zorbathegreek
30.10.06, 12:38
Jak to juz najpewniej dobrze wiecie jestem bezrobotnym starym homoseksualista
pochodzenia zydowskiego, znajdujacym sie w Australii w grupie najmniej
zarabiajacych 99.99%, na dodatek mam AIDSa i kolejny kochanek mnie wlasnie
rzucil zabierajac ze soba resztki mego juz i tak bardzo skromnego mienia. Jako
bezdomnemu nie przysluguje mi zasilek, a jako niewierzacemu nie wolno mi
zebrac pod kosciolem. Wizy do U$A dawno mi temu odmowili, zreszta nie znam ani
slowa po angielsku poza "cienc many" i "lan dular plis", wiec nie mam czego
szukac za Wielka Woda. Bardzo zazadroszcze tym, ktorym sie na emigracji udalo,
a szczegolnie jp.hi, wiarusowi i luizie. Oni sa ode mnie znacznie
inteligentniejsi i pracowitsi, a na dodatek nie sa, tak jak ja, starymi
glupimi komuchami, niedostosowanymi do zycia w kapitalizmie. Dawno temu, za
licznymi poradami otrzymanymi gratis i ze szczerego serca na tym forum,
chcialem wiec z soba skonczyc, ale na mocny sznur mnie nie stac, gaz mi
wlasnie sie skonczyl w butli, a na jej napelnienie nie mam funduszy, do pradu
elektrycznego o napieciu wyzszym niz 9V nie mam dostepu (jako bezdomny),
mieszkam tez zbyt daleko od drogi samochodowej czy kolei zelaznej, aby sie
rzucic pod jakis srodek lokomocji wiekszy niz rower bez jednego kola, ktory mi
zostal z calego majatku ruchomego. Czekam wiec w tej jamie-ziemiance wykopanej
wlasnorecznie na tym australijskim zadupiu czyli outbacku (zreszta nie do
mnie, a do Aborygenow nalezacym), aby spadl wreszcie na mnie jakis samolot...
Have a nice day!