Dodaj do ulubionych

Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomaniakow

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:37
Jeszcze raz sie zgalszam z pytaniami, liczac ze i tym razem mi pomozecie.
Pomysl z wyjazdme do SES sie rozwija powoli bo powoli, ale zawsze. Chcialabym
tam pojechac coraz bardziej. A ze jestem dosc zorganizowana osoba, wiec i
wiedziec bym chciala jak najwiecej przed wyjazdem.
teraz mam 3 grupy pytan:-)

1) dotyczy wycieczek na GORE MOJZESZA.
czytajac Wasze opowiesc, troche sie zaskoczylam trudnoscia calej trasy
wspinaczkowej. W zwiazku z tym moje pytania
- czy osoba z lekiem wysokosci, ktora boi sie chodzi po gorach w Polsce ma sie
tam ladowac???
- jak w ogole faktycznie z trudnoscia tego wspinania sie na gore, czy mozna to
przyrownac do jakiegos szlaku w naszych np Tatrach?? czy osoby w wieku kolo 60
dadza rade?
- czy jesli sie juz decyduja i nie dadza rady podczas wedrowki moga sie
cofnac? schodzi sie ta sama droga???
- no i jeszcze jedno, ja z kolei ze wzgledu na chorobe pomimo tego ze bardzo
lubie chodzic po gorach starsznie sie mecze i zabiera mi to duzo wiecej czasu
niz wszystkim innym...czy isc??? inaczej czy widoki na gorze faktycznie sa
oszalamiajace...bo zdjae sie corrina pisala ze tlumy, ze nie bylo wolnego
miejsca, ze sie nawet lekko rozczarowala, wiec moze dac sobie spokoj i sie nie
meczyci obejrzec pozniej na fotkach u meza???
po prostu usiluje dojsc do tego jakiej skali trudnosci sie spodziewac i czy w
razie czego mozna zwrocic i poczekac na reszte przed zwiedzaniem Klasztoru sw
Katarzyny?
- i jeszcze do corriny chyba Wy jechaliscie prywatnym samochodem???
taksowka??? czy to z biura mozna tez tak sobie zalatwic???

2) odnosnie RAF i RAS MOHHAMED
ja mam duzy problem bo jakos rodzinka w moje mlodosci nie zadbala o moje
umiehetnosci plywackie i nie plywam:-(((( zreszta i moze na szczescie nie ja
jedna w rodzice. Czy w zwiazku z tym mamy jakies sznase zeby poogladac rafy???
wczytuje sie w opisy i zazwyczja do tych raf to ze 300-400 metrow pomostem i
dosc gleboko czyli raczje nic z tego... czy wobec tego mozecie mi polecic taka
wypraw lodzia podwodna badz ze szklanym dnem. Wtedy uda mi sie zobaczyc???

3) jeszcze raz pomecze z pogoda. Niby ma byc ponad 20 stopni..ale widzialam
zdjecia ludzi ze stycznia to na Gorze Mojzesza w zimowych kurtkach i w
sniegu??? A bodajze pc_maniak pisales ze uciekaliscie wieczorem do hotelu bo
bylo zimno, podczas wyjazdu do Luksoru... Jeny to jak z ta pogoda, bede mogla
sie opalac, pomoczy sie w odzie? chodzi w krotkim rekawku???
Czy jest tak ze zima niektore wycieczki sa nieaktualne ze wzgledu na pogode
wlasnie???

Bardzo bede Wam wdzieczna po raz kolejny za pomoc.
Acha i a propos innego watku nie wiem jak bylo kiedys na forum, od niedawna tu
zagladam, pewnie faktycznie pojawilo sie teraz cale mnostwo oszolomow. Ale
prosze nie uciekajcie stad, Wasza pomoc takim jak, ja jest bardzo bardzo
potrzebna:-)
pozdrawiam
Corrina napisalam do Ciebie jeszcze w watku "synai only"
maraska
Obserwuj wątek
    • corrina_f1 Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania 08.08.05, 15:15
      Hello Maraska !
      Odpowiem Ci na Twoje pytania wieczorem z domku, jesli nie masz nic przeciwko,
      bo zanosi sie na dluzsze wypracowanie ;)

      pzdr
      Kasia
    • madzia112 Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania 08.08.05, 15:22
      Niedawno byłam na Górze Mojżesza i faktycznie jest to wyczerpująca wycieczka -
      mówię to mając za sobą większość tatrzańskich szlaków. Najgorsza w tym
      wszystkim jest pora - po około 3 godzinnej podroży autokarem , około 2-3 nad
      ranem rozpoczynasz podejście - i jak dla mnie tylko na tym polegal problem. O
      tej porze wszystko w czlowieku krzyczy 'spać' a nie wchodzić na górę ;) Jeśli
      czytałas relację Corriny to wiesz, ze większą część trasy można bez problemu
      pokonać na wielbłądzie (ok.50 LE ), aż do schodow pokutnych , gdzie dalej już
      tylko na piechotę. I ten odcinek porównałabym do podejscia nad Czarny Staw pod
      Rysami spod Morskiego Oka. Może nawet trochę łagodniejszy. Ludzi dużo na
      szczycie ale naprawdę warto. Dla widoków ale i dla ducha przede wszystkim.
      Zawrócić zawsze można i bez problemu poczekać z przewodnikami koło klasztoru.
      Mówisz o osobie po 60... Cóż to zależy od indywidualnej kondycji. Widzialam
      osoby w tym wieku, ale to musi byc ktoś wprawiony w chodzenieu po górach. Nie
      musi się iść 'na komendę' równym tempem z całą grupą. Można swoim rytmem, byle
      zdążyć przed wschodem słonca :)
      • Gość: Maraska Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 15:32
        Dziewczyny dziekuje na razie
        corrina nie ma problemu juz sie ciesz na wypracowanie:-)
        pozdrawiam
        maraska
      • madzia112 Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania 08.08.05, 15:33
        A, i jeszcze jedno - teraz, w najcieplejszym czasie, w nocy przy klasztorze
        było 20 stopni, a na szczycie tylko 16 - przydal się poarek i coś od wiatru.
        Mogę Ci podeslać fotki jak podasz adres.

        Co do Ras Mohamed - tyle się mówi, że w Morzu Czerwonym utopić się nie da bo
        jest taka wyporność. I dużo w tym prawdy - wystarczy położyć się na wodzie i
        plywasz jak materac dmuchany ;), ale warunek jest jeden - nie możesz się bać
        wody ! Bo pływając z maską i fajką, na pełnym morzu ( a tak jest na takich
        wycieczkach )musisz być przygotowana na rożne sytuacje - np. maska zacznie Ci
        przeciekać i woda zacznie wlatywać do nosa, do fajki wleci trochę wody i trzeba
        ją energicznie wydmuchnąć bo inaczej pociągniesz spory łyk słonego świństwa..
        Tego typu rzeczy zdarzają się najczęściej. I wtedy nie wolno panikaować bo i w
        Morzu Czerwonym zachłysnąć się wodą można...Możesz wypożyczyć kamizelkę
        ratunkową która pozwoli Ci na swobodniejsze manewry w wodzie bez nerwow -
        możesz zdjąć maskę, wypluć wodę itp, głowę mając ciągle na powierzchni.
        Powtarzam , to są rady dla niepewneych swoich umiejętności pływackich. A
        najlepiej spróbować swoich sil przy plaży hotelowej i wtedy podjąć decyzję.

        A przy okazji - Kasiu ! trochę rzadko tu ostatnio zaglądasz :(...Pozdrowionka !
        Magda
    • dunia77 Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania 08.08.05, 16:01
      > - czy osoba z lekiem wysokosci, ktora boi sie chodzi po gorach w Polsce ma sie
      > tam ladowac???

      Moim zdaniem, nie.

      > - jak w ogole faktycznie z trudnoscia tego wspinania sie na gore, czy mozna to
      > przyrownac do jakiegos szlaku w naszych np Tatrach??

      Pierwsza czesc trasy to jest latwa "autostrada", cos jak szlak do Morskiego Oka,
      te czesc mozna pokonac na wielbladach. Ostatnia czesc drogi (slynne schody) moze
      byc dosc meczaca.

      > czy osoby w wieku kolo 60
      > dadza rade?

      Zalezy od tego, w jakiej sa formie. Moj tesc skonczyl 70 lat, nadal jest
      instruktorem narciarskim w Alpach i wszedlby na te gore szybciej ode mnie :-)

      > - czy jesli sie juz decyduja i nie dadza rady podczas wedrowki moga sie
      > cofnac? schodzi sie ta sama droga???

      Mozna, ale wtedy siedzisz w nocy w srodku pustyni. Nie polecam.

      > schodzi sie ta sama droga???

      Zalezy od przewodnika (drogi sa dwie), ale o ile pamietam, obie gdzies tam sie
      zbiegaja.

      > - no i jeszcze jedno, ja z kolei ze wzgledu na chorobe pomimo tego ze bardzo
      > lubie chodzic po gorach starsznie sie mecze i zabiera mi to duzo wiecej czasu
      > niz wszystkim innym...czy isc???

      I my to mamy wiedziec ?...

      > inaczej czy widoki na gorze faktycznie sa
      > oszalamiajace...

      Mnie sie podobalo, ale nie przesadzajmy. Mozna zyc dalej nie bedac tam ;-)

      > jedna w rodzice. Czy w zwiazku z tym mamy jakies sznase zeby poogladac rafy???
      > wczytuje sie w opisy i zazwyczja do tych raf to ze 300-400 metrow pomostem i
      > dosc gleboko czyli raczje nic z tego...

      Sa hotele (niewiele), w ktorych da sie wejsc do wody z plazy. Polecam forum
      Egipt:Hotele.

      > 3) jeszcze raz pomecze z pogoda. Niby ma byc ponad 20 stopni..ale widzialam
      > zdjecia ludzi ze stycznia to na Gorze Mojzesza w zimowych kurtkach i w
      > sniegu???

      W Polsce na Giewoncie i w Krakowie tez sa inne temperatury, prawda ?

      Ja w tym roku bylam w E. na poczatku marca, woda byla dla mnie za zimna (22-23
      stopnie), w dzien cieplo (o ile nie wial wiatr), wieczorem rzeczywiscie czasem
      trzeba bylo wlozyc dlugie portki.

      • Gość: zibi Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania IP: *.chello.pl 08.08.05, 19:42
        zapomniałas powiedzieć ze tuz przed ostatnim etapem "schody" jesli ktos nie da
        rady moze zostac w ostatnim domku i pijąc kawe zobaczyc ten wschód słonca
        bedąc troche nizej.Tak zrobiło wielu turystów i po wschodzie słonca wróciło te
        samą drogą,nie strasz ludzi ze zostaną sami na środku pustyni pozdrawiam
        • dunia77 Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania 09.08.05, 09:34
          Odnosilam sie tylko do faktu _zawrocenia_ z drogi i wrocenia do punktu wyjscia.
          Tam bylo po prostu pustkowie.
          Natomiast uwazam za bezsensowne wchodzic po nocy pod gore, zeby zrezygnowac w
          najlepszym momencie (przed schodami).
      • madzia112 Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania 08.08.05, 19:46
        Zejść z G. Mojżesza można alternatywną drogą, tzw. pokutną - jest krótsza i
        przewodnicy mówią że bardziej męcząca - jak dla mnie była łatwa, tylko zamiast
        szeroką, lekko opadająca w dół drogą idziesz po skalnych stopniach ( a to nie
        są takie normalene schody ;) - jedne wyższe, inne niższe, krzywe - jak to w
        górach. Za to widoki ładniejsze i, co ważne teraz, latem, długo idzie się w
        cieniu, natomiast droga którą się wchodziło, lub jechało na wielbłądzie, jest w
        słońcu i jak tylko dosięgną Cię jego promienie poczujesz, ze i o 7 rano można
        sobie nos przypiec ;). Jak ktoś już zupełnie opadł z sił, to nawet zjechac w
        dół można na wielbłądzie - propozycję wielbłądziej taksówki będziesz miała co
        kilkadziesiąt metrów. Zejść też można własnym tempem - przewodnik ustala
        godzinę zbiórki pod klasztorem i grupa czeka aż wszyscy się zbiorą.
        • madzia112 Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania 08.08.05, 19:48
          Dokładnie Zibi, zapomniałam dodać , że po drodze jest kilka kafeterii
          beduińskich gdzie można spokojnie poczekać. Nie ma mowy o żadnym pozostaniu na
          środku pustyni - no chyba że ktoś schodząc chciałby na piechotę wracać do
          Sharm ;))
    • corrina_f1 Góra Mojżesza etc 08.08.05, 21:26
      Olaboga, i co ja jeszcze mogę dodać ? Poprzednicy wyczerpali temat tak
      skutecznie ! :)


      - czy osoba z lekiem wysokosci, ktora boi sie chodzi po gorach w Polsce ma sie
      tam ladowac???

      Powiem tak - ja bym w takiej sytuacji nie poszła. Sama nie mam lęku wysokości,
      ale bywają sytuacje, w których czuję się powiedzmy.. niekomfortowo. Na G.
      Mojżesza, szczególnie w wyższych partiach było kilka takich momentów. Ale może
      namiastka tej niepewności była bardziej związana z tym, że na górę wchodzi się
      w nocy, po ciemku a latareczka, którą mieliśmy (nie zapomnijcie o swoich i
      zapasie baterii !!!) ledwo oświetlała drogę..

      - jak w ogole faktycznie z trudnoscia tego wspinania sie na gore, czy mozna to
      przyrownac do jakiegos szlaku w naszych np Tatrach?? czy osoby w wieku kolo 60
      dadza rade?

      Cóż, na G.M. wchodzi każdego dnia masa pielgrzymek i wiadomo, że wśród
      pielgrzymów są ludzie w bardzo różnym wieku, od szkrabów na plecach rodziców po
      emerytów. Wszystko zależy od kondycji. Nie należy zapominać, że to jednak kilka
      godzin wspinaczki, i jeszcze raz powtarzam, ciemności bynajmniej nie ułatwiają
      tego zadania..
      Po prostu trzeba liczyć siły na zamiary, jeśli czegoś nie jest się pewnym,
      lepiej nie ryzykować, w końcu to jednak góry.. Ale bynajmniej nie namawiam do
      rezygnowania ! :)

      - czy jesli sie juz decyduja i nie dadza rady podczas wedrowki moga sie
      cofnac? schodzi sie ta sama droga???

      Zasadniczo tą samą, zależy, w którym momencie by odpadli, ale najcięższy jest
      ostatni kawałek czyli słynne schody, a to akurat relatywnie nie jest już długi
      odcinek, jednak bardzo męczący ze względu na stromość schodów. Nie widziałam
      osób zawracających, a jeśli ktoś chciałby oszczędzić siły na ten ostatni
      odcinek, to moim zdaniem mimo wszystko warto wziąć wielbłąda. Wydatek 50 LE to
      raptem 30 zł, jak się potargować, można ponoć zejść do 30 LE. I moja rada,
      jeśli już brać wielbłada, to od samego dołu, czyli początku. Oni potem się za
      Tobą wloką z tymi zwierzakami praktycznie do schodów i wsiąść można w każej
      chwili, sęk w tym, że nie chcą wtedy za bardzo schodzić z ceny, więc jak już
      płacić, to moim zdaniem za całą trasę (tą dostępną dla cameli).

      - no i jeszcze jedno, ja z kolei ze wzgledu na chorobe pomimo tego ze bardzo
      lubie chodzic po gorach starsznie sie mecze i zabiera mi to duzo wiecej czasu
      niz wszystkim innym...czy isc??? inaczej czy widoki na gorze faktycznie sa
      oszalamiajace...bo zdjae sie corrina pisala ze tlumy, ze nie bylo wolnego
      miejsca, ze sie nawet lekko rozczarowala, wiec moze dac sobie spokoj i sie nie
      meczyci obejrzec pozniej na fotkach u meza???

      No owszem, ja się rozczarowałam i swoje odczucia dokładnie opisałam w tamtych
      wspomnieniach. Zdecydowanie większe wrażenie zrobiły na mnie widoki już o
      poranku, kiedy schodziłam do Św. Katarzyny. Sam wschód jakoś tego dnia nie
      wyszedł, a tłumy faktycznie zepsuły głębsze przeżycia.. .:-/
      A tu troche fotek z tej wyprawy :
      www.pbase.com/corrina/gebel_musa_mt_moses_&page=all
      - i jeszcze do corriny chyba Wy jechaliscie prywatnym samochodem???
      taksowka??? czy to z biura mozna tez tak sobie zalatwic???

      Tak, jechaliśmy ze znajomym kierowcą, to było auto wypożyczone razem z nim ;)
      Z biura znajdującego się w hotelu Amar Sina. Mieliśmy jechać w 4 osoby,
      niestety "znajomi" się wykruszyli w ostatniej chwili i w efekcie nieco
      przepłaciliśmy, bo zdaje się było to 60 USD. Ale z pewnością podobny i znacznie
      tańszy interes można ubić z lokalnym taksówkarzem. Warto pogadać z kilkoma żeby
      porównać ceny.


      3) jeszcze raz pomecze z pogoda. Niby ma byc ponad 20 stopni..ale widzialam
      zdjecia ludzi ze stycznia to na Gorze Mojzesza w zimowych kurtkach i w
      sniegu??? A bodajze pc_maniak pisales ze uciekaliscie wieczorem do hotelu bo
      bylo zimno, podczas wyjazdu do Luksoru... Jeny to jak z ta pogoda, bede mogla
      sie opalac, pomoczy sie w odzie? chodzi w krotkim rekawku???
      Czy jest tak ze zima niektore wycieczki sa nieaktualne ze wzgledu na pogode
      wlasnie???

      Spokojnie w zimie też odbywają się wycieczki na G.M. i to jest dopiero
      niesamowite przeżycie, kiedy na szczycie leży śnieg ! :)
      Nie bardzo kojarzę, kiedy miałaś jechać. Ja byłam w październiku w Tunezji,
      trochę inny klimat, ale jednak upały były wtedy jak się patrzy :)

      No to chyba tyle ode mnie. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, wal śmiało :)

      A tak w ogóle to proponuję od czasu do czasu ten wątek podrzucać do góry, bo
      padło tu wiele cennych wskazówek z pewnością przydatnych innym na przyszłość :)

      pzdr
      Kasia
    • miriam_73 Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania 08.08.05, 21:38
      Ja jeszcz dodam dwa słowa.
      Jeśli boisz się wody, to dobrym rozwiązaniem jest zakup, nawet w Polsce, takich
      dmuchanych rękawków, jak dla dzieci. Wtedy możesz się poczuć pewniej i nie
      liczyć na kamozlekę na statku, bo tych nie zawsze wystarcza dla wszystkich
      chętnych. Zima woda może byc zimna zwłaszcza na otwartym morzu, w zatokach jest
      inaczej. Ciepłe rzeczy przydają się nie tylko na eskapady typu Góra Mojżesza,
      ale też nawet na wieczór, po potrafi bardzo zimno wiać od morza.
      Co do Góry Mojżesza, radzę jechać na wielbłądzie od samego dołu, natomiast
      zdeydowanie zejście jest ciekawsze niż szutrową ściżką dla wielbłądów
      wspomnianym już wyżej "skrótem", od żródła Eliasza schodami w dół do klasztoru
      (stopnie są bardzo nieregularne!). Męczące, ale "grzechu warte".
    • Gość: Maraska Re: Do pc_maniaka, corriny_1 i innych Egiptomania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:37
      Boszszsz corrina jakie zdjecia!!! Rewelacja, kurcze no pewnie ze tam musze
      wlezc... najwyzej wjade na jakims camelu:-)

      Bardzo bardzo Wam dziekuje za rady...Dunii za lekka zlosliwosc:-) jak o tej
      pustynii przeczyatlam to mnie troszke zatchnelo...ale przy nastepnych postach
      przeszlo.

      madzia jasne ze sie bardzo uciesz na wszelkie zdjecia
      bebicka@o2.pl
      z gory dziekuje

      Lek wysokosci ma moja mama, za gorami nie przepada nie bede jej ciagac. tym
      bardziej ze z ta kondycja u niej nie najlepiej
    • Gość: Maraska ups za szybko wyslalam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:43
      kontynuujac corrina pomysle z ta taksowka tym bardziej ze pewnie w 3 sztuki
      bedziemy a ja nie lubie autokarowych wyprawa itp. Zobaczymy.
      A informacji szczegolowych z Was nawyciagalam bo wlasnie jestem taka meczaco
      dokladna. Nie lubie czegos nie wiedziec, domyslac sie:-)
      Mam nadzieje ze jeszcze komus te informacje sie przydadza. Pewnie jak mi cos
      przyjdzie do glowy to bede meczyc dalej, kurcze jeszcze nawet Kairu nie
      "ruszylam":-)
      W kazdym razie dziekuje bardzo wiem teraz czego sie spodziewac i na co
      decydowac. nadal troche mam obawy co do plywania, ja sie chyba faktycznie boje
      wody, poza moim nieuctwem... moze faktycznie ten podwodny statek, wiem ze to nie
      to samo, ale zawsze cos... ech albo moze szybko sie trzeba nauczyc. W koncu
      jeszcze mam pare miesiecy:-)
      pozdrawiam serdecznie
      Maraska
      • madzia112 Re: ups za szybko wyslalam 08.08.05, 23:36
        Maraska, fotki poszły :)

        M.
    • ocean.absurdu jeszcze parę slów 09.08.05, 11:48
      1. Góra Mojżesza - przedmówcy chyba wyczerpali temat, zgadzam się że osoba nie
      mająca solidnego doświadczenia w pokonywaniu tras tatrzańskich i zlękiem
      wysokości raczej nie ma się tam po co pchać - będzie to naprawdę męczące i
      bardzo stresujące - często mijalem osoby dopingowane przez mężów czy zony,
      zataczające się ze zmęczenia, kurczowo trzymające się skaly itp. To ma być w
      końcu przyjemność... Trasy są dwie - wielblądzia i tzw. schody do klasztoru,
      obydwie lączą się przed szczytem i okolo 1/3 calej trasy od klasztoru to bardzo
      strome podejście wykutymi stopniami - podobnie jak w Tatrach. Widoki na górze
      są zdecydowanie oszalamiające - ale z tym tak jak z pojęciem piękna - nie
      istnieje obiektywne, chyba że rozpatrujemy go w kategoriach greckich - tj.
      harmonii - a tam faktycznie jest harmonijnie :) - kontrast czerwonej skaly i
      blękitu (oczywiscie jak trafisz na pogode). Mnie to miejsce zawsze urzeka, mimo
      że bylem tam już wiele razy :) Możesz oczywiście zaczekać przed klasztorem na
      samym dole - nie zgodzę się że będziesz skazana na "samotność na pustyni" :)
      Przy klasztorze jest szereg sklepików i kawiarenka otwarta calą dobę, jest tam
      zawsze sporo turystów, którzy decyduja się zaczekać na znajomych i rodziny pod
      klasztorem. Swobodnie możesz wynająć tam taksówkę, albo busa - jeśli zbierzesz
      znajomych z hotelu to spokojnie za ok. 85$ wynajmiesz 12-14 osobowego busa na
      calą dobę - warto się zatrzymać wracając do SHS w Dahab na obiad i zakupy,
      taksówkę powinnaś wynająć za ok. 40$. Wynajmiesz to bez problemu na ulicy,
      ewentualnie jest kilku przewoźników - np. Abanoub Travel, Uranus, poszukaj
      busów z nalepkami na bokach, ale część busów "niebieskich" też ma licencję na
      Katarzynę.
      2. Ras Mohammed - powszechnie uznawane ze napiękniejsze miejsce nurkowe w
      okolicach Sharm - jako przewodnik nurkowy oczywiscie sie z tym zgadzam (Shark -
      Yolanda) to faktycznie jeden z topów nurkowych Morza Czerwonego, ale największe
      atrakcje Ras Mohammed to korale miękkie, lawice barrakud, żolwie, wielkie
      tuńczyki a te atrakcje nie są dostępne raczej dla snorkellingowców (tj.
      plywających po powierzchniz maską). Miejsca gdzie plywa się z maską i fajką to
      zatoki - Marsa Bareika i Marsa Ghaslani, czasami lodzi zabierają ludzi nad
      miejsce zwane Jackfish Alley. Powiem wprost - to chwyt marketingowy - zycie
      podwodne w tych miejscach to naprawde nic szczegolnego w porownaniu z
      niektorymi miejscami nurkowymi polozonymi przy hotelach. Dodam jeszcze tylko że
      nie ma tam lagodnych zejść i piaseczku, tylko ściany opadające na kilkaset
      metrów, do tego silne prądy. Najwięcej "wypadków nurkowych" w okolicach SSH to
      zawaly serca osób plywających po powierzchni. Nie polecam tego miejsca jesli
      nie umiesz plywac - raczej sugerowalbym poprobowanie w kamizelce przy plazy
      hotelowej, albo... - tak naprawde uwazam, ze najpiekniejszym miejscem do
      snorkellingu w okolicach SSH jest park Nabq - rafy tam wystepujące sa naprawdę
      dziewicze, tak pięknych korali w Egipcie nie spotkasz nigdzie poza dalekim
      poludniem, lagodne zejscie do wody, niewielkie glebokosci i piekna okolica.
      3. Pogoda - w zimie na gorze Mojzesza jest faktycznie ponizej zera - ale ostre
      powietrze to tez lepsza widocznosc i piekniejsze plenery do fotografii, zimą
      najlepiej zwiedzac Egipt. Pomoczyc sie mozna, w ciagu dnia tez w krotkim
      rekawku pochodzisz, ale wieczorem trzeba narzucic polarek.
      Pozdrawiam!
      • Gość: Maraska Re: jeszcze parę slów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 15:04
        Jeszcze raz bardzo dziekuja
        Kazda rada jest cenna:-)
        Ale mam jeszcze pytania ktore mi sie nasunely. Jak juz wezme taksowke, czy jest
        sznasa zeby pojedzic gdzies poza miejsca gdzie jada autokary? Czy w ogole sa
        takie miejsca w okolicy warte "nadrobionej"drogi:-)
        I po 2) czy moglbys podac nazwy tych hoteli, przy ktorych dla takich jak ja
        "doskonalych plywakow" sa warunki zeby chociaz cos z rafy podejrzec??
        pozdrawiam
        Maraska
        • Gość: Turysta Re: jeszcze parę slów IP: *.toya.net.pl 09.08.05, 15:27
          > Ale mam jeszcze pytania ktore mi sie nasunely. Jak juz wezme taksowke, czy
          jest
          > sznasa zeby pojedzic gdzies poza miejsca gdzie jada autokary? Czy w ogole sa
          > takie miejsca w okolicy warte "nadrobionej"drogi:-)

          Nie widzę przeciwwskazań.

          Jedynym miejscem, które zaleca się w Egipcie by zwiedzać WYŁĄCZNIE W KONWOJACH
          (jak zresztą pisał o tym PC_Maniak), to Środkowy Egipt, powyżej Luksoru.
          Jest to bardzo biedna część kraju, która po atakach terrorystycznych w latach
          90-tych została przez Mubaraka odcięta całkowicie od zysków turystyki, gdyż to
          stamtąd wywodzili się najwięksi awanturnicy. Mają o to teraz pretensje do
          samych turystów, co jest absurdem samym w sobie, ale cóż począć, mentalności
          pewnych ludzi się nie zmieni.
          • madzia112 Re: jeszcze parę slów 09.08.05, 15:37
            Otóż to, nie trzeba wcale wybierać się na Ras Mohamed, można na przykład
            zatrzymać się w hotelu El Faraana ( nota bene bardzo fajnym hotelu ) i mieć o
            rzut beretem takie rafy, że dnia nie starcza aby się tym wszystkim nacieszyć.
            Codziennie jachty przywożą tam snurkujących i nurków - nieraz naliczyłam z 15
            łodzi, a o czymś to zapewne świadczy. Zainteresowanym polecam między innymi
            moja relację z pobytu w tym hotelu, w dziale Egipt-hotele.
        • ocean.absurdu Re: jeszcze parę slów 09.08.05, 15:41
          No problemo :)
          Oczywiście że tak - autokar jedzie SSH - św. Katarzyna - SSH, ja jadąc kiedyś
          wynajętym busem prosilem kierowcę co kilka kilometrów na przystanki w środku
          pustyni w celu robienia fotek, tam są naprawdę piekne miejsca.
          Ostatnio zrobilem bardzo ciekawą trasę motorem - wyjechalem z SSH wieczorem,
          potem przystanek w Dahab na kawę, a nastepnie do św. Katarzyny i wyjście na
          Gebel Musa, wracając możesz np. pojechać z Katarzyny na zachód - tyle samo km
          co i przez Dahab i po drodze mozna zobaczyć malą oazę i koniecznie zatrzymać
          się w El Tur - typowym arabskim mieście, nie znajdziesz tam turystów i będziesz
          wzbudzać malą sensację w mieście, zobaczysz tam na ulicach prawdziwy Egipt, nie
          ten z kurortów. Druga opcja to powrót tą samą trasą i przystanek przy tzw.
          bialej pustyni - rozpoznasz ją po wielkiej lasze piachu po lewej stronie i
          malej osadzie beduińskiej z wielblądami po prawej - to piękne miejsce i warto
          zostawić na chwilę taksówkarza i wynająć tam kierowcę z pick-upem zaglębiając
          się w pustynię. Slyszalem też, że wtym rejonie znajdują się skaly z rysunkami
          Nabateńczyków - tych od Petry :), ale sam jeszcze ich nie widzialem. Po drodze
          obowiazkowy przystanek w Dahab i powrot do SSH.
          Jest jeszcze swiatynia Serabit el Khanem - na polnoc od El Tur i nieco wglab
          ladu, ale tam nie dotrzesz raczej taksowką, chyba ze wynajmiecie jeepa z
          kierowca i oczywiscie Kolorowy kanion niedaleko Nuweiby (ale to juz kawalek od
          trasy i o tej porze roku nie warto sie tam pchac, chyba ze zima), ale tam
          rowniez nie dojedziesz busem ani taksowka, wylacznie jeepem.
          Polecam pod tym względem Club Farane - lagodne zejscie do wody z piaseczkiem i
          potem labirynt rafy od glebokosci 1,5 metra, za krawedzia rafy tez nie jest
          gleboko - dno jest na 4-5m. Mozna tam spotkac czesto lawice malych barrakud, od
          czasu do czasu zolwie i napoleony. Ale naprawde polecam Ci park Nabq, nie
          bedziesz zalowac :)
          Pozdrawiam
      • madzia112 Do ocean.absurdu 09.08.05, 15:32
        Sprawdź swoją pocztę ;)
        pzdr,Magda
        • ocean.absurdu Re: Do ocean.absurdu 09.08.05, 16:02
          Thx, Ty również, proszę :)
          pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka