Dodaj do ulubionych

książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie?

01.02.08, 15:57
Dziewczeta,
probuje przekazac jakos mojemu synkowi, ze bedzie mial siostre, ale
ni w zab nie kuma smile
Tzn. jak sie go zapytam: a gdzie jest Twoja siostra, to pokazuje na
moj brzuch. Jak mu powiem: pomiziaj siostre, to glaszcze brzuch (no
powiedzmy, ze to glaskanie, bo raczej przypomina walenie tongue_out ).
Ale raczej sa to wyuczone gesty, ktore mu kilka razy pokazalismy.

Pisalyscie w roznych watkach o lalce barbie w ciazy.
A czy sa jakies bajeczki dla tak malych dzieci, ktore moglabym mu
czytac lub ktore moglibysmy obejrzec na dvd, zeby troszke bardziej
do niego dotarlo.

Do niedawna moglam brac inne dzieci na rece i nie ruszalo go to.
Teraz od jakichs dwoch tygodni zauwazam zmiane postawy: mama i tata
sa tylko jego. Nawet kota, o ktorego nie byl do tej pory zazdrosny,
nie moge wziac na rece, bo on tez wtedy domaga sie przytulenia smile

Chcialabym go wiec bardziej przygotowac na zmiany. Zostalo juz tylko
3,5 miesiaca... smile

Pozdrawiam
ania

Obserwuj wątek
    • e.tm Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 01.02.08, 21:28
      Oczywiście Franklin czeka na sistrzyczkę i jeszcze jakiś tytuł ale
      nie pamiętam. Jednak mój syn dał się namówić tylko raz na jej
      przeczytanie, do tej pory a Marysia ma prawie 2 miesiące nie chce
      jej czytać, to dla nas tabu, jednak lubi serie Kamyczka, główny
      bohater ma siostre Asie i np. pt Dobranoc, gdzie uczy sie sam
      zasypisać jest młodza siostra to Tymciu kojarzy z Marysią i jest ok.
      Z moojego skromnego doświadzenia wiem ze Dziecko nie do konca
      rozumie ten fakt ciąży, u mnie owi\szem Tymuś całował brzuszek
      opowiadał że w środku jest dzidzia i będzie starszym bratem ale tak
      naprawde myślę że dzidzia to był dla nego mój wystający ppępeksmile
      ALe każde dziecko jest inne Tymuś jest dobry dla Marysi ale nie lubi
      o niej rozmawiać i myśleć...to bądź co bądź rewolucja w jego życiu,
      choć maleńka prawie ciągle śpi w łóżeczku lub chuście, bez chusty
      nie dałabym sobie rady polecam
    • beti_1975 Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 01.02.08, 22:27
      Hm... Ja trochę obok tematu - pare refleksji...
      Czasem mam wątpliwości czy mój synek ma na pewno te 19 miesięcy...
      JAk czytam co umieją Wasze dzieci. On ksiązeczki uwielbia ale mają
      one być o koparkach, ciężarówkach itp... I absolutnie nie wolno mi
      nic z nich czytać - mają być obrazki, on je kontempluje i po swojemu
      komentuje (w ludzkim języku nie mówi jeszcze nic) i okazuje bardzo
      zywo różne emocje. JA mam mu czasem opowiadać coś o tym obrazku,
      nazywać a generalnie towarzyszyć blisko. I przeżywać z nim.
      Z tegoś względu jakiekolwiek ksiązki o rodzeństwie odpadly w
      przedbiegach (a miałam przygotowane, i owszem...). Nie ma koparek i
      innych takich (gdyby tak jeszcze może pieki czy kotki...) to "fruu"
      i więcej tu nie zgalądamy.
      MAciuś miał 18 miesiecy bez 2 tyg jak urodziła się Basia. Basia
      obecenie ma 6 tyg. I wg mnie to dopiero teraz, pwooli zaczyna do
      neigo docierać, że ona z nami zostanie i zaczyna odczuwać zazdrość
      (choć od pierwszego dnia fantastycznie na nią reaguje).
      W ciązy nijak go nie przygotowywałam bo najzwyczajniej w świecei
      absoltunei nie był zainteresowany moim brzuchem, oczekiwal ode mnie
      zabawy z nim i towarzyszenia mu.
      Ale to widocznei moje dziecię taki eniekumate.
      Niemniej jednak, nawet gdyby był 5 razy bardzije kumaty to... sama
      nie wiem jak to wyrazić, ale mam wątpliwości czy 1,5 roczne dziecko
      jest w stanei to ogarnąć. DLa mnie samej abstrakcją było, że lada
      moment będę miała 2 dziecko a już raz fakt narodzin dziecka
      przezyłam. Jak taki maluch moze zorzumieć "przybycie" maluszka do
      rodziny nim stanie się ono faktem? Przecież nie jest w stanie
      wyobrazić sobie ewentualnych następstw i konsekwencji dla niego...
      No cóż, pewnei mnie zaraz zlinczujecie ale powzwoliłąm sobie wyrazić
      wątpliwosć na temat tego zalecanego wszem i wobec przygotowywania
      dziecka do narodzin rodzeństwa (a żeby było jeszcze ciekawiej to z
      zawodou jestem psychologiem dziecięcym smile )
      B.
      • andziulindzia Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 02.02.08, 15:16
        To moje dziecie też moznaby pod kategorie niekumate podciągnąć.
        Młodsza urodziła się gdy starsza miała 20 miesięcy. Choć tłumaczyłam
        i opowiadałam dla małej posiadanie rodzeństwa to była abstrakcja
        całkowita. Tak naprawdę dziecko zaczyna rozumieć co faktycznie
        oznacza posiadanie rodzeństwa po jego narodzinach. Analogicznie jest
        z dorosłymi, którzy będą mieli pierwsze dziecko. Niby wiedzą jak
        maluszek wygląda, co mu trzeba kupić, a i tak dopiero po narodzinach
        pierworodnego dziecka są zaskakiwani skalą zmian w swoim życiu

        A do autorki wątku: chcesz kupić książki synkowi i czytać to kup,
        ale nie licz, że maluch dzięki nim zrozumie jakie zmiany się w jego
        życiu szykują
        • jessia Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 02.02.08, 22:45
          Dużo jest na pewno w tym co Aneto mówisz, ale tez duzo zależy od
          dziecka. Nasza starsza tez miała 20 m-c jak sie druga pojawiła, i
          jej czytanie podczas ciąży duzo dało.
          Najfajniejszą książką dla nas była taka co niby jest przeznaczona
          dla 3-6-latków, ale ma świetne obrazki, które bardzo jasno pokazują,
          co sie kiedy dzieje, jak ten dzidzius rosnie w brzuchu mamy, jak
          wychodzi (+/-), i cały czas obecna na tych obrazkch jest jego
          starsza siostra. Jest tłumaczona z francuskiego, z serii "Pytania i
          odpowiedzi dla 3-6-latków", nazywa sie chyba "Narodziny" - taka duza
          książka w twardej oprawie.
          Pokazuje, jak rodzinka przygotowuje ubranka po tej starszej, jak
          siostra jedzie do szpitala po narodzinach, jak w domu, później jak
          sie razem bawią, kapią, chodzą na spacery, do złobka (to było fajne
          bo nasza też do żłobka chodziła), chodza do lekarza, na plac zabaw.
          Nie było fabuły (oprócz tego, że na obrazkach dzidzi rośnie) ale to
          nie ważne, i tak generalnie w tym wieku jeszcze nie czytalismy jej
          bajek jako takich tylko opowiadalismy co jest na obrazkach.
          Oczywiście mieliśmy też te 2 Frankliny (druga to "Franklin jest
          starszym bratem"), Kamyczka oraz taką o zebrze Zaza, której się też
          braciszek rodzi i potem nikt dla niej nie ma czasu...
          Po narodzinach tez pomogła nowa lalka dla starszej, która otrzymała
          (od niej) to samo imię, co siostryczka. Nie bardzo chciała nam
          pomagać przy małej, natomiast naśladowała wszystko, co my robiliśmy,
          na swojej lalce. Miała pampersy, kremy, ubranka, wózek, karmiła ją
          obok mnie (przez pępuszek!!) itp i to jej pomogło. Bardzo mało
          problemów mieliśmy z okazywaniem zazdrości.
          Pozdrawiam,
          • andziulindzia Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 02.02.08, 23:18
            Jessia! Masz rację, że dużo zależy od dziecka. Ale nie można liczyć
            na to, że książka cokolwiek załatwi. Choć moja córka książek o
            rodzeństwie nie miała ochoty oglądać i nie ciekawiły ją w tamtym
            okresie lalki, pomagała nam przy szykowaniu ubranek, łóżeczka dla
            młodszej, przytulała się do brzucha, głaskała i puszczała melodyjki.
            I pomimo raczej niewielu problemów związanych z zazdrością o młodszą
            córcię już po jej przyjściu na świat, to widać było, że bardzo
            przeżywa, trudno jej przyzwyczaić się do zmian, ogarnąć całą
            sytuację. Dlatego uważam, że mimo najlepszych chęci nie da się
            przygotować takigo maluszka na młodsze rodzeństwo. A już na pewno
            nie w każdym aspekcie
            • pitulek_czerwcowy Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 03.02.08, 07:49
              Dzieki Dziewczyny za wszystkie odpowiedzi. Ja mysle, ze moj syn jest z tych wlasnie nie kumatych, bo "czytanie" ksiazeczek rowniez polega raczej na ogladaniu obrazkow, zadawaniu przez niego pytan "cio to?" i moich badz taty opowiesciach.
              Tez zauwazam, ze dla niego moj brzuch to po prostu brzuch i czy jest wiekszy czy mniejszy nie ma znaczenia. Dlatego wlasnie napisalam, ze to mizianie brzucha, to raczej wyuczone gesty. I dlatego do tej pory jakos szczegolnie bardziej mu nie tlumaczylam.
              Ale poniewaz ostatnio zauwazylam zmiane w podejsciu do innych dzieci czy nawet kota, to pomyslalam, ze moze jednak powinnam cos wiecej zrobic, choc tez nie za bardzo wierze w skutecznosc tych dzialan, patrzac na moje dziecko smile
              No nic, zamowilam w Merlinie ksiaczeczke o Natalce, ktorej rodzi sie siostra. Zobaczymy, moze mu sie spodoba. A jak nie, to odpuszcze.

              Przyznam Wam sie, ze zaczynam po malu panikowac smile
              • hovawartka Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 03.02.08, 20:03
                Problemem chyba jest wiek, z książeczek moja mała na pewno jeszcze
                nic nie skuma. Ale polecam Sam McBratney "Wszystkich was kocham
                najbardziej" - o trzech misiach, ktore martwią się, że rodzice
                kochają bardziej rodzeństwo. Mama miś i tata miś ładnie tłumaczą, ze
                właśnie każdego kochają najbardziej.
                M.
    • asiamamusia Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 04.02.08, 14:59
      Cześć Dziewczyny. Moja odwrotnie, mam wrażenie czasem, że ma 4 czy 5
      lat, z takim zaciekawieniem słucha historii o tym jak to będzie jak
      brat przyjdzie na świat, skad poleci mleczko, gdzie jest dzidzia, że
      głową w dół, całuje brzuch i przytula się do dzidzi, ogląda dzieci w
      w wózkach i mówi że jej dzidzia jest w brzuchu u mamy jeszcze itp.
      Pokazuje jak będzie bujać w wózku. Najbardziej ją interesują te
      kwestie fizjologiczne, że będę karmić, że do szpitala pójdę
      (szczegółów oszczędzam). No ale ciekawe jak to wyjdzie w praniu.
      Póki co ładuję w nią wiedzę, a nóż coś zapamięta...
      • jessia Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 04.02.08, 22:18
        No właśnie - co zrozumieją z tego co im tam opowiadamy to nie
        wiadomo z góry. ALe przynajmniej jak czytamy, opowiadamy, nawet
        wykonujemy te "ćwiczenia" z głaskaniem brzucha na pewno na marno nie
        idzie, a przynajmniej nie jest to zupełnie nowy temat, jak grom z
        jasnego nieba jak ląduje maleństwo w ich życie.
        • ainaw Re: książeczka dla 1,5 synka o rodzenstwie znacie 07.02.08, 21:28
          Moją starszą fascynowała historia "Krecik i mama zajączków" czyli
          rzecz o miłosci zakończona porodem smile. Dość obrazowo zakończona,
          doadam winkD
          I jeszcze jedna fajna ksiazka jest, ale nie pamiętam tytułu, a
          książka w pokoju starszej, któa właśnie zasypia. Może później
          sprawdzę to dopiszę.
          No i jeszcze Kamyczek, o tym jak był u mamy w brzuchu, tytułu nie
          pamiętam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka