Dodaj do ulubionych

Czy jedzenie ma płeć?

IP: *.acn.waw.pl 04.11.08, 12:16
wątek z przymrużeniem oka ;-)

przeglądałam Galerię Potraw i w wątku o śledziku
fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,86759141,86759141.html trafiłam na
wypowiedź a-74 'sledzik jest ponoc ulubionym daniem panow... a my tu goscimy
same damy ;-))'

jestem kobietą, śledzika uwielbiam i pewnie nie ja jedyna, ale może są takie
potrawy typowo 'męskie', których nie podalibyście na babski wieczór? i na
odwrót, jedzenie 'kobiece', którego nie wypada proponować mężczyznom? ;-)

co myślicie?
Obserwuj wątek
    • pani.serwusowa Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 14:13
      Moim zdaniem to bzdura. Jesli czegos bym nie podala komus, to tylko
      ze wzgledu na indywidualne preferencje smakowe, a nie plec. Jesli
      mojemu partnerowi przygotowuje cos innego do jedzenia niz dla mnie,
      to wynika to tylko z faktu, ze ja siedze 9 godzin w biurze, a on
      pracuje fizycznie na zewnatrz i potrzebuje zjesc tresciwiej.
    • eeela Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 15:20
      Hmmm, sensu w podziale na jedzenie dla pań i dla panów nie widzę żadnego.
      Natomiast z chęcią mogę pofntazjować na temat płci właściwej samemu jedzeniu (a
      nie jego konsumentowi). Na przykład naleśniki - wbrew językowemu rodzajowi - są
      moim zdaniem żeńskie: okrągłe, delikatne, a jeszcze jak polane syropem klonowym
      albo miodem, to na dodatek słodkie i wilgotne :-) Pieczeń wołowa jest męska:
      duża, ciemna, mięsista. Czyste zupy są żeńskie - przejrzyste i płynne. Gęste
      zupy i gulasze są męskie - z całym ładunkiem siły i kalorii ;-) Zupy-kremy są
      nijakie i bezpłciowe, i dlatego ich nie lubię. O, nieszczęsne zmiksowane smaki,
      odarte ze swojej wyrazistości! ;-P
      • mhr-cs Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 16:04
        jestem na stronie kuchni,
        czy filozofichnej kuchni?
        nigdy w zyciu nie spotkalam czegos takiego
        na calym swiecie,
        kuchnia meska,zenska


        • horpyna4 Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 18:55
          O, przepraszam, ja spotkałam taki podział kiedyś w restauracji
          chińskiej, bodajże w Gdańsku. Podawano tam potrawy "odpowiednie dla
          mężczyzn" i "odpowiednie dla kobiet".
          • eeela Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 19:09
            Super :-) A pamiętasz jakieś przykłady z jednego i drugiego menu?
            • horpyna4 Re: Czy jedzenie ma płeć? 06.11.08, 10:57
              Eeela, niestety, menu nie pamiętam - to było chyba jakieś 10 lat
              temu.
              Ale poszperałam tu i ówdzie, mogę więc uściślić, co to był za lokal
              i gdzie on był. Nie w Gdańsku, jak mi się w pierwszej chwili
              wydawało, tylko w Gdyni, przy ulicy Dworcowej. Nazywał się Chang
              Cheng, czyli Wielki Mur. Być może już nie istnieje, albo zmienił
              nazwę, a może i menu. Jeżeli na forum zagląda ktoś z Gdyni, to może
              pomoże.
              Zresztą taki podział ze względu na płeć odnosił się nie tylko do
              pożywienia, ale również do ziół leczniczych. Taka na przykład babka
              zwyczajna (której liście stosowane są w medycynie ludowej m.in. do
              okładów) uważana była w Chinach za lek dla mężczyzn. Dla kobiet był
              przeznaczony inny gatunek - babka lancetowata.
              • pani.serwusowa Re: Czy jedzenie ma płeć? 08.11.08, 21:05
                A to nie ma cos wspolnego z jing i jang?
          • nekomimimode Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 21:54
            jak w kraju arabskim :|
          • momas Re: Czy jedzenie ma płeć? 06.11.08, 11:01
            o własnie mi sie przypomniałao: w Chinach jest taka potrawa z
            czarnej kury gotowana z ziolami (między innymi z żeńszeniem). I to
            jest potrawa kobieca, bo ma pomagać na różne babskie sprawy :)
            Chińczyk mężczyzna raczej tego nie będzie jadł (bo to dyshonor :) )
            Ale to inna kultura
            :)
      • zemfiroczka Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 22:52
        eeela napisała:
        > Hmmm, sensu w podziale na jedzenie dla pań i dla panów nie widzę żadnego.
        > Natomiast z chęcią mogę pofntazjować na temat płci właściwej samemu jedzeniu (a
        > nie jego konsumentowi). Na przykład naleśniki - wbrew językowemu rodzajowi - są
        > moim zdaniem żeńskie: okrągłe, delikatne, a jeszcze jak polane syropem klonowym
        > albo miodem, to na dodatek słodkie i wilgotne :-) Pieczeń wołowa jest męska:
        > duża, ciemna, mięsista. Czyste zupy są żeńskie - przejrzyste i płynne. Gęste
        > zupy i gulasze są męskie - z całym ładunkiem siły i kalorii ;-) Zupy-kremy są
        > nijakie i bezpłciowe, i dlatego ich nie lubię. O, nieszczęsne zmiksowane smaki,
        > odarte ze swojej wyrazistości! ;-P


        No bardzo mi się to podoba! ;) Czy ja mogę Cię zacytować na historiach?

        pozdrówka!
        • eeela Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 23:05
          Cytuj, ile wlezie, mnie to tylko cieszy :-)
          • zemfiroczka Re: Czy jedzenie ma płeć? 05.11.08, 21:17
            eeela napisała:
            > Cytuj, ile wlezie, mnie to tylko cieszy :-)

            Ok :) Dzięki! :)
    • matylda1001 Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 20:05
      >ale może są takie potrawy typowo 'męskie', których nie podalibyście
      na babski wieczór?<

      Na typowo babski? no to golonka, przynajmniej nie jako danie
      podstawowe.

      >jedzenie 'kobiece', którego nie wypada proponować mężczyznom? ;-)<

      Slodkie ciasta z kremem.




      ----------------------------------------------------------
      Nie cierpię wegetarian bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
      • martvica Re: Czy jedzenie ma płeć? 04.11.08, 21:43
        > >jedzenie 'kobiece', którego nie wypada proponować mężczyznom? ;-)<
        >
        > Slodkie ciasta z kremem.

        A skąd, słupki marchwi i seler naciowy z dipem jogurtowym :P
        • Gość: Madeleine Re: Czy jedzenie ma płeć? IP: *.dsl.mindspring.com 04.11.08, 21:49
          Ja tam golonke bardzo lubie, ale za to nienawidze slodkich tzw. kobiecych
          drinkow, brrr.....
          BTW, odkad mieszkam poza Polska jestem zszokowana ilu facetow uwielbia wszelkie
          makarony i ciastka...takie przeciez niemeskie jedzenie w Polsce.
      • bezsensu70 Re: Czy jedzenie ma płeć? 05.11.08, 09:13
        no to ja już nie wiem kogo w domu mam-chłopa czy podrubę jakąś... bo mój
        wybrałby słodkie ciastko z taką ilością kremu, że ja bym miała odruchy wymiotne.
    • saszenka2 Re: straszny ale to straszny kwas 05.11.08, 00:03
      Pracowałam dzisiaj 14 godzin i myślałam, że już źle widzę albo mam
      omamy, ale naprawdę komuś przyszedł do głowy taki idiotyczny
      podział. Każdy je, co chce i lubi. Nie zauważyłam, żebym ja ze swoim
      mężem jadła co innego ze względu na płeć. Nasze menu się różni ze
      względu na indywidualne preferencje.
      • frau_on_da Re: straszny ale to straszny kwas 06.11.08, 00:00
        saszenka2 napisała:

        > Pracowałam dzisiaj 14 godzin i myślałam, że już źle widzę albo mam
        > omamy, ale naprawdę komuś przyszedł do głowy taki idiotyczny
        > podział.


        idiotyczny?

        juz widze wdziecznosc w oczach dwudziestu chlopa, ktorym na meski wieczor przy piwie i meczu pilki noznej podano zestaw surowek albo slupki warzyw z twarozkiem
        • zdanka1 Re: straszny ale to straszny kwas 08.11.08, 20:23
          A myslisz, ze zobaczyłabys te wdzięcznosc w oczach kobiet>? Bo
          wątpię, aby w oczach kogokolwiek było to jedzenie dobre na wieczór i
          spotkanie towarzyskie, no chyba, ze wazy sie 150 kg, albo ma się 6
          lat.
          • a.nancy Re: straszny ale to straszny kwas 09.11.08, 10:33
            zdanka1 napisała:

            > A myslisz, ze zobaczyłabys te wdzięcznosc w oczach kobiet>? Bo
            > wątpię, aby w oczach kogokolwiek było to jedzenie dobre na wieczór i
            > spotkanie towarzyskie, no chyba, ze wazy sie 150 kg, albo ma się 6
            > lat.

            glupia sprawa...
            ja czasem takie wlasnie przekaski podaje
            i wszyscy chwala ile wlezie, prosza o przepisy na dipy, myslisz ze klamia? jedza
            az im sie uszy trzesa
            wiecej, moj maz uwielbia chrupac takie warzywa z dipami
            a nie jest grubasem (moze wlasnie dzieki temu? ;)))
    • drinkit Re: Czy jedzenie ma płeć? 05.11.08, 12:06
      Jako osoba, ktora ma wielka niechec do dzielenia rzeczy czy zachowan
      na meskie i damskie odpowiem ze nie. Ja kocham zakaski pod wodke a
      jednoczesnie lubie delikatne potrawy. Lubie po prostu wszystko. Ale
      zauwazylam, ze lwia czesc moich kolezanek reaguje skrzywieniem
      twarzy i okrzykiem "bleee" na takie rzeczy jak: boczek, smalec,
      śledzie, owoce morza, galaretka czy kielbasa. Nie musze chyba
      dodawac ze irytuje mnie to.
    • bene_gesserit Re: Czy jedzenie ma płeć? 05.11.08, 21:21
      Od kiedy przeczytalam ten watek, kojarzy mi sie nieodparcie z
      surowa watrobka, ktora uwiodla Portnoya. Chyba najbardziej dosadne
      uplciowienie jedzenia.
      • zemfiroczka Re: Czy jedzenie ma płeć? 05.11.08, 21:40
        bene_gesserit napisała:

        > Od kiedy przeczytalam ten watek, kojarzy mi sie nieodparcie z
        > surowa watrobka, ktora uwiodla Portnoya. Chyba najbardziej dosadne
        > uplciowienie jedzenia.
        >

        heh, dopiero co skończyłam czytać Rotha... ;)
        • bene_gesserit Re: Czy jedzenie ma płeć? 05.11.08, 21:43
          I mozesz spojrzec na watrobke? :)
          • zemfiroczka Re: Czy jedzenie ma płeć? 13.11.08, 18:59
            bene_gesserit napisała:

            > I mozesz spojrzec na watrobke? :)

            No właśnie jej nie jadam ;)
      • alinka_li Re: Czy jedzenie ma płeć? 09.11.08, 22:39
        Hehehe, bardzo dawno to czytałam, treść już uleciała, ale TO pamiętam:)
        A co do podziału: też jestem bardzo rozważna przy dzieleniu czegokolwiek na
        właściwe dla jednej czy drugiej płci, ale tu chyba jakieś stereotypy też
        istnieją: mężczyźni to golonka, bigos, wódka, śledź; kobieta: ciasta, sałaty,
        woda mineralna, kawa...
        Dodam tylko, że nie wiem w takim razie, kto w moim domy portki nosi;)
        Przejmującym się tematem zwracam uwagę, że autorka zaznaczyła, że to wątek
        humorystyczny:)
    • a74-7 Re: Czy jedzenie ma płeć? 05.11.08, 21:56
      madeleine napisala:
      za to nienawidze slodkich tzw. kobiecych
      drinkow, brrr.....
      A koktail na przyklad ?Do jakiej grupy zaliczyc = dla panow czy
      pan?
      Kiedys panie byly "portretowane" ze szklaneczka ,slomka i kolorowa
      parasolka :)...

      Ale po filmie z meskim Tom Cruise- ...stereotypy jeszcze bardziej
      polegly...
      • salsadura Re: Czy jedzenie ma płeć? 05.11.08, 22:55
        A co powiecie o piwie ze slomka;-)?Ze o soku malinowym,czy tez innym
        nie wspomne..?
        • frau_on_da Re: Czy jedzenie ma płeć? 06.11.08, 00:05
          picie piwa przez slomke nie jest dla mnie niemeskie
          jest ..dziwne :-)
          a piwo z sokiem jest zwyczajnie niedobre

          albo piwo albo sok
          a jak slomka, to tylko do long drinkow
          • bene_gesserit Re: Czy jedzenie ma płeć? 06.11.08, 00:29
            Picie piwa przez slomke ma konkretny cel: upic sie jak najmniejszym
            kosztem. Im wolniej sie pije nawet niskoprocentowe trunki, tym
            bardziej zwieksza sie mozliwosc lekkiego upojenia.
            • aga-aa cel, ale czesto nieświadomy 06.11.08, 07:17
              ja piję piwo przez słomkę, nie dla tego że chcę się upić niskim kosztem, a
              dlatego że lubię je pić małymi łyczkami, a bez rurki nie potrafię ;)
            • salsadura Re: Czy jedzenie ma płeć? 06.11.08, 10:04
              Bene,to nie tak.Ja b.lubie w ogrodkach na rynku w Krakowie(i nie
              tylko)obserwowac mlode zazwyczaj panienki,pijace piwo z sokiem przez
              slomke...Zawsze mnie to w dobry humor wprowadza;-).Mysle,ze one
              mysla,ze to piwo,ktore takie jest wlasnie raczej meskie i brzydko
              pachnace(dla takich slicznych i wyperfumowanych ponad miare
              panienek) w ten sposob staje sie bardziej...chyba wlasnie
              kobiece...Mam nadzieje,ze rozumiesz moj tok myslenia:-).Troszke sie
              tylko irytuje,gdy przy zamawianiu piwa kelnerka pyta,czy ze slomka i
              sokiem,albo,co gorsza,wtyka mi te slomke bez pytania:-/.Pierwszy raz
              cos takiego spotkalo mnie z 5lat temu w Wwie,kolezanka tam
              mieszkajaca powiedziala,ze tu to normalne i dlatego urobilam sobie
              teorie,ze to "wyrafinowanie" ze stolycy przyszlo;-).Ale upierac sie
              nie bede,pozdrawiam.
              • Gość: ania_m Re: Czy jedzenie ma płeć? IP: *.pools.arcor-ip.net 06.11.08, 10:41
                no chyba nie problem slomke z piwa z sokiem wyjac? ;)
                niemiecki smakosz piwa chyba by sie przewrocil na widok naszego wynalazku, choc
                w berlinie podaja berliner weiße mit schuss z syropem malinowym i zielonym
                waldmeister. de.wikipedia.org/wiki/Berliner_Wei%C3%9Fe
                faktycznie, chyba nigdy nie widzialam w polsce faceta pijacego cos takiego.
                musze sie jednak przyznac, ze latem pijam, rzadko, bo rzadko, ale pijam. i to
                przez slomke :D
                • salsadura Re: Czy jedzenie ma płeć? 06.11.08, 14:44
                  Czy ja napisalam,ze pijam piwo z sokiem:-O?Bron Boze!Ani z
                  sokiem,ani przez slomke!:-)
              • zdanka1 Re: Czy jedzenie ma płeć? 08.11.08, 20:33
                Piwo z sokiem to nie jest piwo, ale coś a'la kapusta kiszona z
                dzemem czyli wymiotnik :)

                Ale tutaj chciałam się wciać w watek i dodać, ze wiele osób prosi o
                piwo z sokiem z dość przyziemnych powodow - piwo z nalewaka
                niejednokrotnie nie ma nic wspólnego ze smakiem porządnego piwa, ale
                to lekko podkwasniały napój powodujący problemy zoładkowe. Dotyczy
                to zwłaszcza ogródków. Założe sie, ze kazdy kto jako tako odróznia
                smaki piwa nie raz nie dwa biorac pierwszy łyk czegos takiego, od
                razu mysli - przecież to nie jest na pewno ( tu wpisz nazwę marki)
    • jurek.powiatowy Re: Czy jedzenie ma płeć? 08.11.08, 18:35
      Śledzik jako zakąska pod wódeczkę to rzeczywiście domena mężczyzn;) Panie mogą
      sobie pić likierek i zajadać się winogronem;)
      • mhr-cs Re: Czy jedzenie ma płeć? 09.11.08, 09:55
        jurek.powiatowy napisał:

        > Śledzik jako zakąska pod wódeczkę to rzeczywiście domena
        mężczyzn;) Panie mogą
        > sobie pić likierek i zajadać się winogronem;)
        >
        no to bym komus dala,jak bym nie dostala sledzika,
        wszystko jedno czy z nia czy bez niej,
    • Gość: Arnika Re: Czy jedzenie ma płeć? TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.08, 19:14
      Jablko ma plec. Mozna poznac po wyrwaniu ogonka. Jezeli zostanie
      kikut ogonka - chlopak. Jezeli wyjdzie caly ogonek - dziewczyna. :-)
    • mathias_sammer Re: Czy jedzenie ma płeć? 09.11.08, 13:11
      taaaak! najpiekniejsza na swiecie!:-)
      m.s.
    • Gość: Marek Whisky uchodzi za "męski" trunek IP: 213.101.244.* 09.11.08, 16:03
      Ale znam kobiete ktora nie tylko lubi, ale i potrafi odroznic dobra whisky od bardzo dobrej (i mowie o gatunkach ktore piła pierwszy raz).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka