-
W moich kochanych Czechach powódź !!!! Jest gorzej niż parę lat temu kiedy powódź nawiedziła Polskę !!!! Nie wiem czy mogę i mam prawo użyć słowa gorzej, bo wystarczy aby jedna rodzina straciła dom i jest to wielka tragedia!!! Ale ja już miałam dziś 4 telefony z Czech od znajomych, którzy zostali z gołymi rękoma. Nie mają nic i szukają pomocy !!!
Moja mama też rano dzwoniła i strasznie się o nich martwię
jest strasznie
Takiej powodzi jeszcze nie było! Teraz jestem cała roztrzęsiona, mam...
-
Jestem taka rozczarowana....swoim mężem i bezradna.
Pierwsze rozczarowanie przyszło kiedy zostawił mnie samą na drugi dzień po
porodzie. Mówiłam mu że potrzebuję kogoś więc przysłał mi swoją mamę, a
przecież nie o to mi chodziło. Tak bardzo potrzebowałam wtedy bliskości. Po
porodzie przestałam czuć się kobietą i tak bardzo chciałam żeby mnie
przytulił a on przez trzy dni mojego pobytu w szpitalu przychodził koło 18
19 i poza buziakiem nawet mnie nie przytulił. Jego mamie powiedziałam, ...
-
opadam z sił, prześladuje mnie strach o dziecko, wyczekuje prawie
natychmiastowej poprawy po podaniu leku
no i nic prawie nie jem, bo przełyk nie chce nic wpuścić
na szczęście nie mam sraczki pod wpływem nerwów, jak moja kolezanka
tak... jestem panikara (mam tego świadomość)
ale czy istnieją matki, które ze stoickim spokojem podchodzą do choroby dziecka?
wydaje mi się, że nie ma takich
po każdym takim incydencie chorobowym tracę co najmniej 2-3kg
-
Mam dwoje dzieci.
Córka ma 6 lat, kiedy się urodziła, moi rodzice zwariowali na
punkcie małej - po prostu oczko w głowie. Młoda rosła, ale sztamę z
dziadkami miała jak mało kto - od chyba 3 roku życia regularnie
miała "nocki" u dziadków, w ustalony dzień tygodnia - taki ich
rytuał.
Pojawił się potem mój syn. Ma obecnie 4 lata. Od poczatku był
traktowany zupełnie inaczej. Kocham moich rodziców, ale widac jak na
dłoni, że małego traktuja surowo, to, co robi jest nie tak. Tłumacza...
-
Moja mała dziś zleciała z łóżka (pierwszy raz). To była chwila nie uwagi.. w
sumie to zamyśliłam się na moment. Kiedy dotarło do mnie że leci zerwałam się
i... Jedyne co potrafiłam zrobić to przytulić małą i powtarzać "ćsiii" .
Teściowa zaczęła biegać szukać lodu, czy czegokolwiek zimnego, obejrzała główkę..
A ja? Nic tule dziecko... podrzucam lekko do góry... i łzy mi lecą... Byłam
taka wystraszona i czułam się taka winna że nie mogłam myśleć...
A co jakby coś się stało.. (??) i nie...
-
Drogie mamy, pisze bo opadam z sił. Zacznę od początku.
Moj 2 letni synek jest chory. Dostaje antybiotyk i z podawaniem go są
straszne cyrki. Mały płacze, kopie, zamyka buzię, wypluwa lekarstwo, krztusi
się i setki innych rzeczy. Ale rozumie jego reakcje, bo to faktycznie jest
obrzybliwe w smaku. Mimo choroby mały jest w dobrej formie. Dziś zaczął
kaszlec i chciałam podać mu syrop. Najpierw na łyżeczce, potem w kieliszku
(plastikowym) ostatecznie strzykawką doustną. Tak histeryzowa...
-
Witam,
piszę w imieniu kolegi, który jest na skraju wyczerpania psychicznego i
fizycznego. Jego żona musi leżeć w łóżku z powodu ciąży zagrożonej, on
pracuje, robi doktorat i usługuje żonie jak umie najlepiej. Ale niestety
ostatnio przeżywa bardzo ciężkie chwile. Żona zarzuca mu nie zajmuje się nią
zależycie, że zapewne nie będzie się umiał zająć ich dzieckiem i że jeśli
ciąża nie zakończy się pomyślnie, będzie to jego wina. Kolega nie wie co
robić, nie wie już co wymyślać na...
-
Kochane dziewczyny! Matki , żony i kochanki.
Co czwartek obiecuję sobie , że nie będę oglądać Centrum Nadziei, bo potem to odchoruję. Co czwartek jednak mój mąż włączy na TVN a ja gapię się razem z nim. I płaczę jak bóbr jaki ten świat jest niesprawiedliwy. Przecież dzieci nie powinny cierpieć!!!!!! One sobie na to nie zasłużyły!!! I wiecie co zawsze wtedy mam wyrzuty sumienia, że narzekam na los. A bo nie mam mieszkania, a bo nie mam pracy, a bo to a bo tamto. Student prawa wyrzuca dziecko b...
-
Witam...
Ja wiem, że temat ten był już poruszany i naprawdę czytałam wcześniejsze posty. Wyszukałam w nich częściową odpowiedź, ale nadal nie rozumiem
Proszę... pomóżcie...
Pracuję w firmie, gdzie co miesiąc są premie tzw. uznaniowe. Dodatkowo co roku jest również premia. Od każdej z nich jest liczona normalna składka zus. Cała! Ja wiem, że zależy to od wewnętrznych ustaleń zakładu (tyle mi powiedziano w kasie), ale nadal tego nie pojmuję... JAK MOŻNA POBIERAĆ SKŁADKĘ ZUS, A PRZY LICZENIU ...