Dodaj do ulubionych

Candida..dieta no i co z tym językiem?

07.12.06, 22:07
No właśnie to już drugi miesiąc na diecie antygrzybiczej, poprawa nastąpiła
już po 2 tygodniach, tzn. ustąpiły bóle brzucha wrócił apetyt, język z
brązoewgo zrobił się białawo-różowy- no właśnie i ja dalej niewiem czy się
tym martwić czy olać to , bo ja naprawdę mam już bzika na punkcie języków
każdemu zaglądam do gęby....Niewiem czy moja córka kiedykolwiek miała piękny
różowy języczek, czy tak już ma, że jest trochę od gardła z takim białym
nalotem.Dodam ,że cały czas bierzemy priobiotyki, czosnek , tran no i mamy za
sobą 3 tygodnie leczenia balsamem kapucyńskim.Sama niewiem czy cieszyć się że
nastąpiła naprawdę duża poprawa po diecie czy zamartwiać się , że ten
języczek nadal nie jest różowiutki jak u niektórych dzieci.Aha candida wyszła
++ przed leczeniem , a teraz nie robiłam badań.
Pozdrawiam . Mama Natalki

Obserwuj wątek
    • didi_max Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 07.12.06, 23:37
      nanibe napisała:
      język z
      > brązoewgo zrobił się białawo-różowy-
      Niewiem czy moja córka kiedykolwiek miała piękny
      > różowy języczek, czy tak już ma, że jest trochę od gardła z takim białym
      > nalotem.

      ten
      > języczek nadal nie jest różowiutki jak u niektórych dzieci.

      Bardzo dobrze, ze nie jest brązowy, bo to najczęściej swiadczy o stanach
      zapalnych ukladu pokarmowego.
      Biały "meszek" jest naturalny, nienaturalne sa takie jakby serowe naloty jakby
      np twarozek, im grubsze, tym większa patologia.
      Blady język zazwyczaj swiadczy o pewnym osłabieniu, różowawy powinien byc juz
      ok.
      Istotny jest także miąższ języka- to czy nie jest np. jakby spuchnięty.

      pozdrowienia dla Natalki smile

      • nanibe Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 08.12.06, 08:51
        didi_max dziękuję jestem teraz spokojniejsza....chociaż niewiem, czy te
        zaglądanie do bużki mi już nie zostanie w nawyku. Dziękuję i pozdrawiam
        Mama Natalki
      • dorota1011 Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 08.12.06, 13:31
        a jesli ja mam rózowy jezyk pokryty białymi kropkami?szczególnie tył języka.
        czy wiesz co to jest?
        • homeopatkaqq Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 15.12.06, 03:33
          ja sie do tych jezykow jeszcze dolacze.

          Ja podczas nasilonych symptomopw candidy nie mialam nigdy problemow z jezykiem..
          Natomiast mialam mnostwo innych objawow.
          Po roku diety i lekow jezyk byl wciaz znosny, w miare ladny...cos tam tylko
          czasem na koncu lekko bialawego..
          Ale nie rozumiem co sie stalo z moim jezykiem i zdrowiem po zazyciu anry..
          Czy to przypadek czy to jakas straszna choroba mnie naweidzila, co na leczenie
          antygrzybiczne nie reagowala.

          Takze problemy z jezykiem zaczely sie bezposrednio po zazyciu anry, 2 tygodnie
          po dostalam strasznych problemow w oddychaniu, jakis zaburzen, nastepnie
          piszczenie tchawicy a zaraz potem zielone katary i te wlosy na jezyku.
          Dziwne, bo czulam sie podczas tych "przemian" nadzwyczaj dobrze, tryskalam
          energia przez ponad miesiac.
          Doszlo pozniej do tego lunatykowanie....
          Ten stan utrzymywal sie u mnie dokladnie rok az poddalam sie kuracjii
          homeopatycznej.
          Anry jak wiem, dziala tez homeopatycznie ale nie rozumiem dlaczego zamiast na
          lepsze pogorszyl wsyztsko...i nie bylo widac kobnca pogorszen.

          I jak widze tylko homeopatia teraz mnie ratuje z tego dolka, w jakim zyylam w
          ostatnim roku.
          Jezyk mam w miare rozowy,gdzie niegdzie meszkowate resztki malutkie, ale nie ma
          juz tych strasznych wlosow..wink
          Takze powtwierdzam, ze jezyk jest zwierciadlem wnetrznosci.
          Im lepiej sie czuje teraz tym jezyk w l;epszej formie.

          Dopiero homeopatia mi wyklarowala jezorek.
          • profesorekzsl Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 16.12.06, 20:14
            Możesz napisac jaki lek homepatyczny zażywałaś? Ma rówież biały język, do tego
            jakiś jakby ropny stan na gardle poza tym większych objaww nie
            odczuwam...Internista skierował mnie do laryngologa który mi przepisała jakąś
            płukankę w smaku jak Ace (chlor). Pozatym że sczypie mnie wówczas język nie
            widze żadnej poprawy. Internistka wczęsniej dawała mi fluanozol ale to nie
            pomogło w żaden sposób. Na własną rekę biorę też priobiotyk i wceśniej citrosept
            - też bez wyraźnej poprawy. Intrenistka wątpi czy jest to kandydoza alee..nie
            dawała mi skierowania na stosowna badania. Stąd pytam o te leki - może one
            jakoś zadziałają...
            Pzdr!
            • homeopatkaqq Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 28.12.06, 15:16
              do profesorka:
              bialy jezyk jest w obrazie bardzo wielu lekow homeo, nie moge zgadnac jakim
              typem jestes Ty.
              Trzeba by dokladnej analizy Twoich wszytskich symptomow by dojsc co bedzie ci
              pomagac.
              Najlepiej wiec poddac sie dzialaniu leku konstytucyjnego (musi dobrac ci
              homeopata, bo sam w zyciu nie dojdziesz jaki masz typ), a lek konstytucyjny
              bedzie wyciagal poszczegolne choroby i nasilal....i wg obrazu naslen dobierasz
              poszczegolne leki by wyleczyc zastala chorobe, zlogi chorobowe.

              Pamietaj, ze zle dobrany lek czesto w ogole nie dziala ...
              Takich kulek na m.in. bialy jezyk jest wiele, a kazde z nich ma inne dodatkowe
              cechy choroby. Jeden lek ma obok bialego jezyka uporczywe gazy o zapachu
              zepsytych jajek, inny ma dodatkowo ropne stany sluzowek, jescze inny ma bialy
              kolor kaszlu etc. Wymieniac by mozna w nieskonczonosc.
              Sam sie przekonasz analizujac leki homeo, w wiekszosci przypadkow jest wlasnie
              bialy jezyk.
              Wiec warto przeanalizowac dokladnie sytuacje i przede wsyztskim leczyc sie u
              kogos, kto ma pojecie i wie jak dopasowac lek.
              Czasem zdarza sie, ze sa 2-3 leki,ktore zgodne sa w 75% objawow a roznia sie
              malym niuansem, i moze sie zdarzyc, ze homeopata sam nie bedzie wiedzial co
              podac, wiec bedzie testowac je na tobie wiedzac, ze ktorys z nich musi
              zadzialac... a ten co nie pasuje nie bedzie dzialac nie dajac ani poprawy ani
              pogorszenia. Rozumiesz.
              Wiec moze sie zdarzyc, ze nawet po "zmeczowaniu" wiekszosci objawow nie bedzie
              nadal efektu trafienia w chorobe.
              Stad samemu lepiej nie kombinowac, bo sie nic nie osiagnie.
              A co do zazywania nie dzialajacych lekow, tzn nietrafionych, to mysle,ze jesli
              bral bys je dluzej niz 2 dni to moglbys nawet wywolac sobie probe lekowa po
              jakims czasie, tzn zaczal bys miec objawy tej choroby po wiekszych dawkach.
              Zwykle trafiony lek dzialaq juz po 10 minutach i czujesz nagla poprawe tak
              silna ze cie uskrzydla albo nagle pogorszenie tego co cie wlasnie gnebilo, ale
              po nim jest juz lepiej.

              Ja np wzielam raz lek o nazwie sulfur, bo mial w obrazie wiele moich symptomow,
              ale okazalo sie, ze zadnej reakcjii ten lek we mnie nie wywolal. Ozarlam sie 3
              dawek i nic. Jak bym sie groszkow najadla i tyle.

              Dopiero podanie mi innych trafionych kulek zadzialalo juz po 10 minutach od
              zazycia. Tez mialy w nazwie sulf, ale inny rodzaj homeowinkI wlasnie po tym leku
              z dodatkiem "sulph" mialam w pierwszej reakcjii juz po 10 minutach takie
              pogorszenia psychiczne, ze myslalam, ze zabije kogos albo poturbuje. Naplyw
              agresjii niesamowity. Ale coz, minelo nastepne 10 minut a ja cala kuchnie
              wysprzatalam w mig, przyplyw naplyw energii, ze oczom nie wierzylam. Najpierw
              zareagowala psychika a dopiero po godzinie zaczely mi sie wycofywac stany
              zapalne i ropne z migdalow.
      • homeopatkaqq Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 28.12.06, 14:50
        brazowy jezyk jest tez w obrazie leku arsenicum album.

        Swiadczyc to moze np o takiej konstytucjii i obrazie tego leku.
    • damian1982-s Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 17.12.06, 22:39
      Witam!
      u mnie nastąpiła znakomita poprawa, zwłaszcza z językiem. wcześniej miałem
      biały nalot i cuchnący zapach, a ponadto białe narośla na gardle.

      Wcześniej leczyłem candide alb., jakiś czas po leczeniu było ok., później
      nawracało, oczywiście dietę trzymałem.

      Zostałem skierowany do gastrologa i dalej na gastroskopie.
      Podczas leczenia wyszedł helikobakter pr.
      Leczenie przebiegało 3 antybiotykami naraz przez tydzień, później już mniej
      drastycznie, w sumie przez miesiąc, no i oczywiście leki osłonowe. Od leczenia
      upłynął już znaczny czas, może około 2 miesiące.

      Zero nawrotów. Nigdy nie miałem tak czerwonego języka, żadnych biegunek no i
      oczywiście gorączki.

      Badanie nie przyjemne, ale dało się wytrzymać. W każdym razie przyniosło
      skutki, których nawet nie oczekiwałem. Znowu żyję, zapisałem się na siłownie,
      chodzę na basem, mam duży zapas siły!!!

      W razie czego piszcie też na damian1982@poczta.onet.pl

      O przebiegu mojej choroby, jej leczeniu pisałem szczegółowo pod linkiem
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30155&w=48434622&a=48434622
      • dziubolek2 Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 18.12.06, 14:25
        Mnie nie chce zejść białe z jęzora. Lezcyłam to nystatyną, teraz od 2 tygodni
        flukonazolem, olejem z oregano i nic.
        Czy Wy też macie tak dziwnie zmieniony brzeg jężyka? Mój wygląda jak falbanka.
        O czym to świadczy?
        • didi_max Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 28.12.06, 14:03
          Odnośnie diagnostyki na podst języka:
          www.giovanni-maciocia.com/tonguegallery/default.html
          W Polsce byla wydana książka Macioci o języczkach jednak obecnie jest
          praktycznie nieosiągalna.

          Potencjalnym problemem z interpretacja wygladu języka z tego źrodła jest
          podanie tu informacji w kontekscie tcm. Aby więc wlasciwie zrozumieć obraz
          języka dobrze jest mieć podstawowe info o tym kierunnku medycyny.
        • misiaczekmoj Re: Candida..dieta no i co z tym językiem? 28.12.06, 14:22
          moj jezyk odkad pamietam byl zolty i mial jak u Gregorianki taki meszek .
          Zniknelo po przestaniu spozywania miesa, moze i tez przy tym ziemniakow.W
          kazdym razie chodzilo najbardziej o mieso, kiepsko trawie takie rzeczy jak
          widac.
          Jezyk juz nie jest zolty, zwlaszcza na srodku sie wyczyscil, troszke bialawy
          gdzieniegdzie ale i tak lepiej niz bylo.
          Trawienie nie stanowi juz takiego wysilku dla organizmu, pewnie wiele rzeczy
          teraz bedzie sie w srodku organizmu dzialo na jego korzysc.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka