Jak w temacie, Tyna8888 mnie zainspirowała
Pierwsze informacje, ze w ogóle coś takiego jak Tarot istnieje - o ile sobie
przypominam - to przeczytana w wieku szczenięcym ksiażka fantasty "Sfery"
Anthonego Piersa.
Pierwsza książka o Tarocie to "Tarot" Jana Witolda Suligi, kupiona w starszym
nastolectwie, do tej pory ją mam i lubię.
Pierwsze karty - Tarot Marsylski, zakupiony od kolegi, który stwierdził, że
chce się zająć masażem uzdrawiającym i nie ma czasy na wrózenie
Do tej poty je mam, są wydane przez nieistniejące już wydawnictwo "Wodnik",
tak samo zresztą jak moja pierwsza książka o numerologii Nataszy Czarmińskiej