Dodaj do ulubionych

nawet przed porodem nie traktują po ludzku

13.04.06, 19:27
jestem w 40 tc termin mam dokładnie za trzy dni, wczorajszy dzień okazał się
dla mnie koszmarem. Obudziłam się o trzeciej w nocy z okropnym bólem brzucha
i pleców w części krzyżowej, pomyślałam, że to już chyba początek i tak z
tymi bólami męczyłam sie 11 godz. zadzwoniłam w końcu do lekarza prowadzącego
z pytaniem czy powinnam jechać do szpitala czy jeszcze czekać. On powiedział,
że lepiej abym jechała i jakiś lekarz mnie przebadał i zobaczył czy wszystko
jest w porządku (mój lekarz pracuje też w tym szpitlu gdzie pojechałam).
zajeżdżam do szpitala, idę do lekarz dyżurującego przedstawiam mu sytuację co
sie dzieje, na jakim etapie ciąży jestem i który lekarz mnie przysyła na
badanie, a on każe mi jechać się przebadać do poradni K ,dopiero po kilku
ostrzejszych wypowiedziach moojego męża mnie bada robi ktg a i tak od razu
informuje, że jak już się rozpoczęła akcja porodowa to mnie wyśle do innego
szpitala bo u nich nie ma miejsca po czym inną pacjętkę przyjmuje.
Następnie wszystkim się żali jaki mój mąż jest nieuprzejmy, bo walczy o prawa
dla zwijającej się z bólu kobiety, która może w każdej chwili wydać na świat
potomstwo.
Dziś zdecydowałam że nie rodzę w tym szpitalu.
Obserwuj wątek
    • liwilla1 Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 13.04.06, 19:31
      szczerze wspolczuje takiego doswiadczenia. skad jestes?

      • annapol Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 13.04.06, 19:43
        katowice
        • liwilla1 Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 13.04.06, 19:56
          to drugi koniec Polski, u nas w 3miescie tez sie takie rzeczy zdarzaja
    • mamaola111 Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 13.04.06, 20:44
      Napisz proszę który to szpital.Mam termin na początek czerwca i wolałabym
      uniknąć takich "atrakcji". Też jestem z Katowic. Dziękuję za info i trzymam
      kciuki za Was smile)))
      • wisienka1978 Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 14.04.06, 10:14
        Założe się, że chodzi o CSK.
      • annapol Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 14.04.06, 14:02
        zdziwisz się bo to szpital mający lepszą opinię im. Leszczyńskiego na ul.
        raciborskiej.
        Lekarz którego radzę unikać to z-ca ordynatora dr Łach.
        Dziś spotkałam jedną panią która też miała "szczęście" na niego i miała taką
        samą sytuację jak ja i gdyby nie jej mąż i kilka uwag jego to lekarz odesłałby
        ją do domu, a potem zalił się ordynatorowi jaki ten mąż był nieuprzejmy.

    • uszatka1 Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 14.04.06, 10:34
      Jednym słowem brak mi słów, jako mloda mezatka chcąca mieć dzieci bardzo się
      zniechęcam, jak słyszę o lekarzach traktujących w ten sposób kobiety. Nie wiem
      czy ktoś zrobi z tym w końcu porządek??????
      • panna.sarabella Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 14.04.06, 14:23
        jak na dzień dzisiejszy widze tylko jedno rozwiązanie: wszędzie, w każdej
        sytuacji jeździc z meżem/partnerem. Kobietę oleją, natomiast jej partnera już
        nie tak łatwo zbyc. Tyczy sie to również samego porodu - niestety, panowie,
        chcecie zeby wasza kobieta była traktowana z szacunkiem musicie sami tego
        dopilnowac i nie bawic się w gierki typu "ja nie chcę rodzic z żoną", bo wtedy
        możecie jej wyrządzic po prostu krzywdę.
        I czekac aż cos się zmieni w tym względzie.

        Oczywiscie, nie wszędzie i nie wszyscy tak traktują rodzące, ale jednak nigdy
        nie wiadomo na kogo się w danym momencie trafi!
    • to_ja76 Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 14.04.06, 15:00
      współczuję, ja mieszkam w niewielkiej miejscowości i wyobraź sobie, że nie
      możesz wybrać szpitala ponieważ jest tylko jeden, zaczęłam rodzić w niedzielę
      swoje pierwsze dziecko odesłano mnie do domu ze skurczami, w poniedziałek
      wybrałam się do lekarza prowadzącego, który dał mi skierowanie na poród, po
      czym późno w nocy z łachą mnie przyjęto, z tekstem ma pani szczęście, że przed
      północą bo po już bym pani nie przyjęła
      a teraz jestem w kolejnej ciąży i już się boję porodu, bo cała akcja do momentu
      wyjścia to prawie średniowiecze
      • ania_czarna Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 14.04.06, 15:27
        Ten dr Łach to przynajmniej nazwisko ma na miejscuwink

        Tak powaznie, współczuje i mam nadzieje,ze w tym chorym kraju coś sie kiedyś
        zmieni..sad
        • laurka112 Re: annapol 14.04.06, 21:47
          czesc, pisałam kiedys do Ciebie nt Raciborskiej i zgodnie twierdziłysmy, że to
          b.dobry szpital; obecnie (nie pod wpływem tego tylko wątku), mam coraz wiecej
          wątpliwości; sama już nie wiem co o tym wszystkim myślecsad a jestem juz 6 dni
          po terminie...
          który inny szpital bierzesz pod uwagę?
          pozdrawiam
    • aneta79_1979 Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 18.04.06, 01:32
      Ja miałam podobną sytuację. 36 tydz., skurcze i bóle brzucha całe popołudnie,
      noc i rano. Rano-dodam niedziela-idziemy na oddział położniczy. Przedstawiam
      sytuację, bad. Ktg-dziecko sie nie rusza-polecenie wypicia soku marchwiowego i
      powrót za godzinę. Po kolejnym bad. lekarz mówi że JAK CHCĘ to on mnie zostawi
      w szpitalu. Zostałam potraktowana Relanium 5mg, i poleceniem udanai się do
      lekarza prowadzącego w poniedziałek-dodam że bez żadnej kartki zaświadczającej
      o "pobycie" w szpitalusmile Na szczęście Córcia ma już rok i wszystko jest ok.
      Pozdrowienia
    • mama_kotula Re: nawet przed porodem nie traktują po ludzku 18.04.06, 02:01
      annapol napisała:

      > pomyślałam, że to już chyba początek i tak z
      > tymi bólami męczyłam sie 11 godz. zadzwoniłam w końcu do lekarza prowadzącego
      > z pytaniem czy powinnam jechać do szpitala czy jeszcze czekać.

      Sorry, ale ja chyba źle przeczytałam...
      11 godzin się "męczyłaś" - jak napisałaś - i dopiero po 11 godzinach
      zadzwoniłaś do lekarza?
      Powiedz mi, kto o zdrowych zmysłach kontaktuje się z lekarzem dopiero po 11
      godzinach skurczów?
      > dopiero po kilku
      > ostrzejszych wypowiedziach moojego męża mnie bada robi ktg a i tak od razu
      > informuje, że jak już się rozpoczęła akcja porodowa to mnie wyśle do innego
      > szpitala bo u nich nie ma miejsca po czym inną pacjentkę przyjmuje.
      Nie możesz generalizować i płakać, że ciebie nie przyjęli, a panią X tak. Być
      może pani X była umówiona na planowe cięcie cesarskie (żeby nie było
      niedomówień - n.i.e na życzenie i n.i.e za pieniądze).

      > Następnie wszystkim się żali jaki mój mąż jest nieuprzejmy, bo walczy o prawa
      > dla zwijającej się z bólu kobiety, która może w każdej chwili wydać na świat
      > potomstwo.
      Aha, czyli cel uświęca środki?
      Można być chamskim w celu egzekwowania swoich "praw"? I jak to górnolotnie i
      pompatycznie brzmi "zwijająca się z bólu kobieta, która może w każdej chwili
      wydać na świat potomstwo"... uncertain
      Btw, od zwijania się z bólu do "wydania potomstwa" jeszcze długa droga smile
      Oczywiście nie usprawiedliwiam lekarza, który być może potraktował cię
      lekceważąco.
      ALE:
      Piszesz, że wysłał cię do poradni K. Jeżeli mu powiedziałaś, że masz skurcze od
      11 godzin i jeszcze nie urodziłaś, prawdopodobnie - ponieważ zna się na tym
      nieco lepiej od ciebie - uznał, że możesz spokojnie iść do przychodni i nie
      będzie to rzutować na całość sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka