Przed wczoraj będąc przed naszym balkonem na trawniku zauważam bardzo ładną bezpańską kotkę, która zwykle co ranka wdrapywała się na nasz balkon i siedziała cicho pod drzwiami, albo ciekawie zaglądała przez ono do pokoju. Wyglądała jak zwykły dachowiec, ale była bardzo czysta, spokojna i miała wielce urodną mordkę.
Teraz widzę jak wynurza z wysokiej zielonej trawy na podstrzyżony trawnik. I tu wielkie niemiłe zaskoczenie, - bo jej przednie łapy ciągną za sobą nieruchome tylne łapy wraz z po...