Dodaj do ulubionych

co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex!

09.09.05, 14:20
witam wszystkich jeszcze sie tutaj nie wypowiadalem ale sporadycznie czytam
forum. moze kilka informacji o mnie - mam zone i 5 letnia coreczke, troszke
finansowych klopotow i od pol roku wielka wojne w domu. Pewnie rozumiecie ze
najwazniejsze jest to ostatnie. Sprawa najwazniejsza czyli brak sexu - od 3
lat sporadycznie gora 2-3 razy na miesiac a od 4 miesiecy calkowity celibat!
Podobno to tylko i wylacznie z mojego powodu ale nie wiem jakiego - podobno
ja za malo przytulam! czy ma to sens??? przeciez im dluzej sie nie widzimy to
tym bardziej powinnismy za soba tesknic tak czy nie???!
O wszystko ma ciagle pretensje! dlaczego nie mam dzisiaj kasy, dlaczego nie
zrobilem zakupow, co robie z pieniedzmi (prowadze prywatna firme), i tak w
kolko a ostatnio to przegina robi mi awantury z byle problemow, od razy
placze i mowi ze mnie nienawidzi! a ja wywalam oczy na wierzch i mysle o co
tu k....a biega!!! powoli zaczynam sie gubic! czy ma ktos cos podobnego!???
bo jak tak dalej pojdzie to wynajme kawalerke i papa.
Obserwuj wątek
    • toja241 Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 09.09.05, 16:10
      Nieprzejmuj sie u mnie jest to samosad
      • mama20 Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 09.09.05, 21:04
        przytulaj czesto - jak s problemy finansowe to moze sie czuc malo bezpiecznie,
        nawet jak krzyczy to ja przytul... jak sie uspokoi to znaczy, ze potrzebuje
        faktycznie ciepla i bezpieczenstwa - tylko ty mozesz to dac.
        • jasmina29 Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 10.09.05, 19:42
          wg mnie juz cie nie kocha... a powiedz jej o tym pomysle z kawalerka-zobacz,
          jak zareaguje
          • mara_76 Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 12.09.05, 13:43
            Czasem kobiety reagują irracjonalnie. Myślę że Twoja żona się boi. Przyczyną
            jest np. niestabilna sytuacja finansowa. Czy żona pracuje ? Gdy byłam na
            utrzymaniu męża po urodzeniu córki czułam się fatalniesad Odbiło się to
            oczywiście i na seksie... Wszędzie widziałam lepsze od siebie. I mówiłam mu o
            tym. Mąz się śmiał z moich rozterek. Nie rozumiał że czuje się mało
            wartościowa. Bo dla mnie dziecko to nie całe życie. Bałam się i odsuwałam go od
            siebie i problemy narastały. Doszło do kłótni o nic jak u Ciebie. Dużo
            rozmawialiśmy ... Kryzys trwał naprawde długo ale chcieliśmy. Wiem teraz że on
            tak samo potrzebuje mojego wsparcia gdy coś idzie nie tak (też mamy firmę).
            Kobiety są powikłane smile Musisz jej wprost powiedzieć czego chcesz , czego Ci
            brakuje i pozwól wygadać się jej. Przecież kochacie się prawda ? Życzę aby wam
            się poukładało smile
    • ma_dre Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 16.09.05, 11:37
      tato arturze, wiem ze to trudne, ale porozmawiaj z zona, tzn zadaj jej co 10
      min pytabia i sluchaj, sluchaj, sluchaj... zapisz sobie gdzies, ze masz ja
      przytulac, nie tylko w celach seksualnych wink
      Kobiety sa takie inne od mezczyzn, ze nie dziwi mnie ze sie pogubiles.
      • syla113 Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 17.10.05, 19:25
        przytulaj ja nie tylko dlatego ze chcesz sie kochac , przytulaj badz czulu tak
        bez powodu i szczerze porozmawiaj i posluchaj, to na pewno da efekt i mow ze ja
        kochasz
    • tata_tomek Przytulaj, przytulaj... 18.10.05, 08:09
      Tylko najlepiej stojąc z boku, bo jak przed nią, to grozi kop w krocze, a jak za
      nią - gwałtowny ruch jej głowy do tyłu...
      Skądś znam te objawy, przynajmniej niektóre...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=568&w=19510763
    • slma Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 18.10.05, 09:27
      A pomyślałeś moze o kłopotach hormonalnych zony? Moze niech sprawdzi hormony
      tarczycy, jej zachowanie może sugerować nadczynność...a wtedy rzeczywiście
      czasami ciezko wytrzymać.
    • honda1998 Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 25.10.05, 16:14
      no cóz w moim przypadku im dłuższe rozstanie tym mniejsza ochota na sexwink

      nic nie napisałes o swojej żonie: czy pracuje, czy jest na wychowawczym itd.,
      może pracuje i ma problemy w pracy, może jest zmęczona Twoja nieobecnością
      (mój maż tez ma własna firmę i zdarza się, że się wsciekam o późne powroty,
      ciągły brak w domu itd), może jest zmęczona zajmowaniem się córką i domem.

      Jak dla mnie: obowiązkowa szczera rozmowa, bez nawiązywania do sexu. Jeżeli
      kochasz swoją żonę to wystarczy porozmawiać. Wyprowadzka z domu nic nie da. no
      bo co ??? Będziesz miał ciszę i głowę pełno niedokończonych spraw. A zostawisz
      żonę, której nie pomożesz i córkę.

      Wiem, że to może byc trudne ale wyciagnij rękę i postaraj się dowiedzieć o co w
      tym wszystkich chodzi.

      pozdrawiam,
    • angerek Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 05.11.05, 16:04
      Jakbym opisał sytuację u siebie. Bardzo podobnie. Przez pół roku od urodzenia
      piekło, nastepne pół docierania się, a teraz następne kilka miesięcy i znowu się
      zaczyna. Aby dodać jasności sytuacji, żona etat ja własna firma z której są
      pieniążki (ale jak to DG miesiąc lepiej miesiąc trochę gorzej). I te jej krzyki
      na dziecko i przy dziecku, przeklinanie od rana...
      Wziąłbym rozwód jak nic z zabraniem dziecka gdyby nie 2 ale .. (dobro dziecka
      aby miało 2 rodziców oraz marne szanse aby dziecko było przy mnie przu stosunku
      polskich sądów do ojców).
      Aby uprzedzić pytania, tak codziennie się zajmuje kilka godz. dzieckiem,
      przewijanie spacery czy przepierki lub prasowanie to nie problem. Ba zupy robię
      już naprawdę niezłe smile.

      Cudów nie oczekuję... jak sam nie rozwiąże problemu to nikt go nie rozwiąże za
      mnie, a jestem ciekawy jak inni w takiej sytuacji sobie radzą.

      ps. odnośnie kawalerki też czasem tak kombinuję ale bez syna nie dałbym rady
      • ak70 Re: co sie dzieje miedzy nami!?!?! m.in. sex! 07.11.05, 15:08
        Panowie kochani... Ja jestem tą druga stroną i właśnie mój mąż mnie zostawił,
        wynajął sobie kawalerkę, mamy dwoje dzieci, musiałam przeprowadzić sie z nimi
        do rodziców, bo sprzedał nasze mieszkanie. Cały mój świat się zawalił.. Kiedy
        czytałam Twój opis Arturze to jakbym czytała o sobie (o nas). To schemat!!
        Straszne, że czułość i okazywanie sobie miłości, zainteresowania i wsparcia
        dzisiaj w małżeństwach zanika. Mają rację dziewczyny, które wypowiadały się na
        temat przytulania i rozmów, zainteresowania bez podtekstów seksualnych. Bo czy
        żona i jej problemy interesują Cię naprawdę, czy ona interesuje Cię tylko jako
        opiekunka do dzieci, gospodyni domowa i kochanka?
        Myślę też, że Wasze problemy finansowe są przyczyną jej stresu i ogromnego
        (wierz mi to jest naprawdę ważna rzecz, sama to przerabiałam) strachu przed
        jutrem. Do tego dochodzi brak samorealizacji, spadek wiary w siebie, itp.
        i "domowe piekiełko" gotowe.
        Pomyśl, przetraw informacje i spokojnie porozmawiaj - powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka