mieliśmy ten problem. wszystko skonczyło się ok. u nas był to skutek obniżonego napięcia mięśniowego. zaczęło się wyrownywać jak porządnie usiadł... potem coraz lepiej. tendencja do wystawiania języka i delikatnie otwartej buzi nadal jest, ale naprawdę baaardzo rzadko - jak się zamyśli, czymś bardzo zajmie. należy zwracać uwagę i tyle...

        mieliśmy wytyczne jak poić dziecko,karmić itd.
    • 1olivia1 Re: Do mai_sary-jezyk miedzy dziaslami u niemowle 29.05.14, 15:08
      Przeczytałam Pani posty na forum. Ten sam problem występuje u mojej 6- miesięcznej córki. Mogłaby Pani napisać jak aktualnie wygląda sytuacja z językiem. Podaję swój adres paszekoliwia@gmail.com.
      Będę wdzięczna za wszystkie informacje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka