grba
10.08.04, 21:18
Franza Blättlera „Warszawa 1942. Zapiski szofera szwajcarskiej misji
lekarskiej”
Tydzień pierwszy
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14466925
Tydzień drugi
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14553035
Tydzień trzeci
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14587297
Tydzień czwarty
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14671109
Tydzień piąty
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14724974
Tydzień szósty
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14746425
Tydzień siódmy
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14754633
Tydzień ósmy
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=59
Tydzień dziewiąty
W dzisiejszej Polsce zastępuje się Niemcami wszystkich polskich urzędników,
którzy przed wojną zajmowali ważniejsze stanowiska. Problem rozlokowania tego
nieustającego napływu niemieckich rodzin do Warszawy władze okupacyjne
rozwiązały w następujący sposób: całe ulice albo pojedyncze bloki mieszkalne,
które tylko niewiele albo w ogóle nie ucierpiały podczas bombardowań
niemieckich, zostaną zarekwirowane przez Niemców. Mieszkańcy muszą w ciągu
kilku godzin opuścić swoje miejsca zamieszkania, wolno im zabrać za sobą
tylko tyle dobytku, ile każdy może sam unieść w rękach. Meble i całe
wyposażenie stają się własnością zajmujących mieszkanie Niemców. W wyniku
takiego postępowania znaczna część ludności polskiej nieuchronnie zmuszona
jest do bytowania w pomieszczeniach nadmiernie zagęszczonych, nie
spełniających podstawowych wymogów higieny. Nie należy do rzadkości w
dzisiejszej Warszawie, fakt, że w samej kuchni mieszka i śpi nawet dziesięć
osób. Osłabiona epidemiami i głodem ludność miasta jest w takiej sytuacji
całkiem bezbronna wobec niebezpieczeństwa rozprzestrzeniania się zarazków,
dlatego też w mieście stale wzrasta śmiertelność.