Dodaj do ulubionych

po kąpieli krzyk - co się dzieje??!

19.05.05, 22:19
Moja 3-miesięczna córeczka ma coraz większy problem z wieczornym zasypianiem.
To znaczy nigdy nie było różowo, przez dłuższy czas sypiała ze mną w łóżku,
dopiero od niedawna toleruje własne łóżeczko, ale teraz "usypianie" jej jest
dla nas prawdziwą torturą! Zaczyna się tuż po kąpieli, najczęsciej nma etapie
wycierania/ubierania - mała zaczyna płakać, a właściwie jęczeć i zawodzić.
Wcześniej nigdy tego nie robiła, jestem załamana! pierwszego dnia myślałam,
ze to kolki i podałam jej czopek przeciwbólowy, ale powtórzyło się następnego
dnia i kolejnego... Usypia ją zwykle mąż, ja nie byłabym w stanie słuchać
tego zawodzenia. O co chodzi?
- czy nie lubi ciemności? (kiedyś sypiała przy małej lampce, ale potem już po
ciemku, teraz, jak mąż ją usypia, nie gasi światła od razu, zeby jej nie
straszyć...
- a może nie jest jeszcze śpiąca? wczoraj próbowaliśmy ją
trochę "przetrzymać" po kąpieli - dokładnie to samo: na chwilę spokój, potem
straszliwy, przeszywający jęk sad
- może głodna?? na wszelki wypadek przystawiam ją do piersi także po kapieli,
robi się senna, ale jak już jej się odbije, zaczyna od nowa...
Dziewczyny, poradźcie! Próbowałam już wielu sposobów (olejek z lawendą,
spokojna "rozmowa", kołysanki
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 19.05.05, 22:27
      A moze wręcz przeciwnie - za późno to wszystko i jest przemęczona ?
    • mama_debiutantka Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 19.05.05, 22:31
      może jej chłodno, rozżala się i potem to już samo idzie?
    • pancerniczek Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 19.05.05, 22:45
      Witaj,
      nasza corcia Marysia ma 3,5 mies,
      od niedawna mielismy podobny problem (zaczelo sie to jakies 3 tygodnie temu i
      na szczescie juz sie skonczylo).
      wszystko bylo ok. dopoki nie wyciagalismy jej z wanienki. z chwila gdy pupa
      stykala sie z recznikiem na przewijaku rozpoczynalo sie wycie, ktore konczylo
      sie dopiero w momencie wetkniecia cyca smile przez poprzedzajace ten moment 20
      (mniej wiecej) minut siwielismy smile.
      Od 3 dni podgrzewamy recznik suszarką. wycie ustało. W ogole suszarka to
      przedmiot nieslychanie przydatny w przypadku naszego niemowlaka. Uspokaja ją.
      (wystarczy sam dźwięk); nie jest to chyba niestety rozwiazanie twojego
      problemu, bo nasza juz po nakarmieniu "pokąpielowym" zasypia.

      A takie "jęczenia i zawodzenia" u naszej maliny oznaczają niemożność zaśnięcia.

      Byc moze twoja corcia jest tez na etapie kiedy nie potrafi "odcinac" wszytskich
      wrazen, ktore zebrala w ciagu dnia i paradoksalnie - zamiast zasnąć szybko -
      zasnąć nie może i marudzi. Wyczytałam coś takiego w książce "Pierwszy rok życia
      dziecka";
      pozdrawiam, trzymam kciuki;
      • joanekjoanek Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 20.05.05, 00:44
        Zgadzam się z poprzedniczką.

        Biedny maleńki układ nerwowy nie radzi sobie z wrażeniami, ze zmęczeniem, a poza tym maluszki często z niewiadomych powodów mają odruch lękowy przed zapadnięciem w sen nocny. Trzeba chyba utulić i cierpliwie wysłuchać wszystkich tych żałośliwych opowieści dziwnej treści smile

        Pozdrawiam, Joanna z Glutusiem Też Niespokojnym Przed Nocami
    • ezagraj Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 20.05.05, 08:55
      U nas była dokładnie tak samo. Zobacz czy jak nie wykąpiesz małej to czy takie
      schizy przy zasypianiu się też powtórzą. U nas tak było po kąpieli,
      dowiedzieliśmy się że pod wpływem ciepłej wody gazy zgromadzone w brzuszku się
      rozprężają i powstają wzdęcia i bardzo boli dziecko brzuch ( u nas kolka
      zaczęła się po antybiotyku i te numery z kąpielą zaczęły się niewiele później).
      Pomijam że mała dostała potem Debrida w zawiesinie t na kolki i wzdęcia, ale my
      przestaliśmy kąpać małą co dzień tylko co drugi i kąpiel wyglądała tak że mąż
      ją trzymała nad wanna na rękach ja ją polewałam prysznicem i namydlałam i
      spłukiwałam i tak przez dwa tygodnie a potem jak ręką odjąć się skończyło. Ale
      tak jak pisałam u nas była tez pomoc farmakologiczna .
      Pozdrawiam Edyta
      Gg 5895723
      • gemini71 Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 20.05.05, 22:06
        Dziś eksperyment - wieczór bez kąpieli. I niestety wciąz to samo: mam zatyczki
        w uszach, ale i tak słyszę, jak mała wyje (bo to nie jest normalny płacz!).
        Serce mi pęka, ale nie potrafię nic na to poradzić. Nakarmiłam ją, tuż po
        jedzonku była taka senna, że myślałam, że zaraz zapadnie w długi sen, ale parę
        minut i była znów obudzona (oczy szeroko otwarte, chociaż rączkami tarła tak
        jakby była zmęczona)
        Jest po 22 i nie wiem, kiedy nasz Bąbelek zaśnie sad najchętniej bym ją znów
        przytuliła, podała pierś i... no własnie, pewnie mielibyśmy "powtórkę z
        rozrywki", więc powstrzymuję matczyne zapędy (jestem potworem, wiem) i siedzę
        cichutko w pokoju obok. Wciąz bez odpowiedzi na pytanie: dlaczego tak się
        dzieje i co możemy zrobić?
    • iwona271 Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 20.05.05, 13:46
      U nas po pierwsze pomoglo niezakladanie czapki po kapieli! Poza tym podgrzewam
      recznik na kaloryferze a wcierajac oliwke/krem masujemy synka i robimy mu
      cwiczenia przy okazji 'odgazowujemy'. Teraz juz jest ciieplo, wiec ograniczam
      liczbe ciuchow do spania- najlepiej tylko body. Czasem z nadmiaru wrazen maly
      nie daje sie uspokoic piersia, wtedy pomagam sobie smoczkiem: jest
      piers/smok/piers/smok az do czasu kiedy sie uspokoi i tylko je. Wieczorem i w
      nocy nie odbijam po karmieniu (karmie na lezaco)- chyba nauczyl sie niepolykac
      powietrza, bo ulewa b. rzadko. No i caly czas spi z nami, bo to mu dobrze robi -
      par razy obudilam sie w nocy a on sobie cichutko lezal z otwartymi oczmi - sama
      slodycz smile Moze tez odstaw lozeczko? Aha, synek ma 3 miesiace.
      Pozdrawiam,
      Iwona
    • kacha111 Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 20.05.05, 14:05
      Jak Weronika miała 3-4 miesiące to przechodzilismy to samo. Trawło to chyba ok.
      dwóch tygodni. Też nie wiedzieliśmy dlaczego. Znosiliśmy to z mężem dzielnie
      tuląc ją i nosząc na zmianę i w końcu minęło. Zaczęła zasypiać bez płaczu. Do
      tej pory nie wiem dlaczego ale grunt to - wydaje mi się - nie panikować.
      U dzieci sposób zasypiania zmienia się często. Wczoraj np. zostałyśmy same na
      noc w domu i chciałam żeby spała ze mną w sypialni, ale nic z tego. Płakała,
      wierciła się, a jak ja zaniosłam do łóżeczka i położyłam na boku zasnęła
      momentalnie. Mąż ja tak nauczył. Niby fajnie, ale troszkę było mi przykro że
      nie chce spać ze mna w łóżu.
      • gemini71 Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 20.05.05, 14:15
        Ja już przerabiałam spanie w jednym łóżku z małą, wolę do tego nie wracać, bo
        kosztowało mnie to wiele nieprzespanych nocy. Oczywiście, było wygodne, bo
        córeczka zawsze przy piersi, właściwie nauczyła się już "samoobsługi" (czasami
        potrafiła mnie "przesunąć" na krawiędź łóżka), nie było problemu z
        przenoszeniem i układaniem, no ale minusy były niezaprzeczalne: ja budziłam się
        wiele razy, żeby sprawdzić, czy jej nie przygniotłam albo nie poddusiłam
        kołdrą, a mąż - wyniósł się do dużego pokoju sad Chwilę trwało ponowne
        przyzwyczajanie Ninki do jej własnego łóżeczka, ale udało się. Teraz śpi u
        siebie, w nocy budzi się tylko raz - zwykle około 4 - potem odkładam ją i
        zasypia słodko. Gdyby jeszcze wieczorne zasypianie było bezproblemowe... Ale
        jak czytam wasze posty, trochę mi lepiej na duszy, bo jest nadzieja, że i
        nasze "zawodzenia" kiedyś się skończą smile Dzięki za dodanie otuchy!!
        • nalle_marta Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 20.05.05, 22:23
          Nasza Różyczka miewa podobnie gdy jest bardzo zmeczona i np. w dzień za mało
          spała. Wtedy podczas wycierania i ubierania - ryk.
          Nie wiem jak często karmisz małą? Może jest zbyt głodna po
          kąpieli? "Zaklinaczka" napisała, że dziecko powinno jeść co 2,5-3h - u nas to
          bzdura, muszę karmic max. co 2h - czasem co 1,5 a ma 4,5m-ca. A jak za dlugo
          czekam to moze pojawic sie wlasnie taki ryk o jakim piszesz. Spróbuj może 0,5h
          przed kąpielą "podkarmić" i zobacz czy dalej tak długo będzie płakać?
    • lacrossa Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 21.05.05, 15:07
      Przechodziłam istne piekło po kąpieli od urodzenia przez 5 m-cy wieczór w
      wieczór. Oto co pomogło: zaraz po wyjęciu zawijam małą w ręcznik trzymany w
      zębach (wg tracy hogg) - noszę ją tak ok. 2 - 5 min potem dokładnie mówię co
      robię czyli wycieram ci nóżkę, raczkę itp. Potem krótki masaż ciałka. Potem
      znowu mówię po kolei zakłądam rękawek(krzywi się ale nie drze), myję buzię
      (jeszcze bardziej się krzywi ale nie drze) smaruję buzię (juz by się chciała
      rozpłakać ale się wstrzymuję), zakładam czapaeczkę ( tu już się wymyka spod
      kontroli, ale że jest juz po wszystkim i daję cycka to obywa się bez płaczu
      naszczęście!!!
      Wiesz trochę bym przestrzegała przed takim dopuszczaniem do wypłakiwania się
      małej skoro ma takie lęki związane z kąpielą. Ja tak robiłam gdy Tosia miała
      ok. 2 m-cy i teraz żałuję. NIunia była wtedy trochę nerwowa, na szczęście juz z
      tego wyszła. TOTEŻ.... NIe żałuj jej cycka, smoczka czy czego tam potrzebuje
      • gosia_815 Re: po kąpieli krzyk - co się dzieje??! 21.05.05, 19:06
        Moja córcia (31 maja skończy 5 mies.)też tak nam wstawiała,ale jakoś wszystko
        samo przeszło,teraz śmieje się i chlapie coraz mocniej smile
    • mama_wojtusia2 nie wiem czy pomoże ale... 21.05.05, 22:22
      to jest moja druga dzidzia, więc w sumie ja jestem bardziej spokojna.
      I tak. Dziecko przechodzi niestety takie okresy jak twoja córcia. Moja
      jutro kończy dwa miesiące. też zaczynały się wieczorne sceny, ale póki co
      udało się sytuacje opanować.
      Mała najpierw musiała nauczyć się zasypiać bez cycusia (nauczyła się, ale tylko
      wieczorem). Przez 3 dni marudziła okropnie. Moja metoda była taka, że jak
      tylko postękiwała to szłam do niej i cichutko przemawiając dawałam smoczka.
      I tak wiele razy w ciągu wieczora smile Teraz metoda na poskromienie
      wrzeszczaczka jest prosta. Staram się aby pospała do 19 czy 19.30. Potem
      jest cycuś i mała się najada jak bączek. Potem parę minutek sobie "pogadamy"
      i idziemy do kąpania. Jak wyjmuję ją z wanienki to mała już nie krzyczy, bo
      jest wyspana i najedzona. Potem ubieramy się i nie zakładam czapki. Cały czas
      sobie gadamy. Potem zdejmuję wszelkie atrakcje z łóżeczka, zaciągam roletę,
      mała ląduje w śpiworku, gadam do niej co robię, gaszę światło,buzi na dobranoc
      i wychodzę. Na drzwiach od pokoju wisi ciemny ręcznik smile Mała gada do siebie
      nawet godzinę. Nie płacze, bo nie jest śpiąca. potem zasypia. Czasem daję jej
      smoczek i dopiero śpi. Są w tym wszystkim dwa minusy: mała chce smoczka
      do zasypiania i naokoło główki ma położoną moją bluzkę, w której chodziłam
      w dzień...
      Wcześniej usypiałam ją cycem w łóżku i od wyjęcia z wanienki bardzo płakała.
      Leżałam z nią w łóżku godzinę i zasypiała, ale jak tylko ją zostawiłam to
      płakała... Całe szczęście udało się.
      Powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka