Rozwala mi wszystkie plany.
Miałam takie piękne plany, jak ją będę stopniowo przyzwyczajać do samodzielności, wycofując się powolutku z pomocy przy odrabianiu lekcji. Pozwala mi popatrzeć, jak skończy.
Zastanawiałam się, kiedy przestanę nosić jej tornister. Tknąć nie da, chyba że na schodach.
Ostatnio wymyśliłam, że skoro w jej szkole nie pomagają pierwszym klasom dotrzeć na stołówkę, to jak stołówka się już zacznie (na razie jest w remoncie) ja przyjdę wcześniej, wywołam na czas ze świetl...