Dodaj do ulubionych

Nerwy i dokładność do dziecka

26.11.08, 13:14
Jestem mamą 4 m-cznej Wiktorii i bardzo denerwuje mnie to że jak
daje Jej jedzenie to brudzi wszystko np.marchewką a potem na dodatek
ulewa.Nie chodzę z Nią na spacery bo boję się że uleje i pobrudzi
wszystko.Pomóżcie co mam robić bo nie daję już rady...
Obserwuj wątek
    • melani5 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 13:22
      Nie przejmuj sie,to niedlugo minie.Moj tez strasznie ulewal(i
      dlatego do konca 5m-ca byl tylko na mleku AR).Teraz ma 8m i juz
      zapomialam o ulewaniu.A ze jak je to brudzi,trudno taki urok
      dzieckasmile,jak mojego karmie i jak juz sie naje to daje mu lyzeczke
      do reki i te resztki w talezyku-niech sie pobawismileMa taki dlui
      sliniak z rekawkami.Cierpliwosci
    • annubis74 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 13:24
      Zaakceptuj to... Taki wiek dziecka rządzi sie takimi prawami. Moja
      córeczka ma 4,5 miesiaca, rozszerzamy dietę więc jabłuszko oraz
      marchewka lądują na śliniaku, na pieluszce, którą ją dodatkowo
      okrywam. ponieważ mała bardzo lubi zagarniać sobie jedzonko do buzi
      paluszkami więc brudne są także rękawki, a później czesto również
      moje ubrania, bo czasem kiedy podnoszę Maluszka to jakieś
      zakamuflowane w buzi jedzonko wyleci. Takie życie. Na szczescie co
      sie ubrudzi to się także spierze. Pozdrawiam
    • karolina.chonly Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 13:37
      Przeciez to malenke dziecko! Jak ma nie brudzic?
      U nas tez jest wszystko dookola popackane. A ulubionym zajeciem jest
      robienie tzw. traktora z pelna buzia oczywiscie smile
      A Ty sie nie stresuj, okryj wsyzstko dokladnie pieluszka, albo kup
      np. w Ikei taki sliniak - plaszczyk, co ma dlugie rekawy i zakrywa
      wsyzstko. I mozna go latwo umyc.
      Jak Ty masz teraz takie nerwy to co zrobisz jak mala zacznie proby
      samodzielnego jedzenia? Wtedy laduje ono naprawde wszedzie w
      promieniu kilku metrow smile
    • karolina.chonly Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 13:40
      Apropos ulewania - przejdz sie i zapytaj lekarza co z tym fantem, bo
      szczerze mowiac to po takim jedzeniu jak sloiczki chyba nie powinno
      miec to miejsca. Ale to tylko moja opinia. Moja corcia wczesniej tez
      ulewala czasem po mleku, ale odkad je dania sloiczkowe to moze zaraz
      po jedzonku nawet na brzuszku lezec i nic sie nie dzieje.
    • alpepe Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 13:40
      znów syndrom Baby born.
      Dziewczyno, jesteś przemęczona, a może nawet masz depresję poporodową, dlatego
      reagujesz tak dziwnie. Pomyśl o odpoczynku, bo to, co się przytrafia dziecku
      jest NORMALNE, więc TY musisz zmienić swoje nastawienie.
      • annubis74 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 28.11.08, 10:19
        syndrom baby born?.. nie słyszałam
        chyba baby blues, ale to mija w ciagu kilku tygodni od porodu
        lub przechodzi w depresje
    • puellapulchra Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 13:42
      No wlasnie, przyzwyczaj sie do faktu ze dziecko sie brudzi i robi to
      w ekspresowym tempie.
      A ulewaniem na spacerze bym sie nie przejmowala. Bo chyba lepiej
      chodzic z "brudnym" dzieciem, niz trzymac je w 4 scianach dopoki nie
      przestanie ulewac?
      • monika_maz7 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 15:22
        A nie masz pralki? Moja mała jak była w wieku Twojej też ulewała i mlekiem i
        obiadkami, pluła przy jedzeniu, gadała. Naprawdę rzadkością było jak była czysta
        po jedzeniu. Ale cóż takie są uroki posiadania dziecka. Mnie to jakoś nie bardzo
        denerwowało, raczej wydawało mi się normalne. Teraz córcia ma 9 miesięcy i już
        łapie za łyżeczkę i chce samodzielnie jeść. Teraz to dopiero będzie jazda.
        Wyluzuj trochę i więcej cierpliwości.
        Pozdrawiam
    • hankaskakanka Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 15:47
      wyluzuj sie, kazdego to wkurza ale tak juz jest. moja rada - im szybciej
      zaczniesz uczyc samodzielnego jedzenia tym szybciej bedziesz miala luzwink
    • agaqwerty Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 17:35
      też mam 4 miesięcznego maluszka i strasznie ulewa. Pomimo tego
      wychodzę z nim na spacery i prawie zawsze zakładam mu śliniaczek na
      spacer do tego obok jest w pogotowiu pieluszka. Być może maluch na
      spacerze w śliniaczku to mało fajny widok ale wolę żeby się dotlenił
      mimo wszystko. Jedząc marchewkę to śliiaczek i pieluszka dodatkowa i
      wszystko brudne.
    • sylwusia87.0 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 19:00
      Jesli ulewa po mleku to isc do lekarza zeby wypisal recepte na zageszczacz ktory
      dodaje sie do mleka.a jesli po jedzeniu to czekaj,az sie odbije wtedy powinno
      przestac ulewac.
      • id.kulka Co do ulewania... 26.11.08, 19:31
        ...ulewa też po mleku czy tylko po marchewce? A może po marchewce
        wyraźnie więcej?
        Mojemu starszemu synowi do drugiego roku zycia cofało się po
        marchewce wink Nie tolerował i już.
    • caro_lina78 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 19:47
      moja mała też się strasznie brudzi pzy jedzeniu nie pomaga śliniak pieluszka i
      pomoc drugiej osoby smile
      To taki wiek zawsze sobie powtarzam albo będę miała dziecko czyste albo
      szczęśliwe i odpuszczam nawet jak nie uda się do końca sprać marchewki
    • travka1 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 19:56
      jezeli mala ulewa po mleku to kup zageszczacz nutrition i bedzie po
      problemie,przechodzila, przez to.Co do brudzenia jedzeniem to musisz
      to zaakceptowac cgyba,ze chcesz wychowac niejedka-ogladal film o
      takim chlopcu,ktory nie chcial jesc zup i co sie okazalo? on te zupy
      nawet lubil ale matka miala opsesje,ze sie maly zalewa i on tak
      panicznie bal sie tych zup bo nie chcial matki denerwowwac...
      • aduska80 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 20:06
        Mój synek też tak strasznie ulewa co prawda jedzenie zupek i
        deserków opanowaliśmy w miarę się nie brudzimy ale za to mój mały
        nie zna umiaru je je i je aż w końcu połowę wymiotuje np jabłuszko.I
        wtedy też wszystko brudne.Potem jak z nim chodzę to jeszcze zwróci i
        tak w kółko rozumiem cię tez mam tego dość ale się nie poddaje i
        wierzę,ze to przejdzie lekarka dała nam miesiąc bo ianczej wizyta u
        gastrologa
    • ewika0502 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 26.11.08, 20:16
      Na spacery wychodź, bo to dobre nie tylko dla dziecka, ale i dla Twojego zdrowia
      psychicznego. Postaraj się wychodzić przed obiadkiem czyli marchewką, buraczkiem
      i innymi potrawami, które tak brudzą. Miej zawsze pod ręką pieluszkę albo
      chusteczkę. Jeśli uleje się mleko w czasie spaceru, to będziesz się mniej
      stresować niż marchewką, bo plamy nie będzie, tzn spierze się bez najmniejszego
      problemu. A w domu ubieraj ją w ciemne bluzeczki, to i marchewka nie zostawi
      takiego śladu i nie będzie Cię to denerwować. Generalnie niewiele możesz zrobić,
      bo z dziećmi tak już jest - jak to już dziewczyny pisały.
      /jednak jeśli to ulewanie jest naprawdę duże, to ja bym się skonsultowała z
      lekarzem, bo u nas tak się objawiala skaza białkowa, a od kiedy jesteśmy na
      preparacie mlekozastępczym, to nie wiemy, co to jest ulewanie
    • smerfetka8801 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 27.11.08, 11:16
      przepraszam ,ze to napiszę,ale to nie dziecko ma problem tylko ty.\
      taka uroda dziecka musi się nauczyć musi się czasem w zabawie
      pobrudzić...
      moim zdaniem możesz mieć jakąs formę manii czystości czy czegoś
      takiego-mowie tak nie dla tego ,że się znam tylko dla tego,że
      przypominasz mi pewną znajomą która tak ma.(nie wiem jak jest
      dokładnie w twoim życiu ale napisze jak ma ona)
      poprawia nawet po gosposi którą posiada smilegosposia myje okna raz w
      tygodniu!
      dziecko ma 8 lat przebierane jak tylko się lekko czymkolwiek zabrudzi
      nie je np jagód bo brudzą mało co biega bo upadnie.smutne
      dziecko...na szczeście ona poszla po pomoc do specjalisty...i mam
      nadzieję,że to coś zmieni w ich rodzinie.
      nie chcialam cię obrazić ale dziecko to dziecko jego prawo się
      brudzić ulewać itd i uwież z wiekiem nie będzie bardziej czyste i
      sterylne
    • mammamia.warszawa.pl Re: Nerwy i dokładność do dziecka 27.11.08, 11:22
      Cierpliwosci. Inaczej sie nie da. Liczy sie Pani z tym, ze Pani Malenswto
      niedlugo zacznie tak rabanic w domu? smile A zacznie i nie da sie tego uniknac, oj
      nie...
      Prosze zakladac i zabierac ze soba na zmiane sliniaczki jak wychodzicie a w domu
      za kazdym razem zmienic sliniak jak dziecku sie uleje. Jesli "utoniecie" w
      stercie prania nie zniecheci Pani, to bedzie to jakies rozwiazanie.
      A czy na takie Malenstwo mozna sie zloscic? Przeciez to malutki Aniolek, ktory
      nie radzi sobie z tym bardziej niz Pani.
      Glowa do gory!. W zamian za nieprzespane noce, brudne ubrania, porysowane sciany
      i meble mamy slodkie istotki obok siebie. Na cale zycie smile
      Pozdrawiam.
      www.mammamia.warszawa.pl
    • anulka_99 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 27.11.08, 12:42
      ło matko. albo po prostu wyluzuj i to zaakceptuj (żeby nie bolało
      tak bardzo to ubieraj córeczkę w typowo domowe ciuchy których nie
      szkoda jak są w plamy) albo idź po pomoc do specjalisty. teraz Twoje
      dziecko jest nieświadome (choć pewnie wyczuwa Twoje nerwy) ale jak
      bedzie większe i jeszcze więcej bedzie się brudzić, plamić siebie i
      wszystko dookoła, przewracać i milion innych rzeczy a Ty mu bedziesz
      wszystkiego zabraniać na zasadzie "bo tak" to Twoje dziecko bedzie
      po prostu nieszczęsliwe. kwestie spacerów pozostawiam bez
      komentarza. dostałaś tu już kilka mądrych rad. żebyś je tylko
      zastosowała. życzę powodzenia i pozdrawiam.
      • uullaa Re: Nerwy i dokładność do dziecka 27.11.08, 14:17
        Podpisuję się pod poprzedniczkami. Zazwyczaj jest tak, że dziecko
        jest albo czyste albo szczęśliwe. Moje potrafi już długo nie ulać
        (bierze Debridat i ostatnio Bioprazol na refluks), ma ponad 6
        miesięcy ale po przebraniu w nowe ubranko zawsze "znaczy
        terytorium". Oczywiście jak ma ulać to tak się wykręci, że zazwyczaj
        omija śliniak/pieluszkę. Mnie to bawi. Niech chodzi w zaplamionych
        jak tak lubi wink Julio, a może jesteś pod czyjąś presją, np.
        superrodzinki, która ci dogaduje? Napisz coś jeszcze, bo na razie
        wyszło na to, że jesteś pedantką i dziecko ma mieć ubranka "na
        kancik". Pozdrawiam.
        • julia_olszak Re: Nerwy i dokładność do dziecka 27.11.08, 16:17
          Dziękuję Wam za wszystkie rady.Tak jestem pedantką i aż mi się coś
          robi jak moja mała ubrudzi przez ulanie przez to nie chodzę z Nią na
          spacery.Mam jeszcze inne rzeczy które powodują że nie wychodzę z
          małą na spacery za często...
          • smerfetka8801 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 27.11.08, 16:28
            no widzisz.pedantyzm niby lepsxzy od bałaganiarstwa.musisz jednak
            pamiętać,ze dziecko przede wszystkim musi sie rozwijać i nie zrobi
            tego w sterylnej klatce i czystości mała będzie większa to wskoczy np
            w kałuże na spacerze i co wedy?wtedy powinnaś wyluzować i wskoczyć
            razem z nią.bo żeby wychowac dziecko samemu czasem tzreba nim być-to
            taka moja refleksja
          • cora73 jakie "inne rzeczy" ???? 27.11.08, 16:44
            Pytam powaznie....z jakich powodow kisisz mala w domu? Co zrobisz za
            pare miesiecy, kiedy dziecko zacznie chodzic i "brudzic" jedzeniem?
            Zameczysz siebie i mala niestety! Dziecko bardzo dobrze odbiera
            emocje matki....twoje bedzie odbieralo wieczne niezadowoleniesad
            Szkoda mi twojej corki!
            • alpepe Re: jakie "inne rzeczy" ???? 27.11.08, 16:49
              Da spokój, julia_olszak pewnie sama miała niezłe jazdy w domu, stąd te jej
              problemy. Współczuję jej bardzo, niektórzy ludzie po swoim dzieciństwie nie chcą
              mieć dzieci, bo wiedzą, że to do nich wróci, inni mają, ale starają się stworzyć
              swoim dzieciom normalny dom, a niektórzy koncentrują się na plamach, zamiast
              rozgrzebać stare rany.
            • monika_maz7 Re: jakie "inne rzeczy" ???? 27.11.08, 16:55
              Ja też współczuje Twojej córeczce i moim zdaniem powinnaś porozmawiać z kimś o
              SWOIM problemie.
          • mika_p Re: Nerwy i dokładność do dziecka 27.11.08, 17:13
            Idź do psychologa, co? Bo to, co opisujesz, nie ejst normalną reakcją.
            Przeciętna matka w takiej sytuacji albo szuka przyczyny ulewania u lekarza
            (ewentualnie najpierw pyta na forum, czy to normalne), albo pyta o sposoby
            wywabiania plam z marchewki.
            Czytam to forum od kilku lat i nigdy nie spotkałam sie z taką reakcją jak twoja.
          • buszynska Re: Nerwy i dokładność do dziecka 27.11.08, 18:46
            Mam jeszcze inne rzeczy które powodują że nie wychodzę z
            > małą na spacery za często...

            A jakiez to straszene rzeczy powoduja ze z pozbawiasz swoje dziecko
            przyjemnosci spaceru?
            Wiesz w sumie to kazda z nas wkurza brud w domu poklejone podlogi
            chrupkami kukurydzianymi ale to o czym ty piszesz to juz wg mmnie
            schiza.
            Odpusc bo robisz krzywde dziecku a i sobie tez.
            To nie jest normalne!!!!!!!!!
            No chyba, ze to jakas kiepska prowokacja?
          • annubis74 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 28.11.08, 10:23
            jesli jestes pedantka i dobrze ci z tym... trudno
            ale zasiegnij porady specjalisty, co zrobic zeby swoich fobii nie
            przenosic na dziecko
    • intuicja77 Re: Nerwy i dokładność do dziecka 27.11.08, 17:23
      Jeszcze wiele rzeczy będzie Cię irytowało.
      Jedyna rada to odpuścić smile
    • m_laczynska Re: Nerwy i dokładność do dziecka 28.11.08, 11:56
      To nie wiem, co ty zrobisz, jak będziesz miała starsze dziecko, które będzie się
      uczyło samodzielnie jeść. Mój synek ma 10 miesięcy i nie znosi być karmiony
      tylko łyżeczką. Jakiś element posiłku musi być do łapki. Wiesz jaki wtedy jest
      sajgon - jak dzisiaj jadł na śniadanie musli - łapkami a do tego jogurcik
      łyżeczką - co jakiś czas dostaje też obowiązkowo łyżeczkę do łapki, bo chce SAM,
      to podłoga była do umycia a młody do przebrania. I to jest norma. Zanim się
      dzieć nie skoordynuje będzie bałagan i plamy. A jak mu nie dasz, to się nie nauczy.
      ps. Dla plamo wrażliwców - ponoć w ikei są takie śliniaczki-fartuszki, że całe
      dziecko w to wkładasz. Wtedy jest czyściej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka