-
Mam przerysowane auto. Nie wiem czy ktoś zahaczył o mnie czy ja o kogoś.... czy w ogóle można przerysować sobie/komuś auto nie zauważając tego? zdarzyło się to którejś z Was? Mąż twierdzi patrząc na szkodę, że to raczej nasze auto trafiło coś a ja bez ściemniania nie mam pojęcia jak to sie stało...Auto stało w róznych miejscach , ja bym pewnie tego jeszcze długi czas nie zauważyła bo nie zwracam uwagi ale mąż twierdzi, że w ciągu ostatnich 2-3 dni musiało się stać bo on by zauważył. Częśc mie...
-
Czy jako nowoczesne kobiety same zajmujecie się naprawami i innymi "interwencjami" dot.auta?
Czy raczej "zdejmuje wam z barków" ten ciężar mąż, udostępniając autko sprawne, z wymienionymi oponami, zrobionym przeglądem, opłaconym ubezpieczeniem i eee...hmm...zatankowane?
Czy musicie same ogarniać ten temat czy raczej możecie liczyć na męża?
-
Czy waszym zdaniem naprawdę ważne jest jakim autem kto jeździ? Czy to naprawdę takie istotne?
Tak mnie naszło po wątku o starym Lexusie i nowej Kii.
Dla mnie to nie jest żadną miarą statusu materialnego takiego posiadacza.
Jeśli kogoś stać, ma ładny dom, to ładne auto ok, ale mieszkać w bloku w ciasnym mieszkanku i jeździć wypasionym autem to jakaś porażka.
Ja wolę gotówkę, która ewentualnie miałaby pójść na auto przeznaczyć na zakup działki, ewentualnie na zakup niewielkiego mieszkan...
-
Ponieważ moje wstępne koncepcje zostały ocenione jako do bani (każda przez kogo innego, na szczęście :) to uprzejmie proszę o sugestie.
Założenia:
- mam do wydania 70 tysięcy, maksymalnie 80, chętnie 60
- roczny przebieg 25 tys., powiedzmy połowa w trasie do pracy, 1/4 po mieście, 1/4 wyjazdy rodzinne
- drugim autem jest hatchback, wolałabym większe
- niekoniecznie kombi, ale bagażnik na tyle duży, żeby zmieścił się wózek
- a w środku 5 osób w tym 2 foteliki
- jeśli samochód używany,...
-
Kilka tygodni temu rano, spiesząc się do pracy nie mogłam otworzyć auta. Powód: sąsiad zaparkował tak blisko moich drzwi (od strony kierowcy) że nie sposób się przecisnąć. Wściekła zostawiłam mu kartkę za szybą, aby nie parkował tak blisko. Do auta dostałam się wsiadając z drugiej strony.
Dziś rano sytuacja się powtórzyła. Córka siedziała już w foteliku z przodu, przypięła się pasem, ja próbowałam się wcisnąć ze swojej strony, no niestety, chudziną nie jestem, a gdyby nawet to nie dało się p...
-
Muszę niestety zrobić z tego osobny, kolejny wątek o zmywarce, inaczej nie doczekam się odpowiedzi.
Czym się różni program eco od auto (ta sama temp. 50 stoni eco 2:50 auto 2:30)
czy w 70 stopniach nie zniszczą się teflonowe patelnie czy emaliowane garnki?
Czy ktoś mył w zmywarce chodzież w różyczki?
-
lepsze, drozsze co tam chcecie...
natchnelo mnie po watku o terenowkach, ktorej zreszta NIE mam.
kto z was ma lepsze auto, Wy czy maz?
-
Tak wyjeżdżałam z bramy wjazdowej, że otarłam przednim zderzakiem i lekko bokiem o słupek stalowy :(
Są delikatne rysy na lakierze i mam depresje z tego powodu... To juz kolejne zdarzenie9ostatnio wjechałam w nadkole seicento podczas wyjeżdżania z parkingu=-500zł na naprawę). Tu przynajmniej tylko będzie lakiernik(oby tylko), ale i tak potrzebuję pocieszenia ;(
czy Wam się zdarzają takie wpadki w jeździe?
-
chyba juz kazda rodzina w polsce ma auto. a teraz widze, ze co najmniej 40% kierowcow za kierownica to kobiety. mysle, ze na pewno pan maz nie zasuwa autobusem/tramwajem gdy zona w autku jedzie zatem musza miec tez drugie.
czy to juz standard w polsce?
-
Awanturujecie się, kto ma prowadzić auto?
Bo u nas to podstawowy problem. Małżonek z tych co to uważa, że tylko on najlepiej prowadzi. Ustąpiłam, on jeździ autem do pracy, ma zdecydowanie dalej, więc jakby nie ma o czym gadać. Ale gdy razem gdzieś jedziemy - problem. On uważa, że tylko on powinien prowadzić. Złości się, bo przestawiam ustawienia siedzenia, kierownicy i lusterka, a to dla niego nie do przyjęcia! :D
Bardzo poważnie myślę o zakupie drugiego auta :/
-
Witajcie,
moi znajomi zakupili nowe auto w salonie. On chciał sprawdzać auto dokładnie (w sensie czujnikiem lakieru, czy nie uszkodzony lakier nigdzie), ale ona go powstrzymała mówiąc, że to przecież salon samochodowy, a nie komis i żeby się nie wygłupiał. Więc ustąpił. Po odebraniu, zapłaceniu (auto na raty, więc 1 część wpłacona, pozostałe rozłożone na dwa lata) i wjeździe do garażu, przy dobrym świetle okazało się, że auto przy dwóch błotnikach i drzwiach było malowane - widać lekko inny ...
-
sprzedawałam auto mojej mamy.
jeden kupiec umówił się z nami na 18, a drudzy kupcy mieli być po nim.
teoretycznie ten pierwszy był bardzo napalony.
praktycznie - wisiało mi, komu - ważne było, żeby sprzedać auto w miarę szybko, sprawnie i po dobrej cenie.
no i teraz Ci drudzy kupcy przyjechali wcześniej. tak bez zapowiedzi w zasadzie. akurat byłam w domu u mamy - mama w pracy.
więc im to auto pokazałam, spodobało im się i tadam. kupili bez targowania się zbytniego.
zadzwoniłam wię...
-
Zauważyłam czytając wątki o biedronce że, posiadacz drogiego, luksusowego auta raczej nie powinien sie tam pojawiać. Coś na zasadzie "ma takie auto a kupuje w biedronce" albo że, w biedronce nie kupują tylko biedacy bo same super fury na parkingu.
Jak dla mnie biedronka to sklep jak sklep i nie przyszloby mi do glowy obserwowac czym kto podjezdza. Czy ktos bogaty( a przynajmniej wyglądający na takiego ) robiący zakupy w dyskoncie jest uznawany za skąpca?
Czym ten sklep tak się wyróżnia?
-
250, 300, 350 tys? (sprawdzalam pobieznie na allegro-model, rocznik na oko i troche odjelam)
od kiedy syn poszedl do szkloly zdarza mi sie takie auta widziec. co robi sie aby miec takie auto? moze wlasna firma ale juz pewnie nie skrzynki na bazarze lecz firma projektowa architekta lub po prostu lekarze (no ale nie pierwsi lepsi z byle poradni oczywiscie).
moze tez gangsterzy? ale wygladaja sympatycznie i grzecznie jakby jednak to oni :-)
-
tak :)
w skrócie: miałam auto, którego nie używałam. Bo się bałam jeździć. I tak sobie stało, stało. Nie sprzedałam go, bo bym straciła sporo kasy no i miałam nadzieję, że w końcu się przemogę i zacznę jeździć. Któregoś dnia brat spytał, czy on by sobie mógł pożyczyć. I pożycza codziennie już prawie dwa lata. Oprócz bieżącego tankowania serwisował, dbał itp itd. Ale..któregoś dnia obudziłam się z myślą, że nie mogę być taką ofermą i zapisałam się na jazdy. Instruktor mówi, że dobrze jeżdżę, ...
-
Po odprowadzeniu dziecka do szkoły stoję jeszcze z dwoma mamami pod budynkiem omawiając jeszcze kilka spraw szkolnych.
Podjeżdża o 8.10 pod szkołę auto luxusowe skąd wybiega spóźnione dziecko.
Komentarz jednej mam " no, tak. Tatus bogaty to jak dziecko szkołę zawali to mu tatuś KUPI przepustkę ''.
Wiecie co. Załamana jestem podejściem ludzi do innych ludzi. Czy tylko ja jestem oburzona takim krytycznym spojrzeniem na innych ?
Czy ten tatus powinien spojrzeć na stare auto z komenta...
-
Zastanawiam się czy jak robiłyście kurs prawa jazdy to instruktor zwracał uwagę jak zachowywać się w groźniejszych sytuacjach, co robić gdy wpadnie sie w poślizg, co robić jak na jezdnię wybiegnie jakies zwierzę a wy pędzicie setką, itp. Ja nie dostałam żadnej takiej rady.
Wczoraj pod moimi oknami miał miejsce groźnie wyglądający wypadek. Kierowca wjechał w godzinach szczytu w przystanek pełen ludzi. Wyjechał zza zakrętu, chciał wjechac na jeden pas, który jak się okazało jest zxajęty, ch...
-
To tak przy okazji wygranej w lotto ;)
Chevrolet Tahoe na duże zakupy i wypady do Polski
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/cd/qh/tylq/1x6R0o1EaGBYZOEv7X.jpg[/img]
Na codzienną jazdę Chevrolet Camaro (choć z tyłu mało miejsca na fotelik dziecięcy)
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/cd/qh/tylq/FnSW4Ffx8p4vR2hKDB.jpg[/img]
Kręcą mnie bardzo amerykańskie auta.Uwielbiam bardzo specyficzny dźwięk ośmiocylindrowego silnika,
Żadne tam ferrari czy inne lamborghini.
-
Parę dni temu przeczytałam na tym forum wpis, z którego można było wywnioskować, że toyota yaris, to samochód kiepski, mało bezpieczny i - konkludując - obciachowy.
Prawdziwa ematka posiada samochód kupiony za co najmniej 60 tysięcy zł, brzydzi się yarisami, citroenami c1, volkswagenami up, chevroletami sparkami czy oplami corsa.
Prawdziwa ematka posiada minivana, jeepa albo w najgorszym wypadku combi.
;););)
To było trochę z przymrużeniem. A teraz bardziej serio:
Naprawdę wszystkie...
-
Zdawalam na prawo jazdy 5 lat temu i zdalam za 8 razem , czesto mnie oblewali na placu z nerwow. W nic nie wlozylam tak wiele wysilku jak w nauczenie sie jazdy autem - kosztowalo mnie to sporo pieniedzy i wysilku bo przed kazdym oblanym egazaminem bralam 5-10 godzin jazd.
PO zdaniu prawka okazalo sie, ze nie mam czym jezdzic bo auto trzeba sprzedac bo pieniadze na kredyt potrzebne i tak juz zostalo i trwa 5 lat ze nie jezdze i nie jezdzilam. BYlo to doslowie pare "wycieczek" po prawku i wszy...