-
Czytam na głównej stronie, że jakiś morderca napisał 140 stronicowy manifest. Breivik też jakąs książkę. Dla mnie hasło "strona podaniowa" zawsze było bezkresną pustynią i zawsze miałem problemy z asertywnością i zmierzaniem do celu. Można by zrobić testy na potencjalnego kilera : sprawdzać mężczyzn, którzy kupują zeszyty w papierniku.
-
Nie mogę pogodzić się z tym, że nie będę miała dzieci.Przeraża mnie
myśl jak dalej będzie wyglądało moje życie. Czuję że przegrałam
swoje życie i to co tak bardzo pragnę jest w moim przypadku
nieosiągalne-macierzyństwo.Nie widzę sensu życia, starania
się.Rozpacz przemawia przeze mnie.
-
przestępcze panstwo polskie ma w dupie, fakt ,o że mając tylko
rencinę się bezdomnego utrzymywało. i ma nosie fakt oczywisty, że
brat nie je i musi się zachrzaniać dzień w dzień, by coś miał do
żarcia - jakoś nikt w szpitalu nie widzi, iż nie ma możliwości
leczenia tabsami bez jedzenia.
-
Kaczyńscy chcą wykończyć.
państwo polskie - szkoda gadac. co wygaduje.
czemu czegoś się ode mnie oczekuje, jak ja o nic nie proszę
polskiego państwa?
a na dodatek ten Anglik zagłodził tyle koni.
no po prostu parabelka. albo magnum.
albo bez telefonu i telewizji.
i wciąż nikt nie widzi, że to tylko układny mundurek, a naprawdę
jest bardzo juz źle.
/bertranda - wal się/
-
"wśód kolorowych falban szukasz piór" - a tychże nigdy nie było.
nie było i nie musiało być wcale - rzecze ta cała Miller. czy oni
wszyscy się sprzysięgli, by człowieka wykończyć ?
help !
tu ma miejsce wykańczanie ludzi!
co tu jest wyprawiane ?
i czemu nie ma Woman i Tauto?
-
film taki.
choć to Amerykanie zrobili, którzy z tendencjami do cukrowania, jednak opowiedzieli prawdziwy scenariusz depresji.
-
czy też często macie tak, że jesienią lęki się nasilają? Depresja to rozumiem, brak słońca ale lęki?
-
-
Jak przyjemnie jest w nocy w całodobowym hipermarkecie, ptaki się budzą i
kwilą fruwając między regałami, (nienawidzę ptasich odgłosów, ale tam jakoś
pasują), pewnie i szczury biegają . Od dzisiaj tylko tak robię zakupy. To jak
wycieczka do lasu.
-
bananowe rodzenstwo ligockich tradycyjnie na kolejnejnej olimpiadzie dupa
wyszorowalo olimpijskie trasy i rynny, nie informujac nawet narodu czy aby na
pewno na tej desce stac umie. jako kadra narodowa zapewne na stypendiach
olimpijskich. warszawski chlopak z robotniczej woli w spodniu sportowym z
talentem do rzutow i fechtunku, oczekuje na stypendium wiezienne bliskie
dozywociu. czy po to panstwo na sport ma lozyc zeby amatorzy sportow
luksusowych swiat sobie zwiedzali? a co z wychowaw...