Forum Zdrowie Psychologia Depresja
ZMIEŃ
      bezradny

    bezradny

    (5 wyników)
    • Bardzo proszę o pomoc.Moja mama ma depresję.Leczy się na nią od lat,bez żadnych efektów,stan się coraz bardziej pogarsza.Kilka ostatnich miesięcy spędziła w szpitalu.Wypuszczają ją,bo udaje,że jest ok,a potem znowu wraca. Do tego doszły zmiany w obrębie płatów czołowych.Nie Alzheimer,lekarze nie wiedza co to.Być może efek długotrwałej depresji.Oprócz stanów całkowitej apatii,poczucia beznadziei i braku sensu życia dochodzą też zaburzenia typu hipochondrycznego(przekonanie o jakiejś...
    • jestem z moim chlopakiem od 3lat.ale nie jest to zwyczajny zwiazek,bo zyjemy w innych miastach.widujemy sie co 2tyg lub troche rzadziej.ale jakos zawsze dawalismy rade i niebylo zle.na pazdziernik tego roku zaplanowalismy ze przeniose sie do niego i bedziemy wreszcie razem.jednak ja przestraszylam sie samodzielnego zycia(mam 19lat)i poprosilam abysmy poczekali 4miesiace.niestety moj chlopak juz tego nie zniosl.na dodatek okazalo sie ze miszkanie ktore mielsimy miec bedzie dopiero w czer...
    • Wszystko mi sie wali. Do tego jeszcze doszła dziś informacja o stanie zdrowia mojej jedynej z babć. Zaczęło sie w jej przypadku od duszności , a teraz sie okazało, że ma stan przedzawałowy i , że lekarz przepisał jej leki i , że będzie musiała iść do szpitala. Boję się, że ją stracę. Nie wiem co dalej będzie. Nie wiem co robić. nie wiem już jak jej pomóc.
    • Bezradna(13)

      Witam Zajrzałam na to forum bo po prostu potrzebuje się wygadać... potrzebuję wsparcia... a na około nikogo... Było juz ok- skończyłam studia i poszłam do pracy... wszystko jakoś szło W domu sie w miare układało... niestety po powrocie z pięcioletnich dziennych okazało się, że zostałam kompletnie sama... w tej chwili nie ma przy mnie nikogo... żadnych znajomych... żadnego chłopaka... nic Wcześniej jak miałam stany depresyjne był ktoś przy mnie... ktoś kto chociaż wysłuchał... w s...
    • Naczytałam się Was przez ostatnie tygodnie, nie mając energii ani odwagi, aby się czynniej dołączyć. Dziś wreszcie to robię, z pewną nieśmiałością, bo na na moje wyczucie jestem starsza od większości. A cierpię tak samo. Co na swój sposób mnie cieszy, bo znaczy, że żyję. Depresja nie jest zarezerwowana dla ludzi do trzydziestki, niestety. Trochę Wam zazdroszczę, że tak się wspieracie i na siebie reagujecie. Mam 40 lat i muszę zacząć życie w nowym miejscu i sama, po 8 latach w inny...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się