-
Bezradny polityk.
I to wszystko, to już cała, dobitna opinia o kandydacie na
prezydenta naszego miasta.
Te dwa słowa oddają istotę rzeczy, resztę dowodów i uzasadnień można
sobie darować.
Zabrzanie, wybierajmy zaradnego a nie bezradnego!
-
kto liczył na jakiekolwiek zmiany w Zabrzu po wyborach, chyba sie przeliczył -
mijaja dwa miesiace i nic sie nie dzieje - wnioski:
- nic sie nie zmieni a nowa władza konserwuje stary układ
- skuteczni byli tylko na szarfie za smolotem - są bezradni i boją sie podjać
decyzje
- trzecia opcja (oby) - dopiero sie zacznie dziac. Daj Boże!
-
Ostatni przyglądałem się trochę działaniom rady miasta i doszedłęm do
smutnych wniosków. Nie potrafiom się zorganizować, wysówane inicjatywy to
farsa, ględzą i nic z tego nie wynika. Siedzą, zbierają za to pieniądze i to
wszystko.