Gość: hahahaha
IP: *.adsl.inetia.pl
31.05.07, 22:47
"Wysokość zysku w tym przypadku niewiele mówi o rzeczywistej kondycji spółki.
Głównym odbiorcą produktów BSB jest bowiem właściciel - NBP - i nie można
wykluczyć, że ceny, po których kupuje, są zawyżone. Z tego powodu poprzednie
kierownictwo banku postanowiło spółkę sprywatyzować." Czyli jak Ci sami
koledzy z dawnej roboty beda starali sie o zlecenia jako firma prywatna, to
nie dostana lepszych cen, bo sa prywatni. Co za brednie. NBP dostalby dobre
ceny jakby robil przetargi, a nie jak sprywatyzuje spolke. To raczej
prywatyzacja spolki, ktora zna oczekiwania oferenta od srodka rodzi ryzyko. Z
reszta jesli chodzi duze sytemy informatyczne dla bankow trudno jest zrobic
senony system zamoien, bo sa to taylor made products, caly Polski sektor
bankowy przezyl chorobe dziwnych wdrozen systemow centralnych, ktore jakos
niechaicly dzialac, a wdrozenia trwaly dziwnie dlugo i byly niezwykle
kosztowne. Prosze wiec nie pieprzyc, ze prywatyzacja spolki cos zmieni. Co do
poprzedniego zarzadu i jego zdolnosci do wybierania dobrych rozwiazan
informatycznych, to tajemnica poliszynla jest to, ze NBP kupil system
centra;ny, ktory byl tani, ale .... nie obslugiwal odzialow :-). Problem NBP i
systemow informatycznych, to problem zarzadzania tymi projektami pzez ludzi,
ktorzy nie maja pojecia jak dziala ten rynek. Zatrudnienie jako konsultantow
ludzi, ktorzy widzieli jak zarzady nomenklaturowych bankow robili lewe
zaoienia byloby juz duzym krokiem w strone uporzadkowania balaganu w NBP, ale
zamiast teog pewnie zobczymy kolejna rzesze ekspertow akademikow, ktora ma
iedze z ksiazek, a nie wiedze praktyczna o tym jak to dziala i znow bedzie to
samo.